Tomasz_Lenczewski pisze:Gdyby Pan zadał sobie odrobinę trudu to wiedziałby Pan dzięki internetowi czym się zajmuję i co dokumentuję. W sposó wyimaginowany kreuje Pan szlachtę «czystą” i „nieczystą”. A ona jest jedna w kolejnych zamkniętych etapach historii wyznaczonych w ramach Rzeczypospolitej szlacheckiej i okresu zaborów, kiedy to mocarstwa ościenne gwarantowały tej szlachcie prawa i przywileje. Po 1918 r. prawnie szlachta juź nie istnieje, choć jakieś tam resztki przywilejów prawnych przetrwały na ziemiach wschodnich do połowy lat 30. To są aspekty historyczne i prawne. A Pan dorabia ideologię. Owszem było wywyźszanie się grup szlachty w ramach swego stanu, jak i walka ze szlachtą, ale to juź inne zagadnienia. I oczywiście wartościowanie przez współczesnych speców do których Pan się zalicza, ale cały Pański wywód nie ma nic wspólnego z tematem, który tu jest. Czyli szlachta Królestwa Polskiego, jako w tym przypadku temat pomocniczy do genealogi.
Nie musi pan tak kluczyć, bo sam pan teraz przyznaje, że było tak jak pisałem. Ja piszę po prostu jak było i tyle. Nie ma co się oszukiwać. Nobilitowany bankier to nie szlachcic = rycerz = żołnierz. O ile mieszczanie byli stanem kupieckim i rzemieślniczym, a włościanie stanem roliczym. O tyle szlachta/rycerstwo była stanem "wojskowym" i tak jaką kojarzono. Może pan się nawet nazywać Pobłocki i opowiadać mi godzinami baśnie o "chłopo-niewolnikach". Mnie to nie interesuje. Nie jest pan dla mnie żadnym autorytetem, nie pytałem nawet pana o zdanie, ale życzę wszystkiego dobrego cokolwiek pan tam robi. Niech się pan tak nie obraża na tego "speca" - po prostu takich jak pan jest już za dużo - każdy wszechwiedzacy. To że pan nosi okulary, jest oczytany i siedzi na tym forum np. 10 lat, nie czyni z pana omnibusa. Są tacy co siedzą tu 20 lat i też dużo już przeczytali książek, ale nie takich co potrzeba i nadal wypisują bzdury.
Kiedyś był taki obciachowy zespół o nazwie Verba, który dostał nagrodę "najlepszych hip-hopowców roku". Tyle, że oni nawet nie robili hip-hopu tylko disco polo. Prawdopodobnie z pana jest taki utytułowany spec jak z nich "hip-hopowcy".