Prababcię moją ochrzcił 6 czerwca 1852 r., jeszcze w tym samym dniu, w którym przyszła na ten świat, długoletni proboszcz parafii ks. Szymon Serafin. Polubiłam bardzo tego kapłana, w tym samym dniu chrzciło się zazwyczaj dzieci, które nie rokowały przeżycia, a moja prababcia (bez której nie byłoby mnie na tym świecie
Moja wielka wdzięczność i sympatia dla proboszcza spowodowała, że zaczęłam poszukiwania wszelkich informacji o jego życiu i pracy. Dowiedziałam się, między innymi, o zasługach duchownego dla szkolnictwa:
„Pierwsze, dobrze udokumentowane dane dotyczące szkolnictwa w Odrzykoniu, pochodzą z roku 1839. Ówczesną szkołę, zorganizowaną zgodnie z ustawą władz austriackich o szkołach wiejskich, prowadził tutejszy proboszcz parafii ks. Szymon Serafin. Była to typowa w tamtym czasie szkoła parafialna, wywodząca się w prostej linii ze szkółki przyparafialnej podobnej do tych, jakie zakładano w Polsce jeszcze w okresie przedrozbiorowym. Przybycie ks. Szymona Serafina do Odrzykonia w roku 1828 znacząco wpłynęło na rozwój szkolnictwa w Odrzykoniu. Dzięki jego energicznym staraniom w roku 1841 postawiono w naszej miejscowości pierwszy budynek przeznaczony wyłącznie na potrzeby nauczania. Początkowo szkoła miała charakter prywatny, jej jedynym nauczycielem był sam proboszcz. Zakład utrzymywał się z dobrowolnych datków mieszkańców wsi. Zasługą ks. proboszcza poza prowadzeniem szkoły było również to, że dał możliwość kształcenia się dziewczętom, które dotychczas takiej możliwości nie miały. W roku 1854 decyzją władz austriackich odrzykońską szkołę parafialną zamieniono na publiczną szkołę trywialną jednoklasową. Nazwę szkoły tłumaczy jej program, obejmujący naukę trzech głównych przedmiotów tzw. trivium tj. czytania, pisania oraz rachunków. Pierwszym nauczycielem szkoły trywialnej został Andrzej Gromek, pełniący wówczas także funkcję miejscowego organisty.”
(Źródło: Witryna internetowa Szkoły Podstawowej im. Aleksandra Fredry w Odrzykoniu)
Kapłan ten „pełen Ducha Bożego” [jak donoszą „Wiadomości kościelne. (Kirchliche Nachrichten)”, Lwów, R. II, Nr 15, z dnia 1 kwietnia 1875 r., s. 146] - dzięki usilnym staraniom znalazł świeckiego nauczyciela i zarazem organistę, którym był Andrzej Gromko. „W latach 1844-1859 uczył on dzieci czytać i pisać, a za swoją pracę otrzymywał 180 zł rocznie (1859) oraz część „akcydensów” tj. onwencji od proboszcza” (o czym napisano w „Zeszytach Odrzykońskich”, Z 6/2000, s. 36).
Mam problem ze zrozumieniem czym była owa część „akcydensów” (wypłatami okolicznościowymi, sporadycznymi?) i co dosłownie znaczy wyrażenie: „owencja od proboszcza”?
Będę też bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i wskazane źródła o księdzu Szymonie Serafinie.
Łączę pozdrowienia –
Lidia
