Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
krzychowrotek
- Posty: 4
- Rejestracja: śr 12 sty 2022, 11:29
- Lokalizacja: Lubochnia
Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Witam serdecznie,
Jako młody adept genealogii zwracam się do Was z prośbą o pomoc, gdyż ta sytuacja przerasta mnie w każdym aspekcie.
Sprawa wygląda tak:
Bonifacy Aleksandrowicz (mój obecnie najdalszy pradziad po mieczu) - w 1830r. bierze ślub z Magdaleną Fijałkowską w Parafii Jeżów :
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=
Jak można wyczytać z aktu jest wdowcem, urodzonym w Boguszycach, z rodziców niewiadomych. Tu tkwi cały problem. Cały czas myślałem, że w jakiś sposób uda się dojść do aktu urodzenia, ale zaczynam w to wątpić.
W Jeżowie rodzi mu się dwóch synów, a w 1848r. tam też umiera. Ale przecież był wdowcem, co z poprzednim małżeństwem? Jest akt zgonu Katarzyny, poprzedniej żony - wszystko się zgadza:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
Natomiast po akcie ślubu ani śladu. Nie tylko w Jeżowie, bo przeszukałem całą Genetekę.
To wydało mi się dosyć podejrzane, skoro Jeżów ma tak dobrze udokumentowane księgi.
Wracając do rzekomego miejsca urodzenia (Boguszyce) Bonifacy powinien się urodzić około 1790r. - z tych lat nie ma żadnych ksiąg z Boguszyc, zaczynają się od 1810r. Postanowiłem więc przeszukać Rawę Mazowiecką i okolice, oczywiście bez skutku.
Skoro nie mogłem trafić na akt urodzenia, to może aneks do ślubu?
https://metryki.genealodzy.pl/metryki.p ... 00&kt=1830
Te również przeszukałem bez skutku.
Błądząc po Genetece natknąłem się jeszcze na coś.
W Jeżowie w 1858r. umiera Gabriel Aleksandrowicz
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=
Zacząłem więc z ciekawości szukać o nim trochę więcej.
W 1845 owdowiał w miejscowości Mała Wola, wcześniej urodził mu się syn Kazimierz w Czarnocinie, a rok urodzenia to prawdopodobnie około 1791.
Pomyślałem, że mógłby to być brat Bonifacego. Oczywiście w akcie zgonu Gabriela podano, że syn rodziców z imienia nie wiadomych.
Aktu jego ślubu nie znalazłem.
Dodam tylko, że cała moja dotychczasowa odkryta rodzina pochodziła z pobliskich miejscowości. Głównie Gmina Żelechlinek, Jeżów, Głuchów i okolice.
W tym całym zamieszaniu do głowy przyszło mi kilka teorii.
1. Bonifacy był żydem i dlatego nie ma jego wcześniejszych metryk?
2. Nazwisko zostało mu nadane z urzędu?
3. Może przyjął nazwisko po gospodarzach (nie wiem czy to możliwe)?
4. Został oddany na wychowanie do kogoś?
5. Był biedny (parobek, kopiarz), ale czy to może mieć związek z brakiem aktów?
Kiedyś wydawało mi się, że Aleksandrowicz to nazwisko szlacheckie, ale jak widać chyba nie w tym przypadku.
Nie mam już pojęcia co mogę z tym zrobić, a zależy mi bardzo na rozwiązaniu tego, ponieważ noszę nazwisko m.in. po nim.
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam.
Krzysztof Aleksandrowicz[/b]
Jako młody adept genealogii zwracam się do Was z prośbą o pomoc, gdyż ta sytuacja przerasta mnie w każdym aspekcie.
Sprawa wygląda tak:
Bonifacy Aleksandrowicz (mój obecnie najdalszy pradziad po mieczu) - w 1830r. bierze ślub z Magdaleną Fijałkowską w Parafii Jeżów :
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=
Jak można wyczytać z aktu jest wdowcem, urodzonym w Boguszycach, z rodziców niewiadomych. Tu tkwi cały problem. Cały czas myślałem, że w jakiś sposób uda się dojść do aktu urodzenia, ale zaczynam w to wątpić.
W Jeżowie rodzi mu się dwóch synów, a w 1848r. tam też umiera. Ale przecież był wdowcem, co z poprzednim małżeństwem? Jest akt zgonu Katarzyny, poprzedniej żony - wszystko się zgadza:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
Natomiast po akcie ślubu ani śladu. Nie tylko w Jeżowie, bo przeszukałem całą Genetekę.
To wydało mi się dosyć podejrzane, skoro Jeżów ma tak dobrze udokumentowane księgi.
Wracając do rzekomego miejsca urodzenia (Boguszyce) Bonifacy powinien się urodzić około 1790r. - z tych lat nie ma żadnych ksiąg z Boguszyc, zaczynają się od 1810r. Postanowiłem więc przeszukać Rawę Mazowiecką i okolice, oczywiście bez skutku.
Skoro nie mogłem trafić na akt urodzenia, to może aneks do ślubu?
https://metryki.genealodzy.pl/metryki.p ... 00&kt=1830
Te również przeszukałem bez skutku.
Błądząc po Genetece natknąłem się jeszcze na coś.
W Jeżowie w 1858r. umiera Gabriel Aleksandrowicz
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=
Zacząłem więc z ciekawości szukać o nim trochę więcej.
W 1845 owdowiał w miejscowości Mała Wola, wcześniej urodził mu się syn Kazimierz w Czarnocinie, a rok urodzenia to prawdopodobnie około 1791.
Pomyślałem, że mógłby to być brat Bonifacego. Oczywiście w akcie zgonu Gabriela podano, że syn rodziców z imienia nie wiadomych.
Aktu jego ślubu nie znalazłem.
Dodam tylko, że cała moja dotychczasowa odkryta rodzina pochodziła z pobliskich miejscowości. Głównie Gmina Żelechlinek, Jeżów, Głuchów i okolice.
W tym całym zamieszaniu do głowy przyszło mi kilka teorii.
1. Bonifacy był żydem i dlatego nie ma jego wcześniejszych metryk?
2. Nazwisko zostało mu nadane z urzędu?
3. Może przyjął nazwisko po gospodarzach (nie wiem czy to możliwe)?
4. Został oddany na wychowanie do kogoś?
5. Był biedny (parobek, kopiarz), ale czy to może mieć związek z brakiem aktów?
Kiedyś wydawało mi się, że Aleksandrowicz to nazwisko szlacheckie, ale jak widać chyba nie w tym przypadku.
Nie mam już pojęcia co mogę z tym zrobić, a zależy mi bardzo na rozwiązaniu tego, ponieważ noszę nazwisko m.in. po nim.
Z góry dziękuję za pomoc,
pozdrawiam.
Krzysztof Aleksandrowicz[/b]
Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Bonifacy Aleksandrowicz powinien się urodzić około 1790r. - z tych lat nie ma żadnych ksiąg z Boguszyc, zaczynają się od 1810r.
Jeśli nie ma ksiąg to chyba oczywiste, że nie jesteś w stanie znaleźć metryki chrztu bo niby gdzie??. To, że w akcie ślubu zapisano urodzony z rodziców nieznanych nie ma nic wspólnego z byciem żydem przechrztą bo taki rodziców swoich znał. Mógł to być podrzutek, noszący nazwisko wymyślone lub cudze. Nie wiem czy można uznać za podejrzane brak aktu ślubu Bonifacego i Katarzyny w Jeżowie. Może brali ślub w innej parafii. A jak on tak od 1848 roku wciąż umiera to może dobrze poczekać, aż wreszcie umrze i pojawi się akt zgonu? Nie ma czegos takiego jak nazwiska szlacheckie lub nieszlacheckie. O tym tu już wielokrotnie pisano. Aleksandrowicz, Piotrowicz, Andrzejewicz, Wojtkowicz, Stachowicz to nazwiska utworzone od męskich imion. Często od imion ojców lub dziadów. Częstsze w środowiskach chłopskich niż szlacheckich. Jeśli niedostępne są księgi metrykalne z okolic roku 1790 to dobrze było by zdobyć akt pierwszego ślubu Bonifacego. Może tam być załączony odpis chrztu. Przy drugim slubie niewymagany, wystarczył akt zgonu pierwszej żony.
Jeśli nie ma ksiąg to chyba oczywiste, że nie jesteś w stanie znaleźć metryki chrztu bo niby gdzie??. To, że w akcie ślubu zapisano urodzony z rodziców nieznanych nie ma nic wspólnego z byciem żydem przechrztą bo taki rodziców swoich znał. Mógł to być podrzutek, noszący nazwisko wymyślone lub cudze. Nie wiem czy można uznać za podejrzane brak aktu ślubu Bonifacego i Katarzyny w Jeżowie. Może brali ślub w innej parafii. A jak on tak od 1848 roku wciąż umiera to może dobrze poczekać, aż wreszcie umrze i pojawi się akt zgonu? Nie ma czegos takiego jak nazwiska szlacheckie lub nieszlacheckie. O tym tu już wielokrotnie pisano. Aleksandrowicz, Piotrowicz, Andrzejewicz, Wojtkowicz, Stachowicz to nazwiska utworzone od męskich imion. Często od imion ojców lub dziadów. Częstsze w środowiskach chłopskich niż szlacheckich. Jeśli niedostępne są księgi metrykalne z okolic roku 1790 to dobrze było by zdobyć akt pierwszego ślubu Bonifacego. Może tam być załączony odpis chrztu. Przy drugim slubie niewymagany, wystarczył akt zgonu pierwszej żony.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Założenie, że geneteka powinna odpowiadać i realizuje to mocne założenie chyba u podstaw luk.krzychowrotek pisze:Witam serdecznie,
Natomiast po akcie ślubu ani śladu. Nie tylko w Jeżowie, bo przeszukałem całą Genetekę.
Krzysztof Aleksandrowicz[/b]
Faktycznie do odszukania poprzedni (lub poprzednie) małżeństwa wdowca, ale nie należy do geneteki się ograniczać
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
To, że w akcie zgonu wpisano "z rodziców niewiadomych" znaczy tyle i aż tyle, że zgłaszający zgon ich nie znali.
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Robert
-
krzychowrotek
- Posty: 4
- Rejestracja: śr 12 sty 2022, 11:29
- Lokalizacja: Lubochnia
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Dziękuję za odpowiedzi,
W ramach ścisłości przesyłam również akt zgonu Bonifacego:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
Wiem na jakiej zasadzie działa geneteka. Informacji szukałem również w innych źródłach, genetekę traktując jako pomoc.
Niestety teoria o byciu podrzutkiem wydaję się najbardziej prawdopodobna.
Przy drugim ślubie odpis chrztu nie był wymagany - zrozumiałe, natomiast odpis zgonu pierwszej żony chyba być powinien, a takowego w aneksach nie ma.
Nie zostaje nic innego jak szukać aktu pierwszego ślubu.
W ramach ścisłości przesyłam również akt zgonu Bonifacego:
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=
Wiem na jakiej zasadzie działa geneteka. Informacji szukałem również w innych źródłach, genetekę traktując jako pomoc.
Niestety teoria o byciu podrzutkiem wydaję się najbardziej prawdopodobna.
Przy drugim ślubie odpis chrztu nie był wymagany - zrozumiałe, natomiast odpis zgonu pierwszej żony chyba być powinien, a takowego w aneksach nie ma.
Nie zostaje nic innego jak szukać aktu pierwszego ślubu.
Ostatnio zmieniony czw 14 lip 2022, 10:20 przez krzychowrotek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
a. Przesyłasz linki do indeksów, nie do kopii aktów
b. to "nic innego" to normalna droga, bez skrótów, prawidłowa. Może czasem coś się udać bez - niestety braki są i będą - ale z założenia skoków nie rób - pozostawią niepewność.
coś z pozametrykalnych? jest szansa? sprawdzałeś? ztego okresu pewnie trudno, ale może ..kto wie?
b. to "nic innego" to normalna droga, bez skrótów, prawidłowa. Może czasem coś się udać bez - niestety braki są i będą - ale z założenia skoków nie rób - pozostawią niepewność.
coś z pozametrykalnych? jest szansa? sprawdzałeś? ztego okresu pewnie trudno, ale może ..kto wie?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
krzychowrotek
- Posty: 4
- Rejestracja: śr 12 sty 2022, 11:29
- Lokalizacja: Lubochnia
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Przesłałem linki do indeksów, ponieważ są tam numery akt i skany po kliknięciu w załącznik. Myślałem, że taki sposób będzie bardziej czytelny.
Z pozametrykalnych źródeł jest ciężko, szukałem, niestety bez skutku. Zastanawiałem się nad znalezieniem ówczesnych właścicieli ziemskich, spisów itp. Może mógł przyjąć nazwisko gospodarzy, którzy wzięli go na wychowanie.
Z pozametrykalnych źródeł jest ciężko, szukałem, niestety bez skutku. Zastanawiałem się nad znalezieniem ówczesnych właścicieli ziemskich, spisów itp. Może mógł przyjąć nazwisko gospodarzy, którzy wzięli go na wychowanie.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Raczej nie sądzę z nazwiskiem po pracodawcy (to niekoniecznie właściciele).
Parobek to nie jest też domyślny zakres migracji wraz ze zmianą pracodawcy:(
Trudno też pewnie będzie z odnalezieniem coś dających śladów w innych ASCkach (np Katarzyna jako chrzestna u rodziny) ale próbować trzeba.
Zostaje chyba normalna pracochłonna droga: księga po księdze coraz bardziej oddalone od ustalonego miejsca w poszukiwaniu ślubów Bonifacych z Katarzynami (niekoniecznie Bonifacych Aleksandrowiczów)
Parobek to nie jest też domyślny zakres migracji wraz ze zmianą pracodawcy:(
Trudno też pewnie będzie z odnalezieniem coś dających śladów w innych ASCkach (np Katarzyna jako chrzestna u rodziny) ale próbować trzeba.
Zostaje chyba normalna pracochłonna droga: księga po księdze coraz bardziej oddalone od ustalonego miejsca w poszukiwaniu ślubów Bonifacych z Katarzynami (niekoniecznie Bonifacych Aleksandrowiczów)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Arek_Bereza

- Posty: 5897
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Więcej pytań, mniej odpowiedzi - prośba o pomoc.
Jakoś intuicja mi podpowiada, że Twoje teorie podrzutkowo-żydowskie i inne to ślepa uliczka.
Jak dla mnie to jest towrzystwo owczarsko-parobkowskie czyli mobilne do bólu
Nazwisko Aleksandrowicz (zwróć też uwagę na Alexandrowiczów) pojawia się niezbyt często w rejonie Jeżowa.
Na dodatek krąży w tym rejonie na potęgę. Żeby pokazać mobilność jednego z nich popatrz na jego akt małżeństwa nr 7, urodził się w Wilnie
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 908&y=1350
Ja się skłaniam ku takiemu tropowi (choć nie do końca lata się zgadzają ale też nie wszystko widzę bo skanów brak, a i wiek podawany przez stawających nie jest czymś stałym):
Taka para krąży po Jeżowie i okolicach: Roch Aleksandrowicz i Marianna Olasik
1808 Ujazd
1814 Kołacinek
1815 Kołacinek
1816 Jeżów
1818 Jeżów - Świny
1824 Brzeziny
1825 Żelechline - jeśli to AZ tego Rocha
Trzeba niestety przeszukać wszystkie akty w okolicy gdzie pojawia się Aleksandrowicz, sprawdzić świadków etc.
Jak dla mnie to jest towrzystwo owczarsko-parobkowskie czyli mobilne do bólu
Nazwisko Aleksandrowicz (zwróć też uwagę na Alexandrowiczów) pojawia się niezbyt często w rejonie Jeżowa.
Na dodatek krąży w tym rejonie na potęgę. Żeby pokazać mobilność jednego z nich popatrz na jego akt małżeństwa nr 7, urodził się w Wilnie
https://metryki.genealodzy.pl/metryka.p ... 908&y=1350
Ja się skłaniam ku takiemu tropowi (choć nie do końca lata się zgadzają ale też nie wszystko widzę bo skanów brak, a i wiek podawany przez stawających nie jest czymś stałym):
Taka para krąży po Jeżowie i okolicach: Roch Aleksandrowicz i Marianna Olasik
1808 Ujazd
1814 Kołacinek
1815 Kołacinek
1816 Jeżów
1818 Jeżów - Świny
1824 Brzeziny
1825 Żelechline - jeśli to AZ tego Rocha
Trzeba niestety przeszukać wszystkie akty w okolicy gdzie pojawia się Aleksandrowicz, sprawdzić świadków etc.
-
krzychowrotek
- Posty: 4
- Rejestracja: śr 12 sty 2022, 11:29
- Lokalizacja: Lubochnia
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Jeśli jakoś był związany z klasztorem to warto pogrzebać w kasacyjnych dokumentach benedyktynów i wcześniejszych - z pruskiego okresu
Może choćby na powiązania z Boguszycami, niekoniecznie muszą być dane personalne, może coś na drogi migracji naprowadzić.
to a propos pracodawcy..Bonifacy żył w okresie sporych "przekształceń własnościowych"
Może choćby na powiązania z Boguszycami, niekoniecznie muszą być dane personalne, może coś na drogi migracji naprowadzić.
to a propos pracodawcy..Bonifacy żył w okresie sporych "przekształceń własnościowych"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
