Poniższy tekst piszę ze sporymi wątpliwościami. Dotyczy on bowiem nie tyle stricte genealogii (tylko czy same metryki to pełna genealogia?) ale refleksji ogólniejszych bardziej społeczno kulturowych nad… pochodzeniem klasowym powstańców warszawskich na przykładzie Jamiołkowskich (wymienionych na stronie muzeum powstania
https://www.1944.pl/powstancze-biogramy ... 5%82kowski.
Dla jasności żaden z nich nie był w potocznym rozumieniu moim krewnym, tylko dwaj przynależą do mojego krza sieniutów, z tym że nasz najbliższy wspólny przodek urodził się w 1760 roku.
Jamiołkowscy w Warszawie byli stosunkowo liczni. Choć wszyscy drobna szlachta różnie im się tam wiodło, większość nie zrobiła karier, żyła biednie . Niemniej wśród uczestników powstania (opieram się tylko na w/w liście) zdecydowanie dominują przedstawiciele rodzin, które wedle współczesnych kryteriów zaliczyć by należało do klasy średniej ,a niekiedy nawet chyba więcej niż średniej. Sporo ich przodków to szlachta wylegitymowana.
Najliczniejsi są przedstawiciele krza kowalaków którym w Warszawie powiodło się najbardziej.
I tak Krystyna Jamiołkowska „Krysia” córka Jana Józefa i Józefy z Grobickich wywodziła się od tego który zrobił największą finansową karierę – od Jana potentata dorożkarskiego. (Jan był z linii z Penz, której przedstawiciel legitymowali się przed Heroldią; do Penze trafili jeszcze w XVII wieku z Jamiołk Piotrowiąt) Ojciec Krystyny Jan Józef był synem Józefa a wnukiem wspomnianego Jana; był specjalista wojskowym, ukończył studia: 2 semestry budownictwa na Politechnice Lwowskiej a następnie 8 semestrów Instytutu Technologicznego w Tomsku.
Bodaj dwie najbardziej znane, siostry Barbara Mieczysława „Ara” i Janina Wanda „Sława”, to córki Mieczysława i Jadwigi z Olczyków. Mieczysław ożenił się późno, był urzędnikiem gazowni, synem urzędnika Zarządu Policmajstra - Franciszka i Tekli z Girsztoffów. Ten Franciszek to brat Jana, dorożkarskiego potentata. Z tej linii pochodzą dwaj Jamiołkowscy którzy zostali zamordowani w Katyniu
Z kowalaków ale już innych linii wywodzili się:
Jan Antoni Jamiołkowski „Zawi”. Był pierworodnym synem Teofila i Marianny z Perkowskich. Urodził się w 1892 w Jamiołkach Piotrowiętach . Rodzice wkrótce przenieśli się do Warszawy . Teofil był właścicielem cukierni i kawiarni min przy Bednarskiej. A jego genealogia wygląda z grubsza następująco - syn Ignacego (wylegitymowany), wnuk Franciszka Wawrzyńca a prawnuk Walentego kowalaka i Rozalii (dalej pominę, jest to w moich opracowaniach )
Z tej samej linii wywodził się Bolesław Jamiołkowski syn Wacława i Wandy Bigoszewskiej, wnuk Józefa prawnuk wspomnianego wyżej Ignacego a praprawnuk Franciszka Wawrzyńca. Ale tym udało się gorzej. Ojciec Wacław był tylko krawcem a dziadek Józef stangretem.
Prawie na pewno kowalakiem był także Ryszard Jamiołkowski „Wiktor”. Prawie bo jego ojciec Józef ma …podwójny życiorys. Inny w ubeckich dokumentach a inny zdaje się wynikać genealogii. Wedle niej ( niestety nie mam dostępu do wszystkich dokumentów, cóż RODO nie sprzyja kwerendzie) Józef byłby synem sklepikarza Cypriana wywodzącego się Truskolas Starych gdzie ekspansywni kowalakowie z Piotrowiąt trafili jeszcze w XVII wieku.
Kowalaczką była także Filomena Jamiołkowska „Siostra Agnieszka” urodzona w Jamiołkach Piotrowiętach zakonnica od ociemniałych z Lasek, córka Konstantego i Kunegundy z Wnorowskich. Z powodu dużego rozrodzenia kowalaków w Piotrowiętach od imienia Konstanty te linię zaczęto w Piotrowiętach na co dzień nazywać kostulki.
Znaczny był także społeczny status Jamiołkowskich z innego krza ralików. Stanisław Jerzy „Skorpion” był po wojnie znanym księgarzem, synem Edmunda (we Lwowie księgowego, a po wojnie w Warszawie nadkomisarzem policji, kierownikiem działu gospodarczego komendy warszawskiej policji) i (o ormiańskich korzeniach) nauczycielki Julianny Argasińskiej, a wnukiem Józefa, który w wyniku represji po powstaniu styczniowym zmuszony był zmienić gubernię; z rodzinnych Jamiołk Godzieb (ta linia się legitymowała) trafił do Jordanowic , Grodziska Mazowieckiegoi Karczewia. Był tam najpierw zarządcą a także właścicielem majątku.
Jego przyrodnim bratem był Zdzisław Konstanty Jamiołkowski. Po śmierci Julianny Edmund ożenił się jeszcze we Lwowie z Otylia Speier. Niestety z powodu RODO niewiele wiem, poza tym że w Warszawie pracowała w policji.
Z krza syzdów pochodził jeden z najmłodszych powstańców Klaudiusz Feliks „Cezar” syn Stanisława i Stefanii z Zielińskich. Stanisław był min handlowcem a jego ojciec Jan min konduktorem Kolei Żelaznej, ta linia syzdów (dziadek Mateusz) wywodziła się z Truskolasów Woli.
Z moich sieniutów wywodzili się Jan „Lach’ i jego syn Jerzy Stanisław „Jastrząb”. Ojcem Jana był Michał syn Benedykta. Sieniutów do Warszawy wyemigrowało kilkunastu. Powodziło się im się różnie. Akurat Michałowi nienadzwyczajnie, zaczynał jako wyrobnik skończył jako dozorca. Jan był robotnikiem o poglądach pepesowskich, z czasem awansował chyba na konduktora tramwajów . Lewicowe inklinacje powróciły po wojnie. Zapisał się do PPR. Prawdopodobnie to on wraz żoną są wymienieni w Yad Vashem tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata za ukrywanie Żydów.
Nierozpoznana przeze mnie jest natomiast genealogia Zbigniewa Jamiołkowskie „Zena”, syna Aleksandra i Jadwigi ze Stokowskich. Mam co prawda warszawski wywód od pierwszego przodka który trafił do Warszawy. Był nim Kazimierz. Niestety nieznane są imiona jego rodziców stąd wedle tylko hiptez mogli nimi być albo Maciej i Marianna z Jamiołk Kowal albo Grzegorz i Katarzyna z Jamiołk Godzieb. Kazimierz zaczynał w początkach XIX wieku od dołów, jako wyrobnik .Jego potomkowie mogą być przykładem społecznego awansu. Jego syn Jakub został lokajem a wnuk Czesław Karol awansował w społecznej jeszcze bardziej .Kolejne pokolenia to urzędnicy , handlowcy , policjanci Ojciec Aleksandra Mieczysław był kupcem a sam Aleksander kierownikiem Urzędu Skarbowego.
Stefania Jamiołkowska „Kasia” pochodzi z linii której najstarsi znani przodkowie zamieszkiwali w Radziłowie. Skąd tam trafili? nie wiadomo- nie ma wcześniejszych dokumentów . Stefania była nauczycielką.
Natomiast kompletnie nic nie wiem o Jadwidze Jemiołkowskiej ps. „Wanda” . Nie znalazłem metryki jej urodzin. Dlaczego Jemiołkowska a nie Jamiołkowska, literówka? w źródle straty.pl wstępuje także jako Jadwiga Jamiołkowska.
Natomiast sporo wiem o poruczniku Kazimierzu Imiłkowskmi vel Domański „Blizna” . Nie ma nic wspólnego z podlaskimi Jamiołkowskimi a prawie na pewno z wielkopolskimi. Pochodził z okolic Kola. Był spokrewniony z posłem Polskiego Zjednoczenia Ludowego na Sejm Ustawodawczy 1919 – 1922 Ignacym Imiłkowskim.
Ciekaw jestem czy moje wnioski wynikające z genealogii Jamiołkowskich o klasowym pochodzeniu powstańców mają szersze potwierdzenie u innych. Dla jasności nie piszę z ideologicznych klasowych pozycji, sam mam poglądy raczej lewicowe.
Powstańcy warszawscy - z genealogią w tle
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Powstańcy warszawscy - z genealogią w tle
Czuję ozon w powietrzu po tym "współczesna klasa średnia i wyżej":)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Powstańcy warszawscy - z genealogią w tle
Włodku. Strasznie pytyjskie. Jaśniej bo nie łapię - który ozon masz na myśli? Czy ten O3(zależnie od warstwy tak dobry jak i zły) czy też może sanacyjny OZN?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pytyjskie strasznie to jest określenie którego użyłeś "które wedle współczesnych kryteriów zaliczyć by należało do klasy średniej ,a niekiedy nawet chyba więcej niż średniej."
- stąd, z niego, z nadchodzącej burzy "co to jest dziś klasa średnia w Polsce" zapach da się wyczuć.
Ja nie zauważyłem żadnych "zagęszczeń wokół cech" - może poza wiekiem. Ani pochodzenie, ani wykształcenie, ani miejsce urodzenia, nauki, zawód, zajęcie, majętność, tradycja. Braki w ww z naturalnych przyczyn, nic nietypowego.
Pewnie więcej przyjezdnych w pierwszym lub drugim pokoleniu niż oczekiwałby ktoś niezaznajomiony, choćby powierzchownie, z historią. Nic więcej.
Bardziej zaskakujące to, że miejsca koncentracji i walk odległe od "rodzimego podwórka", bardzo często nieznany walczącym teren.
Nie od rodzin wychodziłem , ale (oczywiście wycinkowo) oddziałów, rejonów. Może dlatego zniekształcenie wyników inne:)
A postrzeganie innych i siebie "na tle" .. ot taka ciekawostka:
https://youtu.be/wWQ9nUhiang?t=1379
pewnie jakoś udokumentowane skoro publicznie padło z piedestału naukowego.
- stąd, z niego, z nadchodzącej burzy "co to jest dziś klasa średnia w Polsce" zapach da się wyczuć.
Ja nie zauważyłem żadnych "zagęszczeń wokół cech" - może poza wiekiem. Ani pochodzenie, ani wykształcenie, ani miejsce urodzenia, nauki, zawód, zajęcie, majętność, tradycja. Braki w ww z naturalnych przyczyn, nic nietypowego.
Pewnie więcej przyjezdnych w pierwszym lub drugim pokoleniu niż oczekiwałby ktoś niezaznajomiony, choćby powierzchownie, z historią. Nic więcej.
Bardziej zaskakujące to, że miejsca koncentracji i walk odległe od "rodzimego podwórka", bardzo często nieznany walczącym teren.
Nie od rodzin wychodziłem , ale (oczywiście wycinkowo) oddziałów, rejonów. Może dlatego zniekształcenie wyników inne:)
A postrzeganie innych i siebie "na tle" .. ot taka ciekawostka:
https://youtu.be/wWQ9nUhiang?t=1379
pewnie jakoś udokumentowane skoro publicznie padło z piedestału naukowego.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz