GENETEKA jako nazwa jest znana i rozpoznawalna, kojarząca się już z genealogią, ale jednocześnie wystarczająco ogólna, aby pomieścić zarówno indeksy (nie tylko te z metryk) jak i skany dokumentów. Po co kolejna nazwa, kiedy jedno i drugie jest powiązane, jak katalog i księgozbiór, a ma być jeszcze bardziej, skoro planuje się indeksację tych skanów, w tym metryk, ale też innych dokumentów?
Od strony użytkownika byłoby to najprostsze i najwygodniejsze rozwiązanie; zresztą jest to tylko kwestia nazw i struktury interfejsu, bo przecież same bazy, jako takie, i tak będą osobno, tj. baza indeksów i baza skanów. Tylko po co na poziomie użytkownika to rozdzielać, jaki to ma sens? Przecież mogło by być i tak:
GENETEKA jako ogólna baza genealogiczna, firmowana przez PTG i portal genealodzy.pl, a w niej dwa działy (podstrony): INDEKSY i SKANY, a każdy (każda) z nich z własną strukturą logiczną i merytoryczną. Co stoi na przeszkodzie, aby to w ten prosty sposób ułożyć? Tylko proszę nie mówić (nie pisać), że "wszyscy" się już do tego przyzwyczaili, i że GENETEKA to tylko wyszukiwarka indeksów metryk, bo to bardzo słaby argument.
Jest czymś zupełnie normalnym, że projekty zmieniają się i ewoluują, i tak też mogłoby być z GENETEKĄ, która ze zwykłej wyszukiwarki indeksów mogłaby stać się genealogiczną bazą w najszerszym sensie. Pod starą dobrą nazwą/marką - nowa, lepsza jakość.
A zatem, w czym problem?



