Bardzo dziękuję za odpowiedź. Dziadek babci jest nieznany, w kolumnie odpisu aktu urodzenia "Ojciec" jest kreska.Gdy babcia miała 10 lat, prababcia wyszła za ojczyma babci i 4 lata później wyjechały do Lwowa. W akcie urodzenia mojej matki, w rubryce o narodowości mojej babci, jest już napisane - narodowość Ukrainki. Bo wyszła za Ukraińca na Ukrainie.jamiolkowski_jerzy pisze:Wciągnął mnie ten problem W ramach podpowiedzi Irynie, mam nadzieję, ze jednak przynajmniej w części genealogicznie.
Jednym z kryteriów do Karty Polka jest polskie obywatelstwo. Mieszkańcy zaboru austriackiego nabywali je w następujący sposób.
http://obywatelstwo.eu/zabor-austriacki.html
Zatem jeśli Pani pradziadkowie byli mieszkańcami gminy to prawem swojszczyzny nabywali obywatelstwo polskie. Babcia zatem rodząc się w Polsce automatycznie spełnia kryterium obywatelstwa. Jedyną przeszkoda byłoby pewnie dobrowolne zrzeczenie się tego obywatelstwa.
Natomiast narodowość pradziadków mogła być wykazana w jakichś spisach gminy . Jeśli idzie o dokumenty to podejrzewam że ze standardowych w grę mogą wchodzić dokumenty wojskowe (nie wykluczam oczywiście i innych, ale do tego potrzebna byłaby znajomość życia pradziadka czyli ojca babci a nie jej ojczyma). Natomiast jeśli idzie o prababcie to na praktykę nie liczyłbym ,że taki gdziekolwiek istnieje.
Zatem – moim zdaniem – jeśli w późniejszym czasie nie było zdarzeń będących zaprzeczeniem polskości np. deklaracja do innej (ukraińskiej?) narodowości to w tej części kryteriów istnieją warunki do uzyskania Karty Polaka.
Czy Pani już w Konsulacie rozmawiała?
Zdała już egzamin na legitymację polską, a oni poprosili o dokument potwierdzający polska narodowosc babci((
