jamiolkowski_jerzy pisze:Mamy przy odczytywaniu tego dokumentu dwa sposoby do wyboru, dwa sposoby analizy. Jeden nazwijmy to kaligraficzny. Z bazgrołami i wszelkim dziwnymi nieczytelnymi sposobami pisania (a dla mnie tu taki jest) powstaje problem czy to co odczytujemy pasuje do rzeczywistości. Ja w swojej praktyce przyjąłem zasadę że jeśli zapis który sobie wyobrażam (widzę) do niczego co znam nie pasuje to próbuję szukać czegoś co istnieje. Choćby tylko dlatego, ze piszący nie dość że pisał niewyraźnie to jeszcze mógł popełniać w zapisie błędy. Nazwałbym ten sposób analiza logiczna.
Cenię Pańskie podejście i Pańskie doświadczenie i bardzo dziękuję za zaangażowanie i szczegółowe wyjaśnienia.
jamiolkowski_jerzy pisze:Modlin Nowogeorgijewski wtedy nazwa twierdzy Modlin wydaje się oczywisty. Nic na K z Modlinem mi się nie kojarzy. Pan ma prawo szukać innych Modlinów. Szukać ale nie kreować „nowotworów” nie istniejących w ówczesnej rzeczywistości historycznej.
Nie szukam innych Modlinów, bo ten jeden jest oczywisty nie tylko z tego, co Pan dla mnie wyszukał i załączył, ale także z życiorysu nowożeńca, który znam z innych źródeł i zabiegam o nadanie nazwy Jego imienia wiaduktowi w pobliżu Jego miejsca urodzenia.
Nie kreuję „nowotworów” i w żadnym razie nie podważam wyszukanej dla mnie nazwy Modlina.
Słowa na Ko jednak nadal szukam, ponieważ nie dotyczy ono miejsca (Modlina) lecz tego co Korpus Inżynierów tam (w Modlinie) robił. Chodzi o czynności, zajęcia, działania.
jamiolkowski_jerzy pisze:Jedyny powiat jaki tu pasuje to powiat czerski. Był taki od zamku Czersk na Mazowszu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3% ... o_Polskie)
Mimo że nie widzę tam zapisu czerski a raczej coś jakby cierzański to dla mnie argument że chodzi w dokumencie o powiat czerski przemawia. Tym bardziej że Osieczek Pniewy to te same strony.
Przyjmuję to bez zastrzeżeń, jako oczywiste. Nie odważyłbym się zawracać głowy innym, gdybym wpierw sam nie szukał. Szukałem bezskutecznie, ale w emocjach, braku doświadczeń poszukiwawczych i obycia z internetem, tym bardziej bardzo dziękuję.
jamiolkowski_jerzy pisze:Nepturienci zaś dlatego że w tym miejscu jest to słowo adekwatne. Ale się nie upieram.
To słowo czasem spotykałem, zawsze było pod koniec aktu, w miejscu, gdzie mowa o nowożeńcach. Ale nie szablonem się kieruję, lecz tym, że w tym miejscu nie pasuje do kontekstu. Poza tym przeważył inny argument, po porównaniu w innych aktach, nieco czytelniejszych słowo "Niekrewnych" i wydaje się pewne i pasuje.
jamiolkowski_jerzy pisze:Nawet jeśli piszący stworzył bzdurę to co? ważniejsza byłaby bzdura?
Bardzo dobrze, że Pan to poruszył.
To jest akt i nie mogę go zmienić. Bzdura ma pozostać, a ja mam bzdurę wyjaśnić. Jeśli Pan uważa, że akty możemy prostować to w jednym z aktów zamiast właściwego nazwiska po ojcu ksiądz wpisał nazwisko po matce. Gdybym chciał domagać się od administratorów by zmienili w indeksach nazwisko zapisane w akcie błędnie na prawidłowe to jaki argument mam podać? Że to moja prapraprababka i wiem jak się nazywała? Żądają linka do aktu, a w akcie jest czytelnie, indeksujący przepisał wiernie. Do tej pory godziłem się z zapisem błędnym, ale zgodnym z treścią aktu. Żałuję, że to nie ja robiłem indeks, bo wówczas podałbym oba nazwiska i błędne, zgodne z aktem i prawidłowe, zgodne ze stanem faktycznym.
jamiolkowski_jerzy pisze:Długie życie genealogiczne nauczyło mnie że przy mnogości błędów i bazgrołach w metrykach ta druga metoda jest skuteczniejsza. Mój znajomy powiadał, że genealogia to nie zajęcie dla księgowych.
W pełni się z tym zgadzam, ale na poprzedni akapit (ten o błędnym nazwisku prapraprabaki) proszę odpowiedzieć dla dobra wszystkich zmagających się z takimi kwiatkami. W miarę możliwości jak najkrócej i bez powiązania z wątkiem początkowym.