Ile imion na chrzcie greckokatolickim

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Ile imion na chrzcie greckokatolickim

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Czy w kościele greckokatolickim (unickim) na chrzcie nadawano więcej niż jedno imię? W prawosławiu jeśli nawet nie było zakazu (czego w prawno kościelnym zapisie nie wiem ) to praktyka jaką znam wieści że nadaje się tylko jedno imię
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Sprawdziłem parafię moich przodków po mieczu w Krzyczewie nad Bugiem - 5 km od Terespola. W latach 1810-1873 ochrzczone były 1854 osoby, z tego 3 otrzymały po dwa imiona:

- Magdalena Katarzyna Romanowska, córka ekonoma folwarku Neple, szlachcica (sic!) - 1835U23

https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... 861e7b_max
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... 2a43b6_max

- Zofia Józefa Dziczkowska, córka urzędnika cerkiewnego - 1872U25
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... f020db_max

- Stefan Jakub Wasilewski, syn proboszcza krzyczewskiego - 1872U31
https://photos.szukajwarchiwach.gov.pl/ ... dc77df_max

Zwykli chłopi widocznie nie potrzebowali podwójnych imion.
Krzysztof Wasyluk
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

Dzień dobry,
W pierwszej połowie XIX wieku, moi greko-katolicy z parafii Kodeń mieli 2 a nawet 3 imiona.
Wszyscy byli dziećmi lub potomkami proboszcza parafii greko-katolickiej w Kodeniu.
Funkcja proboszcza tej parafii przechodziła z ojca na syna.
Nazwisko: Horoszewicz (Horosiewicz).
Serdeczności,
Bożenna
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Pytanie zadałem nie bez powodu. Natrafiłem bowiem na problem równoległego występowania w tej samej okolicy nazwisk Jamiołkowski i Miałchowski. Jako że tymi pierwszymi zajmuję się nałogowo spróbowałem rozwikłać czy to różne rody czy tylko błędy. Te okolice to wieś Jośki i Hodyszewo . Tak się złożyło że w Jośkach w II połowie XIX wieku zamieszkali Jamiołkowscy. Ich przodków mam udokumentowanych w kilkunastu pokoleniach . Natomiast w Hodyszewie i Jośkach „od zawsze” mieszkali unici Miałchowscy.
O historii Jośk i Hodyszewa szeroko i ciekawie pisze Zbigniew Romaniuk w dostępnym w internecie opracowaniu „Słownik historyczny miejscowości i postaci z terenu gminy Nowe Piekuty,
Z tego opracowania przykładowo kilka informacji o Miałchowskich.
Wybrańcem w połowie XVIII wieku był Jan Miałchowski. Król Stefan Batory w 1578 roku ustanowił nowe oddziały wojskowe, piechotę wybraniecką, złożoną z chłopów pochodzących z dóbr królewskich. Wiadomo, że wybrańcy z Hodyszewa zasłużyli się w gromieniu Szwedów pod Toruniem w 1659 roku. Powoływania do służby wybranieckiej zaprzestano w XVIII wieku.
Natomiast „ Operat urządzenia wsi Hodyszewo w ekonomii Suraż okręgu łomżyńskim guberni augustowskiej” w maju 1844 rok, wymienia komu ile przydzielono ziemi: Polonowi Miałkowskiemu (v. Miałchowskiemu) –16 morgów 8 prętów, Adamowi Miałkowskiemu – 16 morgów 3 pręty, Szymonowi Miałkowskiemu – 15 morgów 299 prętów, Janowi Miałkowskiemu – 15 morgów 289 prętów,
W 1875 parafie greckokatolicka w Hodyszewie zlikwidowano ,a ludność przymuszono do przejścia na prawosławie. Hodyszewscy unici z tym się nie godzili. . Sakramenty starali się przyjmować w okolicznych katolickich parafiach. W opracowaniu Z. Romańczuka jest przykładowo informacja, że proboszcz piekucki, ks. Józef Jastrzębski wiosną 1882 roku spowiadał i udzielał komunii świętej byłym grekokatolikom ze wsi Hodyszewo (wdowie Franciszce Urbanowej i Wiktorii Miałchowskiej).
Nazwisko to brzmieniowo zbliżone do Jamiołkowski bywało (?) powodem błędnych zapisów i zamieszania.
I tak udokumentowany w pełni katolik Stanisław syn Marcina i Maryanny Rząca ożenił się z Marianną z Jarosiewiczów, zamieszkał w Jośkach parafia Nowe Piekuty i zmarł tam pod swoim nazwiskiem w 1925 .Pod tym nazwiskiem znalazłem ślady dwojga ich dzieci: ikawalera Konstantego, którego grób jest w Hodyszewie. i Anny (wyszła za Brzozowskiego).
Problemem natomiast jest czy synem Stanisława i Marianny mógł być także Józef Jan? . Wynikać to może z aktu ślubu Piotra Skulimowskiego z Emilią Miałchowską, który był w Dąbrówce Kościelnej w roku 1910. Emilia de domo Werpachowska zapisana jest jako 34 letnia wdowa po Józefie Janie Miałchowskim który zmarł w 1906 roku w Hodyszewie ale w katolickiej parafii Piekuty. Mimo takiego zapisu nazwiska potomkowie Józefa Jana ((pisanego tez Józefat) w rodzinnym przekazie uznają się za wywodzących się z Jamiołkowskich. Niestety brak ksiąg metrykalnych Piekut z tego okresu nie pozwala tego zweryfikować i udowodnić.
Stad moje pytanie o te dwa imiona Zapis dwóch imion (raczej rzadki we wschodnich kościołach) jakos tam sugeruje katolickie pochodzenie. Tu link dotyczący prawosławia
https://www.polonorama.com/chrzest-w-gr ... woslawnym/
Zwracam uwagę na to zdanie
„Unikaj podawania dwóch, trzech imion. W ten sposób unika się zmniejszenie osobistego znaczenia imienia”.
Czy w kościele unickim mogły być podobne tendencje?. Sadzę że tak, , ze był bardziej pod wpływem wschodniej niż łacińskiej obyczajowości . Pomijam przypadki niestandardowe np., Warszawa, ta zawsze była nietypowa.
Ale np w Dubiczach Cerkiewnych
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=[[0,%22asc%22],[1,%22asc%22],[2,%22asc%22]]&searchtable=&rpp1=100&rpp2=50
wygląda bardzo podobnie jak napisał Krzysztof Wasyluk.
Mam świadomość ,ze imiona mogą stanowić tylko marną przesłankę ale kiedy nie ma dokumentów to czepić się chce choćby przesłanek.
Dla jasności niczego nie przesadzam, ciekaw jestem innych opinii.
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

jamiolkowski_jerzy pisze: ...
Problemem natomiast jest czy synem Stanisława i Marianny mógł być także Józef Jan? . Wynikać to może z aktu ślubu Piotra Skulimowskiego z Emilią Miałchowską, który był w Dąbrówce Kościelnej w roku 1910. Emilia de domo Werpachowska zapisana jest jako 34 letnia wdowa po Józefie Janie Miałchowskim który zmarł w 1906 roku w Hodyszewie ale w katolickiej parafii Piekuty.
Wcielenie unitów do prawosławia bez ich akceptacji skutkowało tym, że małżeństwa nie były tam zawierane, a dzieci nie były rejestrowane. Po ukazie o swobodzie religijnej z 1905 r. na ogół Ci oporni rejestrowali się w kk. Dlatego zgon zapisany "w katolickiej parafii" mógł być poprzedzony takimi "rejestracjami" i wnioski o jego wyznaniu mogą być pochopne.
Krzysztof Wasyluk
tutmiak

Sympatyk
Posty: 117
Rejestracja: ndz 26 lut 2012, 11:44

Post autor: tutmiak »

W tej dyskusji pominięto bardzo istotny fakt a mianowicie, że grekokatolicy chrzczą i bierzmują dziecko w tym samym czasie więc może jedno imię było ze chrztu a drugie z bierzmowania.
Szkoda że w tej sprawie nie zabiera głosu jakiś grekokatolik. Lepiej byłoby spytać o to na forum genealogicznym Ukrainy.
Pozdrawiam,
Maryla T.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie jest prawdą, że pominięto. Linkowane przykłady ilustrują bierzmowanie i brak związku tego z jednym lub więcej niż jednym imieniem.
A dzisiejsza świadomość tego, co wiąże się z nadaniem imienia/imion...do poczytania nt patronów (typu "co to za imiona? Katarzyna Sejn co? Jan Chrzczisztof?)...więc dlaczego ukraińskie z definicji lepszym źródłem?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Tym bardziej, że obrządek ukraiński różni się od bizantyjsko-słowiańskiego.
Krzysztof Wasyluk
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

To wykracza chyba poza obrządek, kwestie tradycji, kultury mogą być ważniejsze. Związki pomiędzy dzisiejszą Ukrainą, a XIXw. Podlasiem są pewnie luźniejsze niż były 5 pokoleń wcześniej, a już wtedy były to relacje luźne, różne podejście władz, różne kształcenie "kadr" i chyba niespecjalnie głęboka solidarność, współodczuwanie , postrzeganie problemów.
Nie zamykam się na opinie z "ukraińskiej gk społeczności netowej", ale to nie jest oczywisty związek.
Jak ówczesną Warszawą g-k potraktować jako zbyt odległą (ok, może) to chyba tym większe zastrzeżenia można mieć do koncepcji Ukraina jako źródło wiedzy o XIX w na Podlasiu:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Krzysztof_Wasyluk

Sympatyk
Posty: 766
Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51

Post autor: Krzysztof_Wasyluk »

Szczególnie uwzględniając napływ ukraińskich unitów na Podlasie (i całą diecezję chełmską) w roli rzeczników prawosławia.
Krzysztof Wasyluk
Zbig_Kowalski

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 166
Rejestracja: czw 26 sie 2021, 19:17
Otrzymał podziękowania: 4 times

Post autor: Zbig_Kowalski »

jamiolkowski_jerzy pisze:Pytanie zadałem nie bez powodu. Natrafiłem bowiem na problem równoległego występowania w tej samej okolicy nazwisk Jamiołkowski i Miałchowski. Jako że tymi pierwszymi zajmuję się nałogowo spróbowałem rozwikłać czy to różne rody czy tylko błędy. Te okolice to wieś Jośki i Hodyszewo . Tak się złożyło że w Jośkach w II połowie XIX wieku zamieszkali Jamiołkowscy. Ich przodków mam udokumentowanych w kilkunastu pokoleniach . Natomiast w Hodyszewie i Jośkach „od zawsze” mieszkali unici Miałchowscy.
O historii Jośk i Hodyszewa szeroko i ciekawie pisze Zbigniew Romaniuk w dostępnym w internecie opracowaniu „Słownik historyczny miejscowości i postaci z terenu gminy Nowe Piekuty,
Z tego opracowania przykładowo kilka informacji o Miałchowskich.
Wybrańcem w połowie XVIII wieku był Jan Miałchowski. Król Stefan Batory w 1578 roku ustanowił nowe oddziały wojskowe, piechotę wybraniecką, złożoną z chłopów pochodzących z dóbr królewskich. Wiadomo, że wybrańcy z Hodyszewa zasłużyli się w gromieniu Szwedów pod Toruniem w 1659 roku. Powoływania do służby wybranieckiej zaprzestano w XVIII wieku.
Natomiast „ Operat urządzenia wsi Hodyszewo w ekonomii Suraż okręgu łomżyńskim guberni augustowskiej” w maju 1844 rok, wymienia komu ile przydzielono ziemi: Polonowi Miałkowskiemu (v. Miałchowskiemu) –16 morgów 8 prętów, Adamowi Miałkowskiemu – 16 morgów 3 pręty, Szymonowi Miałkowskiemu – 15 morgów 299 prętów, Janowi Miałkowskiemu – 15 morgów 289 prętów,
W 1875 parafie greckokatolicka w Hodyszewie zlikwidowano ,a ludność przymuszono do przejścia na prawosławie. Hodyszewscy unici z tym się nie godzili. . Sakramenty starali się przyjmować w okolicznych katolickich parafiach. W opracowaniu Z. Romańczuka jest przykładowo informacja, że proboszcz piekucki, ks. Józef Jastrzębski wiosną 1882 roku spowiadał i udzielał komunii świętej byłym grekokatolikom ze wsi Hodyszewo (wdowie Franciszce Urbanowej i Wiktorii Miałchowskiej).
Nazwisko to brzmieniowo zbliżone do Jamiołkowski bywało (?) powodem błędnych zapisów i zamieszania.
I tak udokumentowany w pełni katolik Stanisław syn Marcina i Maryanny Rząca ożenił się z Marianną z Jarosiewiczów, zamieszkał w Jośkach parafia Nowe Piekuty i zmarł tam pod swoim nazwiskiem w 1925 .Pod tym nazwiskiem znalazłem ślady dwojga ich dzieci: ikawalera Konstantego, którego grób jest w Hodyszewie. i Anny (wyszła za Brzozowskiego).
Problemem natomiast jest czy synem Stanisława i Marianny mógł być także Józef Jan? . Wynikać to może z aktu ślubu Piotra Skulimowskiego z Emilią Miałchowską, który był w Dąbrówce Kościelnej w roku 1910. Emilia de domo Werpachowska zapisana jest jako 34 letnia wdowa po Józefie Janie Miałchowskim który zmarł w 1906 roku w Hodyszewie ale w katolickiej parafii Piekuty. Mimo takiego zapisu nazwiska potomkowie Józefa Jana ((pisanego tez Józefat) w rodzinnym przekazie uznają się za wywodzących się z Jamiołkowskich. Niestety brak ksiąg metrykalnych Piekut z tego okresu nie pozwala tego zweryfikować i udowodnić.
Stad moje pytanie o te dwa imiona Zapis dwóch imion (raczej rzadki we wschodnich kościołach) jakos tam sugeruje katolickie pochodzenie. Tu link dotyczący prawosławia
https://www.polonorama.com/chrzest-w-gr ... woslawnym/
Zwracam uwagę na to zdanie
„Unikaj podawania dwóch, trzech imion. W ten sposób unika się zmniejszenie osobistego znaczenia imienia”.
Czy w kościele unickim mogły być podobne tendencje?. Sadzę że tak, , ze był bardziej pod wpływem wschodniej niż łacińskiej obyczajowości . Pomijam przypadki niestandardowe np., Warszawa, ta zawsze była nietypowa.
Ale np w Dubiczach Cerkiewnych
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... rdertable=[[0,%22asc%22],[1,%22asc%22],[2,%22asc%22]]&searchtable=&rpp1=100&rpp2=50
wygląda bardzo podobnie jak napisał Krzysztof Wasyluk.
Mam świadomość ,ze imiona mogą stanowić tylko marną przesłankę ale kiedy nie ma dokumentów to czepić się chce choćby przesłanek.
Dla jasności niczego nie przesadzam, ciekaw jestem innych opinii.

O dwuimmienności w Hodyszewie jest wzmianka w tej małej pracce:
https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q ... qNWqqjtufc

Jak można przeczytać w szczycie tej mody (t.j. końcówce XVIII wieku) w kręgach tamtejszej szlachty, odsetek dwóch imion dochodził do 17% metryk, a w całej populacji (z chłopami) 7%, z tym, że u unitów nawet więcej takich przypadków niż u katolików.
O podobnych tendencjach czytałem również dla całej guberni Łomży.
Dalsze prace zawarte są tam w bibliografii.

Natomiast z historii rodziny mam taki przypadek, że mój przodek jako w miarę świeży konwertyta na rzymski katolicyzm z unityzmu (w 1szym-2im pokoleniu), na "białostockim" Podlasiu, ochrzcił swoje pierwsze dziecko dwoma imionami w kościele katolickim w 1846 roku, natomiast następne 5 miały już tylko jedno imię. Ale to był chyba wpływ środowiska folwarku, na którym pracował niż korzeni greckokatolickich,choć nie wykluczałbym chęci zaprezentowania się w danym momencie jako "ultra"katolik, bo wtedy krążyła carska komisja z rewizorem, który miał wyłapać "zbiegłych" unitów na rzymski ryt po kasacji Unii tam w 1839 i przepisać ich na prawosławię, jak resztę wyznawców. Niewiele wyszło z tej łapanki i potem już chyba dano spokój tym co się udało.
Ostatnio zmieniony wt 06 gru 2022, 22:56 przez Zbig_Kowalski, łącznie zmieniany 1 raz.
------------
Pozdrawiam, Zbig
jamiolkowski_jerzy

Sympatyk
Adept
Posty: 3178
Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: jamiolkowski_jerzy »

Dziękuje .Akurat też to znalazłem. O ile w przypadku prawosławia problem imion na chrzcie jest dosyć często omawiany to natrafiłem tylko na to jedno opracowanie dotyczące kościoła greckokatolickiego. Ale za to jakże trafione. Zachęcajac do lektury całości wypunktuje tylko wniski.
Niezwykle interesująco przedstawia się struktura społeczna ludności korzystającej z posług chrzcielnych świadczonych w parafii hodyszewskiej. Była to parafia dosyć specyficzna bo odnotowani są chłopi obrządku greckiego i rzymskiego oraz drobna i średnia szlachta obrządku rzymskiego. Jedynie trzy zapisy dotyczą mieszczan.
Łączna liczba zapisów zawartych w liber baptisatorum wynosi 916. Z tej liczby chłopów unickich dotyczy 410 wpisów, chłopi katoliccy identyfikowani są za pomocą 330 inskrypcji, natomiast 160 notacji odnosi się do osób ze stanu szlacheckiego.
W opracowaniu przedstawiono tez kwestię nadawanie noworodkom więcej niż jednego imienia. Zgromadzony materiał onomastyczny zawiera 66 inskrypcji dwuimiennych, co stanowi 7% wszystkich odnotowanych zapisów. Nie odnotowano w nim jednak ani jednego przypadku nadania dziecku trzech lub więcej imion.
Okazuje się, że w parafii hodyszewskiej dwuimienność nie była rozpowszechniona w jednakowym stopniu w poszczególnych grupach konfesyjno-społecznych. W grupie chłopów unitów odnotowano 19 tego typu wpisów, w grupie chłopów katolików 8 zapisów, a wśród szlachty 28 inskrypcji. Dane te świadczą, że dwuimienność była najbardziej popularna w środowisku szlachty, osiągając tam 17% ogółu nominacji.
Reasumując mój problem Józefa Jana nie został rozwiązany ale o Hodyszewie wiem trochę więcej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”