Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Tablica ogłoszeń, pomoc w poszukiwaniu osób i rodzin; Poszukuję NazwiskaMoje konto” - „Moje nazwiska ” ; w tytule tematu proszę napisać "nazwisko i imię" lub "nazwiska i imiona" poszukiwanych osób, rodzin

Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra

Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Witam wszystkich forumowiczów-genealogów,
nazywam się Nadieżda.

Razem z kuzynem piszemy historię rodziny. Zawsze wiedzieliśmy że nasze korzenia ciasno splecione z Polską, dla tego mieliśmy odwagę napisać na forum.
Mamy nadzieję że może ktoś z was doda informację do naszej historii i pomoże nam zapełnić "białe plamy" na płótnie historii losów naszych przodków.

Najstarsza osoba polskiego pochodzenia naszej rodziny o której wiadomo - to prababcia Maria córka Wincentego. Niestety jej nazwiska, roku urodzenia i innej informacji nie znamy (Maria córka Wincentego zmarła w roku 1955 w mieście Proskurów (Chmielnicki)

Maria córka Wincentego, moja prababcia, miała 2 małżeństwa
I voto. - jej mężem był Józef Jawit lub Jawid.
Z tego małżeństwa miała córkę Jadwigę Jawit (właśnie taka pisownia), rok ur.1893 (to moja babcia, którą nigdy nie widziałam i nie poznałam)

Los Jadwigi był tragiczny.
Gdzie i kiedy jest pochowana o tym nie wiadomo. Od roku 1936 w rodzinie liczą że zaginioną w łagrach.

Jadwiga z d. Jawit/Jawid też miała 2 małżeństwa.
I voto - z Wsewołodem Żebrowskim, miała córek Walentynę i Irenę;
II voto - z Janem/Iwanem Mysowym (to mój dziadek), z którym miała syna Eugeniusza (to mój ojciec).

Drugie małżeństwo Marii córki Wincentego - z Janem Bielino-Bielinowiczem synem Emeryka.
Jan Bielino-Bielinowicz był inżynierem, pracował przy drodze żelaznej w mieście Carycyn, rodzina była dość zamożna. Kiedy Sowieci przyszły do władzy, był aresztowany, trafił do więzienia, zmarł niedługo po zwolnieniu.

W Wykazie szlachty białoruskiej znajduje się wywód tej rodziny.
Linia, związana z naszą rodziną (rodziną mojego kuzyna), to Emeryk Leonard Bielinowicz Bielina.
Miał synów:
Wincentego-Bronisława (rok ur.1866)
Jana (rok ur. 1869)
Józefata-Ignacego (rok ur.1857)
Antoniego (rok.ur. 1859)
Chrzest tych synów się odbył w kościele w głuskim powiatu Bobrujskiego gubernii Mińskiej.

Ostatni syn Emeryka Leonarda, Napoleon (rok.ur. 1876), był ochrzczony w kościele Chromieckim powiatu Bobrujskiego gubernii Mińskiej.
Pierwotnie nazwisko było zapisane jak "Bielinowicz", bez przydomku herbowego, ale w aktach metrycznych - chrztu Napoleona Bielinowicza, ślubu Lucjana Cyryla, ślubu Mikołaja Bielinowicza syna Józefata (ostatnia ćwierć wieku XIX), występuje wersja Bielino-Bielinowicz.

Maria c.Wincentego (z nazwiska nieznanego) i Jan Bielino-Bielinowicz
Mieli synów Jana, Wacława ("wujek Wacia") i Ignacego.

Potomkowie Ignacego Bielino-Bielinowicza, syna Jana - to linia mojego kuzyna Igora.

Były to już dzieje lat 30-ch wieku XX-go. Rodzina zamieszkała w mieście Carycyn (obecnie Wołgograd), była polskojęzyczna. W tych czasach w Carycynie istniała wielka kolonia polska. W domu często zbierało się polskie środowisko tego rosyjskiego miasta.
Ignacy (rok ur.1900 , Mińsk Litewski), po ukończeniu gimnazjum w Carycynie miał wykształcenie techniczne, był inżynierem, ale później razem z bratem Wacławem stworzyli duet klaunów cyrkowych pod nazwą "Bracia Ajaks". Po wyjeździe Wacława do Polski (nie wiemy dokładnie kiedy) Ignacy nadal pracował w cyrku.

"Bracia Ajaks" występowali po całym kraju z cyrkiem Szapito . Według opowiadań rodzinnych, kiedy Wacław i Ignacy odwiedzali dom rodzinny w Carycynie, to zawsze w domu brzmiała "beczka śmiechu i wesela", szampan i tańce.

Po II WŚ Jan i Wacław zamieszkali w Polsce. Ignacy został w Rosji w Proskurowie, obok matki Marii. Nadal pracował w cyrku szapito.
Wacław już w Polsce miał małżonkę Wandę, dzieci Adama, Marysię i Aleksandrę. Rodzina zamieszkała w Tarnowie - mieliśmy stąd kilku listów. Wiemy, że Adam wyjechał do Stanów czy Kanady.

Wrócę teraz do mojej babci, Jadwigi z domu Jawit/Jawid (ew. Jawita?). W dokumentach pisownia właśnie "Jawit".
Córki z jej pierwszego małżeństwa z Żebrowskim były znacznie starsze od jej młodszego syna, mojego ojca Eugeniusza.
Po raz pierwszy babcia Jadzia była aresztowana w roku 1933, przed aresztem pracowała jako nauczycielką w szkole w mieście Carycyn.
Po raz drugi była aresztowana w roku 1936, dalej jej los niestety jest nieznany. Na listach represjonowanych jej nie znaleźliśmy. Ojciec więcej nigdy swojej mamy nie zobaczył.
Żeby uratować życie mojego ojca, który miał wtedy 6 lat, dziadek z dzieckiem przeprowadził się na początku na Krym, a po krótkim czasie - do niewielkiego miasteczka za górami Uralskimi.

Mam wielką prośbę - jeśli kto coś wie o mojej rodzinie/ korzeniach albo zna jakąś informację bardzo proszę o uzupełnienie naszej wiedzy.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Nadieżda
Wladzislaw

Sympatyk
Posty: 351
Rejestracja: wt 01 sie 2017, 18:41
Kontakt:

Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Wladzislaw »

Zadnych Polakow, tylko Bialorusiny.

Bielinowiczowie w duzej czesci rod ksiadzow greko-katolickich i prawoslawnych. Po skasowaniu kosciola greko-katatolickiego wieksza czesc rodu prawoslawni. Przydomek przybrali w czasie wywodow, kiedy ich herb wlasny zostal w dworzanskim zebraniu nazwany Bielina.

O jednej galezi Jawidow wydrukowana genealogia: zobaczyc.
Związek Szlachty Białoruskiej. Forum Szlachecki: http://www.nobility.by/forum/
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Ale informacja o Polakach dotyczy żony Bielinowicza, poprzednio żony Jawida - Marii o nieustalonym panieńskim, córki Wincentego. Nie ma sugestii innych, Nadieżda pisząc o niej (Marii) jako najstarszej znanejosobie polskiego pochodzenia wręcz wyklucza prawdopodobnie starszych mężów z grona Polaków/polskiego pochodzenia.
Więc nie ma przeciw czemu protestować pisząc "tylko Białorusini" odnośnie B(i)elinowiczów, Jawidów -im nikt polskości na siłę nie wciska:)
Ale można rozważać czy dzieci Marii (jeśli Maria jest "polskiego pochodzenia") - w tym Bielinowicze tak rygorystycznie wchodzą w "żadnych Polaków":)

Wydaje się, że bez dokumentów (np takim może być ślub Marii z Józefem) trudno będzie :(
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Re: Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Dziękuje za odzew, ale w domu rozmawiali po polsku.
Nadieżda
Wladzislaw pisze:Zadnych Polakow, tylko Bialorusiny.

Bielinowiczowie w duzej czesci rod ksiadzow greko-katolickich i prawoslawnych. Po skasowaniu kosciola greko-katatolickiego wieksza czesc rodu prawoslawni. Przydomek przybrali w czasie wywodow, kiedy ich herb wlasny zostal w dworzanskim zebraniu nazwany Bielina.

O jednej galezi Jawidow wydrukowana genealogia: zobaczyc.
Moderacja
Zgodnie z regulaminem i przyjętym zwyczajem prosimy o podpisywanie swoich postów przynajmniej imieniem.
Jeżeli każdorazowe podpisywanie postów jest kłopotliwe, wtedy można ustawić automatyczny podpis. https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopi ... rt-0.phtml

Wojtek, moderator
Ostatnio zmieniony pt 09 gru 2022, 15:41 przez Belino_Belinowicz_N, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5532
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Najstarsza osoba polskiego pochodzenia naszej rodziny o której wiadomo - to prababcia Maria córka Wincentego. Niestety jej nazwiska, roku urodzenia i innej informacji nie znamy (Maria córka Wincentego zmarła w roku 1955 w mieście Proskurów (Chmielnicki)

Maria córka Wincentego, moja prababcia, miała 2 małżeństwa
I voto. - jej mężem był Józef Jawit lub Jawid

Maria
- w jej akcie zgonu znajdziesz informację, gdzie i kiedy się urodziła. Może też być informacja o rodzicach.
- akty ślubów też powinny wiele wyjaśnić.
Bez tych dokumentów nic się nie dowiesz.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Re: Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Włodzimierzu, Dziękuję bardzo.
Tak, chciałabym dowiedzieć więcej o swoich korzeni, ale nie znam nawet nazwiska Marii.
Napisałam tu swoją historię, może odezwie się ktoś z rodziny Żebrowskich i opowie bardziej.
Nie szukam dokumentów o pochodzenie polskie. Chcę dowiedzieć o korzeniach.

Rodzina była polskojęzycznej. Ojciec znał język polski.

Nadieżda
*** Bielinowicz Bielina, Bielino-Bielinowicz, Jawit, Jawid - tych nazwisk szukam.
Sroczyński_Włodzimierz pisze:Ale informacja o Polakach dotyczy żony Bielinowicza, poprzednio żony Jawida - Marii o nieustalonym panieńskim, córki Wincentego. Nie ma sugestii innych, Nadieżda pisząc o niej (Marii) jako najstarszej znanejosobie polskiego pochodzenia wręcz wyklucza prawdopodobnie starszych mężów z grona Polaków/polskiego pochodzenia.
Więc nie ma przeciw czemu protestować pisząc "tylko Białorusini" odnośnie B(i)elinowiczów, Jawidów -im nikt polskości na siłę nie wciska:)
Ale można rozważać czy dzieci Marii (jeśli Maria jest "polskiego pochodzenia") - w tym Bielinowicze tak rygorystycznie wchodzą w "żadnych Polaków":)

Wydaje się, że bez dokumentów (np takim może być ślub Marii z Józefem) trudno będzie :(
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Jeśli nie przez kontakt z potomkami (w tym np adres w Tarnowie mógłby pomóc), to z polskich zasobów można próbować ustalić czy w jakimś archiwum lub jeszcze urzędzie nie ma informacji Jana i Wacława. Zarówno imigracyjnych (skoro po II WŚ, to może PUR?) jak i wcześniejszych.
Cyrk to nie tylko ciekawostka. Wydaje mi się, że w pewnym okresie II RP artyści cyrkowi przyjeżdżający z ZSRS poddani zostali "przeglądowi" , a może nawet nadzorowi - na skutek działalności jednej z artystek cyrkowych przybyłej ze wschodu.

ale gdyby okazało się, że Maria jest de domo Jutewicz /Jurewicz..nie będę bardzo zaskoczony:)

ale tego nie twierdzę, mogła to być synowa Marii - też Maria albo jeszcze dalsza rodzina

https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 8&zoom=1.5
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... a945cb3df7
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Re: Bielino-Bielinowicz i Jawit/Jawid - moi krewni

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Jeśli nie przez kontakt z potomkami (w tym np adres w Tarnowie mógłby pomóc), to z polskich zasobów można próbować ustalić czy w jakimś archiwum lub jeszcze urzędzie nie ma informacji Jana i Wacława. Zarówno imigracyjnych (skoro po II WŚ, to może PUR?) jak i wcześniejszych.
Cyrk to nie tylko ciekawostka. Wydaje mi się, że w pewnym okresie II RP artyści cyrkowi przyjeżdżający z ZSRS poddani zostali "przeglądowi" , a może nawet nadzorowi - na skutek działalności jednej z artystek cyrkowych przybyłej ze wschodu.

ale gdyby okazało się, że Maria jest de domo Jutewicz /Jurewicz..nie będę bardzo zaskoczony:)

ale tego nie twierdzę, mogła to być synowa Marii - też Maria albo jeszcze dalsza rodzina

https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 8&zoom=1.5
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... a945cb3df7
Krystyno, dziękuję za interes do mojej historii.

Włodzimierzu, bardzo dziękuję za rady i pomoc.
Niestety nie wiemy dokładnie, kiedy Wacław przeniósł się do Polski.
Według opowiadań rodzinnych było to w czasie II WŚ, legenda rodzinna mówi o bombardowanym pociągu i że w skutku Ignacy został na terenach Związku Radzieckiego, a Wacław znaleźli się w Polsce.
Jak i kiedy to było rzeczywistości teraz ustalić ciężko. Prawdopodobniej wyglada wersja ze Wacław wrocil do Polski po wojnie, ale w rodzinie mówiono inaczej.
Po wojnie Ignacy wysyłał jakiś sprzęt cyrkowy Wacławowi dla występów.
Pozdrawiam, Nadzieżda.
Ostatnio zmieniony wt 13 gru 2022, 14:28 przez Belino_Belinowicz_N, łącznie zmieniany 2 razy.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Mógł migrować więcej niż jeden raz.
Informacja o Szczecinie jako możliwym kierunku poszukiwań pewnie do Ciebie już dotarła, ale na wszelki wypadek- tu też wpiszę.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Dobry wieczór,
Bardzo przepraszam za nie napisanie odpowiedzi i nie podziękowanie w odpowiednim czasie.
Dziękuję wszystkim za pomoc i informacje, w ciągu takiego szybkiego okresu dowiedziałam o swoich przodkach tyle ile nie wiedziałam w ciągu wielu lat, a prawie w ogóle nie wiedziałam.
Będę kontynuowałam swoje poszukiwania genealogiczne nadal.
Z okazji dni świątecznych i Nowego roku życzę państwu zdrowia, szczęścia, pomyślności, niech wszystkie marzenia (w tym genealogiczne tez) się spełniają, niech będzie pokój w naszych duszach i w świecie.
Do siego roku!
---
Pozdrawiam, Nadzieżda
Martyna_krysinsks
Posty: 1
Rejestracja: śr 17 sty 2024, 23:24

Post autor: Martyna_krysinsks »

Witam posiadam w swoim drzewie Geanologicznym rodzinę Jawid/Jawit. Między innymi iniona Ignacy, Józefa, Maria, Stanisław oraz Jadwiga dawne tereny Polski później ZSRR. Pozdrawiam Martyna
Belino_Belinowicz_N
Posty: 6
Rejestracja: czw 08 gru 2022, 12:07

Post autor: Belino_Belinowicz_N »

Dziękuję bardzo za post, wysłałam PW.
Pozdrawiam,
Nadzieżda
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję osób, rodzin”