Piśmienni czy niepiśmienni.
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Piśmienni czy niepiśmienni.
Witam.
Jak jest z tą znajomością pisania wśród chłopów , w początkowych latach 19 w. byli już tacy?
Pozdrawiam Andrzej.
Jak jest z tą znajomością pisania wśród chłopów , w początkowych latach 19 w. byli już tacy?
Pozdrawiam Andrzej.
-
Szablewski_P

- Posty: 159
- Rejestracja: czw 18 cze 2020, 20:49
Piśmienni czy niepiśmienni.
Byli już tacy w 16-17-18 wieku, np. woźni sądowi.
Ciężka tak naprawdę temat zbadać szczegółowo w obliczu zakłamywania ksiąg (np. zapisywania przez księdza, że ktoś jest niepiśmienny tylko po to by nie fatygować się poń).
Pewną wskazówkę dają dokumenty USC w niemieckim zaborze, gdzie już w latach 70-80 XIX wieku dzielnie podpisywały się nawet wiejskie dziewuchy czy parobcy, a pod koniec XIX wieku zjawisko analfabetyzmu było ekstremalnie rzadkie.
Z drugiej strony na terenach dawnego zaboru rosyjskiego nie podpisał się pod aktem narodzin pradziadka w 1919 roku mój prapradziadek (i właśnie nie wiem czy nie podpisał się, bo ksiądz zakłamał czy serio nie potrafił pisać, prapra urodził się w 1881).
Zabór austriacki to dla mnie niewiadoma.
Ale gdybym miał jakkolwiek "strzelić" % na początku XIX wieku to strzelałbym, że 95% chłopów nie potrafiło pisać i czytać, podobnie jak i dzisiaj 95% ludzi urodzonych do 1975 roku nie zna żadnego języka programowania (za 200 lat będą uważani za analfabetów), bo po prostu pisanie i czytanie NIE BYŁO DO NICZEGO POTRZEBNE (tak jak i dzisiaj język programowania większości ludzi).
Musimy też wziąć pod uwagę cywilizacyjną i majątkową zapaść na terenie Rzeczpospolitej po potopie szwedzkim. Gdzie przed potopem Panowie mieli jeszcze gest i na terenie RP występowały np. filie Uniwersytetu (np. w Widawie) to po potopie już nie było na to pieniędzy a ludzie z gminu czy zdolni czy nie- byli już całkowicie odcięci od możliwości jakiejkolwiek nauki.
Np. na terenie miasta Warta powszechne szkolnictwo od czasów zaborów do 1918 roku tak naprawdę nie istniało (a istniało przed zaborami), a mówimy o zachodnich rubieżach zaboru rosyjskiego.
Badań stricte naukowych dot. analfabetyzmu u chłopstwa też nie ma. Mamy tylko wspomnienia i jakieś skrawki historii.
Ciężka tak naprawdę temat zbadać szczegółowo w obliczu zakłamywania ksiąg (np. zapisywania przez księdza, że ktoś jest niepiśmienny tylko po to by nie fatygować się poń).
Pewną wskazówkę dają dokumenty USC w niemieckim zaborze, gdzie już w latach 70-80 XIX wieku dzielnie podpisywały się nawet wiejskie dziewuchy czy parobcy, a pod koniec XIX wieku zjawisko analfabetyzmu było ekstremalnie rzadkie.
Z drugiej strony na terenach dawnego zaboru rosyjskiego nie podpisał się pod aktem narodzin pradziadka w 1919 roku mój prapradziadek (i właśnie nie wiem czy nie podpisał się, bo ksiądz zakłamał czy serio nie potrafił pisać, prapra urodził się w 1881).
Zabór austriacki to dla mnie niewiadoma.
Ale gdybym miał jakkolwiek "strzelić" % na początku XIX wieku to strzelałbym, że 95% chłopów nie potrafiło pisać i czytać, podobnie jak i dzisiaj 95% ludzi urodzonych do 1975 roku nie zna żadnego języka programowania (za 200 lat będą uważani za analfabetów), bo po prostu pisanie i czytanie NIE BYŁO DO NICZEGO POTRZEBNE (tak jak i dzisiaj język programowania większości ludzi).
Musimy też wziąć pod uwagę cywilizacyjną i majątkową zapaść na terenie Rzeczpospolitej po potopie szwedzkim. Gdzie przed potopem Panowie mieli jeszcze gest i na terenie RP występowały np. filie Uniwersytetu (np. w Widawie) to po potopie już nie było na to pieniędzy a ludzie z gminu czy zdolni czy nie- byli już całkowicie odcięci od możliwości jakiejkolwiek nauki.
Np. na terenie miasta Warta powszechne szkolnictwo od czasów zaborów do 1918 roku tak naprawdę nie istniało (a istniało przed zaborami), a mówimy o zachodnich rubieżach zaboru rosyjskiego.
Badań stricte naukowych dot. analfabetyzmu u chłopstwa też nie ma. Mamy tylko wspomnienia i jakieś skrawki historii.
aweł
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
Mam przodków z okolic Warty (Sieradzkie) i Pleszewa (Kaliskie) - także jakby co - PW
-
AdamKrawczyk

- Posty: 109
- Rejestracja: ndz 06 lut 2011, 13:21
Witam.Tom 8 str. 201 ze Słownika geograficzego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich np. ..... w powiecie piotrkowskim w 1866 r. znajduje się 75 szkół początkowych , między innymi w Gościmowicah , Srocku...Mój dziadek ze strony mamy 1899-1960 , b .wyrobiony charakter pisma . Pradziadek ze strony babci Józef Toma 1873-1962 wg. żyjącej wnuczki nauczył się pisać po powrocie z r. wojska po 1900 r. Znam tylko jego podpis. Jak było wcześniej ? Pozdrawia Adam K.
Piśmienni czy niepiśmienni.
Np. w metrykach urodzeń z 1840-42 roku był podpis Ojca i światka pełnym nazwiskiem, przed nazwiskiem nie był zapisany status społeczny tylko profesja np; propinator, ekonom. młynarz, rolnik, itp.
Andrzej.
Andrzej.
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
Mój praprapra z Kongresówki 'nabył' dość gwałtownie umiejętności (zaskakująco zgrabnego!) pisania w wieku 40+, około roku 1910. Inny charakter pisma w księgach wskazuje na zmianę księdza. Poprzednik albo bał się, że chłopstwo połamie mu pióra i narobi kleksów, albo dbał przesadnie o czystość podłogi, albo wszystko razem i jeszcze coś innegoSzablewski_P pisze:Z drugiej strony na terenach dawnego zaboru rosyjskiego nie podpisał się pod aktem narodzin pradziadka w 1919 roku mój prapradziadek (i właśnie nie wiem czy nie podpisał się, bo ksiądz zakłamał czy serio nie potrafił pisać, prapra urodził się w 1881).
"I co, jak tam? Biorą dzisiaj?"
Pozdrawiam Hania
Pozdrawiam Hania
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
Z powodów tu już wymienionych problem piśmienności jest nie do zweryfikowania. Może tylko poza parafiami gdzie taki podpis był wymagany (?). Spotykałem takie nieliczne (choć nazw parafii z głowy nie wymienię, na pewno z pierwszych lata Kodeksu gdzie zamiast podpisów widać ..trzy krzyżyki ). Tych w aktach było zdecydowanie więcej niż nielicznych podpisów nazwiskiem.
Zresztą podpis nazwiskiem też niekoniecznie musiał być znakiem umiejętności pisania. Spotykałem również straszliwe „kulfony” .Powiedzmy ,ze były wynikiem tylko dysgrafii Ale z drugiej strony nie można wykluczyć że ktoś dla szpanu wyuczył się nawet ładnego podpisu.
Zresztą podpis nazwiskiem też niekoniecznie musiał być znakiem umiejętności pisania. Spotykałem również straszliwe „kulfony” .Powiedzmy ,ze były wynikiem tylko dysgrafii Ale z drugiej strony nie można wykluczyć że ktoś dla szpanu wyuczył się nawet ładnego podpisu.
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
Dzień dobry,
Mój 3xpradziadek, urodzony w 1802 roku, w rodzinie bardzo drobnej i zbiedniałej szlachty, zamieszkałej na "pustkowiu", w 1825 roku podpisał się pod swoim aktem ślubu, ale kilka dni później, jako świadek ślubu kolegi, już był niepiśmienny (SIC!).
Ten sam proboszcz, ta sama księga, czyli niedbałość.
Serdeczności,
Bożenna
Mój 3xpradziadek, urodzony w 1802 roku, w rodzinie bardzo drobnej i zbiedniałej szlachty, zamieszkałej na "pustkowiu", w 1825 roku podpisał się pod swoim aktem ślubu, ale kilka dni później, jako świadek ślubu kolegi, już był niepiśmienny (SIC!).
Ten sam proboszcz, ta sama księga, czyli niedbałość.
Serdeczności,
Bożenna
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
Byli, jeśli za dzieciaka nie musieli bydło paść i poganiaćAndrzejG pisze:Witam.
Jak jest z tą znajomością pisania wśród chłopów , w początkowych latach 19 w. byli już tacy?
Pozdrawiam Andrzej.
https://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,477276,11
Łukasz
-
julia_jarmola

- Posty: 608
- Rejestracja: ndz 12 lut 2012, 12:47
"Akt ten, stawającym przeczytano i tylko przez nas podpisano, gdyż czytać i pisać nie umieją". Ta formułka przewija się przez większość akt metrykalnych na Mazowszu.
Co ciekawe w aktach cywilnych widnieją podpisy Żydów, niemal pod każdym.
Na Mazowszu istniały szkółki parafialne, ale od czasów napoleońskich było ich coraz mniej ze względu na wojnę i wydatki. Już to wskazuje, ze wśród chłopów byli tacy, którzy choćby podpisać się umieli.
Było to wygodnictwo duchownych i tyle. Zapiski robiono na luźnych kartkach, byle jak, księgi uzupełniano jakiś czas potem i nikt nie wołał zainteresowanych do podpisania.
Moi dziadkowie ze strony macierzystej brali ślub w gminie Gołymin w 1924. roku. Ich tez zapisano , jako niepiśmiennych. Tymczasem dziadek był cieślą, prowadził budowy, wystawiał kwity, robił plany...babcia zaś, zaraz po ślubie, gdy wyjechali do Iwacewicz k. Baranowicz pisała listy do sióstr.
Co ciekawe w aktach cywilnych widnieją podpisy Żydów, niemal pod każdym.
Na Mazowszu istniały szkółki parafialne, ale od czasów napoleońskich było ich coraz mniej ze względu na wojnę i wydatki. Już to wskazuje, ze wśród chłopów byli tacy, którzy choćby podpisać się umieli.
Było to wygodnictwo duchownych i tyle. Zapiski robiono na luźnych kartkach, byle jak, księgi uzupełniano jakiś czas potem i nikt nie wołał zainteresowanych do podpisania.
Moi dziadkowie ze strony macierzystej brali ślub w gminie Gołymin w 1924. roku. Ich tez zapisano , jako niepiśmiennych. Tymczasem dziadek był cieślą, prowadził budowy, wystawiał kwity, robił plany...babcia zaś, zaraz po ślubie, gdy wyjechali do Iwacewicz k. Baranowicz pisała listy do sióstr.
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
To chyba było związane z tym, że nie wszystkie wpisy w ksiegach były dokonywane na bieżąco. Czasem ksiądz wpisywał po jakimś czasie, np hurtowo na koniec miesiąca i żeby nie zawracać sobie i innym głowy ponownym ściąganiem osób wymienionych w akcie oznaczał ich jako niepiśmiennych i miał spokój.Bozenna pisze:Dzień dobry,
Mój 3xpradziadek, urodzony w 1802 roku, w rodzinie bardzo drobnej i zbiedniałej szlachty, zamieszkałej na "pustkowiu", w 1825 roku podpisał się pod swoim aktem ślubu, ale kilka dni później, jako świadek ślubu kolegi, już był niepiśmienny (SIC!).
Ten sam proboszcz, ta sama księga, czyli niedbałość.
Serdeczności,
Bożenna
Re: Piśmienni czy niepiśmienni.
Na którymś z wątków typu genealogiczne kwiatki ktoś tu już podawał przykład aktu ślubu, w którym do niepiśmiennych ksiądz w ten sposób zaliczył pisarza dworskiego.
Łukasz
Łukasz
