Seniorzy a genealogia .. Learning Tree...

Pomoc w poszukiwaniu publikacji, których nie ma w Bibliotece cyfrowej w Katalogu linków w bazie Nasze książki ; rozmowy o książkach ; Biblioteczka genealoga

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

9Majster

Nieaktywny
Posty: 124
Rejestracja: pt 18 lis 2022, 18:20

Post autor: 9Majster »

No i wszystko się zgadza .
Ja czytałem pracę naukową o wykluczeniu cyfrowym juniorów .
A inni o wykluczeniu cyfrowym seniorów .
I git.
To optymistyczne .
Są światy równoległe .
Podbudowałeś mnie .
czyli w sf mieli rację .
Wcale się nie obrażam a wręcz się cieszę .
Pozdrawiam
Mariusz

Zresztą czy tak czy siak ta różnica poglądów za kilka lat będzie mało istotna ,gdyż następnym krokiem będzie wszczepienie Czipów do mózgu i nie będzie junior czy senior, bowiem każdy będzie taki Czip miał .
Ostatnio zmieniony sob 14 sty 2023, 17:51 przez 9Majster, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dławichowski

Członek PTG
Ekspert
Posty: 1042
Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Post autor: Dławichowski »

Dzień dobry!
I proszę: Spoko z tą agresją. To nic nie wnosi, a ginie wątek.
Krzycho z Koszalina
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

Na pewno o tym samym dyskutujecie?
Wykluczenie cyfrowe - brak umiejętności posługiwania się komputerem to nie to samo co znajomość systemów operacyjnych, używanie wierszy poleceń.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
9Majster

Nieaktywny
Posty: 124
Rejestracja: pt 18 lis 2022, 18:20

Post autor: 9Majster »

Ażeby była jasność .

Komputer to system operacyjny .
Bez systemu operacyjnego ,żaden komputer nie działa .Jest bezużytecznym bibelotem i można na nim paprotkę postawić
I wszystko na ten temat .
To istota wykluczenia cyfrowego .


Mariusz
Kropka
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

Mariuszu, komputer to m.in. kawałek plastiku.
Ja o zdefiniowaniu tematu nie o budowie zegarka, którym umiem się posługiwać.
Proponuję najprostszą definicję z wiki, bez wyważania otwartych drzwi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wykluczenie_cyfrowe

Podstawkę pod paprotkę, zepsuty komputer nadal komputerem nazwę.

Aha, książkę tu polecaną przejrzałam. Kilkunastu autorów, ale treść nie wydała mi się ciekawa. Do kogo ta publikacja jest skierowana?
Cytat: Podstawą efektywnego kształcenia osób w starszym wieku jest szeroka znajomość norm rozwojowych dotyczących tego etapu dorosłości, która umożliwi trafne określenie ich rzeczywistych możliwości i potrzeb, również w dziedzinie edukacji.
Dla mnie to bełkot, za przeproszeniem
Ostatnio zmieniony sob 14 sty 2023, 18:08 przez Krystyna.waw, łącznie zmieniany 1 raz.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
9Majster

Nieaktywny
Posty: 124
Rejestracja: pt 18 lis 2022, 18:20

Post autor: 9Majster »

No przecież to jest kanwą tego tematu.
To pierwsze zdanie i najważniejsza teza pracy pseudonaukowej tych ludzi i o tej pracy piszemy.
My o plastiku nie piszemy .
Pseudonaukowcy napisali o fałszywej tezie .
Z fałszywego zjawiska wyciąga się fałszywe wnioski.
To było bodaj w czwartej klasie.

Pozdrawiam i kończę bo temat wyczerpany
Mariusz
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5531
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 6 times

Post autor: Krystyna.waw »

9Majster pisze: To pierwsze zdanie
Które zdanie? Zacytuj proszę, bo się pogubiłam chyba.

O jakości tej książki zdanie mamy chyba podobne :wink:
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Przypominam zacytowany wstęp do książki, którą opisała nam Maria:

„Istnieje fontanna młodości – to twój umysł, twoje talenty, kreatywność, którą wzbudzasz w swoim życiu i życiu ludzi, których kochasz. Kiedy nauczysz się czerpać z tego źródła, naprawdę pokonasz starość. Sophia Loren (b.d.)”

To jest istota tego tematu i nie odbiegajcie, i nie zawężajcie ciągle tylko do spraw technicznych tematu : "Seniorzy i genealogia". Niedawno Jerzy Jamiołkowski pisał o tym jak sam pracował nad genealogią przeglądając fizycznie zbiory w archiwach, a teraz większość korzysta wyłącznie z zasobów internetowych.
No i dobrze, że mamy takie zasoby w internecie! To świetne rozwiązanie znacznie przyśpieszające zdobywanie potrzebnych informacji, ale na Boga nie przeceniajcie tej techniki!
To nasz umysł i inteligencja mogą to przetwarzać, opracowywać dane i wyciągać wnioski.
Jest oczywistym, że mogą być bardzo aktywni i twórczy seniorzy oraz leniwi, żyjący tylko w świecie wirtualnych gier ludzie młodzi, którzy mają niewielkie rozeznanie w rzeczywistości lub historii własnej rodziny mimo, iż doskonale poruszają się w tych nowoczesnych mediach. Ludzie są różni i mają różne zainteresowania niezależnie od wieku.
Jednak udowodniono w pracach medycznych, że aktywność umysłowa i fizyczna zwiększa komfort życia starszych ludzi więc powinni być aktywni w różnych formach jak najdłużej.

Pozdrawiam
Janka
Awatar użytkownika
Markowski_Maciej

Członek PTG
Adept
Posty: 948
Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Markowski_Maciej »

30 lat temu określałem się jako informatyk, ale dziś kilka miesięcy przed osiągnięciem wieku senioralnego czuję już, że trochę odstaję od młodych osób zajmujących sie światem cyfrowym. Co z tego, że odróżnię architekturę harwardzką od von Neumanna, gdy kciuki na tej ostatniej pracują zbyt wolno i niedokładnie.

Ale nie o tym chciałem. Od pół roku prowadzę zajęcia z seniorami dużo starszymi ode mnie i przepaść jest ogromna. Wynika ona zarówno z kapitału intelektualnego jak i wolniejszego już kojarzenia. Znalezienie sposobu, aby ich rozruszać, jest prawdziwym wyzwaniem. Mało jest seniorów w wieku 80+, których można by przekonać do bardziej intensywnego wykorzystania Internetu niż bezpłatna telefonia, wideorozmowy z wnukami przebywającymi za granicą czy przeglądania Facebooka. Nawet oferty wyjazdów na pielgrzymki trzeba im wydrukować. Zaledwie promil udaje się namówić na genealogię, która obecnie wymaga intensywnego wykorzystania komputera i Internetu (proszę zwrócić uwagę, że piszę tu o seniorach 80+).

Dobrze, że taka książka powstała. Jak kilka lat temu próbowałem napisać artykuł na podobny temat i dałem do sprawdzenia znajomym psychologom. Dostałem po głowie, że się nie znam. Tu wypowiadają się jakieś autorytety i łatwiej będzie się przebić na przykład na Uniwersytetach III wieku z wykładami o genealogii czy innymi projektami skierowanymi do seniorów.

Co prawda mój zestaw wykładów i warsztatów komputerowych, który obecnie prowadzę na Legionowskim Uniwersytecie III wieku jest trochę inny, to się cieszę, że będę miał podkładkę do innych projektów i mam nadzieję, że w innych miejscach też z tej pozycji skorzystają.
Pozdrawiam
Maciej

http://KimOnibyli.pl
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

To (dopóki możesz:) pewnie warto budować "pod siebie za 20+ lat" - i to nie produkty, a mechanizmy do ich wytwarzania i modyfikacji. Nie narzekać "nie ma dobrych rozwiązań dla grupy 80+" (jeśli promil jest w stanie z nich korzystać tzn że w praktyce nie istnieją" czy bardziej prymitywnie "rozwiązania świetnie, ale klient idiota"
Być może jesteś członkiem bardzo nielicznej grupy mającej osobiste i zagregowane dane i pewne możliwości wykorzystania ich.
A rynek (w perspektywie 20+ "raczej na pewno", być może i małe naście+) na "rozrywkę/ szukanie zajęcia i motywacji do podjęcia działań, chęci robienia czegokolwiek" pewnie będzie jedynym znaczącym:) W optymistycznym scenariuszy - tzn gdy 90% czasu nie będzie na szukanie ciepła i korzonków/grzybów.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Macieju,

Nie przeceniaj roli uniwersytetów III wieku, bo moja koleżanka z dzieciństwa, emerytowana nauczycielka, która chodziła na takie zajęcia dość szybko z tego zrezygnowała, gdy zajęcia miały dotyczyć cyfryzacji. Nie interesowało to jej, wystarczy znajomość podstawowych czynności na smartfonie i nie miała zamiaru kupować komputera. Tablet przyniósł jej syn i ustawił na odbiór, gdy ukochana wnuczka wyjechała czasowo do Australii, a gdy ja powiedziałam o mojej pasji genealogicznej to spojrzała na mnie jak na dziwoląga. Ją interesują wyłącznie wnuki, pieczenie ciast i ciasteczek oraz zakupy w lumpeksach. Nawet jako była wysportowana dziewczyna, która w tej dziedzinie kończyła wyższe studia, przestała prawie wychodzić z domu, mimo zdrowych nóg i nie przekroczonego wieku 80 lat.
To jest kwestia psychologicznego zamknięcia się wyłącznie na sprawy rodzinne i rozpoczęcie w wieku 50+ tylko podcierania tyłeczków ich ukochanych wnuków. Z czasem to się pogłębia, ogranicza i prowadzi do problemów z tym Niemcem. który ciągle chowa okulary. Pracowałam kiedyś w przychodni lekarskiej i lekarze także "brzydzili się" zajęć komputerem, a obecnie pykają jednym palcem w klawiaturę by zapisać receptę.
Natomiast korytarze przychodni wypełnione były seniorami, którzy pod byle pozorem przychodzili posiedzieć w kolejce i pogadać o rodzinie oraz swoich dolegliwościach, na których skupiała się cała ich uwaga i rzeczywistość.
Nic nie da się zrobić na siłę, jeśli ktoś nie czuje potrzeby badań przeszłości swojej rodziny, a jeśli nie chce się nauczyć obsługi komputera i różnych programów, to nic z tego nie będzie.
Ludzie patrzą na nas jak na dziwolągów ( często pisano, że nawet rodzina tak postrzega pasjonatów genealogii), a ja patrzę na seniorów unikających ruchu i siedzących na kanapie przed telewizorem z głupimi serialami jak na samobójców. Na własne życzenie sprowadzają swoje życie do wegetacji bez względu na ich wykształcenie i stan materialny. Tak bywa niestety.

Pozdrawiam wszystkich seniorów i polecam aktywność we wszystkich formach fizycznych i umysłowych

Janka
Awatar użytkownika
Tadeusz_Wysocki

Członek PTG
Posty: 1058
Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Tadeusz_Wysocki »

Drodzy przyjaciele, Krzycho ma rację, łapmy wątek, Maciejowi należy się największy szacunek, bo takie zajęcia z seniorami prowadzi i dzieli się doświadczeniem. I wszystkie tego typu argumenty, że koleżanka, czy sąsiadka, zamiast rzucać się na genealogię, woli pieszczenie wnuków są ogromnym uogólnieniem.
Z tymi seniorami 80+ jest przecież różnie, tak jak w grupach od 20+ do 100+, i to z każdym życiowym tematem.

I czy my sami nie jesteśmy żywym dowodem, że jesteśmy innym pokoleniem - ja mam dobrze ponad 70+, i może byśmy sobie urządzili konkurs kto tu na forum jest najstarszy + ? :)

Proponuję dalszą wymianę myśli w tym temacie - to może być ważne dla każdej z genealogów grupy + jeśli trafi się na drodze życia otwarty do rozpoczęcia nauki senior. I uwierzcie, seniorzy też młodnieją.

I proponuję też życiowy uśmiech - z galerii GA.PA motto dla wszystkich, na każdy cały nowy rok: Na wszystkie depresje, bezsenności i kłopoty, i podobno “jedynie słuszne polityczne idee” – siła humoru!

Tadeusz
+ galeria GA.PA www.narodowa.pl
Awatar użytkownika
Mendyka_Grzegorz

Sympatyk
Posty: 521
Rejestracja: wt 11 lip 2006, 11:42
Lokalizacja: Wrocław/Kalisz
Kontakt:

Post autor: Mendyka_Grzegorz »

TadeuszTadWysocki pisze:Drodzy przyjaciele, Krzycho ma rację, łapmy wątek, Maciejowi należy się największy szacunek, bo takie zajęcia z seniorami prowadzi i dzieli się doświadczeniem...
I czy my sami nie jesteśmy żywym dowodem, że jesteśmy innym pokoleniem - ja mam dobrze ponad 70+, i może byśmy sobie urządzili konkurs kto tu na forum jest najstarszy + ? :)
Proponuję dalszą wymianę myśli w tym temacie - to może być ważne dla każdej z genealogów grupy + jeśli trafi się na drodze życia otwarty do rozpoczęcia nauki senior. I uwierzcie, seniorzy też młodnieją.
Tadeusz
+ galeria GA.PA www.narodowa.pl
Grzegorz z Wrocławia Mendyka

1.mam 79lat zatem jestem seniorem prawie IV wieku; walczę z wykluczenie Seniorów, sam bywam wykluczany
2.od wieeelu lat pracuję nad genealogią seniorów, zob. publikację
"TRZECIA ZMIANA. Andragogiczne rozważania na temat projektu @ktywny Senior", Wrocław 2012
zaś andragogika=nauczanie mocno dorosłych stała się moją poszerzoną pasją genealoga amatora.
Za swój mały, ale sukces życiowy uważam to, że udało mi się zainspirować ludzi nauki, pedagogów
z Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego do zainteresowania genealogią, a szczególnie jej
aksjologiczną funkcją w edukacji pozaformalnej, wychowaniu w rodzinie, seniorów i młodzieży.
Tu polecam "Wychowanie w Rodzinie Tom VII(2/2013) str31, Fotografia rodzinna w pracy genealoga..."
3.Uczestnicząc w różnych grupach i forach genealogicznych, w tworzeniu Towarzystw Genealogicznych w Polsce
byłem zafascynowany tym niesamowitym zjawiskiem rozwoju społeczności genealogów amatorów/pasjonatów.
Próbowałem ogarnąć te "dzieje genealogii w Polsce", gdzieś o tym pisałem/Zeszyty, Roczniki/...w Krakowie Kadłubek:P
W publikacji Learning Tree udało mi się przemycić część tych przemyśleń, zarys historii naszych tu genealogów.
Mam jeszcze kilka swoich egzemplarzy /PL i En/ lub mogę podesłać plik PDF tej "mojej książki ;-) "
4.Dziękuję za udział w dyskusji!! bo wiele innych moich pomysłów nt popularyzacji genealogii przeszło
niestety bez odzewu; tu pozwolę sobie na przywołanie np wątku o prowadzenie szkoleń nt genealogii:
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... ht=#523189

Pozdrawiam Wszystkich pasjonatów, ale najbardziej prowadzących wszelakie zajęcia z genealogii,
zbiorowe warsztaty, wykłady czy konsultacje indywidualne.

Grzegorz z Wrocławia Mendyka
Zapraszam na rozmowy o genealogii: 502 840055
Grzegorz z Wrocławia
Śląskie Towarzystwo Genealogiczne [102/2001]
Kaliskie Towarzystwo Genealogiczne [ 16/2010]
http://genealodzy.wroclaw.pl/
http://gento.wroclaw.pl/
Czupryna01

Sympatyk
Posty: 275
Rejestracja: śr 03 lip 2019, 00:23

Post autor: Czupryna01 »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:To (dopóki możesz:) pewnie warto budować "pod siebie za 20+ lat" - i to nie produkty, a mechanizmy do ich wytwarzania i modyfikacji. Nie narzekać "nie ma dobrych rozwiązań dla grupy 80+" (jeśli promil jest w stanie z nich korzystać tzn że w praktyce nie istnieją" czy bardziej prymitywnie "rozwiązania świetnie, ale klient idiota"
(...) W optymistycznym scenariuszy - tzn gdy 90% czasu nie będzie na szukanie ciepła i korzonków/grzybów.
--------------
Wszystko to prawda ale przewaga seniorów jest taka, że mają czas na hobby.
Gdy miałem 14 lat zainteresowałem się genealogią, wiec wypytywałem, pisałem listy do moich seniorów. Często zbywali mnie, a to, co usłyszałem i zapisałem okazało się w ok 50% prawdą. Dane, dokumenty, zdjęcia i zapiski tylko gromadziłem z roku na rok. Gdy pojawiły się komputery wpadłem na pomysł, że stworzę drzewo rodzinne tworząc podfoldery dla każdej następnej generacji. Niestety, wtedy adres komputerowy mógł mieć tylko 256 znaków, o ile dobrze pamiętam. Dziś na emeryturze, zajmując się bardziej aktywnie genealogią, mam mniej czasu niż wtedy, kiedy pracowałem i tego nie robiłem tzn. nie szukałem po Internecie, archiwach czy parafiach. Przyjemnie jest jednak odkryć jakiegoś dalekiego kuzyna np. w Australii i wymienić z nim kilka maili na temat przodków.
Pozdrowienia, Romuald,
Awatar użytkownika
Tadeusz_Wysocki

Członek PTG
Posty: 1058
Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Tadeusz_Wysocki »

Drogi Grzegorzu, 79? Przykro mi, ale za mało. Musisz jeszcze poczekać, Żeby móc się zapisać do tego klubu seniorów. Słuchaj, to jest jak u "Chłopców" Grochowiaka - jeden senior miał 93 lata (właśnie badał nazwisko Szafaaryn i tenparafię Wyszogród), drugi miał 87, a trzeci 82, i ten najmłodszy co miał 79 lata musiał dla wszystkich biegać po piwo. Tak więc drogi Grzegorzu, cierpliwości :)

Drogi Romualdzie, mam to samo, wcześniej bez genealogii życie było tak spokojne, teraz w każdym momencie nawet nocnego życia budzę się z krzykiem: tej metryki jeszcze nie przebadałem!

Wiele tęczowego, wielobarwnego uśmiechu, Tadeusz
Ostatnio zmieniony czw 26 sty 2023, 20:05 przez Tadeusz_Wysocki, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki, Biblioteki”