Podwójne lub więcej małżeństwa w rodzinie
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Podwójne lub więcej małżeństwa w rodzinie
Może zacznę od tego, że chodzi mi o sytuację gdy np. bracia z jednej rodziny żenią się z siostrami z drugiej rodziny.
Prowadząc drzewo genealogiczne, wpisuję tylko linie główne pomijając zupełnie te boczne. Jednak od każdej reguły są wyjątki i właśnie takim wyjątkiem są wspomniane wyżej śluby. Dzieci z takich małżeństw to w mojej ocenie są kimś więcej niż tylko rodzeństwem ciotecznym, przynajmniej genetycznie.
Chciałabym się zapytać ile razy wydarzyła się taka sytuacja w Waszych drzewach?
Na chwilę obecną mam u siebie cztery (udokumentowane) takie przypadki
parafia Nasielsk
1791 Marcin Olbryś z Elżbietą Kopczyńską
1797 Wawrzyniec Kopczyński z Katarzyną Olbryś - moi 4x pradziadkowie
parafia Pomiechowo
1861 Jan Wysocki z Magdaleną Cychowską
1862 Jan Cychowski z Marianną Wysocką -moi 2x pradziadkowie
parafia Starawieś
1882 Józef Wikieł z Marianną Skórką
1891 Wawrzyniec Wikieł z Petronelą Skórką- moi 2x pradziadkowie
Kutno
1892 Antoni Nowicki z Anielą Seroczyńską
1898 Ignacy Nowicki z Janiną Ewą Seroczyńską -moi pradziadkowie
pewnie jeszcze jakieś się znajdą
Prowadząc drzewo genealogiczne, wpisuję tylko linie główne pomijając zupełnie te boczne. Jednak od każdej reguły są wyjątki i właśnie takim wyjątkiem są wspomniane wyżej śluby. Dzieci z takich małżeństw to w mojej ocenie są kimś więcej niż tylko rodzeństwem ciotecznym, przynajmniej genetycznie.
Chciałabym się zapytać ile razy wydarzyła się taka sytuacja w Waszych drzewach?
Na chwilę obecną mam u siebie cztery (udokumentowane) takie przypadki
parafia Nasielsk
1791 Marcin Olbryś z Elżbietą Kopczyńską
1797 Wawrzyniec Kopczyński z Katarzyną Olbryś - moi 4x pradziadkowie
parafia Pomiechowo
1861 Jan Wysocki z Magdaleną Cychowską
1862 Jan Cychowski z Marianną Wysocką -moi 2x pradziadkowie
parafia Starawieś
1882 Józef Wikieł z Marianną Skórką
1891 Wawrzyniec Wikieł z Petronelą Skórką- moi 2x pradziadkowie
Kutno
1892 Antoni Nowicki z Anielą Seroczyńską
1898 Ignacy Nowicki z Janiną Ewą Seroczyńską -moi pradziadkowie
pewnie jeszcze jakieś się znajdą
Ostatnio zmieniony pn 16 sty 2023, 19:10 przez MonikaNJ, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
-
Sławek_Binczak

- Posty: 71
- Rejestracja: ndz 19 paź 2014, 20:50
- Lokalizacja: Czarna Łąka
Podwójne lub więcej małżeństwa w rodzinie
Mam taki przypadek w Wielkopolsce, parafia Droszew
1877 Michał Binczak i Magdalena Sopalska
1884 Feliks Sopalski i Franciszka Binczak
Michał i Franciszka to rodzeństwo mojego pradziadka.
Pozdrawiam, Sławek
1877 Michał Binczak i Magdalena Sopalska
1884 Feliks Sopalski i Franciszka Binczak
Michał i Franciszka to rodzeństwo mojego pradziadka.
Pozdrawiam, Sławek
Szukam aku zgonu Anny z Kozłowskich Bahrynowskiej. Lata 1904-1908. Podejrzewane miejscowości: Stryj, Skole, Lwów, Stary Sambor i okolice.
W mojej rodzinie 2 bracia Grońscy byli ożenieni z 2 siostrami Oklejskimi:
Galicja, par. Husiatyn:
1846 Mikołaj Groński i Aleksandra Oklejska
1851 Teodor Groński i Helena Oklejska (moi prapradziadkowie)
Galicja, par. Husiatyn:
1846 Mikołaj Groński i Aleksandra Oklejska
1851 Teodor Groński i Helena Oklejska (moi prapradziadkowie)
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
-
Zofia_Brzeska

- Posty: 382
- Rejestracja: wt 11 lis 2014, 15:13
Podwójne lub więcej małżeństwa w rodzinie
Mój dziadek miał cztery siostry. O te siostry starało się czterech braci. Trzy przyjęły oświadczyny a czwarta (najmłodsza) powiedziała dość i wyszła za mąż za kogoś innego.
Kiedy jeszcze nie zajmowałam się genealogią dziwiłam się dużą ilością kuzynów o tym samym nazwisku. Zastanawiałam się ile tam mogło być dzieci, że aż tyle jest potomków. Potem okazało się, że to potomkowie trzech par.
A ten czwarty odrzucony brat ożenił się z kuzynką tych czterech sióstr i tym sposobem też wszedł do rodziny.
Pozdrawiam
Zosia
Kiedy jeszcze nie zajmowałam się genealogią dziwiłam się dużą ilością kuzynów o tym samym nazwisku. Zastanawiałam się ile tam mogło być dzieci, że aż tyle jest potomków. Potem okazało się, że to potomkowie trzech par.
A ten czwarty odrzucony brat ożenił się z kuzynką tych czterech sióstr i tym sposobem też wszedł do rodziny.
Pozdrawiam
Zosia
-
Slawinski_Jerzy

- Posty: 972
- Rejestracja: śr 22 lut 2012, 22:41
- Lokalizacja: Warszawa
Również odnalazłem taki przypadek w swojej rodzinie. Dwaj rodzeni bracia mojej praprababci ożenili się z dwiema rodzonymi siostrami. Działo się to w Płocku:
1896, Franciszek Lewandowski żeni się z Konstancją Frajer
1901, Jan Bolesław Lewandowski żeni się z Ludomirą Teofilą Frajer
serdecznie pozdrawiam
Jerzy
1896, Franciszek Lewandowski żeni się z Konstancją Frajer
1901, Jan Bolesław Lewandowski żeni się z Ludomirą Teofilą Frajer
serdecznie pozdrawiam
Jerzy
Mój pradziad Seweryn Konarzewski, ożenił się z Józefą Wierzbicką a jej siostra Wiktoria wyszła za młodszego brata Seweryna, Władysława Konarzewskiego.
Działo się to w parafii Baboszewo.
Znam wiele takich przypadków.
Działo się to w parafii Baboszewo.
Znam wiele takich przypadków.
Ostatnio zmieniony pn 16 sty 2023, 21:09 przez sbasiacz, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
jamiolkowski_jerzy

- Posty: 3178
- Rejestracja: śr 28 kwie 2010, 19:24
Temat bardzo ciekawy i w mojej drobnoszlacheckiej okolicy zjawisko bardzo powszechne. Prozaicznym źródłem była ekonomia , obustronny między rodzinny interes ekonomiczny . Wcześniej w XVII czy XVIII wiekach miało to charakter szerszych między rodzinnych układów. Przykładem może być układ między Jamiołkowskimi sielawami a Gierłachowskimi, w wyniku którego Gierłachowscy trafili do Jamiołk Piotrowiąt
Stało się to w wyniku ślubu (w 1769 roku), pochodzącego z Jamiołk Kłosów Jakuba Gierłachowskiego, syna Marcina, z Maryanną Jamiołkowską z Sielawów. W zamian Sielawy osiedli w Godziebach, skutkiem ślubu Grzegorza syna Tomasza Jamiołkowskiego z Katarzyną Gierłachowską . Stało się to w wyniku złożonego, już wcześniejszego między rodowego układu. Jak do niego doszło? W 1742 roku urodzony w 1718 roku Mikołaj Gierłachowski ożenił się z około 50 letnią wdową Małgorzatą Jamiołkowską. Tą wdową była żona Kacpra Jamiołkowskiego (ojca Grzegorza) . Wiele wskazuje że to właśnie Małgorzata była dziedziczką na Godziebach. Ekonomiczna atrakcyjność takiej partii znakomicie tłumaczy ślub młodego Mikołaja z 50 letnią wdową. Przykładów takich miedzy rodowych układów można wskazać wiele.
Inny przykład to już XIX wieczne związki jednej z linii moich Jamiołkowski sieniutów z Idźkowskimi
Trzej potomkowie Szymona ożenili się pannami Idźkowskimi
Syna Mikołaj ożenił się w 1835 z Anna Idźkowska z Truskolasów Olszyny
A dwaj jego wnukowie, synowie Tadeusza
Wiktor Jamiołkowski w 1847 z Marianna Idźkowska Idźk Wykna
Jan Jamiołkowski syn w 1850 Konstancją Idźkowska z Idźk Wykna
Czemu wybierali tylko Idźkowskie? . Głowy nie dam ale może miało to związek z wcześniejszym ślubem w 1822 Franciszki Jamiołkowskiej córki Dominika (to brat w/w Szymona)z Michałem Idźkowskim z Idźk Wykna. I nie byłoby w tym nic interesującego gdyby nie to, że Dominik nie pozostawił po sobie męskiego potomka . Franciszka była zatem po nim jedyną sukcesorką. Ta sytuacja zawsze niesie potencjał rodzinnej wojny. TU widać musiało dojść do układu . Jamiołkowscy mieszkali w Piotrowiętach razem z żonami Idźkowszczankami na swoich i nabytych po Dominiku częściach . Zatem można domyślać się, że wszyscy zyskali Zamiast rodzinnej wojny wszyscy w miarę zadowoleni.
Wymieniłem tylko przykładowe sytuacje.
W XIX wieku ,u biedniejszych rodzin już niemal powszechnie, partnerów szukano głównie po sąsiedzku, tj rodzin, których gospodarstwa (ziemia) się stykały (łącząc sąsiedzkie zagony można było zaorać graniczna miedzę). W ten sposób je łączono w nowy majątek. Powszechne też zawierano małżeństwa „w zamian”, tzn. syn jednej rodziny z córką z drugiej i vice versa. Kwerendując księgi ślubów dostrzec można całe wieloletnie, ba wielopokoleniowe sekwencje ślubów pomiędzy tym samymi rodzinami
Stało się to w wyniku ślubu (w 1769 roku), pochodzącego z Jamiołk Kłosów Jakuba Gierłachowskiego, syna Marcina, z Maryanną Jamiołkowską z Sielawów. W zamian Sielawy osiedli w Godziebach, skutkiem ślubu Grzegorza syna Tomasza Jamiołkowskiego z Katarzyną Gierłachowską . Stało się to w wyniku złożonego, już wcześniejszego między rodowego układu. Jak do niego doszło? W 1742 roku urodzony w 1718 roku Mikołaj Gierłachowski ożenił się z około 50 letnią wdową Małgorzatą Jamiołkowską. Tą wdową była żona Kacpra Jamiołkowskiego (ojca Grzegorza) . Wiele wskazuje że to właśnie Małgorzata była dziedziczką na Godziebach. Ekonomiczna atrakcyjność takiej partii znakomicie tłumaczy ślub młodego Mikołaja z 50 letnią wdową. Przykładów takich miedzy rodowych układów można wskazać wiele.
Inny przykład to już XIX wieczne związki jednej z linii moich Jamiołkowski sieniutów z Idźkowskimi
Trzej potomkowie Szymona ożenili się pannami Idźkowskimi
Syna Mikołaj ożenił się w 1835 z Anna Idźkowska z Truskolasów Olszyny
A dwaj jego wnukowie, synowie Tadeusza
Wiktor Jamiołkowski w 1847 z Marianna Idźkowska Idźk Wykna
Jan Jamiołkowski syn w 1850 Konstancją Idźkowska z Idźk Wykna
Czemu wybierali tylko Idźkowskie? . Głowy nie dam ale może miało to związek z wcześniejszym ślubem w 1822 Franciszki Jamiołkowskiej córki Dominika (to brat w/w Szymona)z Michałem Idźkowskim z Idźk Wykna. I nie byłoby w tym nic interesującego gdyby nie to, że Dominik nie pozostawił po sobie męskiego potomka . Franciszka była zatem po nim jedyną sukcesorką. Ta sytuacja zawsze niesie potencjał rodzinnej wojny. TU widać musiało dojść do układu . Jamiołkowscy mieszkali w Piotrowiętach razem z żonami Idźkowszczankami na swoich i nabytych po Dominiku częściach . Zatem można domyślać się, że wszyscy zyskali Zamiast rodzinnej wojny wszyscy w miarę zadowoleni.
Wymieniłem tylko przykładowe sytuacje.
W XIX wieku ,u biedniejszych rodzin już niemal powszechnie, partnerów szukano głównie po sąsiedzku, tj rodzin, których gospodarstwa (ziemia) się stykały (łącząc sąsiedzkie zagony można było zaorać graniczna miedzę). W ten sposób je łączono w nowy majątek. Powszechne też zawierano małżeństwa „w zamian”, tzn. syn jednej rodziny z córką z drugiej i vice versa. Kwerendując księgi ślubów dostrzec można całe wieloletnie, ba wielopokoleniowe sekwencje ślubów pomiędzy tym samymi rodzinami
-
Zofia_Brzeska

- Posty: 382
- Rejestracja: wt 11 lis 2014, 15:13
masz rację Zosiu, poprawiałam sięZofia_Brzeska pisze:Basiu, Seweryn nie był moim pradziadkiem. Był bratem mojej prababci Bronisławy. Naszymi wspólnymi przodkami byli ich rodzice, nasi prapradziadkowie Stanisław Wojciech Konarzewski i Eleonora Marianna z domu Łepkowska.
Pozdrawiam
Zosia
serdeczności
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Nawiązując do przewijającego się przez kilka wątków tematu dyspens, zmian i różnic pomiędzy różnymi systemami w obostrzeniach przy zawieraniu małżeństwa:
ciekawe i znaczące ograniczenie się do "dzieci z tych samych rodziców krzyżowo".
Monika określiła jako "gdy np.* bracia z jednej rodziny żenią się z siostrami z drugiej rodziny.", czyli nie ograniczyła tematu do "krzyżowej wymiany" ale to się samo narzuca - nie?:)
*wyróżnienie moje
ciekawe i znaczące ograniczenie się do "dzieci z tych samych rodziców krzyżowo".
Monika określiła jako "gdy np.* bracia z jednej rodziny żenią się z siostrami z drugiej rodziny.", czyli nie ograniczyła tematu do "krzyżowej wymiany" ale to się samo narzuca - nie?:)
*wyróżnienie moje
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Bardzo dziękuję za Wasze przykłady.
Jakiś czas temu znajoma pokazała mi zdjęcie, na nim uśmiechały się dwie dziewczyny i wyglądały prawie jak bliźniaczki. Nie były siostrami rodzonymi, siostrami rodzonymi były ich matki a ojcowie braćmi.
Między innymi właśnie z powodów "genetycznych" uznałam, że warto odejść od reguły głównych linii i prześledzić siostrzano-bratnie linie moich antenatów we wszystkich przypadkach które znajdę. Jak do tej pory odkryłam tylko jeden przypadek wystąpienia o dyspensę u potomnych.
Panie Jerzy dziękuję, za jak zwykle bardzo ciekawy opis historii rodzinnych. Sprawy majątkowe to istotny bodziec do łączenia dzieci "na krzyż" nawet wielokrotnie; Sokołowskich jeszcze pod tym względem nie opracowałam ale wychodzi na to, że dużo znajdę.
Jakiś czas temu znajoma pokazała mi zdjęcie, na nim uśmiechały się dwie dziewczyny i wyglądały prawie jak bliźniaczki. Nie były siostrami rodzonymi, siostrami rodzonymi były ich matki a ojcowie braćmi.
Między innymi właśnie z powodów "genetycznych" uznałam, że warto odejść od reguły głównych linii i prześledzić siostrzano-bratnie linie moich antenatów we wszystkich przypadkach które znajdę. Jak do tej pory odkryłam tylko jeden przypadek wystąpienia o dyspensę u potomnych.
Panie Jerzy dziękuję, za jak zwykle bardzo ciekawy opis historii rodzinnych. Sprawy majątkowe to istotny bodziec do łączenia dzieci "na krzyż" nawet wielokrotnie; Sokołowskich jeszcze pod tym względem nie opracowałam ale wychodzi na to, że dużo znajdę.
pozdrawiam monika
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
>Wanda>Feliksa>Anna>Józefa>Franciszka>Agnieszka>Helena>Agnieszka
Niekoniecznie przyczyną takich "krzyżówek" były sprawy majątkowe, po prostu wesela (i później rodzinne uroczystości typu chrzest) były wówczas doskonałą okazją do poznania "wolnej partii".MonikaNJ pisze:Sprawy majątkowe to istotny bodziec do łączenia dzieci "na krzyż" nawet wielokrotnie; Sokołowskich jeszcze pod tym względem nie opracowałam ale wychodzi na to, że dużo znajdę.
Wojciech
-
Kaminski_Przemik

- Posty: 33
- Rejestracja: pt 13 sty 2023, 11:06
- Lokalizacja: Witoszów Górny
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 766
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
Wohyń 1886 Stanisław Dionizy Wyrzykowski - Józefa Syczewska
Wohyń 1887 Michał Wyrzykowski - Anna Syczewska
Obaj bracia byli wnukami mojego 3*pra Michała Szawłowskiego
Widocznie promocja panien była udana, gdyź
Wohyń 1890 Leopold Feliks Wyrzykowski - Antonina Syczewska
Leopold był stryjecznym bratem dwóch wcześniej wymienionych, a cała trójka była wnukami Walentego Faustyna Wyrzykowskiego.
W tych przypadkach raczej nie chodziło o jakieś małe interesy finansowe, gdyż kawalerowie urodzili się w Wyrzykach (parafia Górki), a panienki siostry Syczewskie w Wohyniu odległym o kilkadziesiąt kilometrów.
Wohyń 1887 Michał Wyrzykowski - Anna Syczewska
Obaj bracia byli wnukami mojego 3*pra Michała Szawłowskiego
Widocznie promocja panien była udana, gdyź
Wohyń 1890 Leopold Feliks Wyrzykowski - Antonina Syczewska
Leopold był stryjecznym bratem dwóch wcześniej wymienionych, a cała trójka była wnukami Walentego Faustyna Wyrzykowskiego.
W tych przypadkach raczej nie chodziło o jakieś małe interesy finansowe, gdyż kawalerowie urodzili się w Wyrzykach (parafia Górki), a panienki siostry Syczewskie w Wohyniu odległym o kilkadziesiąt kilometrów.
Krzysztof Wasyluk