Witam
Czy ktoś może pomóc
Anna Chorąży ur. 1879 r. Ślub z Józefem Rykowskim ur. 1864 lub 1863
Nie mogę (nie potrafię znaleźć).
Mieli 3 córki, rodzone w Strzygach, Warpalicach, Tadajewie.
Nie wiem czy tam też brali Ślub.
Druga gałąź - Martin Żukowski + Rosalia Selak - rodzice Józefa Żukowskiego (USA, Michigan, Detroit)
Strzygi - rodzina Chorążych
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
MichalinaK
- Posty: 2
- Rejestracja: czw 19 sty 2023, 06:38
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Strzygi - rodzina Chorążych
skoro szukasz ślubu, to warto chyba napisać, że pierwsze dziecko (jak się domyślam) to Natalia, urodzona w parafii Strzygi w 1899
slajd 25
https://www.genealogiawarchiwach.pl/#qu ... uery.query
gdyby jeszcze GWA działało jakoś przyzwoicie....
slajd 25
https://www.genealogiawarchiwach.pl/#qu ... uery.query
gdyby jeszcze GWA działało jakoś przyzwoicie....
-
MichalinaK
- Posty: 2
- Rejestracja: czw 19 sty 2023, 06:38
-
Arek_Bereza

- Posty: 5903
- Rejestracja: pt 26 cze 2015, 09:09
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Podejrzewam, że to wiek przybliżony z aktu linkowanego przeze mnie powyżej.
Józef Rykowski to zapewne syn Jana i Franciszki z Bugalskich
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... 870&exac=1
akt jest na GWA stąd imiona rodziców znane.
Jego domniemany brat Jan bierze ślub w parafii Ruże
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1
a to już dość blisko Strzyg. na dodatek obaj są młynarzami. Co ciekawe ten brat Jan ślubuje 1889 a potem znika z parafii Ruże by się tam pojawić w 1898
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1
I tak można by zaciskać pętlę poszukiwań gdyby nie to, że trzeba korzystać ze strony genealogiawarchiwach a to jest dla ludzi zdesperowanych o bardzo mocnych nerwach. jak tam wchodzę czuję się jak czarodziej w Azkabanie.
Józef Rykowski to zapewne syn Jana i Franciszki z Bugalskich
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... 870&exac=1
akt jest na GWA stąd imiona rodziców znane.
Jego domniemany brat Jan bierze ślub w parafii Ruże
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1
a to już dość blisko Strzyg. na dodatek obaj są młynarzami. Co ciekawe ten brat Jan ślubuje 1889 a potem znika z parafii Ruże by się tam pojawić w 1898
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1
I tak można by zaciskać pętlę poszukiwań gdyby nie to, że trzeba korzystać ze strony genealogiawarchiwach a to jest dla ludzi zdesperowanych o bardzo mocnych nerwach. jak tam wchodzę czuję się jak czarodziej w Azkabanie.
-
Pachliński_Paweł

- Posty: 78
- Rejestracja: czw 10 mar 2011, 05:12
Strzygi.... . Wielka moja genealogiczna porażka... ..A raczej okolice Strzyg. Sumówko, Wólka Sumińska, bo tam też urodził się mój śp. Dziadek. Jego Rodzice mieli liczne rodzeństwo, i..... nic nie wiem o Nich... .No, prawie nic poza Ich imionami." Ktoś gdzieś, ktoś jakoś".
Być może Pani, zainteresowana Strzygami i okolicą jest w stanie coś potwierdzić. Może coś, tak całkiem przypadkowo usłyszała.
Oto fragment artkułu sprzed już wielu (może ośmiu) lat znaleziony przeze mnie na http://www.czasbrodnicy.pl
"Staruszka doskonale pamięta czas wojny. - Większość naszych sąsiadów to byli Niemcy - opowiada Staniaława Będza. - Jeden z nich zajął naszą ziemię i u niego musieliśmy pracować. To nie był zły człowiek, nie dał nam zginąć z głodu."
Nie jestem pewien, ale chyba wiem kim był ten Niemiec (zdaje się, że nie tyło to jedyne gospodarstwo przyłączone do jego gospodarstwa.Miał zarejestrowanych u siebie wielu Polaków jako robotników.Wiedział nawet, iż wielu z nich należało do "partyzantki" , chociaż samemu był żołnierzem SS. Może kiedyś postaram się tego dowiedzieć... .
A, może ktoś wie coś więcej na ten temat ?
"Było im ciężko, ale na szczęście wojna nie zagarnęła w ich rodzinie większych ofiar. Z tamtego okresu pamięta również tragiczną historię miłosną, która rozegrała się wśród ich sąsiadów w Sumówku. - Jednemu sąsiadowi, Niemcowi, który był już starszy i garbaty, ale zamożny, drudzy sąsiedzi obiecali córkę za żonę - opowiada staruszka. - Dziewczyna jak doszła do odpowiedniego wieku, to go nie chciała i wybrała sobie innego. Tamten oszalał z zazdrości i zastrzelił ją jak szła od krawcowej, potem poszedł do jej domu, zabił jej matkę i dwie siostry. Przeżyła tylko jedna siostra, która się przed nim schowała za piecem. A potem ten diabeł sam się zastrzelił, przy zwłokach tej, co go nie chciała - kończy opowieść Stanisława Będza. - To była straszna tragedia, wszyscy o tym gadali."
Tę historię znam z opowiadań mojego Dziadka, który zmarł w 2010 roku.Mieszkał w tym czasie w tej miejscowości.Historia w szczegółach miała wyglądać nieco inaczej... .
Moja zaś Babcia, która mieszkała w tym czasie w Łukoszynie, powiat Sierpc, opowiadała mi za swojego życia, że wieści o tej tragedii i tu doszły.Ludzie śpiewali o niej piosenkę.Zaśpiewała mi ją.Ale, już nie pamiętam ani jej słów, ani też melodii.... .
Może ktoś coś na ten temat jest jeszcze w stanie napisać ???
Interesuje mnie także historia pewnej mleczarni-zlewni w Strzygach.Słyszałem pewne historie z nią związane. Ciekaw jestem, kto był np. jej właścicielem do 1945 roku. Kto pracował. Wiem tylko, że przed kilkoma latami została rozebrana.
No, i jeszcze interesuje mnie wszystko na temat majątku ziemskiego Sumówko. W roku 1914 moja Praprababka kupiła pewną część zguntów do niego przynaleźną. Mam kopie aktów. Kojarzę pewne sprawy, ale... .nie znajduję potwierdzenia pewnych hipotez... .
Przez lata, starałem się znależć odpowiedzi na interesujące mnie sprawy. Oczywiście, bezskutecznie. Odwiedziłem te strony. Przybyło zagadek ale żadnej odpowiedzi.I już chyba nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Lokalne, np. biblioteki, urzędy milczą...
Być może Pani, zainteresowana Strzygami i okolicą jest w stanie coś potwierdzić. Może coś, tak całkiem przypadkowo usłyszała.
Oto fragment artkułu sprzed już wielu (może ośmiu) lat znaleziony przeze mnie na http://www.czasbrodnicy.pl
"Staruszka doskonale pamięta czas wojny. - Większość naszych sąsiadów to byli Niemcy - opowiada Staniaława Będza. - Jeden z nich zajął naszą ziemię i u niego musieliśmy pracować. To nie był zły człowiek, nie dał nam zginąć z głodu."
Nie jestem pewien, ale chyba wiem kim był ten Niemiec (zdaje się, że nie tyło to jedyne gospodarstwo przyłączone do jego gospodarstwa.Miał zarejestrowanych u siebie wielu Polaków jako robotników.Wiedział nawet, iż wielu z nich należało do "partyzantki" , chociaż samemu był żołnierzem SS. Może kiedyś postaram się tego dowiedzieć... .
A, może ktoś wie coś więcej na ten temat ?
"Było im ciężko, ale na szczęście wojna nie zagarnęła w ich rodzinie większych ofiar. Z tamtego okresu pamięta również tragiczną historię miłosną, która rozegrała się wśród ich sąsiadów w Sumówku. - Jednemu sąsiadowi, Niemcowi, który był już starszy i garbaty, ale zamożny, drudzy sąsiedzi obiecali córkę za żonę - opowiada staruszka. - Dziewczyna jak doszła do odpowiedniego wieku, to go nie chciała i wybrała sobie innego. Tamten oszalał z zazdrości i zastrzelił ją jak szła od krawcowej, potem poszedł do jej domu, zabił jej matkę i dwie siostry. Przeżyła tylko jedna siostra, która się przed nim schowała za piecem. A potem ten diabeł sam się zastrzelił, przy zwłokach tej, co go nie chciała - kończy opowieść Stanisława Będza. - To była straszna tragedia, wszyscy o tym gadali."
Tę historię znam z opowiadań mojego Dziadka, który zmarł w 2010 roku.Mieszkał w tym czasie w tej miejscowości.Historia w szczegółach miała wyglądać nieco inaczej... .
Moja zaś Babcia, która mieszkała w tym czasie w Łukoszynie, powiat Sierpc, opowiadała mi za swojego życia, że wieści o tej tragedii i tu doszły.Ludzie śpiewali o niej piosenkę.Zaśpiewała mi ją.Ale, już nie pamiętam ani jej słów, ani też melodii.... .
Może ktoś coś na ten temat jest jeszcze w stanie napisać ???
Interesuje mnie także historia pewnej mleczarni-zlewni w Strzygach.Słyszałem pewne historie z nią związane. Ciekaw jestem, kto był np. jej właścicielem do 1945 roku. Kto pracował. Wiem tylko, że przed kilkoma latami została rozebrana.
No, i jeszcze interesuje mnie wszystko na temat majątku ziemskiego Sumówko. W roku 1914 moja Praprababka kupiła pewną część zguntów do niego przynaleźną. Mam kopie aktów. Kojarzę pewne sprawy, ale... .nie znajduję potwierdzenia pewnych hipotez... .
Przez lata, starałem się znależć odpowiedzi na interesujące mnie sprawy. Oczywiście, bezskutecznie. Odwiedziłem te strony. Przybyło zagadek ale żadnej odpowiedzi.I już chyba nie ma nikogo, kto mógłby mi pomóc. Lokalne, np. biblioteki, urzędy milczą...