Proszę o tłumaczenie aktu zgonu z 19.02.1770 dotyczącego prawdopodobnie Michała i Katarzyny Klimczak, parafia Szlachtowa.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/e091cba075aa337e
Bardzo dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Ania
Akt zgonu 1770r parafia Szlachtowa OK :))
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Akt zgonu 1770r parafia Szlachtowa OK :))
Ostatnio zmieniony sob 21 sty 2023, 09:24 przez anna.f, łącznie zmieniany 1 raz.
Akt zgonu 1770r parafia Szlachtowa
To nie jest akt zgonu!
To cała nowelka!
19 febru[arii]
Michael Klimczak, de villa Rytro ex capitaneatu Barcicensi et ex parochia ritus latini etiam Barcicensi, die 12 v.s. mensis februarii anni currentis pergendo ex pago Weliko Lipnik cum dilecta uxore sua Catharina Doman per montes Slachtovienses, ob nimium frigus et nives ingentes tempestate obrutam uxorem suam incapax salvare in sylvis et montibus, ignem ad calefaciendam eam composuit, solus vero juvamen ab hominibus quaerendo, venit ad pagum Białowodam parochialem, et quatuor homines: Michaelem Fugas, Stephanum Chromczak, et Joannem Barniak, Stephanum Birosz, et Semione Warcholik, colonos Białowodzenses fide dignos pro illa exmisit. Verum ab his reperta exviva, atque ab anima dissoluta, cujus corpus sublatum ad pagum et catholice penes ecclesiam meam parochialem Slachtoviensem sepultum, studio et cura praefati mariti Michaelis Klimczak, qui recognovit, et juramento confirmavit, quod neque ipse fuerat occasio mortis defunctae, neque illa sola sibi, sed casualiter ex permissione divina mundo valedixit. Annos habuit, juxta asserta marti, 53 plus minus, confessa fuerat die dominica post festa Natalis Xti anni currentis, et sacra Synaxi refecta.
19 lut[ego]
Michał Klimczak, ze wsi Rytro ze starostwa barcickiego i z parafii obrządku łacińskiego również barcickiej, 12 lutego v.s. bieżącego roku podążając ze wsi Wielki Lipnik przez góry szlachtowskie ze swą ukochaną żoną Katarzyną Doman, dla wielkiego mrozu i olbrzymich śniegów nie mogąc w lasach i górach wyratować swej żony pogrążonej w zamieci, rozpalił ognisko, aby ją ogrzać, a sam, szukając pomocy od ludzi, przybył do parafialnej wsi Białowoda i posłał po nią czterech ludzi: Michała Fugasa, Szczepana Chromczaka i Jana Barniaka, Szczepana Birosza i Symeona Warcholika, wiarygodnych włościan białowodzkich. Jednak odnaleźli ją oni nieżywą i rozłączoną od duszy, jej ciało zniesiono do wsi i po katolicku pochowano przy mojej szlachtowskiej cerkwi parafialnej, staraniem i troską wspomnianego męża Michała Klimczaka, który zeznał i potwierdził przysięgą, że ani on nie zadał śmierci zmarłej, ani ona sama jej sobie nie zadała, ale że odeszła z tego świata wskutek nieprzewidzianych okoliczności, za zrządzeniem Bożym. Lat miała, jak twierdzi mąż, mniej więcej 53, wyspowiadała się w niedzielę po święcie Bożego Narodzenia bieżącego roku i przyjęła Komunię św.
To cała nowelka!
19 febru[arii]
Michael Klimczak, de villa Rytro ex capitaneatu Barcicensi et ex parochia ritus latini etiam Barcicensi, die 12 v.s. mensis februarii anni currentis pergendo ex pago Weliko Lipnik cum dilecta uxore sua Catharina Doman per montes Slachtovienses, ob nimium frigus et nives ingentes tempestate obrutam uxorem suam incapax salvare in sylvis et montibus, ignem ad calefaciendam eam composuit, solus vero juvamen ab hominibus quaerendo, venit ad pagum Białowodam parochialem, et quatuor homines: Michaelem Fugas, Stephanum Chromczak, et Joannem Barniak, Stephanum Birosz, et Semione Warcholik, colonos Białowodzenses fide dignos pro illa exmisit. Verum ab his reperta exviva, atque ab anima dissoluta, cujus corpus sublatum ad pagum et catholice penes ecclesiam meam parochialem Slachtoviensem sepultum, studio et cura praefati mariti Michaelis Klimczak, qui recognovit, et juramento confirmavit, quod neque ipse fuerat occasio mortis defunctae, neque illa sola sibi, sed casualiter ex permissione divina mundo valedixit. Annos habuit, juxta asserta marti, 53 plus minus, confessa fuerat die dominica post festa Natalis Xti anni currentis, et sacra Synaxi refecta.
19 lut[ego]
Michał Klimczak, ze wsi Rytro ze starostwa barcickiego i z parafii obrządku łacińskiego również barcickiej, 12 lutego v.s. bieżącego roku podążając ze wsi Wielki Lipnik przez góry szlachtowskie ze swą ukochaną żoną Katarzyną Doman, dla wielkiego mrozu i olbrzymich śniegów nie mogąc w lasach i górach wyratować swej żony pogrążonej w zamieci, rozpalił ognisko, aby ją ogrzać, a sam, szukając pomocy od ludzi, przybył do parafialnej wsi Białowoda i posłał po nią czterech ludzi: Michała Fugasa, Szczepana Chromczaka i Jana Barniaka, Szczepana Birosza i Symeona Warcholika, wiarygodnych włościan białowodzkich. Jednak odnaleźli ją oni nieżywą i rozłączoną od duszy, jej ciało zniesiono do wsi i po katolicku pochowano przy mojej szlachtowskiej cerkwi parafialnej, staraniem i troską wspomnianego męża Michała Klimczaka, który zeznał i potwierdził przysięgą, że ani on nie zadał śmierci zmarłej, ani ona sama jej sobie nie zadała, ale że odeszła z tego świata wskutek nieprzewidzianych okoliczności, za zrządzeniem Bożym. Lat miała, jak twierdzi mąż, mniej więcej 53, wyspowiadała się w niedzielę po święcie Bożego Narodzenia bieżącego roku i przyjęła Komunię św.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
