W księdze aktów USC Łomazy z 1829 r. znajduje się AU nr 1:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 58dd71c8f5
Można w nim przeczytać, że:
Stawił się Franciszej Bobowski, Zastawnik we wsi Studziance … i okazał nam dziecię płci żeńskiey … urodzone z Onisi Ka[li]ckiey, iego Amazyi, nieślubney …
[NB. W indeksach Lubgensu (nie wiadomo czemu) jako matka podana jest „Dionizja Kowalska”].
https://regestry.lubgens.eu/viewpage.ph ... 52&par=358
Z kontekstu można by się domyślać, że „amazja” to po prostu ‘konkubina’.
Jednak w AZ nr 8 USC Łomazy z 1826 r. napisano, że:
… umarło dziecię imieniem Ian Bobowski … Franciszka Bobowskiego i Onisi Kalickiey, związkiem tylko Cywilnym połączonych syn.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... d2403fceb0
Czyli „amazja” to byłaby ‘żona poślubiona tylko ślubem cywilnym, a nie religijnym’. Trudno powiedzieć, czy takie słowo istniało wtedy w języku polskim, czy może był to tylko lokalny „wynalazek” osoby spisującej akta metrykalne w Łomazach.
Z kolei w AZ nr 16 USC Łomazy z 1831 r. napisano jeszcze ciekawiej:
… umarła Ewa Bobowska … Franciszka Bobowskiego i Onisi z Kalickich, nieślubnych Małżonków córka
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 830f202342
No proszę: skoro istniał sztampowy zwrot „ślubni małżonkowie”, można było się posłużyć wyrażeniem „nieślubni małżonkowie” dla określenia małżeństwa tylko cywilnego, a nie religijnego.
Podobna sytuacja jest w AM córki Franciszka i Onisi (nr 1 z 1839 r. USC Łomazy); Katarzynę Bobowską określono jako córkę „Franciszka i Onisi Bobowskich, nieprawych małżonków”.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 4b2a29e570
W AZ nr 7 USC Łomazy z 1828 r. nie wchodzono w detale i uznano (zgodnie z prawem kanonicznym), że dziecko rodziców niemających ślubu kościelnego jest nieślubne:
…umarło dziecię … imieniem Iózef, Franciszka Bobowskiego, w Studziance Zastawnika … i Onisi Kalickiey … nieprawego łoża syn.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... d804d31ee0
W AZ Franciszka Bobowskiego (nr 6 z r. 1839 USC Łomazy) również nie wspomniano o jego ślubie cywilnym, określono go jako „stanu wolnego” i mającego „z nieprawego łoża dzieci dwoie”.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 336c5ed0eb
Natomiast w AZ nr 8 z r. 1827 USC Łomazy mamy takie nietypowe, wręcz poetyckie określenie dziecka ze związku cywilnego:
… dziecię imieniem Stefan … Franciszka i Oxeni z Kalickich Bobowskich, bez Religiynego związku żyiących, we Wsi Studziance na Possessyi będących, syn Naturalney Miłości, życie zakończył.
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/ska ... 3b8d21b39b
Amazja, czyli Nieślubni małżonkowie
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Andrzej75

- Posty: 15147
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Amazja, czyli Nieślubni małżonkowie
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
To nie lokalne określenie. Trudno powiedzieć "powszechne" ale stosowane, spotykane, literackie.
ww o "Amazya":)
A warto byłoby wątek założyć i rozwijać o przypadkach zderzenia różnych systemów klasyfikacji związków. Zjawisko nie tylko dotyczy zdarzeń sprzed wielu wieków - do dziś związek formalnie uznany "pod jurysdykcją X" nie jest uznany "w ramach systemu Y" i czasem nie może być uznany. To nie kwestia tylko ostatnio medialnego "rejestracji związków w ramach jednej płci" ale np wieku minimalnego, rozwiązania poprzedniego etc
i chyba w ramach jednego państwa też, np Anglia+Walia vs Szkocja..chyba inny wiek minimalny jest, a przynajmniej niedawno jeszcze był.
I jakoś dawali radę z papierami:)
ww o "Amazya":)
A warto byłoby wątek założyć i rozwijać o przypadkach zderzenia różnych systemów klasyfikacji związków. Zjawisko nie tylko dotyczy zdarzeń sprzed wielu wieków - do dziś związek formalnie uznany "pod jurysdykcją X" nie jest uznany "w ramach systemu Y" i czasem nie może być uznany. To nie kwestia tylko ostatnio medialnego "rejestracji związków w ramach jednej płci" ale np wieku minimalnego, rozwiązania poprzedniego etc
i chyba w ramach jednego państwa też, np Anglia+Walia vs Szkocja..chyba inny wiek minimalny jest, a przynajmniej niedawno jeszcze był.
I jakoś dawali radę z papierami:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krystyna.waw

- Posty: 5533
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 10 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Andrzeju, bardzo ciekawe określenie znalazłeś i dokładnie opisałeś 
Może to od jakiegoś łacińskiego, co przetrwało jako amaziado?
https://www.jstor.org/stable/2086118
"spotykane, literackie" - gdzie?
Może to od jakiegoś łacińskiego, co przetrwało jako amaziado?
https://www.jstor.org/stable/2086118
"spotykane, literackie" - gdzie?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
-
Andrzej75

- Posty: 15147
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Na pewno to słowo pochodzi od łacińskiego amo, amare.
Teraz dopiero sprawdziłem w słowniku łacińsko-polskim J. Sondela, że amasia to: 1) kochanka, nałożnica, 2) konkubina.
Podobnie jest u Bobrowskiego:
https://books.google.pl/books?hl=pl&id= ... ia&f=false
Czyli ten, kto spisywał akt urodzenia, nie chciał używać słowa rodzimego, tylko spolszczył łacińskie.
Teraz dopiero sprawdziłem w słowniku łacińsko-polskim J. Sondela, że amasia to: 1) kochanka, nałożnica, 2) konkubina.
Podobnie jest u Bobrowskiego:
https://books.google.pl/books?hl=pl&id= ... ia&f=false
Czyli ten, kto spisywał akt urodzenia, nie chciał używać słowa rodzimego, tylko spolszczył łacińskie.
Mnie na przykład ciekawi, jak na terenach, które po 1815 r. znalazły się w zaborze pruskim były traktowane małżeństwa cywilne zawarte w Ks. Warszawskim. Potraktowano je jak niebyłe? Czy w ogóle zajmowano się ich sprawą i wydawano co do nich jakieś przepisy, czy pominięto je milczeniem?Sroczyński_Włodzimierz pisze:A warto byłoby wątek założyć i rozwijać o przypadkach zderzenia różnych systemów klasyfikacji związków. Zjawisko nie tylko dotyczy zdarzeń sprzed wielu wieków - do dziś związek formalnie uznany "pod jurysdykcją X" nie jest uznany "w ramach systemu Y" i czasem nie może być uznany.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Były pełnoprawne. Tak jak kodeksowe w Republice Krakowskiej po jej likwidacji (czyli likwidacji możliwości zawarcia na zasadach jak Rzplitej Krakowskiej) - uznawane.
Gorzej z tymi niezarejestrowanymi zdarzeniami w księgach cywilnych (np ze ślubami u kapelanów armii francuskiej /polsko-francuskiej )
tj moim zdaniem tak było
https://books.google.pl/books?id=EwZXAA ... ya&f=false
Gorzej z tymi niezarejestrowanymi zdarzeniami w księgach cywilnych (np ze ślubami u kapelanów armii francuskiej /polsko-francuskiej )
tj moim zdaniem tak było
https://books.google.pl/books?id=EwZXAA ... ya&f=false
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Andrzej75

- Posty: 15147
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 1 time
O!
No proszę, czyli jednak ta amazja (jako kochanka czy konkubina) rzadko, bo rzadko, ale jednak występowała w języku polskim jako zapożyczenie z łaciny.
No proszę, czyli jednak ta amazja (jako kochanka czy konkubina) rzadko, bo rzadko, ale jednak występowała w języku polskim jako zapożyczenie z łaciny.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043