Informacje dot. urodzenia pradziadka oddanego do ochronki

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Informacje dot. urodzenia pradziadka oddanego do ochronki

Post autor: Monia50 »

T: INFORMACJE DOT. URODZENIA PRADZIADKA ODDANEGO DO OCHRONKI

WITAM, JEŚLI CHODZI O PRADZIADKA TO WIEM TYLKO TYLE OD MOJEGO DZIADKA ,ŻE ODDAŁA OSOBA WYSOKOURODZONA DO TZW OCHRONKI W WARSZAWIE ,URODZONY W 1890 (ROK URODZENIA PRABACI ZNAM A PRADZIADEK STARSZY O 2 LATA) O PLACÓWEK PEWNIE BYŁO SPORO ALE NIE DOKŁADNIE JAK SIE NAZYWAŁ BYĆ MOŻE DOM WYCHOWAWCZY PRZY SZPITALU DZIECIĄTKA JEZUS, OBECNY DOM DZIECKA PRZY NOWOGRODZIEJ. w AKCIE ŚLUBU JEST ŻE OJCIEC NIEZNANY A MATKA ROZALI HABER Z MĘŻA WOJCIECHOWSKA KOBIETA KTÓRA GO ADOPTOWAŁA. PRADZIADEK TO ROMAN WOJCIECHOWSKI. TO NAZWISKO NOSZĘ I JA ALE JEST ONO PRZYBRANE I BARDZO MI ZALEŻY ŻEBY ZANLEŹĆ JAKIES INFORMACJE TYPU :KTO GO ODDAŁ i KIEDY.

moderacja (elgra)
Regulamin - który zaakceptowałaś -mówi:
Zabronione jest zasadami pisowni polskiej używanie w tytułach tematu/wątku oraz w treści wiadomości tylko wielkich (dużych) liter (napisanie tytułu i treści wiadomości ciągiem z samych dużych liter lub naprzemiennie Małymi i Wielkimi literami)
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

1. Poszukaj wątków dotyczących Szpitala Dzieciątka Jezus i je przeczytaj
2. Zdobądź kopie dokumentów.
3. Ustal źródła informacji (typu skąd to "osoba wysokourodzona")
nie odrzucałbym formy Wójcikowska

i nie pisz "wielkimi literami")
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Tzn ja tylko z opowieści dziadka a on nie zyje ,zawsze mówił ze hego vabka to księżna nie ma od kogo co ustalić. Wiem tylko że ochronka w Warszawie. Jedyny trop to Akt ślubu pradziadka z prababka gdzie slub byl w miejscowości Duranow a gdzie zapowiedzi były dane w Warszawie w kościele Wszystkich Świętych zastanawiam się dlaczego pradziadek dal w tym kościele?
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

To nie sądzę, by to było pierwszorzędne źródło informacji.
pozostają do realizacji punkty 1 i 2:)
Ślub nie był w miejscowości Duranów, a w Sochaczewie
i dodatkowo:
znasz losy Rozalii i Jej męża? daty, miejsca etc?
zapowiedzi warto sprawdzić
poszukaj też wątków o kolejarzach
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Rozalia Chaber z męża Wojciechowska nie wiem kim była, w instytucie żydowskim dostałam info że prawdopodobnie była pochodzenia żydowskiego, natomiast nie wiem kim był adopcyjny ojciec. Mnie zależy żeby się dowiedzieć kim byli jego biologiczni rodzice. Chodzi o to że jemu dali nazwisko wojciechowski, i to nazwisko ja noszę nie jest ono prawdziwe. Chodziły opowieści że ten co budował operę narodową go adoptował .
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie do końca wiem co znaczy "pochodzenia żydowskiego"...chrzty Chaberów/Haberów/Chabrów/Habrów w Sochaczewie od XVIII wieku
Nie wiem na czym w ogóle koncepcję adopcji opierasz - z dokumentów nie wynika.
Jan Wójcikowski, mąż Rozalii Haber był robotnikiem. Warto sprawdzić jego losy (kiedy zmarł). Możesz oczywiście rozważać odszukanie zstępnych Jana i Rozalii i próbować badań DNA, ale to zdecydowanie po kwerendzie papierowej bym zalecał- nie przed czy zamiast.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Kobieta która urodziła pradziadka oddala go do ochronki,być może siostry coś wiedziały i przekazały pradziadkowi i stąd wiedział. To skąd nazwisko Wojciechowski? Ktoś wcześniej musiał mu je dać.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Być może tak było. Nie widać w dokumentach śladów takiego zdarzenia. Nie widzę też niczego (co nie znaczy, że tego nie ma) co by to czyniło prawdopodobnym, także poza dokumentami. Za to kilka mitów w jednej zbitce - z tych najbardziej popularnych. "żydowskie pochodzenie" "sierota po arystokratce"
Widzę za to w tym wątku wskazane możliwości sprawdzenia / wykluczenia części z hipotez opartych na tym scenariuszu.

Wojciechowski według aktu małżeństwa jest po matce - być może w tracie porodu wdowie od jakiegoś czasu.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Czyli Rozalia go mogła urodzić tak? Bo pradziadek urodzony był w Warszawie, a Rozalia Haber chyba z Warszawy nie była. Może Akt urodzenia pradziadka byłby dobrym wyjściem?
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Nie widzę powodów by było inaczej.
Tzn by zakwestionować zapis z aktu małżeństwa, bądź twórczo go rozwinąć w kierunku "to jest matka, która wychowała, nie która urodziła"
https://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,376616,23
trzeba poszukać, poczytać, zaprezentować.
Źródła, które mogłyby to wykazać raczej są.

Ja bardziej kwestionowałbym formę zapisu nazwiska męża Rozalii i jej syna jako jedyną możliwą i spotykaną niż cokolwiek innego.

Nie wiem co się wydarzyło, że pomiędzy Romanem i Rozalią (lub Romanem i potomkami Romana) zaniknęła wiedza o Rozalii.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
choirek

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 1334
Rejestracja: pn 02 mar 2020, 22:31

Post autor: choirek »

Nie znam się, więc tradycyjnie się wypowiem. Czy Roman nie mógł po prostu trafić do domu dziecka po śmierci Rozalii?
Pozdrawiam, Irek
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Mógł. Stąd zasadne pytanie o informacje o jej losy, losy jej męża i sprawdzenie dokumentów - dostępnych on linie i niedostępnych on-line, ale "anonsowanych" na forum.
Z drugiej strony ten Sochaczew i występowanie w okolicy nazwiska panieńskiego Rozalii...daje nadzieję, że nawet jeśli ona zmarła, to dziecko/dzieci jakiś związek z rodziną matki utrzymywały /były zaopiekowane. Palcem na wodzie to, ale...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Może Rozalia była jego biologiczną matka, tylko kim był ojciec? Figuruje jako nieznany. Moze Rozalia miala go z kims kto go nie chcial.Wiadomo skąd Rozalia pochodziła?
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Sprawdź:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Monia50

Sympatyk
Posty: 12
Rejestracja: pn 01 sie 2022, 16:22

Post autor: Monia50 »

Tylko gdzie? W archiwum państwowym będą mieli jakieś zapiski,
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”