ano:)
pytanie co podważamy i w jakiej kolejności - ja postawiłem na bark chęci pracy własnej na początek, nie rozważanie znajomości/nieznajomości pojęć:)
Informacje dot. urodzenia pradziadka oddanego do ochronki
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Informacje dot. urodzenia pradziadka oddanego do ochronk
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
[quote="Monia50"]Musiał coś wiedzieć o niejakiej księżnej dlatego że jego syn a mój dziadek mówił że Roman był oddany przez księżna do ochronki. Nigdy dziadka nie wypytywałam o szczegóły, przecież Roman by zmyślał bo i po co? Siostry z ochronki też może coś zapisały teraz to już się tego nie dowiem jaka prawda.[/quote
Piękne są te baśnie rodowe, niestety w 90 procentach całkowicie rozbieżne z rzeczywistością. Wydaje się bardzo mało prawdopodobnym, aby księżna dziecko własne oddała do przytułku z którego miałoby zostać wzięte na wychowanie przez prostą i chyba nie nazbyt majętną wdowę. To nie brzmi logicznie. Księżną stać byłoby na opłacenie dziecku opieki u porządnej rodziny, może nawet szlacheckiej. Nie musiałaby go skazywać na poniewierkę w przytułku.
Piękne są te baśnie rodowe, niestety w 90 procentach całkowicie rozbieżne z rzeczywistością. Wydaje się bardzo mało prawdopodobnym, aby księżna dziecko własne oddała do przytułku z którego miałoby zostać wzięte na wychowanie przez prostą i chyba nie nazbyt majętną wdowę. To nie brzmi logicznie. Księżną stać byłoby na opłacenie dziecku opieki u porządnej rodziny, może nawet szlacheckiej. Nie musiałaby go skazywać na poniewierkę w przytułku.
Re: Informacje dot. urodzenia pradziadka oddanego do ochronk
Jan Wójcikowski zmarł w 1885 a rok później urodził się Roman. W akcie ślubu Romana jest tylko podana jako matka Rozalia Haber wdowa z męża Wojciechowska a ojciec nieznany. Czyli wygląda na to że Jan Wójcikowski nie był ojcem Romana.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
Dokładnie tak jest: żadne udokumentowane informacje podważające to co jest w akcie małżeństwa nie są nam znane.
Jak zestawisz dokumenty dostępne w sieci dotyczące Rozalii, jej męża i dzieci, zdobędziesz nowe, w tym dotyczące Romana - może coś wyniknie nowego. Może bardziej niż może:)
Jak zestawisz dokumenty dostępne w sieci dotyczące Rozalii, jej męża i dzieci, zdobędziesz nowe, w tym dotyczące Romana - może coś wyniknie nowego. Może bardziej niż może:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz