Witam
Postanowiłem zabrać głos w tej wypowiedzi, z prostej przyczyny. Prawie zawsze to robię, jeśli gdzieś wspomina się o regionalnych towarzystwach.
Tym razem odniosę się do wypowiedzi Stanisława Pieniążka , poniżej cytat z jego wypowiedzi.
"Po to by się na codzień spotykać , wymieniać poglądami, rozmawiać o genealogii są regionalne TG. Nie ujmując poszczególnym, większość z nich robi dobrą robotę dla wszystkich genealogów. "
Stanisławie i inni, kilka słów wyjaśnienia mimo że możesz mi odpowiedzieć że napisałeś do w skrócie myślowym. Jednak uważam że nawet słowa do skrótów myślowych trzeba dobrze dobierać. Dlaczego? Już wyjaśniam na przykładzie Twojego zdania.
Po pierwsze, nie widujemy się co dzień, bo po co? Wystarczą spotkania w odstępach np. miesięcznych.
Po drugie: Owszem, wymieniamy się poglądami, rozmawiamy o genealogii ale chyba nie sądzisz że aż tak mało mamy do zaoferowania?
Popatrz na sam proces indeksacji nie tylko małżeństw na stronie Pomorskiego TG, Wielkopolskiego TG czy w końcu na stronie Lubelskiego TG. Popatrz także na szerokie bazy informacyjne które posiadamy. Nie chcę aby wyszło że promuje Lubelskie, ale nasza baza nazwisk sięga już kilkunastu tysięcy nazwisk.
Prócz tego zbieramy materiały do innych projektów jak np. "Pomniki w internecie"
Wielkopolskie TG wydało rocznik i wiem że jest więcej Towarzystw które to zrobiło.
Co więcej? Także i my piszemy pisma do urzędów w różnych sprawach, więc to nie jest tylko zarezerwowane dla PolTG.
Występujemy w audycjach radiowych, udzielamy wywiadów w gazetach regionalnych- wszystko po to aby zachęcić więcej osób do zainteresowania się genealogią.
I chyba najważniejsze- my spotykamy się z ludźmi na spotkaniach, nawiązujemy kontakty i jednoczymy się a później utrzymujemy kontakty. Powiedzmy, że jesteśmy bliżej ludzi.
Zdaje się że wszystko napisałem tytułem wyjaśnienia.
Pozdrawiam
Piotr Glądała
Lubelskie Towarzystwo Genealogiczne
www.ltg.pl