Informacje o nieruchomościach babci
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Informacje o nieruchomościach babci
Witam,
w 2006 roku zmarła moja babcia i wraz z nią przepadła szczegółowa informacja o posiadanych przez nią nieruchomościach. Umowy i inne dokumenty przepadły 30 lat wcześniej w pożarze.
Zacząłem się zastanawiać w jaki sposób zdobyć informacje o nieruchomościach, które do niej należały.
Wiem, że są przynajmniej 3 działki, w tym jedna z polem, a druga z lasem.
I że żadna z nich nie ma księgi wieczystej.
Ale też nie wiem czy są to wszystkie działki, czy może są jeszcze inne.
Czy znacie sposób by nie posiadając "interesu prawnego" zdobyć informacje o tym jakie działki należały do zmarłej osoby?
Mam oczywiście pełne dane babci, w tym również i PESEL. Więc nie chodzi mi o to by wyciągać jej dane lecz tylko by zdobyć informacje o działkach.
Radek
w 2006 roku zmarła moja babcia i wraz z nią przepadła szczegółowa informacja o posiadanych przez nią nieruchomościach. Umowy i inne dokumenty przepadły 30 lat wcześniej w pożarze.
Zacząłem się zastanawiać w jaki sposób zdobyć informacje o nieruchomościach, które do niej należały.
Wiem, że są przynajmniej 3 działki, w tym jedna z polem, a druga z lasem.
I że żadna z nich nie ma księgi wieczystej.
Ale też nie wiem czy są to wszystkie działki, czy może są jeszcze inne.
Czy znacie sposób by nie posiadając "interesu prawnego" zdobyć informacje o tym jakie działki należały do zmarłej osoby?
Mam oczywiście pełne dane babci, w tym również i PESEL. Więc nie chodzi mi o to by wyciągać jej dane lecz tylko by zdobyć informacje o działkach.
Radek
- marcin_kowal

- Posty: 1498
- Rejestracja: sob 04 lis 2017, 19:41
- Lokalizacja: Tarnobrzeg
- Kontakt:
Informacje o nieruchomościach babci
to jest portal genealogiczny. nie sądzę by ten post znalazl tu odpowiedzi. sądzę że zaraz zostanie usunięty. tzn. mam nadzieję.
Marcin
______
https://genealogie-kresowe.pl
Digitalizacja - Księgi Metrykalne i Genealogie Szlacheckie
Zbiórka funduszy https://zrzutka.pl/8s38zh
______
https://genealogie-kresowe.pl
Digitalizacja - Księgi Metrykalne i Genealogie Szlacheckie
Zbiórka funduszy https://zrzutka.pl/8s38zh
Informacje o nieruchomościach babci
Doskonale zdaję sobie sprawę na jakiej jestem stronie.
Ale widzę, że oprócz czysto genealogicznych rozmów są tu poruszane takie tematy jak np. "Spis przedsiębiorstw", "Informacje o działaniach wojskowych", "Zawartość akt notarialnych".
Czyli jednak nieco więcej niż poznawania danych osobowych przodków.
I ja też piszę właśnie w takim celu. Chodzi mi o szczegółowe poznanie historii mojej przodkini, to czym dysponowała.
Spisuję historie, zdobywam zdjęcia, fotografuję mapy i opisuję posiadane ziemie.
Ja mam nadzieję, że w końcu nauczysz się reguł języka polskiego, bo zdania rozpoczyna się dużą literą.
Ale widzę, że oprócz czysto genealogicznych rozmów są tu poruszane takie tematy jak np. "Spis przedsiębiorstw", "Informacje o działaniach wojskowych", "Zawartość akt notarialnych".
Czyli jednak nieco więcej niż poznawania danych osobowych przodków.
I ja też piszę właśnie w takim celu. Chodzi mi o szczegółowe poznanie historii mojej przodkini, to czym dysponowała.
Spisuję historie, zdobywam zdjęcia, fotografuję mapy i opisuję posiadane ziemie.
@marcin_kowalmarcin_kowal pisze:to jest portal genealogiczny. nie sądzę by ten post znalazl tu odpowiedzi. sądzę że zaraz zostanie usunięty. tzn. mam nadzieję.
Ja mam nadzieję, że w końcu nauczysz się reguł języka polskiego, bo zdania rozpoczyna się dużą literą.
Witaj.
Jeżeli to Babcia, to masz interes prawny np. w postaci wskazania majątku należącego do spadku.
Oczywiście powinno być takie postępowanie prowadzone, ale ...
Można spróbować zwrócić się do urzędu miasta/gminy, o ile znasz mniej więcej obszar, gdzie nieruchomości mogły być położone.
Poza tym, skąd wiadomo, że posiadała nieruchomości, których lokalizacji nie znasz?
Komornicy mają możliwość wyszukania nieruchomości według danych osobowych, ale to w przypadku gdyby Babcia była Twoją dłużniczką np.
Jeżeli to Babcia, to masz interes prawny np. w postaci wskazania majątku należącego do spadku.
Oczywiście powinno być takie postępowanie prowadzone, ale ...
Można spróbować zwrócić się do urzędu miasta/gminy, o ile znasz mniej więcej obszar, gdzie nieruchomości mogły być położone.
Poza tym, skąd wiadomo, że posiadała nieruchomości, których lokalizacji nie znasz?
Komornicy mają możliwość wyszukania nieruchomości według danych osobowych, ale to w przypadku gdyby Babcia była Twoją dłużniczką np.
Pozdrawiam
Theofilos
Theofilos
@Theofilos
Informacja o dwóch działkach pada w krótkich słownych hasłach, typu "gdzieś tam mamy las, a tam pole, ale nie wiem gdzie dokładnie".
Jedna z działek to taka, na której stoi dom. Ale żeby nie było tak prosto to na dokładnie tej samej działce (sprawdziłem w GeoPortalu 2) jest drugi dom należący do zupełnie obcej rodziny.
I obecnie nikt nie jest w stanie powiedzieć do kogo prawnie należy ta działka
Co jest lekko przerażające.
Masz rację - interes prawny załatwi wszystko.
Tylko, że nie chodzi mi o prawne rozpoczynanie czegoś co przyniesie za sobą koszty procesowania (notarialne, może sądowe i może koszty doradztwa), koszty dojazdów i problem synchronizacja łącznie 7 osób, które nie są obecnie tym zainteresowane
Chcę jedynie poznać fakty, właśnie w ramach genealogicznego poznawania przodków. Dlatego szukam jakiegoś innego sposobu.
Komornicy faktycznie mają tu niezłe pole do popisu, ale tutaj znów musi być interes prawny.
Chyba zapytam tak na spokojnie w powiecie albo gminie. Może jest ścieżka, która nie jest oczywista, a jest legalna. Bo w sumie to ja nie chcę zdobyć danych osobowych, więc ograniczenia RODO odpadają, a same numery działek są przecież jawne. Brakuje mi jedynie powiązania między człowiek, a działkami.
Tak przy okazji. Warto spisywać historie rodzinne. Pamięć jest ulotna.
Informacja o dwóch działkach pada w krótkich słownych hasłach, typu "gdzieś tam mamy las, a tam pole, ale nie wiem gdzie dokładnie".
Jedna z działek to taka, na której stoi dom. Ale żeby nie było tak prosto to na dokładnie tej samej działce (sprawdziłem w GeoPortalu 2) jest drugi dom należący do zupełnie obcej rodziny.
I obecnie nikt nie jest w stanie powiedzieć do kogo prawnie należy ta działka
Masz rację - interes prawny załatwi wszystko.
Tylko, że nie chodzi mi o prawne rozpoczynanie czegoś co przyniesie za sobą koszty procesowania (notarialne, może sądowe i może koszty doradztwa), koszty dojazdów i problem synchronizacja łącznie 7 osób, które nie są obecnie tym zainteresowane
Chcę jedynie poznać fakty, właśnie w ramach genealogicznego poznawania przodków. Dlatego szukam jakiegoś innego sposobu.
Komornicy faktycznie mają tu niezłe pole do popisu, ale tutaj znów musi być interes prawny.
Chyba zapytam tak na spokojnie w powiecie albo gminie. Może jest ścieżka, która nie jest oczywista, a jest legalna. Bo w sumie to ja nie chcę zdobyć danych osobowych, więc ograniczenia RODO odpadają, a same numery działek są przecież jawne. Brakuje mi jedynie powiązania między człowiek, a działkami.
Tak przy okazji. Warto spisywać historie rodzinne. Pamięć jest ulotna.
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
W ramach genealogicznego poznawanie przodków zrób sobie porządną genealogię po obu stronach, a będzie to z korzyścią dla poznania różnych aspektów życia Twoich przodków. I moja rodzina miała las, hektary, a nawet kopalnię rudy żelaza. Kiedy był czas na możliwość uzyskania czegokolwiek osądziłem realnie, że ja jeden musiałbym się tym zajmować, a kilka innych osób będących potomkami właściciela chciałoby dostać odszkodowanie nie włożywszy w to żadnej pracy, więc machnąłem ręką znając realia i ewentualną sumę odszkodowania za dobra przejęte w majestacie prawa przez Skarb Państwa.
Ostatnio zmieniony ndz 04 cze 2023, 22:18 przez Tomasz_Lenczewski, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Informacje o nieruchomościach babci
Bez złośliwości i uszczypliwości ale... zdania nie rozpoczyna się od "ja". Poza tym, nie "duża" litera tylko "wielka". Tak gwoli ścisłości. Pozdrawiam. Magdalenaredie pisze:Doskonale zdaję sobie sprawę na jakiej jestem stronie.
Ale widzę, że oprócz czysto genealogicznych rozmów są tu poruszane takie tematy jak np. "Spis przedsiębiorstw", "Informacje o działaniach wojskowych", "Zawartość akt notarialnych".
Czyli jednak nieco więcej niż poznawania danych osobowych przodków.
I ja też piszę właśnie w takim celu. Chodzi mi o szczegółowe poznanie historii mojej przodkini, to czym dysponowała.
Spisuję historie, zdobywam zdjęcia, fotografuję mapy i opisuję posiadane ziemie.
@marcin_kowalmarcin_kowal pisze:to jest portal genealogiczny. nie sądzę by ten post znalazl tu odpowiedzi. sądzę że zaraz zostanie usunięty. tzn. mam nadzieję.
Ja mam nadzieję, że w końcu nauczysz się reguł języka polskiego, bo zdania rozpoczyna się dużą literą.
Numer działki nie, dlatego znając go możesz dowiedzieć się kto jest właścicielem.redie pisze: Bo w sumie to ja nie chcę zdobyć danych osobowych, więc ograniczenia RODO odpadają, a same numery działek są przecież jawne.
Ale nie w drugą stronę. Znając nazwisko nie dowiesz się co posiada, bo te dane są chronione.
To tak jakbym wpisał Twoje nazwisko w jakiejś wyszukiwarce i dowiedział się jaki masz majątek.
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Robert
Skoro wiadomo, gdzie jest dom, to na geoportalu trzeba znalesc numer działki, na której on stoi, a później sprawdzić na jakiejś płatnej stronce, czy dla tej działki jest księga wieczysta i wykupić dostęp. Najlepiej sprawdzić na kilku stronach, gdzie jest najtaniej. Później warto sprawdzić sąsiednie numery ksiąg wieczystych. Komornicy i sądy mają możliwość wyszukania po danych osoby, czy widnieje ona w księdze wieczystej, ale tu potrzebny jest interes prawny.
Pozdrawiam,
Łukasz
Pozdrawiam,
Łukasz
Księgi wieczyste są od 1982 roku, a ostatnia transakcja dotycząca nieruchomości została zrealizowana w około 1979 roku - po spłonięciu starego domu. Babcia wtedy przeniosła się z dziećmi do nowego domu, ale to jest właśnie ta działka na której stoją dwa domu i nikt nie jest w stanie jednoznacznie wskazać właściciela.Micko pisze:Jaka jest podstawa twierdzenia, że żadna z działek nie ma księgi wieczystej, skoro nie wiadomo gdzie te działki leżą, a co za tym idzie, nie ma ich numerów geodezyjnych?
Tę działkę sprawdziłem - nie ma tam księgi, więc ja też nie wiem kto jest właścicielem.
W mojej subiektywnej ocenie mam już porządną genealogięTomasz_Lenczewski pisze:(...) zrób sobie porządną genealogię po obu stronach, a będzie to z korzyścią dla poznania różnych aspektów życia Twoich przodków. I moja rodzina miała las, hektary, (...) więc machnąłem ręką znając realia i ewentualną sumę odszkodowania za dobra przejęte w majestacie prawa przez Skarb Państwa.
Mam oczywiście akta metrykalne z AP, zdjęcia akt z USC, fotografie zebrane od bliskiej i dalekiej rodziny, kontakty ze spokrewnionymi z różnych polskich miast, skany listów z batalii sądowej z lat 20-stych XX wieku, skany portetów, 60 stron tekstu spisanych opowieści rodzinnych, fotografie map z AP z 1815 roku, fotografie z kilku cmentarzy, mam za sobą kontakty (w temacie genealogii) z Ochotniczą Strażą Pożarną, dwoma Szkołami Podstawowymi, kancelarią cmentarza, notariuszami i inne.
Niestety nie. Ale dziękuję za podrzucenie pomysłu.Lakiluk pisze:W gminie mają teczki dot. posiadania gospodarstwa rolnego. (...) Jeśli to dotyczy ciebie, warto zawnioskować o wgląd.
I tu mi dałeś do myślenia. Nie mam pojęcia kto opłaca podatki za te ziemie. Na pewno nie ja i nie moja matka (ta babcia to właśnie od strony mamy).Syriusz pisze:Radku, płacicie za to podatek gruntowy i nie wiecie za co? Przecież w nakazie do zapłaty tegoż podatku, powinny być dane, które pozwolą Ci ustalić to co chcesz.
Tomasz.
Może najłatwiej będzie po prostu wycisnąć od kogoś tę informację i problem się rozwiąże.
To może być najlepsze i najprostsze rozwiązanie.
Bardzo dziękuję
Niby bez uszczypliwość ale coś musiałaś wytknąć.megson29 pisze:Bez złośliwości i uszczypliwości ale... zdania nie rozpoczyna się od "ja". Poza tym, nie "duża" litera tylko "wielka". Tak gwoli ścisłości. Pozdrawiam. Magdalena
Niestety, jesteś w błędzie.
PWN jednoznacznie wskazuje, że rozpoczynanie zdania od "ja" nie jest błędem.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ja-na ... ;6724.html
W drugim przypadku również (na podstawie wypowiedzi profesora nauka humanistycznych) jesteś w błędzie.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;443
Radek
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Muszę na to odpisać, bo ktoś to przeczyta i będzie to powtarzać.redie pisze:PWN jednoznacznie wskazuje, że rozpoczynanie zdania od "ja" nie jest błędem.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/ja-na ... ;6724.html
W drugim przypadku również (na podstawie wypowiedzi profesora nauka humanistycznych) jesteś w błędzie.
https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/;443
W języku polskim zaimki osobowe są akcentowane i pełnią podobną rolę do francuskich zaimków akcentowanych moi, toi etc., w przeciwieństwie do nieakcentowanych je, tu etc.
Dlatego co do zasady nie używa się na początku zaimków os., bo służą do akcentowania w danej wypowiedzi.
Przy okazji się wypowiem co do drugiej części. Otóż wprawdzie oba słowa są poprawne, to prof. Miodek stwierdził, że dla niego (jako osobisty pogląd) wciąż jest niepoprawne używanie wyrazu wielki w tym kontekście, bo wyraża ono coś podniosłego, ważnego itp., stąd Wielka Brytania jest wielka, a nie tylko duża.
Łukasz
