Goldberg lub Goldber Sina i Sura Nosek
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wg twojej oceny - na wyrost.
według mnie uznawanie , że rejestracja małżeństwa była w Gnieźnie w 1850 cywilna, pomimo że nie istniał cywilny USC, a w warszawie uznajesz za niecywilną w analogicznym magistracie/komisariacie jest na przerostem.
Plus j.w. rejestracja to nie tylko UMZR - członkowie, podatnicy, wyborcy etc też istnieją.
według mnie uznawanie , że rejestracja małżeństwa była w Gnieźnie w 1850 cywilna, pomimo że nie istniał cywilny USC, a w warszawie uznajesz za niecywilną w analogicznym magistracie/komisariacie jest na przerostem.
Plus j.w. rejestracja to nie tylko UMZR - członkowie, podatnicy, wyborcy etc też istnieją.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Księgi metrykalne żydowskie są z pewnością tam gdzie synagogi, cmentarze, budynki gminne, rabinowie spisujący owe księgi i rzesze zapisanych w nich żydów. Zagłada dotknęła nie tylko ludzi. Zniszczeniu uległy budynki, nagrobki, księgi, przedmioty kultu. I wszystko co się z żydami wiązało. Przypuszczam, że niejednemu rabinowi chciało się rejestrować członków swej gminy, a raczej większości. Jeśli nie wszystkim. Tym bardziej, że żydzi nawet ubodzy byli w przeciwieństwie do chrześcijan w większości piśmienni. Oczywiście po swojemu. Mówienie o braku wyznaniowej rejestracji u żydów jest bezpodstawne.Lakiluk pisze:No i gdzie są te księgi? Nawet AGAD ich nie posiada. Ma księgi od 1789 r. na urzędowym druku.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Patent tolerancyjny z 1781 r. nie objął religii mojżeszowej. Jednocześnie, zgodnie z zasadami reformy józefińskiej, patentem cesarskim z 15 III 1782 r. proboszczowie katoliccy zostali urzędnikami stanu cywilnego również w stosunku do wyznań niechrześcijańskich. Ogólne normy dotyczące wpisów do ksiąg metrykalnych z r. 1784 stanowiły, że urzędowe księgi zawierające akty urodzeń, ślubów i zgonów będzie prowadził tylko proboszcz katolicki. Izraelickie księgi metrykalne sporządzane przez urzędników gminnych (rabinów) miały odtąd wyłącznie prywatny charakter.
Patent z 1789 r. pozwolił wyznawać religię mojżeszową bez żadnych przeszkód i przyznał synagogom takie same prawa, jakie posiadały kościoły katolickie. Prowadzenie metryk gminy żydowskiej powierzono rabinowi. Dopiero jednak rozporządzeniem z 10 VII 1868 r. postanowiono ostatecznie, że metryki te mają moc prawną i uchylono kontrolę ksiąg mojżeszowych przez księży katolickich.
Jeśli jest gdzieś jakaś księga, bo Rabinowi się chciało rejestrować Jakubów Mendelów (tylko po co?), a wychodzę z założenia, że jednak był jakiś urzędowy obowiązek, to dotyczy pewnie niewielu gmin. To nawet nie było rozwiązane systemowo jak w KK.
Mówienie o wyznaniowej rejestracji jest na wyrost.
Poza wszelkimi rozważaniami teoretyczno-filozoficznymi podaję stan faktyczny prowadzenia ksiąg stanu cywilnego w ziemi radomskiej dla wyznania mojżeszowego.
W 1810 po włączeniu Galicji Zachodniej do Księstwa Warszawskiego wprowadzono Kodeks Napoleona i akty sporządzali proboszczowie katoliccy również dla starozakonnych.
Od 1stycznia 1826 wprowadzono prowadzenie ksiąg przez Okręgi Bożnicze , gdzie był zatrudniony cywilny urzędnik. W archiwum państwowym radomskim jest sporo zespołów pod nazwą " Urząd Stanu Cywilnego Okręgu Bóżniczego ......."
Pozdrawiam
Janusz
W 1810 po włączeniu Galicji Zachodniej do Księstwa Warszawskiego wprowadzono Kodeks Napoleona i akty sporządzali proboszczowie katoliccy również dla starozakonnych.
Od 1stycznia 1826 wprowadzono prowadzenie ksiąg przez Okręgi Bożnicze , gdzie był zatrudniony cywilny urzędnik. W archiwum państwowym radomskim jest sporo zespołów pod nazwą " Urząd Stanu Cywilnego Okręgu Bóżniczego ......."
Pozdrawiam
Janusz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Wcześniej prowadzone księgi "w ziemi radomskiej", tak jak pod pozostałą jurysdykcją austriacką:
- zaliczasz do cywilnych lub mieszanych?
- zaliczasz do religijnych?
- a może uważasz, że w genialnej predykcji przegranej wojny pewien obszar wyłączono spod "austriackiego" prawa, zróżnicowano w XVIII wieku na "to co odpadnie w XIX wieku i na to co pozostanie w Austrii" i tereny włączone do X.W. w 1810, w XVIII wieku nie miały tego samego prawa co pozostałe "zabrane przez Austrię"?
- zaliczasz do cywilnych lub mieszanych?
- zaliczasz do religijnych?
- a może uważasz, że w genialnej predykcji przegranej wojny pewien obszar wyłączono spod "austriackiego" prawa, zróżnicowano w XVIII wieku na "to co odpadnie w XIX wieku i na to co pozostanie w Austrii" i tereny włączone do X.W. w 1810, w XVIII wieku nie miały tego samego prawa co pozostałe "zabrane przez Austrię"?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Nic nie zaliczam. Nie dbam o predykcję , jurysdykcję , Chaps Burgów , akty religijne , wymięszane , cywilne itp itp austryjackie gadanie.
Ja tylko naświetlam osobie zainteresowanej sytuację po włączeniu tych terenów do Księstwa Warszawskiego ,bo może ów przodek był rejestrowany po 1810 roku (czego nie wiemy, bo osoba zainteresowana nie informuje nas o czasie i miejscu).
Pozdrawiam
Janusz
Ja tylko naświetlam osobie zainteresowanej sytuację po włączeniu tych terenów do Księstwa Warszawskiego ,bo może ów przodek był rejestrowany po 1810 roku (czego nie wiemy, bo osoba zainteresowana nie informuje nas o czasie i miejscu).
Pozdrawiam
Janusz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ten przodek - pewnie po roku R (obojętnie czy to 1808, 1810 czy inny), ale któryś kolejny - przed rokiem R.
"Nie dbam" dopada więc w kolejnym kroku, lub następnym. Taka karma.
Podobnie z pozametrykalnymi źródłami -"nie dbam o nie" dopadnie prędzej czy później:)
"Nie dbam" dopada więc w kolejnym kroku, lub następnym. Taka karma.
Podobnie z pozametrykalnymi źródłami -"nie dbam o nie" dopadnie prędzej czy później:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Jaki przodek i kiedy żyjący i gdzie , tego tak naprawdę nie wiemy , bo osoba zadająca pracę domową wyraźnie nam tego nie podaje. Jedyne co podaje ,to nazwisko Goldberg i parę imion. Jako, że Okręgi Bóżnicze zaczęły działać w Królestwie Polskim w 1826 roku i ich spuścizna jest dostępna w archiwach państwowych, podałem sposób dostania się do tych zasobów, licząc , że nuż utrafiłem w czas i miejsce. Austriackie gadanie marnuje cenne piksele na tym forum, ale muszę się wytłumaczyć z tego ,że nie sięgam w zamierzchłe czasy sprzed 1810 roku.
Pozdrawiam
Janusz
Pozdrawiam
Janusz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Masz rację co do brakujących danych i po której stronie ich dostarczenie leży.
Ale niezależnie od tego, zakładając kontynuację (tj dalsze drążenie), problem starszych źródeł (oraz młodszych ale nie metrykalnych) jest lub stanie się istotny,
Opisywanie po raz setny systemu ASC w X.W. i później w Królestwie to jest marnowanie rzędy wielkości większe (i przy okazji przyzwyczajanie do nieszukania) niż w wiele rzadziej i płycej poruszany problem źródeł innych i starszych - szczególnie dla niechrześcijańskich wyznań. Ale nie tylko..unickie też wymagałoby znacznego pogłębienia - tyle, że pretekstu nie ma.
Pozostaniemy chyba przy swoich zdaniach.
Ale zaryzykuję taki bezpośrednio związany - aneksy cywilnych małżeństw osób mojżeszowych 1808/1810-1825 (odpisy i inne )
O ile brak w 2023 (czy w 1946) ksiąg wyznaniowych niekatolickich z 1807 i wcześniejszych można tłumaczyć stratami II Wojny, to II Wojna nie powinna skutkować zmniejszeniem dostępności/istnienia/możliwości stworzenia odpisu w roku np 1812 z ksiąg z 1790...
Nie wszystko można tłumaczyć "bo wojna była"
Ale niezależnie od tego, zakładając kontynuację (tj dalsze drążenie), problem starszych źródeł (oraz młodszych ale nie metrykalnych) jest lub stanie się istotny,
Opisywanie po raz setny systemu ASC w X.W. i później w Królestwie to jest marnowanie rzędy wielkości większe (i przy okazji przyzwyczajanie do nieszukania) niż w wiele rzadziej i płycej poruszany problem źródeł innych i starszych - szczególnie dla niechrześcijańskich wyznań. Ale nie tylko..unickie też wymagałoby znacznego pogłębienia - tyle, że pretekstu nie ma.
Pozostaniemy chyba przy swoich zdaniach.
Ale zaryzykuję taki bezpośrednio związany - aneksy cywilnych małżeństw osób mojżeszowych 1808/1810-1825 (odpisy i inne )
O ile brak w 2023 (czy w 1946) ksiąg wyznaniowych niekatolickich z 1807 i wcześniejszych można tłumaczyć stratami II Wojny, to II Wojna nie powinna skutkować zmniejszeniem dostępności/istnienia/możliwości stworzenia odpisu w roku np 1812 z ksiąg z 1790...
Nie wszystko można tłumaczyć "bo wojna była"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
