WielkaHistoria.pl
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie, adamgen
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 591
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
- Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
WielkaHISTORIA.pl
Dzień dobry,
Taki model życia rodzinnego, nie tylko szlachty, był nie tylko w dawnych wiekach, ale także w XX wieku.
Mój Ojciec urodziny w XIX wieku i wychowany w takim modelu rodzinnym również tak postrzegał rolę żony więc moja Mama nie pracowała nigdy, siedziała w domu doglądając wszelkiego dobytku, podawała posiłki, a nawet herbatę gdy tylko mój Ojciec przychodził na przerwę w pracy do naszego mieszkania służbowego. To się strasznie zemściło na naszej rodzinie i na nim samym, gdy Mama zachorowała długotrwale i była w szpitalu, a ja jeździłam do pracy w odległej miejscowości. Po powrocie wieczorem zastawałam zagubionego, głodnego Ojca w zimnym mieszkaniu, a dom wyglądał jak pobojowisko, gdy próbował coś przygotować do jedzenia lub picia.
Z oczywistych powodów taki model życia rodzinnego musiał zaginąć, bo kobiety są wykształcone, pracują i nie są w stanie obsługiwać męża jak pana i władcy. Nie mniej i tak spoczywa na nich trud organizowania opieki nad dziećmi, zaopatrzenia domu i utrzymania porządku jako dodatku do wysiłku związanego z pracą zawodową. Rola organizatora życia domowego i tak spoczywa nadal na kobietach oraz jest chyba zapisana w ich genach.
Jestem zdania, że każdy człowiek powinien umieć zadbać o siebie i dom bez względu na płeć, bo życie dostarcza nam wiele zaskoczeń do których powinniśmy być przygotowani i egzystować bez względu na okoliczności. Oglądanie się na kogoś bywa zawodne.
Pozdrawiam
Janka
Taki model życia rodzinnego, nie tylko szlachty, był nie tylko w dawnych wiekach, ale także w XX wieku.
Mój Ojciec urodziny w XIX wieku i wychowany w takim modelu rodzinnym również tak postrzegał rolę żony więc moja Mama nie pracowała nigdy, siedziała w domu doglądając wszelkiego dobytku, podawała posiłki, a nawet herbatę gdy tylko mój Ojciec przychodził na przerwę w pracy do naszego mieszkania służbowego. To się strasznie zemściło na naszej rodzinie i na nim samym, gdy Mama zachorowała długotrwale i była w szpitalu, a ja jeździłam do pracy w odległej miejscowości. Po powrocie wieczorem zastawałam zagubionego, głodnego Ojca w zimnym mieszkaniu, a dom wyglądał jak pobojowisko, gdy próbował coś przygotować do jedzenia lub picia.
Z oczywistych powodów taki model życia rodzinnego musiał zaginąć, bo kobiety są wykształcone, pracują i nie są w stanie obsługiwać męża jak pana i władcy. Nie mniej i tak spoczywa na nich trud organizowania opieki nad dziećmi, zaopatrzenia domu i utrzymania porządku jako dodatku do wysiłku związanego z pracą zawodową. Rola organizatora życia domowego i tak spoczywa nadal na kobietach oraz jest chyba zapisana w ich genach.
Jestem zdania, że każdy człowiek powinien umieć zadbać o siebie i dom bez względu na płeć, bo życie dostarcza nam wiele zaskoczeń do których powinniśmy być przygotowani i egzystować bez względu na okoliczności. Oglądanie się na kogoś bywa zawodne.
Pozdrawiam
Janka