Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Witaj Katarzyno w nowym dniu,
Jeszcze raz dziękujemy za potwierdzenie badań naszego genealogicznego forum (laur dla Huberta) jeśli chodzi o dane Prababci Józefy Szorkiń, z twojego postu:
"Prababcia Józefa Szymkowska vel. Sienkiewicz. Panieńskie nazwisko Szorkin. UR. 24.02. 1892 zm. 30.06.1978"
Przyjmij droga Katarzyno, dla wzbogacenia kolejnego dnia życia i gry genealogicznej wyobraźni - oto pierwsze opisanie Prababci Józefy i jej rodziny Szorkiń (Szorkin) rodzinnego miejsca i kościoła, gdzie Prababcia Józefa była uroczyście ochrzczona w 1892 roku. A więc to Iszczołna koło Grodna. Dla tego pierwszego opisania sięgnijmy do historycznego opracowania jakim jest "Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego..." - gł. lata 1880-1902, niezwykła praca Polaków pod cenzurą zaborców, którzy przez wiele lat kompletowali lokalne informacje dla ratowania ich przed zapomnieniem - o rodzinnej Iszczołnie w tomie III strona 307:
http://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_III/307
Oto kilka zdań z tego wpisu: Iszczołna - miasteczko i dobra ziemskie w powiecie lidzkim, przy drodze pocztowej z Grodna do Wilna, nad rzeką Iszczołnianką, o 37 wiorst od Lidy, o 12 od Szczuczyna, stacja pocztowa pocztowa. Pokłady marglu. Kościół filialny fundacyi Limonthów w 1515 r. wymurowany... Miasteczko i wś miały 319 mieszkańców. Parafia katolicka Iszczołna dekanatu raduńskiego ma dusz 2783, kaplicę w Możejkowie. Powierzchnia gruntu w parafii płaska, lasy i pastwiska liczne, gleba piaszczysta, żwirowata i nieco gliniasta. Zraszają je rzeki Spusza, Prysa i Turya.
To na dziś, tak na początek rodzinnej podróży w głąb czasu, o pobliskim miasteczku i rodzinnym kościele Prababci Józefy - Iszczołnie położonej na dawnych polskich Kresach.
Jej dom rodzinny to blisko położony zaścianek Możejków Wielki lub Możejków Mały - rzecz wymaga dalszych badań i potwierdzeń.
Serdecznie pozdrawiamy,
Tadeusz Wysocki
plus wirtualna galeria Narodowa GA.PA z grą zbiorowej pamięci i wyobraźni www.narodowa.pl
Jeszcze raz dziękujemy za potwierdzenie badań naszego genealogicznego forum (laur dla Huberta) jeśli chodzi o dane Prababci Józefy Szorkiń, z twojego postu:
"Prababcia Józefa Szymkowska vel. Sienkiewicz. Panieńskie nazwisko Szorkin. UR. 24.02. 1892 zm. 30.06.1978"
Przyjmij droga Katarzyno, dla wzbogacenia kolejnego dnia życia i gry genealogicznej wyobraźni - oto pierwsze opisanie Prababci Józefy i jej rodziny Szorkiń (Szorkin) rodzinnego miejsca i kościoła, gdzie Prababcia Józefa była uroczyście ochrzczona w 1892 roku. A więc to Iszczołna koło Grodna. Dla tego pierwszego opisania sięgnijmy do historycznego opracowania jakim jest "Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego..." - gł. lata 1880-1902, niezwykła praca Polaków pod cenzurą zaborców, którzy przez wiele lat kompletowali lokalne informacje dla ratowania ich przed zapomnieniem - o rodzinnej Iszczołnie w tomie III strona 307:
http://dir.icm.edu.pl/Slownik_geograficzny/Tom_III/307
Oto kilka zdań z tego wpisu: Iszczołna - miasteczko i dobra ziemskie w powiecie lidzkim, przy drodze pocztowej z Grodna do Wilna, nad rzeką Iszczołnianką, o 37 wiorst od Lidy, o 12 od Szczuczyna, stacja pocztowa pocztowa. Pokłady marglu. Kościół filialny fundacyi Limonthów w 1515 r. wymurowany... Miasteczko i wś miały 319 mieszkańców. Parafia katolicka Iszczołna dekanatu raduńskiego ma dusz 2783, kaplicę w Możejkowie. Powierzchnia gruntu w parafii płaska, lasy i pastwiska liczne, gleba piaszczysta, żwirowata i nieco gliniasta. Zraszają je rzeki Spusza, Prysa i Turya.
To na dziś, tak na początek rodzinnej podróży w głąb czasu, o pobliskim miasteczku i rodzinnym kościele Prababci Józefy - Iszczołnie położonej na dawnych polskich Kresach.
Jej dom rodzinny to blisko położony zaścianek Możejków Wielki lub Możejków Mały - rzecz wymaga dalszych badań i potwierdzeń.
Serdecznie pozdrawiamy,
Tadeusz Wysocki
plus wirtualna galeria Narodowa GA.PA z grą zbiorowej pamięci i wyobraźni www.narodowa.pl
Ostatnio zmieniony pt 29 wrz 2023, 18:49 przez Tadeusz_Wysocki, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Ooo proszę, jak ciekawie się ten temat rozkręca 
Takie niezobowiązujące, małe, przyjemne, letnie, weekendowe, wyzwanie a tak szerokie kręgi zatoczyło, że dotarło pod strzechę familii Rodowiczów i jej błogosławieństwo do dalszego rozwoju uzyskało
Teraz Tadeuszu niema zmiłuj. Musisz wyjść poza Wasiliszki i ducha całego regionu pięknie opisać.
Genealogię wszystkich tamtejszych Markiewiczów też wypadałoby rzetelnie, w oparciu o metryki rozpracować.
Taki szkielet dla dalszych opowieści wydaje się niezbędny i chyba jest na niego też szersze zapotrzebowanie.
Jak widać z informacji dostarczonych przez Katarzynę byliśmy prawie blisko. Prawie.
Wyjaśniła się różnica wieku miedzy Marianną a Józefą. To nie siostry a siostrzenica z ciotką.
Co do Władysława to dotychczas nitka kierowała do archiwum w Saratowie.
Dziś dzięki kontaktowi z rodziną można mieć nadzieję na jakieś dokumenty przechowywane w zakurzonym kuferku.
Może Janusz syn Władysława ma jakąś wiedzę na temat swych dziadków a może i pradziadków?
Może Katarzyna pomoże w kontakcie z nim? Jeśli mieszka w Warszawie lub okolicy to może warto by było jakiś mały wywiad z nim zrobić?
Życzę powodzenia w rozwoju tego ciekawego wątku
Pozdrawiam
Hubert
Takie niezobowiązujące, małe, przyjemne, letnie, weekendowe, wyzwanie a tak szerokie kręgi zatoczyło, że dotarło pod strzechę familii Rodowiczów i jej błogosławieństwo do dalszego rozwoju uzyskało
Teraz Tadeuszu niema zmiłuj. Musisz wyjść poza Wasiliszki i ducha całego regionu pięknie opisać.
Genealogię wszystkich tamtejszych Markiewiczów też wypadałoby rzetelnie, w oparciu o metryki rozpracować.
Taki szkielet dla dalszych opowieści wydaje się niezbędny i chyba jest na niego też szersze zapotrzebowanie.
Jak widać z informacji dostarczonych przez Katarzynę byliśmy prawie blisko. Prawie.
Wyjaśniła się różnica wieku miedzy Marianną a Józefą. To nie siostry a siostrzenica z ciotką.
Co do Władysława to dotychczas nitka kierowała do archiwum w Saratowie.
Dziś dzięki kontaktowi z rodziną można mieć nadzieję na jakieś dokumenty przechowywane w zakurzonym kuferku.
Może Janusz syn Władysława ma jakąś wiedzę na temat swych dziadków a może i pradziadków?
Może Katarzyna pomoże w kontakcie z nim? Jeśli mieszka w Warszawie lub okolicy to może warto by było jakiś mały wywiad z nim zrobić?
Życzę powodzenia w rozwoju tego ciekawego wątku
Pozdrawiam
Hubert
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Tablica nagrobna Jana Szymkowskiego (Sienkiewicz) w Wilnie cmentarz Bernardynów, jego rodziców Konstantego i Teofili oraz Jadzi Szymkowskiej
https://zemelapiai.vplanas.lt/kapines/m ... 41C23A19D6
https://zemelapiai.vplanas.lt/kapines/m ... 41C23A19D6
Bożena
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Witajcie, przepraszam za brak szybkiej odpowiedzi, ale życie pędzi i w końcu znajdę więcej czasu, aby, jak sugeruje Hubert guru tego wątku, z waszą pomocą ducha tych rodzinnych okolic opisać - czas się nie liczy, idzie jesień i zima - a z nią długie zimowe wieczory 
A więc przodkowie przychodzą w snach i trzeba im poświęcić trochę naszego życia dla uszanowania pamięci o nich.
Tu mamy splątane ze sobą serdeczne historie kilku rodzin z Kresów - okolice Lidy: rodzina prababci/babci Józefy Szorkiń (ur. 1892), jej brata "Stasia" Stanisława (1902), jej siostry Anny i córki Anny - "Marysi" Marianny - "ciocia" Marysia połączyła poprzez swojego męża Władysława Markiewicza historię swojej rodziny z historią innych rodzin pochodzących z blisko położonych Starych Wasiliszek - Markiewiczów, Wydrzyckich, i innych.
Na dziś podsumujmy (pardon za długi tekst) - nie możemy dalej ruszyć z badaniami, póki nie dotrzemy do danych z zapisów przynajmniej 2 metryk:
1. Rodzina Prababci/Babci Józefy Szorkiń i ich rodzinnych gniazd Skrzywobce, Możejków, Murowanka - siostrzenica prababci Józefy Szorkiń - Marysia Marianna Szorkiń i jej mąż Władysław Markiewicz:
- tu poszukujemy metrycznych danych jej męża Władysława i jego rodziny - ich gniazdo rodzinne to Stare Wasiliszki parafia Wasiliszki, położone między Grodnem a Lidą - Hubert jako główny przewodnik poszukiwań tego podwątku odnalazł informację, że Władysław urodził się w... Odessie (1912 r), a więc musimy za wszelką cenę sięgnąć do metrykalnych danych jego rodziców - podobno Jana Markiewicza i Anastazji Markiewicz z d. Wirszyłło (podobno, bo jako doświadczone wygi w genealogicznych poszukiwaniach - póki na własne oczy nie zobaczymy metryki, to nie uwierzymy), i koniecznie też jego dziadków pochodzących z tej bardzo starej osady Stare Wasiliszki - "Osada Stare Wasiliszki znana jest od XV wieku. W 1489 roku na rozkaz księcia Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony Polskiej Kazimierza Jagiellończyka został wybudowany drewniany kościół św. apostołów Piotra i Pawła (odnowiony w 1540 roku ze środków Bony Sforza)".
I być może damy radę przy czyjeś pomocy, uzyskać dane z metryki urodzenia Władysława Markiewicza znajdującej się w archiwum w Saratowie (a z tego typu metryk mieć też dane jego rodziców i dziadków ze Starych Wasiliszek), a może da Bóg, Pan Janusz Markiewicz, syn tegoż Władysława zachował w pamięci dane o dziadkach i pradziadkach i będzie mógł nam pomóc.
2. Drugą "krzyżową drogą" i otwartym pytaniem w tych poszukiwaniach jest podobny problem - na dziś nie mamy danych z metryki urodzenia z parafii Stare Wasilisczki Anny Markiewicz mamy Czesława Niemena (ur. ok. 4.11.1897 r. (około, bo podobnie jak wyżej - jak nie zobaczymy, to nie możemy być pewni dalszych badań). Powtórzmy - ten sam problem, brak jest imion rodziców (możliwym jest, że to Antoni i Anna) - czekamy na informacje, czy rodzina Markiewiczów te dane zachowała, a jeśli nie - to w desperacji w sprawie danych z tej metryki będziemy próbowali kontaktować parafię w Starych Wasiliszkach, choć na dziś takiego kontaktu nie mamy.
Jak widzicie, na dziś są dwa główne znaki zapytania - ale "niech żywi nie tracą nadziei", te sny i marzenia też pomogą.
Serdeczne pozdrowienia
Tadeusz
Galeria GA.PA www.narodowa.pl
P.S. Dla Katarzyny, do zanotowania w rodzinnej księdze - pochodzenie rodowego nazwiska prababci/babci Józefy i całej jej rodziny Szorkiń pochodzącej z podanych gniazd rodzinnych z dawnych polskich Kresów - przypomnę cytat z jednego z poprzednich moich wpisów, ponieważ uważam, że każde przemyślenia na temat rodzinnej przeszłości trzeba zacząć od pochodzenia nazwiska swojej rodziny (w swoich naukowych opracowaniach najlepsi polscy etymolodzy twierdzą - każde nazwisko niesie ze sobą dla każdej rodziny kulturową wartość i etniczne dziedzictwo - dodam, choć czasem wielokrotnie, z różnych przyczyn, nazwiska zmieniane, ale w tym przypadku trzeba badać te zmiany cierpliwie, z pokolenia na pokolenie).
Oto ten cytat dla Katarzyny:
"Możemy próbować, z wykorzystaniem naszych narzędzi poszukiwań, do sięgania jak najgłębiej w dawny czas, opisywanie nie tylko nazwisk, miejsc i dat życia przodków, ale też opisywania pochodzenia rodzinnego nazwiska, miejsc urodzenia przodków i ich małych ojczyzn, lokalnych historii, obyczajów, cech charakteru czy traumatycznych zdarzeń i chorób... - to wszystko zostaje "w genach i we krwi rodzinnej" - źródła informacji bezcennych dla nas i przyszłych pokoleń. Zobaczmy cóż opisze etymologia z pochodzeniem rodzinnego nazwiska. Wymieniłeś rodzinne nazwisko Szorkin / Szorkiń - sprawdziłem z pracami polskich etymologów (kłania się kiedyś osobiście poznany Prof. Kazimierz Rymut i przesłane od niego z Krakowa z jego własną dedykacją, którą trzymam w domu jako bardzo serdeczną pamiątkę - 2 tomy z wieloletnimi pracami zespołu pod jego kierownictwem zebranymi w dziele, który to zostawił dla nas i następnych pokoleń "Nazwiska Polaków Słownik Historyczno-Etymologiczny" - tu w tomie II str. 548: nazwisko Szorkiń - bardzo rzadkie, notowane w dawnej Polsce, pochodzi od bardzo dawnego nazwania / nazwiska "Szor" - a to od staropolskiego języka i określenia 'szor' - oznaczającego 'rodzaj uprzęży końskiej'. (A więc zajęcie, profesja, być może hobby przodka związane z tak niezwykle ważnym w dawnej Polsce koniem - z jego hodowlą, czy oznaczającego znamienitego lokalnego rzemieślnika wykonującego części końskiej uprzęży) - w gałęzi nazwisk występuje też Szorkin."
A więc przodkowie przychodzą w snach i trzeba im poświęcić trochę naszego życia dla uszanowania pamięci o nich.
Tu mamy splątane ze sobą serdeczne historie kilku rodzin z Kresów - okolice Lidy: rodzina prababci/babci Józefy Szorkiń (ur. 1892), jej brata "Stasia" Stanisława (1902), jej siostry Anny i córki Anny - "Marysi" Marianny - "ciocia" Marysia połączyła poprzez swojego męża Władysława Markiewicza historię swojej rodziny z historią innych rodzin pochodzących z blisko położonych Starych Wasiliszek - Markiewiczów, Wydrzyckich, i innych.
Na dziś podsumujmy (pardon za długi tekst) - nie możemy dalej ruszyć z badaniami, póki nie dotrzemy do danych z zapisów przynajmniej 2 metryk:
1. Rodzina Prababci/Babci Józefy Szorkiń i ich rodzinnych gniazd Skrzywobce, Możejków, Murowanka - siostrzenica prababci Józefy Szorkiń - Marysia Marianna Szorkiń i jej mąż Władysław Markiewicz:
- tu poszukujemy metrycznych danych jej męża Władysława i jego rodziny - ich gniazdo rodzinne to Stare Wasiliszki parafia Wasiliszki, położone między Grodnem a Lidą - Hubert jako główny przewodnik poszukiwań tego podwątku odnalazł informację, że Władysław urodził się w... Odessie (1912 r), a więc musimy za wszelką cenę sięgnąć do metrykalnych danych jego rodziców - podobno Jana Markiewicza i Anastazji Markiewicz z d. Wirszyłło (podobno, bo jako doświadczone wygi w genealogicznych poszukiwaniach - póki na własne oczy nie zobaczymy metryki, to nie uwierzymy), i koniecznie też jego dziadków pochodzących z tej bardzo starej osady Stare Wasiliszki - "Osada Stare Wasiliszki znana jest od XV wieku. W 1489 roku na rozkaz księcia Wielkiego Księstwa Litewskiego i Korony Polskiej Kazimierza Jagiellończyka został wybudowany drewniany kościół św. apostołów Piotra i Pawła (odnowiony w 1540 roku ze środków Bony Sforza)".
I być może damy radę przy czyjeś pomocy, uzyskać dane z metryki urodzenia Władysława Markiewicza znajdującej się w archiwum w Saratowie (a z tego typu metryk mieć też dane jego rodziców i dziadków ze Starych Wasiliszek), a może da Bóg, Pan Janusz Markiewicz, syn tegoż Władysława zachował w pamięci dane o dziadkach i pradziadkach i będzie mógł nam pomóc.
2. Drugą "krzyżową drogą" i otwartym pytaniem w tych poszukiwaniach jest podobny problem - na dziś nie mamy danych z metryki urodzenia z parafii Stare Wasilisczki Anny Markiewicz mamy Czesława Niemena (ur. ok. 4.11.1897 r. (około, bo podobnie jak wyżej - jak nie zobaczymy, to nie możemy być pewni dalszych badań). Powtórzmy - ten sam problem, brak jest imion rodziców (możliwym jest, że to Antoni i Anna) - czekamy na informacje, czy rodzina Markiewiczów te dane zachowała, a jeśli nie - to w desperacji w sprawie danych z tej metryki będziemy próbowali kontaktować parafię w Starych Wasiliszkach, choć na dziś takiego kontaktu nie mamy.
Jak widzicie, na dziś są dwa główne znaki zapytania - ale "niech żywi nie tracą nadziei", te sny i marzenia też pomogą.
Serdeczne pozdrowienia
Tadeusz
Galeria GA.PA www.narodowa.pl
P.S. Dla Katarzyny, do zanotowania w rodzinnej księdze - pochodzenie rodowego nazwiska prababci/babci Józefy i całej jej rodziny Szorkiń pochodzącej z podanych gniazd rodzinnych z dawnych polskich Kresów - przypomnę cytat z jednego z poprzednich moich wpisów, ponieważ uważam, że każde przemyślenia na temat rodzinnej przeszłości trzeba zacząć od pochodzenia nazwiska swojej rodziny (w swoich naukowych opracowaniach najlepsi polscy etymolodzy twierdzą - każde nazwisko niesie ze sobą dla każdej rodziny kulturową wartość i etniczne dziedzictwo - dodam, choć czasem wielokrotnie, z różnych przyczyn, nazwiska zmieniane, ale w tym przypadku trzeba badać te zmiany cierpliwie, z pokolenia na pokolenie).
Oto ten cytat dla Katarzyny:
"Możemy próbować, z wykorzystaniem naszych narzędzi poszukiwań, do sięgania jak najgłębiej w dawny czas, opisywanie nie tylko nazwisk, miejsc i dat życia przodków, ale też opisywania pochodzenia rodzinnego nazwiska, miejsc urodzenia przodków i ich małych ojczyzn, lokalnych historii, obyczajów, cech charakteru czy traumatycznych zdarzeń i chorób... - to wszystko zostaje "w genach i we krwi rodzinnej" - źródła informacji bezcennych dla nas i przyszłych pokoleń. Zobaczmy cóż opisze etymologia z pochodzeniem rodzinnego nazwiska. Wymieniłeś rodzinne nazwisko Szorkin / Szorkiń - sprawdziłem z pracami polskich etymologów (kłania się kiedyś osobiście poznany Prof. Kazimierz Rymut i przesłane od niego z Krakowa z jego własną dedykacją, którą trzymam w domu jako bardzo serdeczną pamiątkę - 2 tomy z wieloletnimi pracami zespołu pod jego kierownictwem zebranymi w dziele, który to zostawił dla nas i następnych pokoleń "Nazwiska Polaków Słownik Historyczno-Etymologiczny" - tu w tomie II str. 548: nazwisko Szorkiń - bardzo rzadkie, notowane w dawnej Polsce, pochodzi od bardzo dawnego nazwania / nazwiska "Szor" - a to od staropolskiego języka i określenia 'szor' - oznaczającego 'rodzaj uprzęży końskiej'. (A więc zajęcie, profesja, być może hobby przodka związane z tak niezwykle ważnym w dawnej Polsce koniem - z jego hodowlą, czy oznaczającego znamienitego lokalnego rzemieślnika wykonującego części końskiej uprzęży) - w gałęzi nazwisk występuje też Szorkin."
Ostatnio zmieniony czw 28 wrz 2023, 18:53 przez Tadeusz_Wysocki, łącznie zmieniany 5 razy.
-
Katarzyna_Jasińska
- Posty: 2
- Rejestracja: pn 25 wrz 2023, 16:05
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Kochani dziękuję wam za ten trud i wkład i takie wspaniale informacje oraz rady. Podążyłam za nimi i wykupiłam pełny pakiet genetyczny w Ancestry. Jak tylko otrzymam wynik to się chętnie podzielę. Namówię również mamę 
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Witajcie,
Jakkolwiek główne badania stanęły w miejscu - nie ustajemy w prośbach o uzyskanie danych metrycznych rodziców i dziadków "wuja" Władysława Markiewicza! (męża "cioci Marysi" Marianny Szorkiń ur. par. Iszczołna - ich rodzinne domy to Stare Wasiliszki dla rodziców Władysława, i Możejków .... parafia Iszczołna dla Marianny Szorkiń - zakochani młodzi daleko do siebie nie mieli, zaledwie kilkanaście kilometrów, musiał być ich piękny ślub i wesele - odbyło się od dnia 21.11.1935 r., ślub w kościele w Skrzybowcach (kościół parafialny w latach 1929-1938, podczas gdy do 1929 roku parafią była Iszczołna).
I teraz ważne dla naszego życia i każdych tego typu badań - kojarzenie faktów i informacji. Bożena (świetna dotychczasowa pomoc przy genealogii Czesława Niemena - Bożeno, dzięki!) napisała krótki post, ale jakże cenny, jak zrządzenie losu. Otóż znalazła źródłach badań swojej rodziny, że, cyt:
"...Z kolei jeden z braci mojej babci za udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymał ziemię. Józef Piłsudski nadawał ziemię swoim oficerom i on dostał działkę w osadzie Murowanka obok majątku Wereszczaków koło Możejkowa..." Pod numerem 8787 (na stronie 200) w wykazie osadników wojskowych jest Adolf Szoykin, który w 1920r. otrzymał ziemię w osadzie Murowanka"
A więc do badań, dzięki Bożenie, jest Adolf Szoykin (zapewne Szorkiń - Szorkin) - i mamy bardzo dokładnie jego ziemię i dom rodzinny po 1920 roku - to osada Murowanka koło Możejkowa. A wiec Adolf wybrał, za swoją dzielną walkę z bolszewikami, swoją nagrodę blisko domów swojej rodziny Szorkiń - Szorkin w Możejkowie. I żeby było piękniej - z Bożeny rodziny jeden z braci jej babci też dla siebie wybrał ziemię w tej samej osadzie Murowanka. Przypadek życia niezwykły. Bożeno - a jak się nazywał brat twojej babci? (strasznie jestem ciekaw - choć sama wiesz, ciekawość prowadzi do....
I obok drugi message - od Huberta (a tu niezwykła pomoc w tym wątku - Hubercie, dzięki!):
"W kartotekach WBH CAW można znaleźć notkę z 1935 dotyczącą zamieszkałego w Wilnie, ur. w 1896, szofera Adolfa Szorkina.
W książce ur. w 1923 Józefa Hena "Nowolipie. Najpiękniejsze lata" zaś taki fragment "Towarzyszył im jeszcze Szorkin, mężczyzna stateczny, który mówił o sobie, że był szoferem w służbie księcia Radziwiłła w Nieświeżu. Szkoda, że nie zapamiętałem jego opowieści o księciu panu."
Kto wie?
Na cm. Brudnowskim w Wa-wie spoczywa zmarły w marcu 1983 roku Adolf Szorkin.
Kto wie? Może to ten sam?"
Czyżby ten sam Adolf? Wiek się zgadza. ur. 1896, w wojnie z bolszewikami miał 24 lata, potem jego drogi życiowe zaprowadziły go do jego ziemi i domu w Murowankach, potem do Wilna, wreszcie do Warszawy? Zmarł w sile wieku, przeżył 87 lata, to byli przodkowie (naszych, czy innych rodzin) z długim, pięknym i skomplikowanym życiem. I niech to zostanie w naszych rodzinnych genach. I nie przejmujcie się polityką na świecie, czy w kraju, za 100 lat będzie taka sama
Oczywiście ja nie wiem, czy te tak na szybko pisane myśli - to prawidłowe splątanie rodzinnych losów, ale każdy taki ślad w badaniach się przyda.
Miłego weekendu, tylko nie siedźcie długo przy komputerze, bo babie lato przechodzi!
Tadeusz
Jakkolwiek główne badania stanęły w miejscu - nie ustajemy w prośbach o uzyskanie danych metrycznych rodziców i dziadków "wuja" Władysława Markiewicza! (męża "cioci Marysi" Marianny Szorkiń ur. par. Iszczołna - ich rodzinne domy to Stare Wasiliszki dla rodziców Władysława, i Możejków .... parafia Iszczołna dla Marianny Szorkiń - zakochani młodzi daleko do siebie nie mieli, zaledwie kilkanaście kilometrów, musiał być ich piękny ślub i wesele - odbyło się od dnia 21.11.1935 r., ślub w kościele w Skrzybowcach (kościół parafialny w latach 1929-1938, podczas gdy do 1929 roku parafią była Iszczołna).
I teraz ważne dla naszego życia i każdych tego typu badań - kojarzenie faktów i informacji. Bożena (świetna dotychczasowa pomoc przy genealogii Czesława Niemena - Bożeno, dzięki!) napisała krótki post, ale jakże cenny, jak zrządzenie losu. Otóż znalazła źródłach badań swojej rodziny, że, cyt:
"...Z kolei jeden z braci mojej babci za udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymał ziemię. Józef Piłsudski nadawał ziemię swoim oficerom i on dostał działkę w osadzie Murowanka obok majątku Wereszczaków koło Możejkowa..." Pod numerem 8787 (na stronie 200) w wykazie osadników wojskowych jest Adolf Szoykin, który w 1920r. otrzymał ziemię w osadzie Murowanka"
A więc do badań, dzięki Bożenie, jest Adolf Szoykin (zapewne Szorkiń - Szorkin) - i mamy bardzo dokładnie jego ziemię i dom rodzinny po 1920 roku - to osada Murowanka koło Możejkowa. A wiec Adolf wybrał, za swoją dzielną walkę z bolszewikami, swoją nagrodę blisko domów swojej rodziny Szorkiń - Szorkin w Możejkowie. I żeby było piękniej - z Bożeny rodziny jeden z braci jej babci też dla siebie wybrał ziemię w tej samej osadzie Murowanka. Przypadek życia niezwykły. Bożeno - a jak się nazywał brat twojej babci? (strasznie jestem ciekaw - choć sama wiesz, ciekawość prowadzi do....
I obok drugi message - od Huberta (a tu niezwykła pomoc w tym wątku - Hubercie, dzięki!):
"W kartotekach WBH CAW można znaleźć notkę z 1935 dotyczącą zamieszkałego w Wilnie, ur. w 1896, szofera Adolfa Szorkina.
W książce ur. w 1923 Józefa Hena "Nowolipie. Najpiękniejsze lata" zaś taki fragment "Towarzyszył im jeszcze Szorkin, mężczyzna stateczny, który mówił o sobie, że był szoferem w służbie księcia Radziwiłła w Nieświeżu. Szkoda, że nie zapamiętałem jego opowieści o księciu panu."
Kto wie?
Na cm. Brudnowskim w Wa-wie spoczywa zmarły w marcu 1983 roku Adolf Szorkin.
Kto wie? Może to ten sam?"
Czyżby ten sam Adolf? Wiek się zgadza. ur. 1896, w wojnie z bolszewikami miał 24 lata, potem jego drogi życiowe zaprowadziły go do jego ziemi i domu w Murowankach, potem do Wilna, wreszcie do Warszawy? Zmarł w sile wieku, przeżył 87 lata, to byli przodkowie (naszych, czy innych rodzin) z długim, pięknym i skomplikowanym życiem. I niech to zostanie w naszych rodzinnych genach. I nie przejmujcie się polityką na świecie, czy w kraju, za 100 lat będzie taka sama
Oczywiście ja nie wiem, czy te tak na szybko pisane myśli - to prawidłowe splątanie rodzinnych losów, ale każdy taki ślad w badaniach się przyda.
Miłego weekendu, tylko nie siedźcie długo przy komputerze, bo babie lato przechodzi!
Tadeusz
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
"...I żeby było piękniej - z Bożeny rodziny jeden z braci jej babci też dla siebie wybrał ziemię w tej samej osadzie Murowanka. Przypadek życia niezwykły. Bożeno - a jak się nazywał brat twojej babci? (strasznie jestem ciekaw - choć sama wiesz, ciekawość prowadzi do.... "
W/w cytat pochodzi z serwisu prasowego Maryli (przytoczonego przez Huberta w 9 wiadomości w tym wątku)
Tadeuszu, moi bezpośredni Przodkowie nie mają związku z Kresami ale mojego Wnuka już tak. Stanisław, brat 3xPrababki mojego Wnuka był Legionistą i w 1920r. za zasługi w walkach pod Radzyminem w obronie W-wy otrzymał kilkanaście hektarów ziemi w miejscowości Gawia (kolonia Gawia Piaski) ok. 6 km od Lidy. Ze wsi Szaruty/par. Węgrów przenieśli się na Kresy do Gawii. Na Kresach 3xPrababka mojego Wnuka w 1928r. wyszła za mąż za kawalera z Chrapieniewa/par. Wsielub. W lutym 1940r. (jako Rodzinę osadnika wojskowego) zesłano ich na Sybir. Mam spisane wspomnienia syna tego Legionisty z pobytu w Gawii i na Syberii. Ten syn miał w 1940r. 6 lat a jego brat 8 lat (aż trudno się czyta co przeszli ci chłopcy na zesłaniu). Po wojnie Stanisław z rodziną zamieszkał w Warszawie a siostra Stanisława czyli 3xPrababka mojego Wnuka pod Koszalinem.
W/w cytat pochodzi z serwisu prasowego Maryli (przytoczonego przez Huberta w 9 wiadomości w tym wątku)
Tadeuszu, moi bezpośredni Przodkowie nie mają związku z Kresami ale mojego Wnuka już tak. Stanisław, brat 3xPrababki mojego Wnuka był Legionistą i w 1920r. za zasługi w walkach pod Radzyminem w obronie W-wy otrzymał kilkanaście hektarów ziemi w miejscowości Gawia (kolonia Gawia Piaski) ok. 6 km od Lidy. Ze wsi Szaruty/par. Węgrów przenieśli się na Kresy do Gawii. Na Kresach 3xPrababka mojego Wnuka w 1928r. wyszła za mąż za kawalera z Chrapieniewa/par. Wsielub. W lutym 1940r. (jako Rodzinę osadnika wojskowego) zesłano ich na Sybir. Mam spisane wspomnienia syna tego Legionisty z pobytu w Gawii i na Syberii. Ten syn miał w 1940r. 6 lat a jego brat 8 lat (aż trudno się czyta co przeszli ci chłopcy na zesłaniu). Po wojnie Stanisław z rodziną zamieszkał w Warszawie a siostra Stanisława czyli 3xPrababka mojego Wnuka pod Koszalinem.
Bożena
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Witajcie,
Za kilka dni nieubłagane Święta i Nowy Roczek, jestem zobowiązany forum do złożenia rocznego raportu za 2023. Droga Katarzyno Jasińska córko Maryli Rodowicz, jeśli będziesz czytała ten post, pomóż tylko w jednym rodzinnym imieniu, drogi Arku, Hubercie, Włodku i inni ludzie dobrego serca tego forum, oto to roczne sprawozdanie, żeby nie zanudzać, w kilku zdaniach:
1. Linia rodziny Katarzyny i Maryli Rodowicz, czyli mąż "Marysi" Szorkiń, Władysław Markiewicz, którego rodzice Jan i Anastazja pochodzili ze Starych Wasiliszek -nie ruszymy w badaniach dalej, jeśli nie będziemy mieli danych dziadków Władysława (choć imię!). Napisałaś "Syn Janusz został w Polsce, skończył Politechnikę w Warszawie, mieszka tu do dziś." - Katarzyno, może przy świątecznych życzeniach Sz. Pan Janusz może o pradziadku coś będzie wiedział (nawet tylko imię!) - resztę zbadamy z indeksami Markiewiczów ze Starych Wasiliszek.
2. Linia rodziny Czesława Niemena i jego mamy Anny z domu Markiewicz z tych samych Starych Wasiliszek, mamy imiona jej rodziców: Antoni i Anna Markiewicz, ale nie mamy jej dziadków (też choćby imion!) - tak, aby zanalizować indeksy XIX w ze Starych Wasiliszek. Tak jak przyrzekałem napisałem dwa listy do Michality proboszcza ks. Zbigniewa w Starych Wasiliszkach - bez odpowiedzi ("ze znanych przyczyn"), skontaktowałem Kurię kościoła Michalitów w Polsce - otrzymałem bardzo miłe odpowiedzi, że chcieliby pomóc w kontakcie z kościołem w Starych Wasiliszkach, ale nie mogą "ze znanych przyczyn", wreszcie w desperacji znalazłem wiadomość o córce Czesława Marii żyjącej w Polsce, ale kontakt się nie udał (ach, te "różne rodzinne przyczyny").
W tej sytuacji proszę wszystkich o zrozumienie badań stanu zawieszenia, zobaczymy co nowy rok 2024 przyniesie - może sytuacja się odwiesi?
Jeśli można jeszcze - przesyłam życzenia od naszego forum dla Katarzyny i Maryli Rodowicz - Spokojnych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wielce Szczęśliwego Nowego 2024 Roku, oraz takie same życzenia dla wszystkich uczestników tego forum, przy PTG wirtualnym Wigilijnym Stole i dzieleniu się Wirtualnym Opłatkiem.
Tadeusz
Przyp. wpis o Niemenie w GA.PA, w tym na końcu notka o rodzinie Katarzyny i Maryli - cały wpis długi jak wąż jest długi - ale jest roboczy, rzuciłem tam wszystko, przed finalnymi osobnymi opracowaniami, wybaczcie:
https://narodowa.pl/exhibits/czeslaw-ni ... -przodkow/
Za kilka dni nieubłagane Święta i Nowy Roczek, jestem zobowiązany forum do złożenia rocznego raportu za 2023. Droga Katarzyno Jasińska córko Maryli Rodowicz, jeśli będziesz czytała ten post, pomóż tylko w jednym rodzinnym imieniu, drogi Arku, Hubercie, Włodku i inni ludzie dobrego serca tego forum, oto to roczne sprawozdanie, żeby nie zanudzać, w kilku zdaniach:
1. Linia rodziny Katarzyny i Maryli Rodowicz, czyli mąż "Marysi" Szorkiń, Władysław Markiewicz, którego rodzice Jan i Anastazja pochodzili ze Starych Wasiliszek -nie ruszymy w badaniach dalej, jeśli nie będziemy mieli danych dziadków Władysława (choć imię!). Napisałaś "Syn Janusz został w Polsce, skończył Politechnikę w Warszawie, mieszka tu do dziś." - Katarzyno, może przy świątecznych życzeniach Sz. Pan Janusz może o pradziadku coś będzie wiedział (nawet tylko imię!) - resztę zbadamy z indeksami Markiewiczów ze Starych Wasiliszek.
2. Linia rodziny Czesława Niemena i jego mamy Anny z domu Markiewicz z tych samych Starych Wasiliszek, mamy imiona jej rodziców: Antoni i Anna Markiewicz, ale nie mamy jej dziadków (też choćby imion!) - tak, aby zanalizować indeksy XIX w ze Starych Wasiliszek. Tak jak przyrzekałem napisałem dwa listy do Michality proboszcza ks. Zbigniewa w Starych Wasiliszkach - bez odpowiedzi ("ze znanych przyczyn"), skontaktowałem Kurię kościoła Michalitów w Polsce - otrzymałem bardzo miłe odpowiedzi, że chcieliby pomóc w kontakcie z kościołem w Starych Wasiliszkach, ale nie mogą "ze znanych przyczyn", wreszcie w desperacji znalazłem wiadomość o córce Czesława Marii żyjącej w Polsce, ale kontakt się nie udał (ach, te "różne rodzinne przyczyny").
W tej sytuacji proszę wszystkich o zrozumienie badań stanu zawieszenia, zobaczymy co nowy rok 2024 przyniesie - może sytuacja się odwiesi?
Jeśli można jeszcze - przesyłam życzenia od naszego forum dla Katarzyny i Maryli Rodowicz - Spokojnych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Wielce Szczęśliwego Nowego 2024 Roku, oraz takie same życzenia dla wszystkich uczestników tego forum, przy PTG wirtualnym Wigilijnym Stole i dzieleniu się Wirtualnym Opłatkiem.
Tadeusz
Przyp. wpis o Niemenie w GA.PA, w tym na końcu notka o rodzinie Katarzyny i Maryli - cały wpis długi jak wąż jest długi - ale jest roboczy, rzuciłem tam wszystko, przed finalnymi osobnymi opracowaniami, wybaczcie:
https://narodowa.pl/exhibits/czeslaw-ni ... -przodkow/
-
Szorkin_Janusz
- Posty: 1
- Rejestracja: sob 23 gru 2023, 20:57
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Dobry wieczór
Od kilku dni śledzę korzenie rodzinne od strony dziadka i natrafiłem na forum internetowe rodziny Szorkin z kresów
Jeżeli mogę jakoś pomóc to proszę o kontakt i pytania
Janusz Szorkin syn Ireneusza Szorkin wnuk Jana Szorkin z kresów z okolic Lidy.
Moj dziadek Jan Szorkin ur. 23.08.1930r. Zmarły 03.03.2001 r. W Kaliszu . Dziadek miał siostrę Jasię Słoniewicz zamieszkała w Warszawie.
Od kilku dni śledzę korzenie rodzinne od strony dziadka i natrafiłem na forum internetowe rodziny Szorkin z kresów
Jeżeli mogę jakoś pomóc to proszę o kontakt i pytania
Janusz Szorkin syn Ireneusza Szorkin wnuk Jana Szorkin z kresów z okolic Lidy.
Moj dziadek Jan Szorkin ur. 23.08.1930r. Zmarły 03.03.2001 r. W Kaliszu . Dziadek miał siostrę Jasię Słoniewicz zamieszkała w Warszawie.
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Dzień Dobry Januszu,
Dziękujemy za post, ale to nie jest forum poświęcone stricte nazwisku Szkorkiń. Przypadek sprawił, że badania rodzinnych powiązań Maryli Rodowicz (ukłony też dla córki Katarzyny Jasińskiej) z rodziną Czesława Niemena sięgnęły siostrzenicy jej babci Józefy Szorkiń - "Marysi" Marianny Markiewicz z domu Szorkiń - rodzinna parafia na Kresach to gł. Iszczołna, położona niedaleko Starych Wasiliszek - rodzinnego domu Czesława Niemena (jego mama z domu Markiewicz) i rodziców Władysława Markiewicza (ur. w Odessie w 1912 roku) z rodziny Maryli Rodowicz.
Jest jedna rzecz godna podkreślenia - niezwykle cenne i rzadkie nazwisko Szorkiń (Szorkin), co jest dla rodziny jak dar opatrzności najcenniejszy. Znaczenie i pochodzenie nazwiska dałem wcześniej, przypomnę w jednym zdaniu: "Nazwisko Szorkiń - bardzo rzadkie, notowane w dawnej Polsce, pochodzi od bardzo dawnego nazwania / nazwiska "Szor" - a to od staropolskiego języka i określenia 'szor' - oznaczającego 'rodzaj uprzęży końskiej'. - czyli profesja przodka Szor związana z końmi."
Mój post jest już za długi, czytający zaraz go porzuci, a więc ostatnie zdanie z naszą poradą: Januszu, za wszelką cenę zlokalizuj miejsce urodzenia dziadka Jana Szorkina ur. 23.08.1930r."w okolicach "Lidy"? Dalej użyj naszego Geneszukacza, zobacz, że lokalizacja gniazda rodzinnego i rodzinnej parafii z nazwiskiem Szorkiń to głównie Iszczołna: https://geneszukacz.genealodzy.pl/index ... =pol&op=se - genealogiczne indeksy z tej parafii są do 1889 roku, a więc nie jest źle, np. AU z Szorkinami: https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1 - twój pierwszy cel jest taki - znajdź imię pradziadka i tak dalej, oraz przeanalizuj dane z XIX wieku, znajdź twoich przodków dom rodzinny, być może to Klemiany, Bojary, Śliwowszczyzna, Skrzywobce, Możejków, Murowanka... - i wtedy z pomocą gł. internetowych źródeł spróbuj opisać to miejsce, ten dom, mieszkańców, otoczenie, lokalne zwyczaje, radości i smutki codziennego życia - to wszystko zostało do dziś we krwi i w rodzinnych genach.
Jeśli coś znajdziesz z tych "okolic Lidy", to proszę podziel się tym z nami.
P.S. Pamiętajmy, ubogi jest ten, który w swoim życiu zajęty samym sobą i nie pamięta o wszystkich, nawet najbardziej odległych swoich przodkach, oni też mieli swoje radości i smutki, swoje życiowe traumy tak jak my, oni też zasługują na należny im szacunek pamięci, bez nich nas by nie było.
Portal Zbiorowej Pamięci i Wyobraźni Narodowa GA.PA
www.narodowa.pl
Dziękujemy za post, ale to nie jest forum poświęcone stricte nazwisku Szkorkiń. Przypadek sprawił, że badania rodzinnych powiązań Maryli Rodowicz (ukłony też dla córki Katarzyny Jasińskiej) z rodziną Czesława Niemena sięgnęły siostrzenicy jej babci Józefy Szorkiń - "Marysi" Marianny Markiewicz z domu Szorkiń - rodzinna parafia na Kresach to gł. Iszczołna, położona niedaleko Starych Wasiliszek - rodzinnego domu Czesława Niemena (jego mama z domu Markiewicz) i rodziców Władysława Markiewicza (ur. w Odessie w 1912 roku) z rodziny Maryli Rodowicz.
Jest jedna rzecz godna podkreślenia - niezwykle cenne i rzadkie nazwisko Szorkiń (Szorkin), co jest dla rodziny jak dar opatrzności najcenniejszy. Znaczenie i pochodzenie nazwiska dałem wcześniej, przypomnę w jednym zdaniu: "Nazwisko Szorkiń - bardzo rzadkie, notowane w dawnej Polsce, pochodzi od bardzo dawnego nazwania / nazwiska "Szor" - a to od staropolskiego języka i określenia 'szor' - oznaczającego 'rodzaj uprzęży końskiej'. - czyli profesja przodka Szor związana z końmi."
Mój post jest już za długi, czytający zaraz go porzuci, a więc ostatnie zdanie z naszą poradą: Januszu, za wszelką cenę zlokalizuj miejsce urodzenia dziadka Jana Szorkina ur. 23.08.1930r."w okolicach "Lidy"? Dalej użyj naszego Geneszukacza, zobacz, że lokalizacja gniazda rodzinnego i rodzinnej parafii z nazwiskiem Szorkiń to głównie Iszczołna: https://geneszukacz.genealodzy.pl/index ... =pol&op=se - genealogiczne indeksy z tej parafii są do 1889 roku, a więc nie jest źle, np. AU z Szorkinami: https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... te=&exac=1 - twój pierwszy cel jest taki - znajdź imię pradziadka i tak dalej, oraz przeanalizuj dane z XIX wieku, znajdź twoich przodków dom rodzinny, być może to Klemiany, Bojary, Śliwowszczyzna, Skrzywobce, Możejków, Murowanka... - i wtedy z pomocą gł. internetowych źródeł spróbuj opisać to miejsce, ten dom, mieszkańców, otoczenie, lokalne zwyczaje, radości i smutki codziennego życia - to wszystko zostało do dziś we krwi i w rodzinnych genach.
Jeśli coś znajdziesz z tych "okolic Lidy", to proszę podziel się tym z nami.
P.S. Pamiętajmy, ubogi jest ten, który w swoim życiu zajęty samym sobą i nie pamięta o wszystkich, nawet najbardziej odległych swoich przodkach, oni też mieli swoje radości i smutki, swoje życiowe traumy tak jak my, oni też zasługują na należny im szacunek pamięci, bez nich nas by nie było.
Portal Zbiorowej Pamięci i Wyobraźni Narodowa GA.PA
www.narodowa.pl
- Tadeusz_Wysocki

- Posty: 1058
- Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Maryla Rodowicz czy Czesław Niemen był jej "wujkiem
Jest!! (ale będzie trzeba więcej!)
Otóż dzięki pomocy Grażyny Cieniewskiej Rebell (też finansowej, Grażyno - dziękujemy) mamy z Archiwum w Saratodze ten wpis chrztu "wujka" Maryli Rodowicz - Władysława Markiewicza z Chicago, urodzonego w roku 1912 w Odessie. Jest dodany do specjalnego wpisu w portalu GA.PA jako fotografia nr 3:
https://narodowa.pl/exhibits/genealogia ... asiliszki/
I jak to w życiu i w genealogii bywa, dokument jest, ale w tym przypadku niepełny - ten wpis nie podaje dziadków Władysława. I stąd my biedni nadal nie możemy zbadać dalszej linii Władysława, oraz jego powiązań z rodziną Maryli Rodowicz, czy z rodziną Markiewicz i Wydrzyckich Czesława Niemena ze Starych Wasiliszek.
Ale my w genealogicznych bojach nie poddajemy się nigdy! Szukamy dalszych dokumentów. W końcu złapiemy tego genealogicznego, wiosennego króliczka!
Miłej wiosny,
Tadeusz
Otóż dzięki pomocy Grażyny Cieniewskiej Rebell (też finansowej, Grażyno - dziękujemy) mamy z Archiwum w Saratodze ten wpis chrztu "wujka" Maryli Rodowicz - Władysława Markiewicza z Chicago, urodzonego w roku 1912 w Odessie. Jest dodany do specjalnego wpisu w portalu GA.PA jako fotografia nr 3:
https://narodowa.pl/exhibits/genealogia ... asiliszki/
I jak to w życiu i w genealogii bywa, dokument jest, ale w tym przypadku niepełny - ten wpis nie podaje dziadków Władysława. I stąd my biedni nadal nie możemy zbadać dalszej linii Władysława, oraz jego powiązań z rodziną Maryli Rodowicz, czy z rodziną Markiewicz i Wydrzyckich Czesława Niemena ze Starych Wasiliszek.
Ale my w genealogicznych bojach nie poddajemy się nigdy! Szukamy dalszych dokumentów. W końcu złapiemy tego genealogicznego, wiosennego króliczka!
Miłej wiosny,
Tadeusz
Ostatnio zmieniony sob 06 kwie 2024, 12:19 przez Tadeusz_Wysocki, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Tzn piszesz o Wacławie synu Jana i Anastazji?
dlaczego "niepełny" ten wpis? Czego brakuje poza podaniem źródła (archiwum, zespół etc)?
dlaczego "niepełny" ten wpis? Czego brakuje poza podaniem źródła (archiwum, zespół etc)?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Marcin.Rybicki

- Posty: 796
- Rejestracja: pt 02 sty 2015, 09:59
- Otrzymał podziękowania: 1 time
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Dziękuję, ale to "tam" brakuje. Tam, gdzie kopia jest umieszczona.
Innych niepełności nie widzę.
A wyjaśnić jak się ma AU z Odessy Wacława z postacią Władysława z Chicago też byłoby wskazane. Ale to oczko wyżej niż odczytanie, podanie źródła etc - to już analiza i synteza:)
Innych niepełności nie widzę.
A wyjaśnić jak się ma AU z Odessy Wacława z postacią Władysława z Chicago też byłoby wskazane. Ale to oczko wyżej niż odczytanie, podanie źródła etc - to już analiza i synteza:)
Ostatnio zmieniony sob 06 kwie 2024, 12:34 przez Sroczyński_Włodzimierz, łącznie zmieniany 1 raz.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Żegota_Jan

- Posty: 92
- Rejestracja: wt 05 gru 2023, 19:25
Witam,
Może cokolwiek pomogę. Czy to na 100% pewne, że Jan Markiewicz - ojciec Władysława pochodził ze St. Wasiliszek? Jeśli tak, to na moje oko (a mam pewne doświadczenie w robieniu tego "na oko" choć wiem, że to średnio poprawne, ale z braku zasobów tak czasem trzeba) Jan Markiewicz, którego szukamy to syn Marcina i Józefy zd. Szyroko urodzony w 1882. Jest to jedyny Jan Markiewicz w St. Wasiliszkach z tym okresie. Co więcej Marcin i Józefa mają również syna Antoniego urodzonego w 1870, jednego z tych Antonich, z których jeden byłby ojcem Anny Wydrzyckiej. Jeśli Czesław Niemen odwiedzał ich w USA to znaczy, że była to rodzina bliska. We wsiach wszyscy byli rodziną, a wraz z tym im dalsza to była rodzina, tym świadomość pokrewieństwa była słabsza. Gdyby moja hipoteza była prawdziwa to Marcin Markiewicz s. Antoniego to byłby przypuszczalny pradziadek Czesława Niemena i przypuszczalny dziadek Władysława Markiewicza. Jest też spora szansa, że było inaczej, ale tutaj wszystko się mi ładnie składa w jedną spójną całość.
Pozdrawiam,
Jan Żegota
Może cokolwiek pomogę. Czy to na 100% pewne, że Jan Markiewicz - ojciec Władysława pochodził ze St. Wasiliszek? Jeśli tak, to na moje oko (a mam pewne doświadczenie w robieniu tego "na oko" choć wiem, że to średnio poprawne, ale z braku zasobów tak czasem trzeba) Jan Markiewicz, którego szukamy to syn Marcina i Józefy zd. Szyroko urodzony w 1882. Jest to jedyny Jan Markiewicz w St. Wasiliszkach z tym okresie. Co więcej Marcin i Józefa mają również syna Antoniego urodzonego w 1870, jednego z tych Antonich, z których jeden byłby ojcem Anny Wydrzyckiej. Jeśli Czesław Niemen odwiedzał ich w USA to znaczy, że była to rodzina bliska. We wsiach wszyscy byli rodziną, a wraz z tym im dalsza to była rodzina, tym świadomość pokrewieństwa była słabsza. Gdyby moja hipoteza była prawdziwa to Marcin Markiewicz s. Antoniego to byłby przypuszczalny pradziadek Czesława Niemena i przypuszczalny dziadek Władysława Markiewicza. Jest też spora szansa, że było inaczej, ale tutaj wszystko się mi ładnie składa w jedną spójną całość.
Pozdrawiam,
Jan Żegota