Odważyłam się ... założyłam bloga :)
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
- Urbańska_Katarzyna

- Posty: 374
- Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
- Kontakt:
Można kopiować, utrudniający to widget już usunęłam ... co do wolskich parafii - tak, dzisiaj wiem dużo więcej, niż wtedy, gdy zaczynałam pisać ten post, dlatego usystematyzuję wiedzę uaktualniając mój poprzedni wpis na blogu, w którym rozpoczęłam poszukiwania na terenie Woli ... tutaj tylko wspomniałam, że "św. Wojciech na Woli to dopiero od roku 1927" ... dziękuję Włodzimierzu
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
co nie znaczy, że pomiędzy 1916 i 1918 nie zaszło coś, co spowodowało że AU nie ma w Św. Stanisławie
Warszawa się wyludniła w czasie Wielkiej Wojny. Nie tylko miejsc pracy ubyło, ale trudności z podstawowym zaopatrzeniem były olbrzymie - we wspomnieniach głód większy niż w czasie okupacji Warszawy podczas II wojny
@
"małżonkowie Wincenty i Jadwiga Waśkiewiczowie mieli, oprócz pięciu córek, jeszcze troje dzieci (o których ani mnie, ani mojemu tacie, czy babci nie było wiadomo)..."
do prześledzenia imię i płeć z 1342
https://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki ... 2-1347.jpg
@ "ś" / "sz"
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 783&zoom=1
może nie do traktowania jako pełna analogia, ale jakoś ilustruje
Warszawa się wyludniła w czasie Wielkiej Wojny. Nie tylko miejsc pracy ubyło, ale trudności z podstawowym zaopatrzeniem były olbrzymie - we wspomnieniach głód większy niż w czasie okupacji Warszawy podczas II wojny
@
"małżonkowie Wincenty i Jadwiga Waśkiewiczowie mieli, oprócz pięciu córek, jeszcze troje dzieci (o których ani mnie, ani mojemu tacie, czy babci nie było wiadomo)..."
do prześledzenia imię i płeć z 1342
https://poczekalnia.genealodzy.pl/pliki ... 2-1347.jpg
@ "ś" / "sz"
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... 783&zoom=1
może nie do traktowania jako pełna analogia, ale jakoś ilustruje
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Urbańska_Katarzyna

- Posty: 374
- Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
- Kontakt:
oczywiście - póki nie zobaczę na własne oczy teoretycznie może być wszędzie
"do prześledzenia imię i płeć z 1342"
to moja babcia - Władysława
"do prześledzenia imię i płeć z 1342"
to moja babcia - Władysława
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
"oczywiście - póki nie zobaczę na własne oczy teoretycznie może być wszędzie"
to o urodzeniach 1918-1921 z wolskiej parafii?
tych dostępnych on-line i zindeksowanych?:)
to o urodzeniach 1918-1921 z wolskiej parafii?
tych dostępnych on-line i zindeksowanych?:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Urbańska_Katarzyna

- Posty: 374
- Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
- Kontakt:
Re: Odważyłam się ... założyłam bloga :)
Kolejny wpis na blogu ... sprawdzam kim były osoby pochowane w jednym grobie z księdzem Maksymilianem Waśkiewiczem: https://kasiaurbanskaparanoje.blogspot. ... zosci.html
Jeśli ktoś miałby jakąkolwiek wiedzę odnośnie tych osób lub mógłby wnieść nowe światło do moich rozważań, albo ukierunkować moje poszukiwania, to bardzo proszę o kontakt/komentarze.
Za każdą sugestię z góry dziękuję.
Wcześniejszy wpis traktował o powiązaniach księdza Maksymiliana z moją rodziną: https://kasiaurbanskaparanoje.blogspot. ... u.html?m=0
Jeśli ktoś miałby jakąkolwiek wiedzę odnośnie tych osób lub mógłby wnieść nowe światło do moich rozważań, albo ukierunkować moje poszukiwania, to bardzo proszę o kontakt/komentarze.
Za każdą sugestię z góry dziękuję.
Wcześniejszy wpis traktował o powiązaniach księdza Maksymiliana z moją rodziną: https://kasiaurbanskaparanoje.blogspot. ... u.html?m=0
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
- Urbańska_Katarzyna

- Posty: 374
- Rejestracja: wt 12 mar 2013, 16:13
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 3 times
- Otrzymał podziękowania: 4 times
- Kontakt:
Re: Odważyłam się ... założyłam bloga :)
Dzisiaj uaktualniłam wpis zawierający listę moich przodków wraz z jej graficznym przedstawieniem.
https://kasiaurbanskaparanoje.blogspot. ... ieciu.html
To już 15 lat minęło jak wprowadziłam do mojego wywodu pierwszych antenatów i krok po kroku, choć przyznaję - dosyć ślamazarnie, poznaję kolejne pokolenia moich pramatek i praojców.
Uaktualniony wpis jest jedynie suchym podsumowaniem dotychczasowych badań, ale pokazuje jak dużo jeszcze pozostało do odkrycia. Praca ta idzie mi bardzo wolno - także dlatego, że staram się nie tylko dopisywać kolejne pokolenia do drzewa, ale przede wszystkim jak najwięcej dowiadywać się o tych dopisywanych przodkach i krewnych.
Nie raz i nie dwa, na przestrzeni tych 15 lat, ogarniały mnie wątpliwości ... czy jest sens szukać, a nade wszystko czy ma sens opisywanie odnalezionych informacji na blogu.
Odnośnie do poszukiwań: kto raz zaczął, ten wie, że tutaj nie ma odwrotu. To jak nałóg, który nie pozwala się uwolnić od natrętnych myśli o dalszych kwerendach.
Natomiast spisywanie historii na blogu to zupełnie inna sprawa. Zabiera mi to znacznie więcej czasu niźli samo szukanie informacji. Ale za to co daje w zamian! Dla mnie, przede wszystkim jest to porządkowanie tych odnalezionych informacji. Przystępując do pisania kolejnego posta na blogu zanurzam się w świat minionych lat. Na kanwie odnalezionych danych - suchych faktów zaczerpniętych z odnalezionych dokumentów, układam historie i odtwarzam ... odtwarzam? ... ledwie próbuję! odtwarzać koleje życia moich przodków i krewnych. Staram się wskrzeszać pamięć o minionych latach i przywracać rodzinną świadomość skąd się wzięliśmy i dzięki komu. Zagłębiam się w historyczne opisy różnych regionów naszego kraju, poznając dawne wydarzenia i nakładając na nie dzieje osób, o których wcześniej nie miałam pojęcia, że w ogóle istnieli ... że starali się żyć, a ich decyzje i wybory sprawiły, że teraz oto ja mogę to wszystko opisać i przekazać moim krewnym - ku potomności kolejnych pokoleń.
Jak pięknie napisała Oriana Fallaci: "... Wszyscy ci dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, prapradziadkowie, praprababcie, praszczury i praszczurzyce, krótko mówiąc - wszyscy ci moi rodzice stali się moimi dziećmi. Ponieważ tym razem to ja ich urodziłam, dałam, a raczej przywróciłam im życie, które wcześniej od nich dostałam ..."
A więc ... warto, czy nie warto? Oto jest pytanie!
https://kasiaurbanskaparanoje.blogspot. ... ieciu.html
To już 15 lat minęło jak wprowadziłam do mojego wywodu pierwszych antenatów i krok po kroku, choć przyznaję - dosyć ślamazarnie, poznaję kolejne pokolenia moich pramatek i praojców.
Uaktualniony wpis jest jedynie suchym podsumowaniem dotychczasowych badań, ale pokazuje jak dużo jeszcze pozostało do odkrycia. Praca ta idzie mi bardzo wolno - także dlatego, że staram się nie tylko dopisywać kolejne pokolenia do drzewa, ale przede wszystkim jak najwięcej dowiadywać się o tych dopisywanych przodkach i krewnych.
Nie raz i nie dwa, na przestrzeni tych 15 lat, ogarniały mnie wątpliwości ... czy jest sens szukać, a nade wszystko czy ma sens opisywanie odnalezionych informacji na blogu.
Odnośnie do poszukiwań: kto raz zaczął, ten wie, że tutaj nie ma odwrotu. To jak nałóg, który nie pozwala się uwolnić od natrętnych myśli o dalszych kwerendach.
Natomiast spisywanie historii na blogu to zupełnie inna sprawa. Zabiera mi to znacznie więcej czasu niźli samo szukanie informacji. Ale za to co daje w zamian! Dla mnie, przede wszystkim jest to porządkowanie tych odnalezionych informacji. Przystępując do pisania kolejnego posta na blogu zanurzam się w świat minionych lat. Na kanwie odnalezionych danych - suchych faktów zaczerpniętych z odnalezionych dokumentów, układam historie i odtwarzam ... odtwarzam? ... ledwie próbuję! odtwarzać koleje życia moich przodków i krewnych. Staram się wskrzeszać pamięć o minionych latach i przywracać rodzinną świadomość skąd się wzięliśmy i dzięki komu. Zagłębiam się w historyczne opisy różnych regionów naszego kraju, poznając dawne wydarzenia i nakładając na nie dzieje osób, o których wcześniej nie miałam pojęcia, że w ogóle istnieli ... że starali się żyć, a ich decyzje i wybory sprawiły, że teraz oto ja mogę to wszystko opisać i przekazać moim krewnym - ku potomności kolejnych pokoleń.
Jak pięknie napisała Oriana Fallaci: "... Wszyscy ci dziadkowie, babcie, pradziadkowie, prababcie, prapradziadkowie, praprababcie, praszczury i praszczurzyce, krótko mówiąc - wszyscy ci moi rodzice stali się moimi dziećmi. Ponieważ tym razem to ja ich urodziłam, dałam, a raczej przywróciłam im życie, które wcześniej od nich dostałam ..."
A więc ... warto, czy nie warto? Oto jest pytanie!
Serdecznie pozdrawiam,
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
Kasia
http://kasiaurbanskaparanoje.blogspot.com
Szukam aktu małżeństwa Mikołaja Tokarka vel Tokarskiego syna Marcina i Katarzyny z Jadwigą Stelmach, lata ok. 1814-1826 (najprawdopodobniej dzisiejsze woj. łódzkie lub wielkopolskie).
-
Pstragowski_Beata

- Posty: 55
- Rejestracja: czw 23 sty 2025, 19:28
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Odważyłam się ... założyłam bloga :)
Witam
A wiec warto jak czytam twojego bloga to przenosze sie w czasie.
Dziekuje ze go prowadzisz.
Pozdrawiam Beata
A wiec warto jak czytam twojego bloga to przenosze sie w czasie.
Dziekuje ze go prowadzisz.
Pozdrawiam Beata