Scalak pisze:Dobry wieczór.
Niestety muszę Pana zmartwić - nie znajduję Karola. Również tu "nie rodzi".
Z ciekawości skąd pochodził? Czy zna Pan rodziców?
Pozdrawiam
Maciej Mendela
Bardzo Panu dziękuję. Pozostaje mi szukać dalej.
Historia mojego pra[x4]dziadka jest bardzo ciekawa. Tutaj podaję to co wiem na 100 procent. Karol Boromeusz Barański urodził się w październiku 1783 r. w Jarosławiu, jako syn urzędnika (m.in. syndyka miasta) Michała Barańskiego i Anny z d. Majewska. Ustaliłem, że w 1814 r. Karol wziął ślub w Wawrzeńczycach (k. Krakowa) ze szlachcianką Eufemią Heleną Anastazją Smoczewską z d. Czekańska v. Czekajska (młodą wdową, w dodatku będącą w 8 miesiącu ciąży). Karol sprawował wtenczas urząd rządowego nadstrażnika granicznego w Księstwie Warszawskim i mieszkał w Wygnanowie i Żydowie (okolice Wawrzeńczyc). Następnie od ok. 1816 roku, przez ok. 30 lat, do co najmniej 1850 r., mieszkał z rodziną w Krakowie. W odnalezionych metrykach urodzeń dzieci i zgonu żony jest opisywany jako szlachcic, oficjalista Królestwa Polskiego, woźny sądowy. W 1849 r. umiera żona Eufemia. Karol z synem Antonim i innymi dziećmi widnieje jeszcze w spisie mieszkańców Krakowa z 1850 r. W tym samym roku (w sierpniu) dochodzi do wielkiego pożaru Krakowa, w którym ulega spaleniu mieszkanie Barańskich zajmowane jeszcze w 1849 r. (w miejscu spalonej kamienicy wybudowano Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego). Na tym urywa się ślad po Karolu Barańskim. Pewne jest, że w 1856 roku Jego syn Antoni pojawia się w Milówce jako pomocnik kancelisty, żeni się z Reginą Wesołowską i tam rodzi się mój prapradziadek Alojzy Barański. Nie mam pojęcia gdzie i kiedy umarł Karol Barański.
Wspomniany w tym temacie ślad z 1853 roku wydaje mi się ciekawy, ponieważ wymienieni w kontekście Trzebini, jeden po drugim, Karol i Antoni Barańscy są wymienieni jako dietariusze, a więc nieetatowi urzędnicy a wtenczas w okolicy Trzebini (Siersza) mieszkała rodzina Karola (syn siostry Eufemii Barańskiej - Hipolit Stanisław Antoni Paczowski v. Paczoski wraz z rodziną).
Pozdrawiam serdecznie,
Michał Barański