Przechowywanie dokumentów - prośba o pomoc
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Przechowywanie dokumentów - prośba o pomoc
Szanowni Forumowicze,
Potrzebuję pomocy w dopracowaniu pomysłu na prezent. Znajoma bada historię swojej rodziny, ma trochę starych zdjęć i dokumentów (od książeczek wojskowych po jakieś listy), trzyma to wszystko w pudle.
Myślę o skórzanym albumie na zdjęcia, takim ładnym, introligatorskim, na papierze bezkwasowym. Ale co do dokumentów? Myślałam o skórzanej teczce/segregatorze pudełkowym, do którego można wpinać koszulki, z tego co wiem koszulki polipropylenowe są bezpieczne dla dokumentów.
Ale może ktoś z Was ma inne doświadczenia albo pomysły? Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Agnieszka
Potrzebuję pomocy w dopracowaniu pomysłu na prezent. Znajoma bada historię swojej rodziny, ma trochę starych zdjęć i dokumentów (od książeczek wojskowych po jakieś listy), trzyma to wszystko w pudle.
Myślę o skórzanym albumie na zdjęcia, takim ładnym, introligatorskim, na papierze bezkwasowym. Ale co do dokumentów? Myślałam o skórzanej teczce/segregatorze pudełkowym, do którego można wpinać koszulki, z tego co wiem koszulki polipropylenowe są bezpieczne dla dokumentów.
Ale może ktoś z Was ma inne doświadczenia albo pomysły? Będę wdzięczna za podpowiedzi.
Agnieszka
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Przechowywanie dokumentów - prośba o pomoc
Najmniej bezpiecznie w tym zestawie brzmi skóra.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Przechowywanie dokumentów - prośba o pomoc
No tak, ale skóra jest tylko od zewnętrznej strony. Poza tym musi być skóra, bo chcę to dopasować do książek, które odziedziczyła po pradziadku. Skóra licowa.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Potencjalnie najbardziej niebezpieczne są substancje używane w procesie obróbki i konserwacji. Licowanie może być różne, to nie tylko proces fizyczny ale też chemiczny (barwienie, zabezpieczenia, okresowa konserwacja).
Jest różnica pomiędzy gotowym wyrobem masowym o nieznanym pochodzeniu a introligatorskim wyrobem powiedzmy tradycyjnym, wykonanym prze ludzi, którzy mają wiedzę, doświadczenie np z współpracy z archiwami, muzeami etc.
Ja nie mam nic przeciwko skórze jako takiej:) Tyle, że trochę trzeba się naszukać, bo to nie jest standardowa sprawa. I nie jest tania.
Zdjęcia (odbitki) też bywają przecież różne, nie mówiąc o negatywach (czy tzw slajdach czyli pozytywach) / filmie czy szklanych płytkach. Bywają i odbitki źle wypłukane, nawilżane/nasączane i nie, zwinięte, przesuszone, na różnym podkładzie etc etc
Ale chyba takiego ryzyka jak przy zastosowaniu nowych, niepewnych elementów w zestawie przedmiot+opakowanie nie ma jak przy skórze.
Teoretycznie - warunki stabilne przede wszystkim, w miarę zbliżone są przy papierach i zdjęciach. W praktyce niedoceniany jest element "pokazywania". Jak często, w jakich warunkach etc. Nie ma sensu myśleć o specjalistycznych rozwiązaniach tylko dla przechowania jeśli w miarę często ma być przeglądane przez wiele osób. W takim przypadku bardziej pewnie będzie się liczyło odizolowanie od przeglądacza przy stole z "ciastem", palacza, czy kremującego (od kremu nie kremacji) dłonie:)
Jest różnica pomiędzy gotowym wyrobem masowym o nieznanym pochodzeniu a introligatorskim wyrobem powiedzmy tradycyjnym, wykonanym prze ludzi, którzy mają wiedzę, doświadczenie np z współpracy z archiwami, muzeami etc.
Ja nie mam nic przeciwko skórze jako takiej:) Tyle, że trochę trzeba się naszukać, bo to nie jest standardowa sprawa. I nie jest tania.
Zdjęcia (odbitki) też bywają przecież różne, nie mówiąc o negatywach (czy tzw slajdach czyli pozytywach) / filmie czy szklanych płytkach. Bywają i odbitki źle wypłukane, nawilżane/nasączane i nie, zwinięte, przesuszone, na różnym podkładzie etc etc
Ale chyba takiego ryzyka jak przy zastosowaniu nowych, niepewnych elementów w zestawie przedmiot+opakowanie nie ma jak przy skórze.
Teoretycznie - warunki stabilne przede wszystkim, w miarę zbliżone są przy papierach i zdjęciach. W praktyce niedoceniany jest element "pokazywania". Jak często, w jakich warunkach etc. Nie ma sensu myśleć o specjalistycznych rozwiązaniach tylko dla przechowania jeśli w miarę często ma być przeglądane przez wiele osób. W takim przypadku bardziej pewnie będzie się liczyło odizolowanie od przeglądacza przy stole z "ciastem", palacza, czy kremującego (od kremu nie kremacji) dłonie:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Właśnie myślę o typowo introligatorskim, klasycznym, indywidualnym wyrobie. Wiem, że nie będzie tanio, ale i okazja nie jest codzienna. Nie będzie to często przeglądane.
Ze zdjęciami wydaje mi się, że chciałabym taki klasyczny model, czyli bezkwasowy papier w albumie i bezkwasowe rożki do indywidualnego dopasowania. Ale jak przechowywać np. listy? Czy typ segregatora z koszulkami polipropylenowymi to dopuszczalne rozwiązanie?
Ze zdjęciami wydaje mi się, że chciałabym taki klasyczny model, czyli bezkwasowy papier w albumie i bezkwasowe rożki do indywidualnego dopasowania. Ale jak przechowywać np. listy? Czy typ segregatora z koszulkami polipropylenowymi to dopuszczalne rozwiązanie?
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Moim zdaniem: "czysty PP" jak najbardziej:) ale nie od masowego biurowego dostarczyciela
Do kupienia tam, gdzie obsługują archiwa - bezproblemowo.
Do kupienia tam, gdzie obsługują archiwa - bezproblemowo.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Może poczekaj na inne opinie?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Kilka razy już było na forum
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... owe#557003
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... bezkwasowe
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... bezkwasowe
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... owe#557003
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... bezkwasowe
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... bezkwasowe
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Tak, tylko te typowe rozwiązania nie bardzo wiem jak zastosować na prezent. Standardowe bezkwasowe pudełka i teczki nie są, jakby to powiedzieć, wykwintne
Zakładam, że jeśli kolekcja znajomej będzie się rozrastać, to do przechowywania sama sobie dokupi pudełka czy koperty. A tu chodzi o to jak zrobić coś eleganckiego, takiego na lata i zwyczajnie ładnego, co by się komponowało z tym, co ma po pradziadku. Stare skóry, dębowe półki. Klasyczne introligatorskie rzemiosło by się wpisywało w to.
Ku mojemu zaskoczeniu niewiele jest takich typowo historyczno-genealogicznych rzeczy, które nadają się na duży prezent. Jakąś książkę można kupić, owszem, ale to za mało na tę okazję (prezent będzie składkowy w dodatku).
Mam już introligatora, takiego jak z powieści - pan pasjonat z warsztatem w piwnicy, zasobem skór i dyplomami na ścianach. Mam grawera, który zrobi matrycę herbu do wytłoczenia. Jutro ruszam szukać odpowiedniego papieru. Uruchomiłam nawet znajomą artystkę-malarkę do pomocy w doborze kolorów
Zakładam, że jeśli kolekcja znajomej będzie się rozrastać, to do przechowywania sama sobie dokupi pudełka czy koperty. A tu chodzi o to jak zrobić coś eleganckiego, takiego na lata i zwyczajnie ładnego, co by się komponowało z tym, co ma po pradziadku. Stare skóry, dębowe półki. Klasyczne introligatorskie rzemiosło by się wpisywało w to.
Ku mojemu zaskoczeniu niewiele jest takich typowo historyczno-genealogicznych rzeczy, które nadają się na duży prezent. Jakąś książkę można kupić, owszem, ale to za mało na tę okazję (prezent będzie składkowy w dodatku).
Mam już introligatora, takiego jak z powieści - pan pasjonat z warsztatem w piwnicy, zasobem skór i dyplomami na ścianach. Mam grawera, który zrobi matrycę herbu do wytłoczenia. Jutro ruszam szukać odpowiedniego papieru. Uruchomiłam nawet znajomą artystkę-malarkę do pomocy w doborze kolorów
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Pochwal się wynikiem:)
Introligatorów, takich "archiwalnych" wcale dużo nie ma. A takich, którzy podjęliby się przy okazji konserwacji to już w ogóle. Nawet archiwa mają chyba nadal problem ze zleceniami ..a to dłuższa współpraca niż pojedynczy strzał, wiec chyba łatwiej znaleźć.
"Ku mojemu zaskoczeniu niewiele jest takich typowo historyczno-genealogicznych rzeczy, które nadają się na duży prezent."
Sporo możliwości, ale często znalezienie tego własciwego przedmiotu czy też kolekcji to lata nie miesiące czy tygodnie. Nawet jeśli to "tylko analog" miałby być, nie konkretny egzemplarz związany z osobą/rodziną.
Introligatorów, takich "archiwalnych" wcale dużo nie ma. A takich, którzy podjęliby się przy okazji konserwacji to już w ogóle. Nawet archiwa mają chyba nadal problem ze zleceniami ..a to dłuższa współpraca niż pojedynczy strzał, wiec chyba łatwiej znaleźć.
"Ku mojemu zaskoczeniu niewiele jest takich typowo historyczno-genealogicznych rzeczy, które nadają się na duży prezent."
Sporo możliwości, ale często znalezienie tego własciwego przedmiotu czy też kolekcji to lata nie miesiące czy tygodnie. Nawet jeśli to "tylko analog" miałby być, nie konkretny egzemplarz związany z osobą/rodziną.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Kosciuk_Joanna

- Posty: 136
- Rejestracja: śr 05 sty 2022, 14:15
Ja mam teczki, pudła, obwoluty i koperty z firmy BeskidPlus, wszystko oczywiście z materiałów chemicznie obojętnych itp.
https://beskidplus.com/pl
Można sobie skompletować bardzo piękny zestaw, stosownie do posiadanego budżetu.
Zdjęcia, szczególnie te po konserwacji przechowuję każde w obwolucie hybrydowej (można je sobie wtedy swobodnie brać do rąk bez ryzyka że się "upalcują") pokompletowane w pudełkach z etykietami o stosownym rozmiarze.
Podobnie dokumenty papierowe, szczególnie te po konserwacji, na podkładce z tektury bezkwasowej, w obwolucie hybrydowej, a następnie w opisanym pudle.
Taki komplet na start to jest super pomysł na prezent!
Pozdrawiam
Joanna
https://beskidplus.com/pl
Można sobie skompletować bardzo piękny zestaw, stosownie do posiadanego budżetu.
Zdjęcia, szczególnie te po konserwacji przechowuję każde w obwolucie hybrydowej (można je sobie wtedy swobodnie brać do rąk bez ryzyka że się "upalcują") pokompletowane w pudełkach z etykietami o stosownym rozmiarze.
Podobnie dokumenty papierowe, szczególnie te po konserwacji, na podkładce z tektury bezkwasowej, w obwolucie hybrydowej, a następnie w opisanym pudle.
Taki komplet na start to jest super pomysł na prezent!
Pozdrawiam
Joanna