Życie intymne w średniowieczu
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Albin_Kożuchowski

- Posty: 591
- Rejestracja: czw 13 lis 2008, 18:04
Życie intymne w średniowieczu
Znalazłem ten artykuł na stronie Onetu. Mimo tego myślę, że niektórzy z zaciekawieniem przeczytają artykuł. Inni, czujący wstręt o tego portalu, nie muszą otwierać tej strony.
Opis tamtych czasów jest dosyć pouczający i mający wiele wspólnego z obłudą panującą obecnie.
https://porady.sympatia.onet.pl/sympati ... zu/26dx6vt
Opis tamtych czasów jest dosyć pouczający i mający wiele wspólnego z obłudą panującą obecnie.
https://porady.sympatia.onet.pl/sympati ... zu/26dx6vt
Pozdrawiam AlbinKoz.
Życie intymne w średniowieczu
Tyle lat żyję i nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego mężczyźnie płazem uchodziło cudzołożenie, a kobiety były karane na różnorakie sposoby i były jedynymi winnymi? Gdzie wymogiem bezwzględnym wobec potencjalnej małżonki było jej dziewictwo, a mężczyzna: "hulaj dusza, piekła nie ma!" Jeszcze 40 lat temu były miejsca (pewnie i nadal są), gdzie potencjalną kandydatkę sprawdzano pod tym kątem. Oczywiście rodzina potencjalnego małżonka swojemu potomkowi nie miała nic do zarzucania, nawet jeśli jego podboje były znane. Bo jemu wolno, wszak jest mężczyzną.
Dla mnie to zwyczajnie jest przykre, że kobieta była (dla niektórych nadal jest) częścią dobytku, własnością, z którą można zrobić wszystko, co się chce.
Dla mnie to zwyczajnie jest przykre, że kobieta była (dla niektórych nadal jest) częścią dobytku, własnością, z którą można zrobić wszystko, co się chce.
Julia
- Krystyna.waw

- Posty: 5534
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 11 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Życie intymne w średniowieczu
Polecam "Chłopki" oraz "Służące do wszystkiego" Joanny Kuciel-Frydryszak Mam w formacie e-pub, mogę podesłać, jak na priv przyślesz swój e-mail.Sensi pisze:to zwyczajnie jest przykre, że kobieta była (dla niektórych nadal jest) częścią dobytku, własnością, z którą można zrobić wszystko, co się chce.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Re: Życie intymne w średniowieczu
Jeśli nie byłoby to oczywiście problemem, to bardzo chętnie.
Wysłałam wiadomość z podaniem maila.
Wysłałam wiadomość z podaniem maila.
Julia
Re: Życie intymne w średniowieczu
Dzisiaj to kobieta hula jakby piekła nie było.Sensi pisze:a mężczyzna: "hulaj dusza, piekła nie ma!"
Podobnie niektóre kobiety traktują mężczyzn jak dobytek.Sensi pisze:Dla mnie to zwyczajnie jest przykre, że kobieta była (dla niektórych nadal jest) częścią dobytku, własnością, z którą można zrobić wszystko, co się chce.
Łukasz
- Krystyna.waw

- Posty: 5534
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 11 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Poszło w dwu przesyłkach, bo strasznie duże
Łukaszu, nie prowokuj
Równe płace, ściągalność alimentów itp. błahostki są już u nas zamierzchłą przeszłością, tylko na studiach historycznych można się o takich zjawiskach dowiedzieć.
Łukaszu, nie prowokuj
Równe płace, ściągalność alimentów itp. błahostki są już u nas zamierzchłą przeszłością, tylko na studiach historycznych można się o takich zjawiskach dowiedzieć.
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Re: Życie intymne w średniowieczu
Obecnie obie strony korzystają. Są i takie kobiety, i tacy mężczyźni.Lakiluk pisze:Dzisiaj to kobieta hula jakby piekła nie było.
Ja wychodzę z prostego założenia: każdy może lubić uciechy cielesne, bo wszystko jest dla ludzi. Ograniczeń w tym większych nie powinno być (nie dotyczy środków zapobiegawczych dla bezpieczeństwa obu stron). Przy czym: szanujmy się nadzwyczajnie w świecie.
Głupotą jest - moim zdaniem, a miałam styczność przede wszystkim z takim stanowiskiem, chociaż nie twierdzę, że takich kobiet również nie ma - mężczyzna może szaleć, ale każda z tych kobiet, które dotknie musi być dziewicą. A jak się okazuje, że nie jest to epitety i zmieszanie z błotem.
Przyznam się szczerze, że muszę prosić o rozwinięcie tego stanowiska. Bo obawiam się, że błędnie interpretuję, a nie chciałabym, aby doszło do nieporozumienia.Lakiluk pisze:Podobnie niektóre kobiety traktują mężczyzn jak dobytek.
Właśnie patrzę. Dziękuję serdecznie!Krystyna.waw pisze:Poszło w dwu przesyłkach, bo strasznie duże
Julia
Re: Życie intymne w średniowieczu
Dwoista moralność seksualna była zawsze i jest, a źródłem jej jest biologia. Kwestia rozrodcza. Kobieta zawsze jest biologiczną matką dzieci, niezależnie od tego ilu miałaby partnerów seksualnych i ile skoków w bok zaliczył jej małżonek. Natomiast ojcostwo mężczyzny przy niewierności kobiety staje pod dużym znakiem zapytania. Stąd restrykcyjność obyczajowo-seksualna wobec kobiet. Męska ochrona własnego interesu.Sensi pisze:Tyle lat żyję i nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Dlaczego mężczyźnie płazem uchodziło cudzołożenie, a kobiety były karane na różnorakie sposoby i były jedynymi winnymi? Gdzie wymogiem bezwzględnym wobec potencjalnej małżonki było jej dziewictwo, a mężczyzna: "hulaj dusza, piekła nie ma!" Jeszcze 40 lat temu były miejsca (pewnie i nadal są), gdzie potencjalną kandydatkę sprawdzano pod tym kątem. Oczywiście rodzina potencjalnego małżonka swojemu potomkowi nie miała nic do zarzucania, nawet jeśli jego podboje były znane. Bo jemu wolno, wszak jest mężczyzną.
Dla mnie to zwyczajnie jest przykre, że kobieta była (dla niektórych nadal jest) częścią dobytku, własnością, z którą można zrobić wszystko, co się chce.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Re: Życie intymne w średniowieczu
wow! ilu specjalistów od przekroczeń prawa i kar w Średniowieczu
Szczególnie, gdy założyć, że o Polskę (w komentarzach) chodzi, więc niezbyt bogatą kodyfikacją badacz dysponuje. Tym większy szacunek, jeśli podjął trud badania różnorodności zwyczajowego i zakres czasowy /zmienność paruset lat, o geograficznej rozległości pod koniec Średniowiecza nie mówiąc.
Artykuł pierwsza klasa, walczy i obala (skutecznie) nieudokumentowane tezy bez określenia nawet kiedy i gdzie akcja się odbywa:)
Szczególnie, gdy założyć, że o Polskę (w komentarzach) chodzi, więc niezbyt bogatą kodyfikacją badacz dysponuje. Tym większy szacunek, jeśli podjął trud badania różnorodności zwyczajowego i zakres czasowy /zmienność paruset lat, o geograficznej rozległości pod koniec Średniowiecza nie mówiąc.
Artykuł pierwsza klasa, walczy i obala (skutecznie) nieudokumentowane tezy bez określenia nawet kiedy i gdzie akcja się odbywa:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krystyna.waw

- Posty: 5534
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 11 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Kochani, sporo próśb dostałam, co mnie jako feministkę cieszy bardzo
Książka ma kilka słabości, ale więcej zalet i sporą dokumentację
Pliki .pdf są duże, więc wstawiłam je na dysk google, mam nadzieję, że da się pobrać bez problemu
Jakby co, to reklamacje przyjmuję
https://drive.google.com/file/d/1rr4u3K ... sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1l9pf33 ... sp=sharing
I dla wyjaśnienia, książki nie są o średniowieczu, ale o naszych babciach z XiX i XX wieku
Książka ma kilka słabości, ale więcej zalet i sporą dokumentację
Pliki .pdf są duże, więc wstawiłam je na dysk google, mam nadzieję, że da się pobrać bez problemu
Jakby co, to reklamacje przyjmuję
https://drive.google.com/file/d/1rr4u3K ... sp=sharing
https://drive.google.com/file/d/1l9pf33 ... sp=sharing
I dla wyjaśnienia, książki nie są o średniowieczu, ale o naszych babciach z XiX i XX wieku
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Czyli de facto nie tak dawno.Krystyna.waw pisze:I dla wyjaśnienia, książki nie są o średniowieczu, ale o naszych babciach z XiX i XX wieku
Moja Babcia może w .pdfach nie jest tak rozeznana, więc kusi mnie zamówienie tych dwóch pozycji jednak. A wiem, że jak wybieram książki dla Babci z okazji różnych (pod choinkę, na urodziny) to trafiam bezbłędnie.
Obecnie to raczej racji bytu nie ma, ponieważ po coś jednak są te testy DNA.EWAFRA pisze:Dwoista moralność seksualna była zawsze i jest, a źródłem jej jest biologia. Kwestia rozrodcza. Kobieta zawsze jest biologiczną matką dzieci, niezależnie od tego ilu miałaby partnerów seksualnych i ile skoków w bok zaliczył jej małżonek. Natomiast ojcostwo mężczyzny przy niewierności kobiety staje pod dużym znakiem zapytania. Stąd restrykcyjność obyczajowo-seksualna wobec kobiet. Męska ochrona własnego interesu.
Ponadto po obserwacjach w swojej rodzinie i osobach, które znały się z moją rodziną, mogę powiedzieć (i mam na myśli czasy sprzed ponad stu-stu pięćdziesięciu lat), że chyba mężczyźni mieli bardzo dużo pewności siebie, że podejmowali się wychowania - gdzie była 100% pewność, że oni nie mieli nic wspólnego z danym dzieckiem. Wychowywali jak swoje. Pisząc kolokwialnie i może mało elegancko: nieważne, kto zrobił, ważne, kto wychował - w tej formie niestety znam to zdanie. I te dzieci większym szacunkiem, poważaniem traktowały tego mężczyznę, aniżeli tego prawdziwego ojca.
O czym to w takim układzie świadczy?
Ponadto co z mężczyznami, którzy byli na wojnie, a jak wrócili to żona z gromadką dzieci czeka?
Julia
- Krystyna.waw

- Posty: 5534
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 11 times
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Niektóre gwałty nadal istnieją, ale jest umniejszanie i też twierdzenie, że nie istnieje coś takiego jak "gwałt małżeński". Argumentacji przytaczać do tego nie będę, bo jest bulwersująca i aż się we mnie gotuje, jak widzę takie tłumaczenie.Krystyna.waw pisze:Gdybanie.
Liczba gwałtów dziś też jest nieznana, a dawniej było ich duużo więcej i niekoniecznie wojennych
Julia