Witam w ten śnieżny, piękny, niedzielny dzień.
Dlaczego postanowiliście zająć sie tym tematem? Czy była to Wasza inicjatywa, czy tez w Waszej rodinie był ktoś kto się tym zajmował, i przejęliście to od niego? A może ktos z rodziny Was poprosił? W jakim wieku i w jaki sposób zaczynaliście?
Jakie macie motywacje - czy chcecie udowodnić bądź obalić rodzinne legendy? Sprawdzić, czy macie pochodzenie szlacheckie? Zainteresować rodzinę? Odnaleźć żyjących krewnych? A może po prostu - tak jak ja - jesteście najzwyczajniej zainteresowani, skąd pochodzicie?
Myślę, że podzielenie sie swoimi motywacjami będzie dość ciekawym tematem i może przekona kogoś, aby również się tym zajął. Być może również ci scepptyczni zrozumieją, po co tak naprawdę "grzebiemy w przeszłości"
Dlaczego zajmujecie się genealogią?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Dlaczego zajmujecie się genealogią?
"Co się wydarzyło, a nie jest uwiecznione, umiera"
Pozdrawiam,
L. Wiercimak
Pozdrawiam,
L. Wiercimak
Dlaczego zajmujecie się genealogią?
Witam
W moim przypadku kilkanaście lat temu przyszło mi się zmierzyć z uregulowaniem spraw spadkowych. Musiałem sięgnąć prawie 100 lat wstecz, uzyskać kilka odpisów USC. Przy okazji zacząłem podpytywać o przebieg różnych zdarzeń(np. dlaczego rodzina jest rozrzucona po kraju i świecie) i potem powoli zaczęło ruszać. Pierwsze drzewo genealogiczne na podstawie informacji zdobytych wśród bliskich, potem USC, parafie, archiwa,...
Faktem jest że to raczej hobby i coś w rodzaju "odstresowywacza" od codziennej pracy i obowiązków niż poważne studiowanie dziejów rodziny.
Pozdrawiam
Piotr
W moim przypadku kilkanaście lat temu przyszło mi się zmierzyć z uregulowaniem spraw spadkowych. Musiałem sięgnąć prawie 100 lat wstecz, uzyskać kilka odpisów USC. Przy okazji zacząłem podpytywać o przebieg różnych zdarzeń(np. dlaczego rodzina jest rozrzucona po kraju i świecie) i potem powoli zaczęło ruszać. Pierwsze drzewo genealogiczne na podstawie informacji zdobytych wśród bliskich, potem USC, parafie, archiwa,...
Faktem jest że to raczej hobby i coś w rodzaju "odstresowywacza" od codziennej pracy i obowiązków niż poważne studiowanie dziejów rodziny.
Pozdrawiam
Piotr
