Z góry powiem że nie szukam tych osób/tej rodziny.
Ale może ktoś szuka i będzie to przydatnym.
Odnalazłam przypadkowo zaświadczenie o przejściu na prawosławie -
rok 1874, gubernia Riazańska wieś Poczynki.
Niejaka Julianna Kralewska, l. 29, jest obywatelką Warszawy, rodzice - Jan i Konstancja Kralewscy, Julianna urodzona we wsi Cholewy powiat Błoński.
https://images90.fotosik.pl/697/add2a12ed3eeb229med.png
jakie drogi życiowe dowiodły jej do tej wioski w głębi rosyjskiej to można wyłącznie budować wersje. W większości przejście na prawosławie to z reguły przed ślubem z osobą prawosławną.
Od lat dzieciństwa jest sirotą - ojciec zmarł kiedy miała l.2, matka - kiedy miała l.10.
Pracowała w Warszawie jako służąca i jest przypisana do ludności warszawskiej. W zaświadczeniu pisze że jest piśmienna, umie czytać i pisać po polsku i ma odpis metryki urodzenia w języku polskim. W potwierdzenie temu podpisuje ten dokument po polsku. Podkreślam, że jest to rok 1874 oraz wieś rosyjska - czy może duchowny tej cerkwi nie wierzył że ktoś z okolic wsi jest piśmienny.
Znalazłam akt jej chrztu, akt 110
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... &zoom=1.75
Aktów zgonów jej rodziców nie znalazłam.
Moim zdaniem Konstancja pochodziła z rodziny kolonistów. Według aktu jest wyrobnicą, mieszka w miejscowości Górna Wieś, gdzie się znajduje jej mąż Jan - nie wiadomo.
No taka trochę smutna historia.
Może ktoś szuka tej Julianny, chociaż może raczej jej rodziców.
Julianna Kralewska, 1844, córka Jana i Konstancji
Moderatorzy: Galinski_Wojciech, maria.j.nie, elgra
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2449
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 3 times
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Re: Julianna Kralewska, 1844, córka Jana i Konstancji
Ireno,Irena_Powiśle pisze:Z góry powiem że nie szukam tych osób/tej rodziny.
Ale może ktoś szuka i będzie to przydatnym.
Odnalazłam przypadkowo zaświadczenie o przejściu na prawosławie -
rok 1874, gubernia Riazańska wieś Poczynki.
Niejaka Julianna Kralewska, l. 29, jest obywatelką Warszawy, rodzice - Jan i Konstancja Kralewscy, Julianna urodzona we wsi Cholewy powiat Błoński.
https://images90.fotosik.pl/697/add2a12ed3eeb229med.png
jakie drogi życiowe dowiodły jej do tej wioski w głębi rosyjskiej to można wyłącznie budować wersje. W większości przejście na prawosławie to z reguły przed ślubem z osobą prawosławną.
Od lat dzieciństwa jest sirotą - ojciec zmarł kiedy miała l.2, matka - kiedy miała l.10.
Pracowała w Warszawie jako służąca i jest przypisana do ludności warszawskiej. W zaświadczeniu pisze że jest piśmienna, umie czytać i pisać po polsku i ma odpis metryki urodzenia w języku polskim. W potwierdzenie temu podpisuje ten dokument po polsku. Podkreślam, że jest to rok 1874 oraz wieś rosyjska - czy może duchowny tej cerkwi nie wierzył że ktoś z okolic wsi jest piśmienny.
Znalazłam akt jej chrztu, akt 110
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... &zoom=1.75
Aktów zgonów jej rodziców nie znalazłam.
Moim zdaniem Konstancja pochodziła z rodziny kolonistów. Według aktu jest wyrobnicą, mieszka w miejscowości Górna Wieś, gdzie się znajduje jej mąż Jan - nie wiadomo.
No taka trochę smutna historia.
Może ktoś szuka tej Julianny, chociaż może raczej jej rodziców.
Jestem zainteresowana tą historią, bo wydaje mi się, że dotyczy w jakimś stopniu rodziny Kralewskich, która związała się z moją rodziną Galskich.
W 1827 r w Żukowie ślub brał Józef Galski młynarz i potomek rodu młynarzy z panną Julianną Kralewską córką Pawła Kralewskiego i Franciszki z Ostrowskich gospodarzy z Chrzanówka. Okolice te są blisko Błonia i może być iż Jan Kralewski był krewnym Pawła Kralewskiego.
W tej historii mojej rodziny był także tragiczny los Julianny z Kralewskich Galskiej bo zmarła w 1833 roku w wieku 27 lat pozostawiając bezdzietnego męża Józefa.
Co ciekawe rok wcześniej, bo w 1832 r umarł jej ojciec Paweł Kralewski i w akcie zgonu wymienione są jego pozostające dzieci: miał 6 synów, Antoniego, Jana, Michała, Józefa, Leona, Feliksa oraz 4 córki, Magdalenę, Juliannę, Teofilę i Franciszkę. Jak widać rodzina była nie biedna, wg WGM byli rodziną szlachecką i być może ten Jan, ojciec Julianny był synem Pawła. Ja tej rodziny tak daleko nie sprawdzałam, bo to odległe koligacje, a wdowiec Józef Galski ponownie się ożenił z wdową prowadzącą propinację w sąsiedniej wsi. Niestety zgonu i dalszych losów Józefa Galskiego nie odnalazłam więc może ten dokument i ta historia pokażą mi jakiś ślad.
Skan dokumentu jest tak złej jakości, że mimo iż dobrze znam rosyjski odczytać go nie mogę. Czy mogłabyś poprawić jakość tego skanu i przesłać do mnie, bo interesuje mnie dosłownie każde słowo tam zapisane?
Postaram się prześledzić dzieje rodzeństwa tej mojej Julianny Kralewskiej i ustalę jaki był dalszy los tej rodziny, w tym Jana Kralewskiego.
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... =&to_date=
https://metryki.genealodzy.pl/index.php ... =94&zoom=1
Pozdrawiam
Janka
-
Irena_Powiśle

- Posty: 2449
- Rejestracja: sob 22 paź 2016, 23:36
- Otrzymał podziękowania: 3 times
Re: Julianna Kralewska, 1844, córka Jana i Konstancji
Janko,
cieszę się że to się ewentualnie przyda, żal mi było skasować.
Niestety zdjęcie naprawdę bardzo złej jakości, trochę poprawiłam, ale nie sądzę żeby to bardzo ulepszyło.
Oraz zrobiłam z 2-ch części.
Odczytać ciężko, to tak, oprócz tego poszyt "zjadł" części słów lub wyrazy w całości.
Do tej historii dodam - moim zdaniem, po śmierci matki w wieku lat 10 Julianna została oddana do jakieś rodziny carskiego urzędnika jako służąca (w tekście dokumentu mówi że od dzieciństwa jest w służących w Warszawie), może po kadencji tego urzędnika w taki sposób okazała się w tamtej miejscowości. Chociaż dziwnie, bo to nie jest miasto.
No to jeden taki los, raczej kawał losu, co z nią było dalej nie wiadomo, a ile było takich sirot.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/b33f95d207ed9b94
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1539b013a37c3d83
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9460713f7282a146
Ps
Pomogę.
Co odczytuję:
Подписка
1874 года мая 1 дня я, нижеподписавшаяся Варшавской губернии, [города] Блона, крестьянская дочь девица Юлианна [córka] Яна, а по-русски Иванова, Кралевская, дала сию подписку Рязанской губернии Егорьевского уезда села Починок настоятелю священнику Василию Некрасову в том, что я действительно с той [?] означенной губернии и города, вероисповедания католического, грамоте по польски читать и писать знаю, проживала [...] возрастом лет моих постоянно в г. Варшаве [в] услужении, но родилась в селении Холевах, что близ города Блона, от роду имею лет двадцать девять, [..] о рождении своём имею метрическое свидетельство на польском языке, - то самое которое предоставляла для [Вас?] в марте месяце сего года при изъявлении моего согласия по прошению Вашему на присоединение мне к православной восточной церкви и с которого по совету Вашему имею перевод с польского и на русском [...] высланное мне из г. Варшавы в последних числах [..] месяца.
Родителей в живых не имею. Отца своего я не помню потому что я осталась после него около двух [...] но имя его Ян, а по русски Иван Кралевский, а матери, от которой я осталась десяти лет, Констанция [Кра]левская, по отчеству как звали их я не помню, ибо я, представляя по требованию Вашему оба акта о рождении моем - на польском языке и перевод на [русскрм] , сим вторым [..] изъявляю полное [..] согласие и решительное намерение присоединиться к [...] католической [?] восточной церкви с таким [...] чтобы пребывать в послушании сей православной церкви [..] неизменно.
Почему [посему?] в удостоверении ненарушимости данной мною подписки о присоединении [...] и постоянного пребывания в православии эту мою подписку утверждаю моим подписам на польском языке.
Czy może idzie żeby zostać mniszką?
cieszę się że to się ewentualnie przyda, żal mi było skasować.
Niestety zdjęcie naprawdę bardzo złej jakości, trochę poprawiłam, ale nie sądzę żeby to bardzo ulepszyło.
Oraz zrobiłam z 2-ch części.
Odczytać ciężko, to tak, oprócz tego poszyt "zjadł" części słów lub wyrazy w całości.
Do tej historii dodam - moim zdaniem, po śmierci matki w wieku lat 10 Julianna została oddana do jakieś rodziny carskiego urzędnika jako służąca (w tekście dokumentu mówi że od dzieciństwa jest w służących w Warszawie), może po kadencji tego urzędnika w taki sposób okazała się w tamtej miejscowości. Chociaż dziwnie, bo to nie jest miasto.
No to jeden taki los, raczej kawał losu, co z nią było dalej nie wiadomo, a ile było takich sirot.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/b33f95d207ed9b94
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1539b013a37c3d83
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9460713f7282a146
Ps
Pomogę.
Co odczytuję:
Подписка
1874 года мая 1 дня я, нижеподписавшаяся Варшавской губернии, [города] Блона, крестьянская дочь девица Юлианна [córka] Яна, а по-русски Иванова, Кралевская, дала сию подписку Рязанской губернии Егорьевского уезда села Починок настоятелю священнику Василию Некрасову в том, что я действительно с той [?] означенной губернии и города, вероисповедания католического, грамоте по польски читать и писать знаю, проживала [...] возрастом лет моих постоянно в г. Варшаве [в] услужении, но родилась в селении Холевах, что близ города Блона, от роду имею лет двадцать девять, [..] о рождении своём имею метрическое свидетельство на польском языке, - то самое которое предоставляла для [Вас?] в марте месяце сего года при изъявлении моего согласия по прошению Вашему на присоединение мне к православной восточной церкви и с которого по совету Вашему имею перевод с польского и на русском [...] высланное мне из г. Варшавы в последних числах [..] месяца.
Родителей в живых не имею. Отца своего я не помню потому что я осталась после него около двух [...] но имя его Ян, а по русски Иван Кралевский, а матери, от которой я осталась десяти лет, Констанция [Кра]левская, по отчеству как звали их я не помню, ибо я, представляя по требованию Вашему оба акта о рождении моем - на польском языке и перевод на [русскрм] , сим вторым [..] изъявляю полное [..] согласие и решительное намерение присоединиться к [...] католической [?] восточной церкви с таким [...] чтобы пребывать в послушании сей православной церкви [..] неизменно.
Почему [посему?] в удостоверении ненарушимости данной мною подписки о присоединении [...] и постоянного пребывания в православии эту мою подписку утверждаю моим подписам на польском языке.
Czy może idzie żeby zostać mniszką?
Pozdrawiam,
Irena
Irena
-
Janiszewska_Janka

- Posty: 1130
- Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
- Otrzymał podziękowania: 2 times
Re: Julianna Kralewska, 1844, córka Jana i Konstancji
Bardzo dziękuję Ireno. Spokojnie to przeczytam i pomyślę nad tekstem.Irena_Powiśle pisze:Janko,
cieszę się że to się ewentualnie przyda, żal mi było skasować.
Niestety zdjęcie naprawdę bardzo złej jakości, trochę poprawiłam, ale nie sądzę żeby to bardzo ulepszyło.
Oraz zrobiłam z 2-ch części.
Odczytać ciężko, to tak, oprócz tego poszyt "zjadł" części słów lub wyrazy w całości.
Do tej historii dodam - moim zdaniem, po śmierci matki w wieku lat 10 Julianna została oddana do jakieś rodziny carskiego urzędnika jako służąca (w tekście dokumentu mówi że od dzieciństwa jest w służących w Warszawie), może po kadencji tego urzędnika w taki sposób okazała się w tamtej miejscowości. Chociaż dziwnie, bo to nie jest miasto.
No to jeden taki los, raczej kawał losu, co z nią było dalej nie wiadomo, a ile było takich sirot.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/b33f95d207ed9b94
https://www.fotosik.pl/zdjecie/1539b013a37c3d83
https://www.fotosik.pl/zdjecie/9460713f7282a146
Ps
Pomogę.
Co odczytuję:
Подписка
1874 года мая 1 дня я, нижеподписавшаяся Варшавской губернии, [города] Блона, крестьянская дочь девица Юлианна [córka] Яна, а по-русски Иванова, Кралевская, дала сию подписку Рязанской губернии Егорьевского уезда села Починок настоятелю священнику Василию Некрасову в том, что я действительно с той [?] означенной губернии и города, вероисповедания католического, грамоте по польски читать и писать знаю, проживала [...] возрастом лет моих постоянно в г. Варшаве [в] услужении, но родилась в селении Холевах, что близ города Блона, от роду имею лет двадцать девять, [..] о рождении своём имею метрическое свидетельство на польском языке, - то самое которое предоставляла для [Вас?] в марте месяце сего года при изъявлении моего согласия по прошению Вашему на присоединение мне к православной восточной церкви и с которого по совету Вашему имею перевод с польского и на русском [...] высланное мне из г. Варшавы в последних числах [..] месяца.
Родителей в живых не имею. Отца своего я не помню потому что я осталась после него около двух [...] но имя его Ян, а по русски Иван Кралевский, а матери, от которой я осталась десяти лет, Констанция [Кра]левская, по отчеству как звали их я не помню, ибо я, представляя по требованию Вашему оба акта о рождении моем - на польском языке и перевод на [русскрм] , сим вторым [..] изъявляю полное [..] согласие и решительное намерение присоединиться к [...] католической [?] восточной церкви с таким [...] чтобы пребывать в послушании сей православной церкви [..] неизменно.
Почему [посему?] в удостоверении ненарушимости данной мною подписки о присоединении [...] и постоянного пребывания в православии эту мою подписку утверждаю моим подписам на польском языке.
Czy może idzie żeby zostać mniszką?
Było 2 Janów Kralewskich, którzy mogli być ewentualnymi ojcami tej Julianny, ale nie wygląda na to iż byli mężami tej Konstancji.
Jan, syn Pawła Kralewskiego, brązownik, brał ślub w Warszawie z Emilią Rudolf w 1840 roku https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... _date=1840
Zmarł w Warszawie w 1857 r, więc później niż zeznała ta Julianna Kralewska https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... 857&exac=1
Następny Jan Kralewski, był synem Wawrzyńca, rodzonego brata Pawła Kralewskiego. Ten zmarł faktycznie 2 lata po narodzinach Julianny i był dróżnikiem w parafii Wiskitki. On również miał żonę Małgorzatę z Szymańskich i ślub brał w Grodzisku w 1837 r.
https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... _date=1837
Zmarł https://geneteka.genealodzy.pl/index.ph ... 847&exac=1
Mam jakieś przeczucie, że jednak panna Julianna Kralewska miała jakieś powiązania ze znaną mi rodziną Kralewskich i była pod jakąś ich opieką, bo nawet pracę służącej w Warszawie tak łatwo nie zdobywano. Ona umiała czytać i pisać, co świadczy iż jakąś opiekę miała. Wszystko wymaga zastanowienia i czasu.
Dziękuję za lepsze skany i pomoc w odczytaniu.
Pozdrawiam serdecznie
Janka