Książka czy fotoksiążka?
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Książka czy fotoksiążka?
Chcę zamieścić informacje o mojej rodzinie w formie papierowej i zastanawiam się jak najlepiej to zrobić. Większość mojej rodziny to byli rolnicy więc nawet jak mam ich metryki to o dawnych czasach nic poza tym nie wiem. O dziadkach, pradziadkach trochę wiem, mam też zdjęcia prawie każdego z nich i ich rodzeństwa.
Zastanawiam się teraz jaka forma byłaby najlepsza, planuje około 100 stron gdzie będą mapy, fragmenty drzewa genealogicznego, trochę biografii i zdjęć. Czy ktoś z Was stworzył coś takiego w formie fotoksiążki? Myślę, że zdjęcia i mapy to będzie duża część takiej książki. Planuje wydruk ok. 10 sztuk takiej książki/fotoksiążki, cena nie jest najważniejsza, ale jestem ciekawy jak cenowo to by wyglądało.
Proszę o rady i pomysły.
Zastanawiam się teraz jaka forma byłaby najlepsza, planuje około 100 stron gdzie będą mapy, fragmenty drzewa genealogicznego, trochę biografii i zdjęć. Czy ktoś z Was stworzył coś takiego w formie fotoksiążki? Myślę, że zdjęcia i mapy to będzie duża część takiej książki. Planuje wydruk ok. 10 sztuk takiej książki/fotoksiążki, cena nie jest najważniejsza, ale jestem ciekawy jak cenowo to by wyglądało.
Proszę o rady i pomysły.
Łukasz
Parafie: Dłutów, Żuromin, Iława
Parafie: Dłutów, Żuromin, Iława
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Książka czy fotoksiążka?
Książka to kwestia druku cyfrowego. Jak nie masz nikogo znajomego, aby Ci ją złożył, co jest najdroższe, a nie umiesz zrobić tego samego w edytorskim programie, to spróbuj popytać w sieci. Mnie robią znajomi i niewiele to kosztuje. Potem kwestia taniej drukarni, ale Ci co się specjalizują i mają kontakty wiedzą, gdzie najtaniej. W zależności od miejsca są róźnice w cenie nawet 30-50%.
Ja teraz robię takt. Publikuję książkę w wersji podstawowej bez zdjęć na stronie www.academia.edu. Po dyskusji nad nią i zebraniu uwag opublikuję wersję rozszerzoną drukiem.
Ja teraz robię takt. Publikuję książkę w wersji podstawowej bez zdjęć na stronie www.academia.edu. Po dyskusji nad nią i zebraniu uwag opublikuję wersję rozszerzoną drukiem.
Książka czy fotoksiążka?
Witam wszystkich. Jak mniej więcej cenowo wychodzi taka książka, powiedzmy na ok. 100 zdjęć? Dzięki za odp.
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2246
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Książka czy fotoksiążka?
To jest źle postawione pytanie. Musisz podać format książki i ilość stron. Kwestia zdjęć, o ile rozumiem ma to być druk cyfrowy nie ma większego znaczenia. Ważne jest edytorskie przygotowanie tych zdjęć do druku, aby nie wyszło mydło.Oczywiście nakład też musisz określić.
Książka czy fotoksiążka?
Z całym szacunkiem OKZwieluń. Nie dosyć, że nie wiadomo, kto pisze post- kobieta,mężczyzna, sztuczna inteligencja ? Nie dosyć,że wklejasz reklamę firmy ( i dziwię się, że Admin tego nie zablokował) , to tak jak Tomasz stwierdził " źle postawione pytanie". Wchodzisz kolego/koleżanko na Forum, gdzie na posty odpowiadają naprawdę " tęgie głowy". Nie marnuj ich czasu. Nie mówię o sobie, bo jestem skromnym amatorem, ale jest Internet, są strony firm, które drukują Fotoksiążki. Zerknij tam a tu zadawaj pytania przemyślane.
Z pozdrowieniami Grzegorz
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
Re: Książka czy fotoksiążka?
To nie jest żadne pytanie merytoryczne, to żebro-akcja spamowa, mająca na celu dystrybucję linku w sieci. Wczoraj ten typ zarejestrował się na wielu forach i 'zadawał pytania'. Należy jak najszybciej usunąć żeby nie trafić na black-listy stron dystrybuujących spam.benyzet pisze:Z całym szacunkiem OKZwieluń. Nie dosyć, że nie wiadomo, kto pisze post- kobieta,mężczyzna, sztuczna inteligencja ? Nie dosyć,że wklejasz reklamę firmy ( i dziwię się, że Admin tego nie zablokował) , to tak jak Tomasz stwierdził " źle postawione pytanie". Wchodzisz kolego/koleżanko na Forum, gdzie na posty odpowiadają naprawdę " tęgie głowy". Nie marnuj ich czasu. Nie mówię o sobie, bo jestem skromnym amatorem, ale jest Internet, są strony firm, które drukują Fotoksiążki. Zerknij tam a tu zadawaj pytania przemyślane.
Pozdrawiam
Paweł
Re: Książka czy fotoksiążka?
Jeszcze raz ja
Wiem, że to po czasie,ale odpowiem Łukaszowi z pierwszego postu. Drukowałem Fotoksiążkę na przełomie marca i kwietnia tego roku. 44 strony, 94 zdjęcia ( w większości z pierwszych trzech dekad XX wieku), 17 stron tekstu, papier kredowy, format okładki 21,5 cm x 30 cm. Kartki w środku minimalnie mniejsze. Koszt około 55/60 PLN. Jeśli chcesz konkretów, to napisz na PW. Nie chciałem drukować typowego drzewa genealogicznego, dlatego zdecydowałem się na taką formę. Historia zawarta w Fotoksiążce, obejmowała drugą połowę XIX wieku i pierwszą połowę XX wieku. Moją prababcię ( rocznik 1885) i jej siódemkę rodzeństwa. Emigrację do Westfalii, udział jej braci w pierwszej wojnie światowej i ich udział w Powstaniu Wielkopolskim itd. Historie osób już nieżyjących. Nakład 37 egzemplarzy, rozprowadzony w gronie rodzinnym.
Wiem, że to po czasie,ale odpowiem Łukaszowi z pierwszego postu. Drukowałem Fotoksiążkę na przełomie marca i kwietnia tego roku. 44 strony, 94 zdjęcia ( w większości z pierwszych trzech dekad XX wieku), 17 stron tekstu, papier kredowy, format okładki 21,5 cm x 30 cm. Kartki w środku minimalnie mniejsze. Koszt około 55/60 PLN. Jeśli chcesz konkretów, to napisz na PW. Nie chciałem drukować typowego drzewa genealogicznego, dlatego zdecydowałem się na taką formę. Historia zawarta w Fotoksiążce, obejmowała drugą połowę XIX wieku i pierwszą połowę XX wieku. Moją prababcię ( rocznik 1885) i jej siódemkę rodzeństwa. Emigrację do Westfalii, udział jej braci w pierwszej wojnie światowej i ich udział w Powstaniu Wielkopolskim itd. Historie osób już nieżyjących. Nakład 37 egzemplarzy, rozprowadzony w gronie rodzinnym.
Z pozdrowieniami Grzegorz
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Książka czy fotoksiążka?
Odpowiedź na tak zadane pytanie nie jest łatwa. Zależy, jaka książka i jaka fotoksiążka. Drukarni różnego typu jest wiele i dostawców fotoksiążek również. Na najwyższym poziomie ogólności można powiedzieć, że fotoksiążka opłaca się przy bardzo małym (do 10 szt) i pod pewnymi warunkami przy małym nakładzie (do 100 szt).
Składu książki i fotoksiążki możemy dokonać samodzielnie (robiąc byle jak, bez znajomości zasad jest to sprawa kilku godzin). Jeżeli chcemy zrobić to bardzo dobrze lepiej udać się do profesjonalisty.
Dalej sprawa grafiki, fotografii. Niektóre fotoksiążki jakościowo przebijają zwykłą drukarnie, bo drukują w więcej kolorach niż zwykły CMYK. Jednak będzie to widoczne dopiero przy grafikach bardzo dobrej jakości, świetnych zdjęciach. Tu znów przydałby się fachowiec od obróbki zdjęć.
W książce możemy część stron lub całość zrobić czaro-białą, co znacznie obniża koszty, w fotoksiążce tego nie zrobimy.
Wydanie książki to także decyzje dotyczące użytego papieru do druku, okładek, czcionki, jej wielkości, interlinii, decyzji jak zaczynamy rozdziały, akapity, na jaki styl przypisów chcemy się zdecydować.
No i ile chcemy wydać pieniędzy.
Kilka artykułów na ten temat poświęciłem u siebie na blogu, a był to sam wierzchołek góry lodowej.
Podsumowując: Tak jak na początku: kilka, kilkanaście sztuk to fotoksiążka (ale należy dokładnie przejrzeć oferty!), więcej to drukarnia cyfrowa (znów są bardzo różne oferty) następny etap to druk offsetowy.
Niemal każda firma oferująca fotoksiążki cennik ma jawny.
Składu książki i fotoksiążki możemy dokonać samodzielnie (robiąc byle jak, bez znajomości zasad jest to sprawa kilku godzin). Jeżeli chcemy zrobić to bardzo dobrze lepiej udać się do profesjonalisty.
Dalej sprawa grafiki, fotografii. Niektóre fotoksiążki jakościowo przebijają zwykłą drukarnie, bo drukują w więcej kolorach niż zwykły CMYK. Jednak będzie to widoczne dopiero przy grafikach bardzo dobrej jakości, świetnych zdjęciach. Tu znów przydałby się fachowiec od obróbki zdjęć.
W książce możemy część stron lub całość zrobić czaro-białą, co znacznie obniża koszty, w fotoksiążce tego nie zrobimy.
Wydanie książki to także decyzje dotyczące użytego papieru do druku, okładek, czcionki, jej wielkości, interlinii, decyzji jak zaczynamy rozdziały, akapity, na jaki styl przypisów chcemy się zdecydować.
No i ile chcemy wydać pieniędzy.
Kilka artykułów na ten temat poświęciłem u siebie na blogu, a był to sam wierzchołek góry lodowej.
Podsumowując: Tak jak na początku: kilka, kilkanaście sztuk to fotoksiążka (ale należy dokładnie przejrzeć oferty!), więcej to drukarnia cyfrowa (znów są bardzo różne oferty) następny etap to druk offsetowy.
Niemal każda firma oferująca fotoksiążki cennik ma jawny.
Re: Książka czy fotoksiążka?
Moje doświadczenie z fotoksiażką (nie do celów genealogicznych) sprzed kilku lat było takie, że o ile fotografie można było edytować i układać bardzo wygodnie, to praca z tekstem przeciwnie, była niewygodna.Markowski_Maciej pisze:Odpowiedź na tak zadane pytanie nie jest łatwa. Zależy, jaka książka i jaka fotoksiążka. Drukarni różnego typu jest wiele i dostawców fotoksiążek również. Na najwyższym poziomie ogólności można powiedzieć, że fotoksiążka opłaca się przy bardzo małym (do 10 szt) i pod pewnymi warunkami przy małym nakładzie (do 100 szt).
Być może obecne oprogramowanie jest lepsze. Czy macie w tym względzie doświadczenia? Czy któryś serwis jest lepiej przystosowany do takiego zastosowania (ja używałem Cewe)?
Pozdrawiam
Paweł
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: Książka czy fotoksiążka?
Ja kiedyś korzystałem z EMPIKa. To dopiero była mordęga. Dzisiejsze CEWE jest w porównaniu z tym jak bajka, jednak i tak daleko do takiego narzędzia jak Word. A z profesjonalnymi systemami to nie ma żadnego porównania. Na przykład podwieszenia, które w Wordzie trzeba pilnować ręcznie, a systemy profesjonalne dają sobie z tym radę.
A grafikę i tak przed włożeniem do programu też powinno się obrobić.
A grafikę i tak przed włożeniem do programu też powinno się obrobić.
Re: Książka czy fotoksiążka?
Jeszcze parę słów ode mnie. Tak jak Maciej, tworzyłem fotoksiążkę w Empiku. Pisałem teksty w Wordzie i wklejałem na strony w projekcie. Problem był natomiast z upiększaniem fotoksiążki tzn. ramki do zdjęć, numeracja stron. Edytor ( czy jak to tam nazwać) nie zapamiętywał moich wyborów sprzed np. dwóch dni. W projekcie zapisywało już ukończone strony, ale gdy chciałem użyć te same ramki do zdjęć na nowo tworzonych stronach, to musiałem ich szukać pośród kilkuset dostępnych w edytorze. Mam nadzieję,że dobrze to wyjaśniłem.
Z pozdrowieniami Grzegorz
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
--------------------------------------------------
Szukam informacji o Jerzym Tadeuszu ( Teodorze) Zarzyckim ur. 1745-1760. Legitymował się w Haliczu w 1782 roku.
Witam wszystkich. Właśnie jestem na etapie zlecenia wydruku książki z dużą ilością zdjęć, dokumentów, metryk, itp. Sama wszystko przygotowałam, zrobiłam pdf i czekam na efekt końcowy.Książka format A-4, 375 stron, szyta, twarda oprawa, dwustronny kolor. Cena za 1 szt. wraz z dostawą 75 zł brutto. Nakład 90 egzemplarzy, tylko dla członków rodziny. Pozdrawiam Iwona
- Markowski_Maciej

- Posty: 948
- Rejestracja: ndz 09 maja 2010, 22:22
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
PDF z Worda, Scribusa, czy Indesign?iwomi pisze:Witam wszystkich. Właśnie jestem na etapie zlecenia wydruku książki z dużą ilością zdjęć, dokumentów, metryk, itp. Sama wszystko przygotowałam, zrobiłam pdf i czekam na efekt końcowy. Książka format A-4, 375 stron, szyta, twarda oprawa, dwustronny kolor. Cena za 1 szt. wraz z dostawą 75 zł brutto. Nakład 90 egzemplarzy, tylko dla członków rodziny. Pozdrawiam Iwona