Genealogia na wesoło

w tym bazy PTG : Geneteka, Metryki .. Nasze bazy, Wyszukiwarki na Genealodzy.pl oraz szukaj w Postach i Tematach.. na Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Dławichowski

Członek PTG
Ekspert
Posty: 1042
Rejestracja: ndz 24 wrz 2006, 16:58
Lokalizacja: Koszalin
Kontakt:

Post autor: Dławichowski »

Dziwne Pytania Wnuka.

Dziadku, mogę zadać Ci pytanie?
Czy odpowiesz dziadku na nie?
Dziadek patrzy na chłopaka
Swego wnuka rozrabiaka.
Wnuczku proszę daj pytanie
A odpowiem tobie na nie.
Jak to z Wami dawniej było?
Pewnie ciężko Wam się żyło
Internetu Ty nie miałeś
i komórki nie widziałeś
Czatu dawniej też nie znałeś
i o gadu nie słyszałeś
Jak Ty dziadku to zrobiłeś
że się z babcią ożeniłeś
Jak ją dziadku zapoznałeś?
Przecież gadu Ty nie miałeś.
Dziadek słucha i nie wierzy
Włos mu się na głowie jeży.
Myśli, myśli w końcu rzecze
Ja odpowiem Ci człowiecze.
Wszystko dawniej wnuczku było.
Świetnie nam się wtedy żyło.
Dziadku wiem żartować lubisz.
Chyba nie wiesz sam co mówisz.
Wiem co mówię daje słowo
Ty smarkaczu mądra głowo.
Babcia żyła w internacie
A nie w domu starej chacie.
Kiedy babcię ujrzeć chciałem
Na czatach pod szkołą stałem.
A gdy babcię zobaczyłem
Gadu,Gadu z nią mówiłem.
I komórkę wtedy miałem
Gdzie się z babcią spotykałem.
Gdyby nie komórka moja,
To mój wnuku babcia Twoja
Pewnie sama by została.
No i dzieci by nie miała.
Dość już tłumaczenia mego
Nie byłoby ojca twego.
Ciebie również by nie było
Fajnie wtedy by się żyło.
(autora nie zna)
Krzycho z Koszalina
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Najdziwniejsze polskie nazwisko podaje na str. 159 t. II " Słownik nazwisk współcześnie w Polsce używanych" wydany przez Kazimierza Rymuta:
Cichowszędzieszybkodajka
Zainteresowanych informuję, że to nazwisko już dawno "wyszło z użycia".
Ostatnio zmieniony śr 10 lis 2010, 12:53 przez Aftanas_Jerzy, łącznie zmieniany 1 raz.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

A. Waligórski

KŁOPOTLIWY DZIADUNIO

Zyzio ma auto, Jaś - dryg do tańca,
Ja mam w rodzinie dziadka-powstańca.
Jest to niezwykle dziwny przypadek,
Że naszych czasów dożył ów dziadek.
lecz ma bumagę, a w niej pisanie
Że kościuszkowskie przeżył powstanie.
ma również piękny dyplom uznania
Za walki w czasie tego powstania.
Codziennie z rana, już o świtaniu
Dzadek zaczyna... o powstaniu.
- Kiedyś - powiada, zdjąwszy szlafmycę
- pamiętam, szliśmy pod Racławice.
konie się wlokły nóżka za nóżką.
A ja gadałem z Tadziem Kościuszką.
Jak dziś pamiętam - tu piach, tam krzaki,
I las, a z lasu lecą kozaki...
Dzień mija z wolna, wieczór zapada,
A dziad - powstaniec gada i gada.
Świecą mu oczki, płoną mu uszki,
A ja mam dosyć pana Kościuszki
Z jego przysięgą, szablą, proporcem,
Z tymi kosami co to je sztorcem,
Oraz z Bartoszem Głowackim, który
Czapkę, czy głowę wsadził do dziury...
Zaś jako chłopczyk, chodząc na lekcje
Bardzo lubiłem tę insurekcję,
A dziś myśl o niej odrazę wzbudza
Przez tego dziadka co mnie zanudza.
Już jego przygód jam nie ciekawy,
Mam swoje bliższe, ważniejsze sprawy,
On opisuje swoje puf-pafy,
A ja z rozpaczy wlazłbym do szafy.
On opowiada jak go męczono.
A ja o dżezie chcę gadać z żoną.
On o Kilińskim szewcu mi truje.
A ja się martwię, że syn ma dwóję.
Gada, że byli krzepcy i śliczni.
Męscy, wspaniali i romantyczni.
Że mieli mnóstwo niezwykłych przygód,
że hartowali się wśród niewygód,
Że mieli cele i ideały,
Bij, zabij, hurra, wszyscy na wały,
Bagnety błyszczą, sztandar powiewa,
Bul bul... gadulstwo już mnie zalewa...
Wyście cyniczni, a my - na szańcu!!!
- Boże... jak ciężko żyć wśród powstańców!
Awatar użytkownika
Pieniążek_Stanisław

Nieaktywny
Mistrz
Posty: 923
Rejestracja: pt 14 lip 2006, 15:34
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Pieniążek_Stanisław »

Wspaniałe. Dawaj więcej.
Staszek
Awatar użytkownika
bozenabalaw

Członek Honorowy
Tytan
Posty: 248
Rejestracja: śr 02 sty 2008, 13:56
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: bozenabalaw »

Waligórski pisał pięknie i świetny jest jest wiersz przytoczony przez Krzycha. Czekamy na c.d. Bożena
Serdeczności Bożena Balawender
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Andrzej Waligórski

Etymologia

Wiem to od pewnej Horpyny, kochanki jednego kustosza,
Że kiedyś ktoś trzy Aliny upił i wsadził do kosza,
Wiec był tam pełny kosz Alin, a gdy to zauważono,
Zaraz miasto Koszalin w tym miejscu wystawiono.

Ponieważ stworzył się pretekst w postaci tego tekstu,
Bo u nas to nawet sedes nie może stać bez pretekstu.
I teraz już jasna sprawa, wie niemowlaczek nawet:
Żyli raz Wars i Sawa - mamy przez to Warszawę.

W świadomość to nam wrasta, ba - dzieci z tym się rodzą,
Atoli inne miasta - czy wiedzą, skąd pochodzą?
Czy znają prawdę nagą oraz tej prawdy wagę,
Że to Kopen wraz z Hagą stworzyli Kopenhagę?

Że to Amster z Dammową zakwitli Amsterdamem?
I miłością niezdrową związał się Birming z Hamem?
Następnie Ham z Burgiem, natomiast Burg z Edynem
Stali się Edynburgiem, zaś Dyn z Lonem - Londynem?

Że Buda żyła z Pesztem, Bom się zajmował Bajem,
Niejaki Buk - Aresztem, a Szang się bawił Hajem?
Dub się zaplątał w Linie, Lis Bonę dognał na strychu,
Tal z Linem są w Tallinie, a Wał z Brzychem w Wałbrzychu?

W ten sposób każdy już dostał bajeczkę z etymologii.
A moje miasto to Wrocław. A mnie nikt nic nie dorobi!

MAŁA ZAGWOZDKA HISTORYCZNA

Smutnej pamięci dziadek naszego bohatera
Królowi Karolowi Szwedzkiemu towarzyszył w Prusach i Warmii,
Zaś tata bohatera był to dość znany generał
A potem nawet feldcechmistrz wrogiej, austriackiej armii.
Prababcia była Włoszką, nosiła nazwisko Rofranco,
Natomiast z dwóch babek każda szła swoją ścieżką,
Bo jedna była Litwinką, druga austriacką poddanką,
Atoli po swoim tatusiu Kinskim, w połowie Czeszką.
Bohater nasz się urodził w Wiedniu, przy Herrengasse.
Ochrzczony został natychmiast w pobliskiej Schottenkirche,
I poszedł z tym całym bagażem na swoją życiową trasę
Na której go spotkały co krok przeżycia nieliche.
Wsławił się w damskich sypialniach i na bitewnych polach
Z bagnetem w ręku żołnierzy własnym przykładem krzepił,
I wszedł na karty historii jako typowy Polak.
A zginął w błotnistej Elsterze. A zwano go "książę Pepi".

Teksty pochodzą z http://www.waligorski.art.pl/

tomek
Tomek1973

Sympatyk
Posty: 1847
Rejestracja: pt 16 sty 2009, 22:37

Post autor: Tomek1973 »

Andrzej Waligórski

Zabytek

Kiedyś swojego tatkę spytał mały Witek:
- Powiedz mi, proszę, tatku, co to jest zabytek?
- Zabytek - odparł tato - to rzecz z dawnych czasów,
Z okresu Jagiellonów, Piastów, względnie Sasów,
Co trochę się rozpada, a trochę się kruszy,
Ale jest pod ochroną, więc jej nikt nie ruszy.
Choćby miała tamtędy przejść nowa arteria -
On stoi cały w blankach, basztach, boazeriach,
Rozparty w poprzek drogi, bliski - a daleki,
Bo za nim stoją dawne zwyczaje i wieki
Ze swymi przesądami, brakiem tolerancji,
Cielęcym zapatrzeniem się we wzorzec Francji
Albo Anglii lub Austrii, względnie w przepych Wschodu,
Z pogardą dla prostego, ciemnego narodu,
Z odrabianiem pańszczyzny, topieniem czarownic,
Pancerzem zapinanym z pomocą lutownic,
Przyłbicą opuszczaną w momentach poruty
(bo lepiej w takich razach miewać łeb zakuty),
Z supremacją łaciny, ubóstwem polszczyzny,
Ciągłym nadużywaniem imienia ojczyzny
Oraz odwoływaniem się do sądów nieba...
To jest właśnie zabytek, więc go chronić trzeba!
Synek słuchał uważnie, słówka nie uronił,
Wreszcie rzekł: - dobrze, tatku... Ja cię będę chronił...

Teksty pochodzą z http://www.waligorski.art.pl/
Zapraszam do samodzielnej lektury :)

tomek
optyma

Sympatyk
Posty: 90
Rejestracja: wt 01 sty 2008, 21:30
Lokalizacja: Kielce
Kontakt:

Post autor: optyma »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:z tego co słyszałem ślad wiedzie do wieku XIX (końca wieku XIX?) do Odessy - historia tam powstała ( a później rozbudowywana) miała być złośliwym komentarzem do sposobu koncentracji majątku w jednej z pierwszych "zglobalizowanych" bankierskich rodzin:)
pozdrawiam serdecznie
Witam wszystkich zainteresowanych. Moim zdaniem tekst podany przez p. Bednarską jest, z tego co pamiętam, łudząco podobny do jednego opowiadania lub noweli Edgara Allana Poe, którego tytułu nie pamiętam, gdyż czytałem je kilkadziesiąt lat temu. Zatem chodzi o pierwszą połowę XIX w.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek T. Drożdżeński
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Proponuję kontynuować "Genealogię na wesoło", szczególnie na okres świąteczny przyda się trochę odprężenia. Powtarzam więc link do wesołych drzew genealogicznych, który co prawda zamieściłem w wątku z Życzeniami Świątecznymi, ale tam zniknie przykryty masą wpisów.
Są to wyniki "badań genealogicznych" przeprowadzonych dla głównych postaci z filmów Disney'a.
http://goofy313g.free.fr/calisota_onlin ... index.html
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
JerzyGrzegorz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 kwie 2008, 17:34

Post autor: JerzyGrzegorz »

Wieczór wigilijny.

Męska rzecz; zbudować dom, zamknąć go w opłotkach.
spłodzić syna, posadzić drzewo, zrobić wywód przodka.
Zbudowałem dom, mam syna, aleję wysadziłem dębami
a drzewo genealogiczne skończyłem robić przed świętami.

Powiesiłem swoją pracę w pokoju na ścianie,
położyłem się i podziwiam choć mnie łapie spanie.
Mógłbym dzieło oglądać leżąc przez dzień cały.
Mógłbym! - Gdyby nie wigilia oraz mój szkrab mały.

Bo żona z mą synową namówiły wnuczkę
by smarkula w wigilię dała mi nauczkę.
Przyszła i mnie szturcha –Dziadek! Ubierz choinkę!
Jakże nie posłuchać kochaną dziecinkę.

Stroję drzewko i słyszę głosik żony z dala;
„Powiedz dziadkowi, że bigos się przypala”.
Zamieszałem i widzę wnuczki grymas gorzki
„Dziadek kręć kapustę i grzybki na pierożki”

Po wysiłku powracam zmęczony okrutnie
a wnuczka mnie woła - „Dziadek! Pora kręcić kutię!”
Ledwo co usiadłem juniorka mnie szarpie -
„Wstawaj! Klej pierogi i smaż dziadziuś karpie!”

Gdy kończyłem kleić ostatnie pierogi
Dzieciństwo wspomniałem i ugięły mi się nogi.
Słowa matki mi przemknęły i przeżyłem szok -
JAK BĘDZIE W WIGILIĘ TAK PRZEZ CAŁY ROK!

Świątecznie pozdrawiam wszystkich zapracowanych genealogów.pl
Jerzy Wnukbauma
Awatar użytkownika
Kaczmarek_Aneta

Sympatyk
Legenda
Posty: 6301
Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
Podziękował: 1 time
Otrzymał podziękowania: 7 times

Post autor: Kaczmarek_Aneta »

W starej kancelarii starego kościoła w staroświeckiej szufladzie odnaleziono stary zeszyt ze starymi rachunkami. Odczytano następującą kartkę:
- za dolepienie nosa świętej Marcie - 3 ruble
- za dorobienie uda świętemu Marcinowi - 1 rubel
- za dosztukowanie pośladka aniołowi - 90 kopiejek
- za dorobienie dziecka Józefowi - 1,5 rubla


Ze zbioru anegdot w: "Czas bez pożegnań" - Jan Twardowski

Pozdrawiam :wink:

Aneta
Wladyslaw_Moskal

Sympatyk
Posty: 1631
Rejestracja: pt 25 kwie 2008, 02:58

Post autor: Wladyslaw_Moskal »

Podsluchana opinia tubylca z amazonskiej dzungli o genealogii:

"Mam dosyc badan genealogicznych. Po 3 tygodniach rozmow
z matka, doszedlem do wniosku, ze jeden z czterech mieszkancow
rezerwatu, moze byc moim ojcem."
Wladyslaw_Moskal

Sympatyk
Posty: 1631
Rejestracja: pt 25 kwie 2008, 02:58

Post autor: Wladyslaw_Moskal »

Luzne tlumaczenie z angielskiego;

Pewna Pani na przyjeciach lubila opowiadac, ze jej przodkowie wywodza sie od Aleksandra Wielkiego.
Wreszcie spotkala Pania, ktora powiedziala, ze jej przodkowie maja o wiele starszy rodowod.

"Czy Pani moze udokumentowac to danymi metrykalnymi ?
Nie !
Dlaczego ?
Bo w czasie Potopu, Noe zapomnial zabrac metryki do Arki !!!"

Pozdrawiam tych, ktorzy nie wiedza, co powiedziec na podobne pytania.
Wladyslaw
JerzyGrzegorz

Sympatyk
Mistrz
Posty: 96
Rejestracja: śr 09 kwie 2008, 17:34

Post autor: JerzyGrzegorz »

Wierszyk na czasie z cyklu - Mąż genealoga.

Mam jeden telewizor a wkrótce mistrzostwa
Żona ogląda seriale, ja nie znoszę dziadostwa.
Wypadałoby kupić telewizor drugi
Albo żonie z domu przyjdzie zrobić rugi.

Na kolejny telewizor nie mamy pieniędzy
A wygonić żonę źle do kurzej nędzy.
Może jakiś pomysł podsunie mi życie
Bo nie powiem –Spadaj! - za nic mej kobicie.

EURO albo seriale? Oto jest pytanie
Nawet tęgi łeb głowił by się na nie.
Mecze? Jak powiedzieć żonie żeby zrozumiała?
Seriale? Godzinami baba by je pochłaniała!

Od długiego czasu dręczył mnie dylemat
Pójdę chyba do pubu , zakończę ten temat,
Lecz dziś przy obiedzie niespodziewanie
Życie mi przyniosło takie rozwiązanie...

Żona obiad mi podała, z kuchni do mnie woła;
Kochanie! Dziś z mamusią idę do kościoła.
Niechaj idzie – myślę sobie skoro bardzo musi,
Niech przez cały miesiąc siedzi u mamusi.

Poszła i mam spokój wcale nie zaprzeczę,
Telewizor tylko mój w TVSport są mecze.
Zrobiło się już szaro za oknem na dworze.
Żony nie ma! Coś się stało – myślę- Nie daj boże?

Poszła do kościoła i jakoś nie wierzę
By ktoś tyle czasu mógł klepać pacierze.
Pewnie z jakimś gachem przyprawia mi rogi.
Czekaj stara babo. Wyrwę obie nogi.

Zamknąłem drzwi na cztery spusty,
Poszedłem jej szukać. Dosyć tej rozpusty.
Po drodze do kościoła zachodzę do teścia
Pokój pełen ludzi. Sama płeć niewieścia.

Odsapnąłem z ulgą widząc połowicę
Teściu był pod ręką i do niego krzyczę.
- „Weźże chłopie pasa albo złap za bat
Porozganiaj baby w calusieńki świat.

Wygoń i to szybko! Przegoń sufrażystki
Bo one gotowe powykańczać wszystkich....”
„Cicho!” - mówi teść – „Stąd to grono liczne
Bo twa żona zakłada koło genealogiczne”.

Nerwy mi puściły. Przyszedłem do siebie,
a do żony mówię; -„Wstąpiłem po ciebie!”
Zatarłem ręce. Zanim się żona w korzeniach połapie
Ja całe mistrzostwa spędzę na kanapie.
Jerzy Wnukbauma
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne”