Dzień dobry
Kiedyś odszukałam w Polonie pamiętnik studenta z połowy XIX wieku. Nie mogłam go przeczytać, na przeszkodzie stanęły ....... prawa autorskie. Śmieszne ? Wcale, ktoś kilkadziesiąt lat temu napisał wstęp i został współautorem. I książka zaaresztowana. Można lrzeczytać ją na wyznaczonych czytnikach.
Uważam, że autorem jest ten co książkę napisał.
Przepisy o prawie autorskim są głupio sformułowane i pozbmawiają nas mnóstwa ciekawych książek.
Pozdrawiam Basia
Polona
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Rychter_Ida

- Posty: 334
- Rejestracja: ndz 17 lis 2013, 20:07
-
Gajzler_Michał

- Posty: 458
- Rejestracja: wt 16 kwie 2013, 17:56
- Kontakt:
Dzień dobry,
Dziękuję za ten komentarz. Miałem bardzo podobną sytuację. Cieszę się, że pojawiają się takie głosy na forum.
Administratorom proponuję przenieść wątek do "Uwolnijmy twórczość naszych przodków do domeny publicznej":
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 8232.phtml
Ew. zmienić tytuł tego wątku na "Polona i jej absurdy".
********
Zapraszam na mój blog: https://mkgajzler.blogspot.com/2024/01/ ... ski-i.html
Dziękuję za ten komentarz. Miałem bardzo podobną sytuację. Cieszę się, że pojawiają się takie głosy na forum.
Administratorom proponuję przenieść wątek do "Uwolnijmy twórczość naszych przodków do domeny publicznej":
https://genealodzy.pl/forum-genealogicz ... 8232.phtml
Ew. zmienić tytuł tego wątku na "Polona i jej absurdy".
********
Zapraszam na mój blog: https://mkgajzler.blogspot.com/2024/01/ ... ski-i.html