Na szczęście tacy jak ty nie mieli na to wpływu, bo by jeszcze bardziej kaleczyli polszczyznę ...używając sztucznej formy Jakób.Bagins pisze: Tak trochę podobnie jak ja uznaję formę Jakub (przez u) za błędną i uważam, że powinno się pisać Jakób (przez o z kreską) jak w starych metrykach. Ale ktoś w komisji języka polskiego kiedyś odgórnie uznał formę Jakub za jedyną właściwą lub przypadkiem wszyscy urzędnicy na raz zaczęli tak pisać
Jak to jest z imieniem Zinka w dokumentach?
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
Łukasz
-
sbasiacz

- Posty: 2599
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 2 times
wystarczy poczytać o reformie ortografii, teraz obowiązują inne reguły niż dawniej.
Indeksuję parafię Kamionna, w której ksiądz z upodobaniem (1900 i dalej) wszędzie, gdzie mu się uda wściska ó, oczy bolą od tych Jakóbów i Jakóbowskich, Łószczewskich, Łóniów Gólskich itp, w tym przypadku indeksuję imiona w formie obecnie występującej ale nazwiska tak jak zapisano, bo kto wie jaką formę stosują właściciele, już nie piszę o braku literki w w nazwiskach typu Jakubowski
Indeksuję parafię Kamionna, w której ksiądz z upodobaniem (1900 i dalej) wszędzie, gdzie mu się uda wściska ó, oczy bolą od tych Jakóbów i Jakóbowskich, Łószczewskich, Łóniów Gólskich itp, w tym przypadku indeksuję imiona w formie obecnie występującej ale nazwiska tak jak zapisano, bo kto wie jaką formę stosują właściciele, już nie piszę o braku literki w w nazwiskach typu Jakubowski
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Moim zdaniem historycznie Jakób. I nie jest to sztuczna, a naturalna forma współgrająca i z łaciną i z greką i cyrylicznymi zapisami.
Co stało za zmianą w 1936 roku na formę chyba bardziej białoruską i litewską - nie wiem. Nie sądzę, że to wpływy tureckie:)
A czy jest w ogóle potrzeba standaryzacji? Zdania podzielone. Jeśli może być Kuba w akcie urodzenia, to dlaczego nie może być Jakóba ?
Co stało za zmianą w 1936 roku na formę chyba bardziej białoruską i litewską - nie wiem. Nie sądzę, że to wpływy tureckie:)
A czy jest w ogóle potrzeba standaryzacji? Zdania podzielone. Jeśli może być Kuba w akcie urodzenia, to dlaczego nie może być Jakóba ?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Oczywiście, że staropolskie było Jakób:)
A Jakub/Jakób/Jakov etc JEST "obcy" tj nierodzimy. Drogą, którą przyszedł (greka, łacina, cerkiewnosłowiański) jest odzwierciedlona w "ó".
To nie ma związku z doktór i Karól.
Bardziej ew. z Mihał czy Michał:)))
Karol to jeśli w ogóle to analogia nie z Karól, a Karlik - tzn czy i a jeśli nie, to dlaczego nie.
A Jakub/Jakób/Jakov etc JEST "obcy" tj nierodzimy. Drogą, którą przyszedł (greka, łacina, cerkiewnosłowiański) jest odzwierciedlona w "ó".
To nie ma związku z doktór i Karól.
Bardziej ew. z Mihał czy Michał:)))
Karol to jeśli w ogóle to analogia nie z Karól, a Karlik - tzn czy i a jeśli nie, to dlaczego nie.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
To jak pisano różnie, a ma rozstrzygać (nie wnikam), to Jakuś ma być?
Józef się ostał uff, a można było "uprościć" do Juzef (też zapisy są:). I nie byłoby zmyłek jak jakubini , Dańczycy etc:)
Józef się ostał uff, a można było "uprościć" do Juzef (też zapisy są:). I nie byłoby zmyłek jak jakubini , Dańczycy etc:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Dlatego pisałem o grece, łacinie, starych słowiańskich jako drodze przybycia.
Jak widzę tu ("W Polsce imię Jakub znane jest od XIII wieku, w formach i ze zdrobnieniami: Jakuś, Jakób, Jakob, Jakow, Jekub, Jokob, Jokub, Jakusz, Jakuszek, Jakubek, Jakubko, Jaksa, Kiba, Kuba, Kusz, Kuszęt.") pojechałeś wikipedią:)
to może do Mezopotamii się odwołać lepiej (kontynuując wiki bez przypisów:)
"łaciński" zapis hebrajskego masz ciut niżej Ja’akov (יעקב)
Trochę jak rzadko negowany Tomasz - chyba czeski.
Rozumiem, że jeśli przyjęto "trzeba standaryzować!" (w II RP) to coś "trzeba było" wybrać. Ale wybór jak najbardziej był. Jakób był istniejącą nawet dominującą formą, "zbieżną" z Jacobem, Jakowem, Ja'akovem, jakobinami, starymi (XVI w chyba na pewno) formami. Wybrano Jakub. OK wybrano.
Pomysł ustalania oznacza, że za jakiś czas też "grono się zbierze":) i np wywali sz "sztuczne, kaleczące , udziwnione i trudne dla obcych" z Tomasz czy Łukasz. Będzie wystandaryzowane Lukas, Lucas?, Tomas, Tom Toma?
Nie znaczy, że Jakób kaleczący, sztuczny, wymyślony:) Ot zdecydowali. Ale to nie działa wstecz, do negowania, że było i że był (jest) mechanizm za tym "ó" stojący. Pewnie słabszy niż powinien być by się ostało.
Mnie tam Karól, doktór, nie razi..bardziej przeszkadza mi automatycznie podkreślanie, że to literówka. Gdyby nie to - nie standaryzowałbym imion w indeksacji. Maryanna by zostawała, gdyby nie konieczność eksportowania/importowania słowników do excelopodobnych:)
Jak widzę tu ("W Polsce imię Jakub znane jest od XIII wieku, w formach i ze zdrobnieniami: Jakuś, Jakób, Jakob, Jakow, Jekub, Jokob, Jokub, Jakusz, Jakuszek, Jakubek, Jakubko, Jaksa, Kiba, Kuba, Kusz, Kuszęt.") pojechałeś wikipedią:)
to może do Mezopotamii się odwołać lepiej (kontynuując wiki bez przypisów:)
"łaciński" zapis hebrajskego masz ciut niżej Ja’akov (יעקב)
Trochę jak rzadko negowany Tomasz - chyba czeski.
Rozumiem, że jeśli przyjęto "trzeba standaryzować!" (w II RP) to coś "trzeba było" wybrać. Ale wybór jak najbardziej był. Jakób był istniejącą nawet dominującą formą, "zbieżną" z Jacobem, Jakowem, Ja'akovem, jakobinami, starymi (XVI w chyba na pewno) formami. Wybrano Jakub. OK wybrano.
Pomysł ustalania oznacza, że za jakiś czas też "grono się zbierze":) i np wywali sz "sztuczne, kaleczące , udziwnione i trudne dla obcych" z Tomasz czy Łukasz. Będzie wystandaryzowane Lukas, Lucas?, Tomas, Tom Toma?
Nie znaczy, że Jakób kaleczący, sztuczny, wymyślony:) Ot zdecydowali. Ale to nie działa wstecz, do negowania, że było i że był (jest) mechanizm za tym "ó" stojący. Pewnie słabszy niż powinien być by się ostało.
Mnie tam Karól, doktór, nie razi..bardziej przeszkadza mi automatycznie podkreślanie, że to literówka. Gdyby nie to - nie standaryzowałbym imion w indeksacji. Maryanna by zostawała, gdyby nie konieczność eksportowania/importowania słowników do excelopodobnych:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Pojechałem prof. Miodkiem
https://uni.opole.pl/page/4633/profesor ... la-indeksu
Sztuczny, bo do XVI w. rządził jeszcze iloczas, więc gdyby Polacy wymawiali przez "ó" (de facto długie o; później pochylona głoska), to by "Jakub" się nie ostał w dokumentach z XIII w. - bo po co pisać inaczej niż się słyszało?
Jednocześnie skryby usilnie używały "ó", bo był graficznie podobny do łac. Jacobus.
https://uni.opole.pl/page/4633/profesor ... la-indeksu
Sztuczny, bo do XVI w. rządził jeszcze iloczas, więc gdyby Polacy wymawiali przez "ó" (de facto długie o; później pochylona głoska), to by "Jakub" się nie ostał w dokumentach z XIII w. - bo po co pisać inaczej niż się słyszało?
Jednocześnie skryby usilnie używały "ó", bo był graficznie podobny do łac. Jacobus.
Łukasz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
tak ciut wybiórczo Miodkiem:)
Powiem od razu, że obu tych zapisów bronię
Na usprawiedliwienie reformatorów z 1936 r
Powiem od razu, że obu tych zapisów bronię
Na usprawiedliwienie reformatorów z 1936 r
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Po przywołaniu prof. Miodka do tablicy przypomniał mi się program, w którym mówił o zasadzie pisowni i odmiany nazw własnych geograficznych (np. miasteczek, wsi). Informował, że nazwy własne zawsze pisze się i odmienia wg zasad stosowanych przez lokalne społeczności oraz ich tradycję bez względu na reguły współczesnej gramatyki i ortografii. W celu wpisania do słownika jakieś nazwy i jej odmiany komisja języka polskiego sprawdza jak lokalesi, tubylcy używają tej nazwy. Być może przy Jakubie, widząc w starodrukach więcej przykładów przez "u" (niż przez "ó"), zastosowano „regułę tradycji" zamiast przyjąć zasady ortografii, z wymianą o na ó, biorąc za podstawę Jacoba (przez o) tak jak pisze się w pozostałych językach.
I tak, w przypadkowym zwrocie akcji główny temat trochę ewaluował w inne obszary języka, choć nadal w zakresie Imieniologii
Jednak chciałbym wrócić do pytania jakie szerzej postawiłem kilka postów wcześniej:
Dlaczego w księgach unickich/prawosławnych (czyli dokumentach urzędowych) czasem używano imion w formie zdrobniałej?
Pozdrawiam
Artur
I tak, w przypadkowym zwrocie akcji główny temat trochę ewaluował w inne obszary języka, choć nadal w zakresie Imieniologii
Jednak chciałbym wrócić do pytania jakie szerzej postawiłem kilka postów wcześniej:
Dlaczego w księgach unickich/prawosławnych (czyli dokumentach urzędowych) czasem używano imion w formie zdrobniałej?
Pozdrawiam
Artur
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
A większa częstość (niż u łacinników) z fundamentalnej zasady mniejszego narzucania "katalogów świętych" i zasad, centralizacji i standaryzacji?
Dla unitów - może. Ale dla prawosławia jakoś zgrzyta z powszechnym wyobrażeniem trzymania się hierarchii, niechęci do zmian, odchodzenia od jądra prawowitości i jedyności. Zależy od tego kiedy? Ilustruje może coś?
Dla unitów - może. Ale dla prawosławia jakoś zgrzyta z powszechnym wyobrażeniem trzymania się hierarchii, niechęci do zmian, odchodzenia od jądra prawowitości i jedyności. Zależy od tego kiedy? Ilustruje może coś?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz