Z miejscowości Bzie Zameckie (Goldmannsdorf) pochodziła moja prababcia Marianna Buchta (po ślubie Lasota). Jej rodzice to Joseph Buchta i Anna Grygieratzki. Nie mogę dalej ruszyć z poszukiwaniami. Baza USC przeszukana a z parafii odpowiedź że księgi uległy zniszczeniu w czasie II wojny światowej.
Czy komuś w drzewie przewijają się takie osoby?
Buchta - Bzie Zameckie (Goldmannsdorf)
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Dobry wieczór,
Generalnie poleciłbym księgi gruntowe. Mogą w nich być odpisy metryk (w zasadzie wyłącznie zgonów i urodzeń), plus postępowania spadkowe, testamenty itd.
Ale dziwna sprawa z tym powiatem pszczyńskim - kiedyś na to zerkałem - i tam, gdzie przepadły wszystkie księgi metrykalne, tam przepadły także wszystkie księgi gruntowe. Rozumiem - front, bomby i budynek USC zniszczony wraz z zawartością, ale księgi gruntowe były przecież w sądzie. Zachowały się księgi dla wszystkich miejscowości, prócz tych, gdzie przepadły księgi USC.
Może ktoś coś więcej wie - powyższe jest tylko moim luźnym spostrzeżeniem. Dla mnie jest to podejrzane.
Można jeszcze zapytać w sądzie, czy nie zachowały się same wykazy. Nie będzie w nich żadnych metryk, ale będzie chronologiczny spis właścicieli i ewentualnych spadkobierców. Przy odrobinie szczęścia można z tego coś wywnioskować. Ale warunek jest jeden: przodkowie musieli jakąś ziemię posiadać.
Powodzenia,
Artur
Generalnie poleciłbym księgi gruntowe. Mogą w nich być odpisy metryk (w zasadzie wyłącznie zgonów i urodzeń), plus postępowania spadkowe, testamenty itd.
Ale dziwna sprawa z tym powiatem pszczyńskim - kiedyś na to zerkałem - i tam, gdzie przepadły wszystkie księgi metrykalne, tam przepadły także wszystkie księgi gruntowe. Rozumiem - front, bomby i budynek USC zniszczony wraz z zawartością, ale księgi gruntowe były przecież w sądzie. Zachowały się księgi dla wszystkich miejscowości, prócz tych, gdzie przepadły księgi USC.
Może ktoś coś więcej wie - powyższe jest tylko moim luźnym spostrzeżeniem. Dla mnie jest to podejrzane.
Można jeszcze zapytać w sądzie, czy nie zachowały się same wykazy. Nie będzie w nich żadnych metryk, ale będzie chronologiczny spis właścicieli i ewentualnych spadkobierców. Przy odrobinie szczęścia można z tego coś wywnioskować. Ale warunek jest jeden: przodkowie musieli jakąś ziemię posiadać.
Powodzenia,
Artur
I to jest bardzo podejrzane, dlaczego akurat tak jest. Wygląda to na jakieś celowe działanie.
Nie wiem, jak w powiecie pszczyńskim było, ale może zachowały się testamenty, czy akta dotyczące zmiany powinności chłopskich itd. Też tam można znaleźć ciekawe informacje.
Świetnym źródłem są też akta notarialne:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... pol/140442
Pozdrawiam,
Artur
Nie wiem, jak w powiecie pszczyńskim było, ale może zachowały się testamenty, czy akta dotyczące zmiany powinności chłopskich itd. Też tam można znaleźć ciekawe informacje.
Świetnym źródłem są też akta notarialne:
https://www.szukajwarchiwach.gov.pl/zes ... pol/140442
Pozdrawiam,
Artur
