Auguste czy Justine
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Na dzisiaj mam tylko ten cywilny rejestr, którego skan wrzuciłam w pierwszym poście. Nie potrafię powiedzieć, gdzie powinnam szukać ewangelickich chrztów z 1823 - 1824. Skany z parafii ewangelickiej w Ozorkowie są zindeksowane od 1826. Jedno wcześniejsze dziecko Gertruda też jest zarejestrowane w tym cywilnym wpisie 19/08/1821, a kolejne córki we wpisie ewangelickim: , Albertyna w 1826, Matylda w 1828, Julianna w 1831
Ania
Ania
-
Andrzej75

- Posty: 15144
- Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
- Lokalizacja: Wrocław
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Czasami w aktach metrykalnych powstaje zamieszanie, jeśli dotyczą one kogoś posługującego się na co dzień zdrobniałą formą imienia, ale to zdrobnienie może pochodzić od kilku całkiem różnych imion.
I jeśli osoba spisująca akt metrykalny nie dopytała się dokładniej, od jakiego to konkretnie imienia pochodzi dane zdrobnienie, tylko polegała na własnych domysłach, to te jej domysły mogły być czasami błędne.
Np. zdrobnienie Jaga może być urobione od imion: Agnieszka, Jadwiga i Agata. To są całkowicie odrębne imiona, ale przez to, że mają wspólne zdrobnienie, mogą powodować pomyłki. Ktoś podawał, że matką dziecka jest Jaga. Osoba spisująca uznała (nie dopytując się), że chodzi o zdrobnienie od Agnieszki, a tymczasem było to zdrobnienie od Agaty. No i zamiast Agaty mamy w akcie metrykalnym Agnieszkę, chociaż ta Agata wcale nie kazała na siebie mówić Agnieszka.
W przypadku Augustyny i Justyny mogło zajść coś podobnego, bo przecież te osobne imiona mają wspólne zdrobnienie: Tine (od Augustine i Justine) albo Tina (od Augustina i Justina).
I jeśli osoba spisująca akt metrykalny nie dopytała się dokładniej, od jakiego to konkretnie imienia pochodzi dane zdrobnienie, tylko polegała na własnych domysłach, to te jej domysły mogły być czasami błędne.
Np. zdrobnienie Jaga może być urobione od imion: Agnieszka, Jadwiga i Agata. To są całkowicie odrębne imiona, ale przez to, że mają wspólne zdrobnienie, mogą powodować pomyłki. Ktoś podawał, że matką dziecka jest Jaga. Osoba spisująca uznała (nie dopytując się), że chodzi o zdrobnienie od Agnieszki, a tymczasem było to zdrobnienie od Agaty. No i zamiast Agaty mamy w akcie metrykalnym Agnieszkę, chociaż ta Agata wcale nie kazała na siebie mówić Agnieszka.
W przypadku Augustyny i Justyny mogło zajść coś podobnego, bo przecież te osobne imiona mają wspólne zdrobnienie: Tine (od Augustine i Justine) albo Tina (od Augustina i Justina).
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
Dziękuję Wam za powyższą sugestię. Mam pytanie: jesli w 1814 powstał budynek parafii ewangelickiej, to dlaczego dzieci urodzone w 1821 (Gertrude) i w 1824 (Justine) są zapisane w tym cywilnym rejestrze parafii rz-k? Dzieci urodzone w latach 1826-1831 zapisane są tylko w aktach ewangelickich Ozorkowa, nie ma ich w tym cywilnym spisie.
Indeksy w genetece z Ozorkowa i rz-k, i ewangelickie nie pokazują braków w ozorkowskich spisach za te lata.
Brakujący AU Wilhelminy Henrietty też jest zagadkowy. Jej wiek podaje jej AM z 1841 - 19 lat.
Jednakże ta córka nie jest tu najważniejsza. Najważniejsze dla mnie jest odnalezienie AU mojej Augusty lub potwierdzenie, że Augusta urodziła się jako Justyna
Ania
Indeksy w genetece z Ozorkowa i rz-k, i ewangelickie nie pokazują braków w ozorkowskich spisach za te lata.
Brakujący AU Wilhelminy Henrietty też jest zagadkowy. Jej wiek podaje jej AM z 1841 - 19 lat.
Jednakże ta córka nie jest tu najważniejsza. Najważniejsze dla mnie jest odnalezienie AU mojej Augusty lub potwierdzenie, że Augusta urodziła się jako Justyna
Ania
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
jakim "cywilnym spisie" w 1826?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- kwroblewska

- Posty: 3384
- Rejestracja: czw 16 sie 2007, 21:32
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował: 5 times
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Spróbuj przejrzeć akta chrztu z lat 1823-1825 par. Ozorków z zasobów AA w Łodzi, które są dostępne na FS [po zalogowaniu] może odnajdziesz Augustę.AGiera pisze:Na dzisiaj mam tylko ten cywilny rejestr, którego skan wrzuciłam w pierwszym poście. Nie potrafię powiedzieć, gdzie powinnam szukać ewangelickich chrztów z 1823 - 1824. Skany z parafii ewangelickiej w Ozorkowie są zindeksowane od 1826. Jedno wcześniejsze dziecko Gertruda też jest zarejestrowane w tym cywilnym wpisie 19/08/1821, a kolejne córki we wpisie ewangelickim: , Albertyna w 1826, Matylda w 1828, Julianna w 1831
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... at=1057063 [ lewa karta drugi akt od góry]
np skan 707 data 1 marca 1824r ochrzczone zostało dziecię Anna Justyna córka Gottliba Hubner lat 36 i Julianny Zuzanny Schultz lat 29
Rodzice chrzestni Maciej Priebe i Renata Klase
Dziecku nadano dwa imiona Anna Justyna jak to często bywało u ewangelików.
-------
Krystyna
Pani Krystyno
Ślicznie dziękuję za link. To ta Justina! Po przyjrzeniu się imię matki też jest prawidłowe: Joanna, a nie Julianna. Ale wpisane tu pierwsze imię dziecka Anna wprowadza jeszcze większe zamieszanie:( Teraz to już daleka droga od Justine do Augustine... Ale jestem uparta i akta przejrzę! Już nawet sporo jest za mną!
Ania
Ślicznie dziękuję za link. To ta Justina! Po przyjrzeniu się imię matki też jest prawidłowe: Joanna, a nie Julianna. Ale wpisane tu pierwsze imię dziecka Anna wprowadza jeszcze większe zamieszanie:( Teraz to już daleka droga od Justine do Augustine... Ale jestem uparta i akta przejrzę! Już nawet sporo jest za mną!
Ania
