z cyklu literatów: Małżeństwo Czesława Miłosza 1944?

Wzajemna pomoc w tworzenie drzewa genealogicznego, dyskusje o genealogicznych programach , opowiadania historyczno-genealogiczne o rodzinie , nasze blogi genealogiczne...

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15148
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław
Otrzymał podziękowania: 3 times

Post autor: Andrzej75 »

Andrzej Franaszek, Miłosz: Biografia, s. 521.

[…] pod listem do Marii Wiercińskiej z czerwca 1944 roku podpisuje się jako „Cękalska”. Jeszcze w roku 1951 dopytują się nawzajem, kiedy właściwie był ten ślub i w odpowiedzi Janki („Dobrze podałeś datę naszego małżeństwa — styczeń 1944 — rozwód był w sierpniu 1943”) łatwo się domyślić nie przypomnienia prawdziwej daty, lecz potwierdzenia wspólnie przyjętej wersji. Podobnie jak w liście wysłanym przez Miłosza do Andrzejewskiego z Nowego Jorku w 1946 roku, po spotkaniu z Cękalskim: „a propos Gienka. Jest to sentymentalny facet, właśnie chce się żenić i ma trudności z dokumentami rozwodowymi. Czy mogę podać Ciebie na świadka, że rozwód Janki został przeprowadzony, o ile Ci wiadomo, czego nie można stwierdzić wobec spalenia się dokumentów?” (ZPW, 33–36). A zatem: czy wykorzystując powojenny chaos, „po prostu” zadeklarowali w odpowiednim urzędzie rozwód i ślub, których nie było? Czy wcześniej, jeszcze podczas okupacji, zdobyli fikcyjne dokumenty? Najszczerzej napisał o tym Miłosz w „Materiałach do mojej biografii”: „ponieważ przez dłuższy czas żyliśmy ze sobą na kocią łapę, czułem się bardziej związany obowiązkiem wobec niej niż formalnym ślubem. Ktoś może zapytać, kiedyż zawarliśmy ślub. No, tamten prawosławny ślub [Janiny Dłuskiej z Eugeniuszem Cękalskim] nie bardzo się dla księży katolickich liczył, ale tyle tylko powiem, że najpierw mieliśmy legalne papiery, które były fikcją, a ślub katolicki zawarliśmy nieprędko”. Rzeczywiście, nieprędko. Piszącemu te słowa udało się odnaleźć metrykę ślubu Czesława Miłosza i Janiny Dłuskiej w paryskim kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny na rue Saint-Honoré 263 bis. Zapowiedzi nie było, jest natomiast informacja, że udzielający sakramentu ksiądz widział zaświadczenie o ślubie cywilnym z magistratu warszawskiego, z datą 1 stycznia 1944 roku. Księdzem tym był Augustyn Gałęzowski, świadkami: Władysław Szynakiewicz, także ksiądz z tej parafii, proszony nieraz o bycie świadkiem, gdy brakowało innych kandydatów, oraz bliżej nieznana Anastazja Marecka, zamieszkała w Gentilly. Dokument został wystawiony 13 stycznia 1956 roku.
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://forum.genealodzy.pl/viewtopic.php?t=114043
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Świetny materiał Andrzeju!

To ew. do ustalenia i jest to w zasięgu w zakresie par. pw Marii Magdaleny - ślub i konwersja 1933-1934. Mógł tylko Cękalski konwertować - jeśli dobrze rozumiem, on rozwodnik (rozwód prawosławny najbardziej prawdopodobny, skoro i małżeństwo prawosławne), ona panna.
Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny jak najbardziej dopuszczał mieszane małżeństwa. Janina mogła zostać przy katolickiej wierze.

Ale to zaświadczenie o ślubie cywilnym brzydko pachnie. Nawet jak prawdziwe. Wtedy nawet bardziej.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Tomasz_Lenczewski

Sympatyk
Posty: 2249
Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time
Kontakt:

Post autor: Tomasz_Lenczewski »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:tj filii wileńskiej parafii reformowanej - tak?
a prawosławiu - wyżej jest
Znam rekordzistów rozwodników, co brali po kilka ślubów. Filiał warszawskito sprawa nieco inna, bo ciągle związana z zapisem w metrykach wileńskich. Wystarczyło mieć rozwód wileński, aby wziąć ślub w innym kościele ewangelickim. Wprawdzie Warszawski Kościół Ewangelicko Reformowany był w „stanie wojny z Jednotą Wileńską”, ale uznawał rozwody i w zachowanych aktach widać takie wypadki. Poza tym delegowany z Wilna mógł udzielić ślubu teoretycznie w każdej świątyni na terenie Polski. I takie wypadki też są zapisane w metrykach wileńskich.
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

" Filiał warszawskito sprawa nieco inna"
nieco inna niż co?:)
o zapisach z parafii reformowanej w Warszawie trudno mówić, bo niewiele małżeństw się zachowało
a rozumiem, że zapisy wileńskie (jak piszesz - obejmujące filie, w tym warszawską) gdzieś jakoś są?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nasze drzewa, Programy genealogiczne, Monografie o rodzinach”