Warszawa, 1933 - spis urodzin
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Może jednak zacznij od wyszukania tematów dotyczących przysposobienia
skąd pomysł "Archiwum Akt Nowych"?
skąd pomysł "Archiwum Akt Nowych"?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
ale skąd nagle AAN? losowo wrzucona do wątku nowa instytucja?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Krystyna.waw

- Posty: 5531
- Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
- Podziękował: 6 times
Masz na myśli adopcyjnych rodziców twojej mamy?WiesławaM pisze:akt ślubu dziadków. Nawet nie wiem, czy pobrali się w Polsce, czy jeszcze na emigracji we Francji.
Mała szansa, ale może ślub został odnotowany w księdze przy wpisie o chrzcie?
Sprawdzałaś?
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 855
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
Włodku u mnie w AP są spisy osób urodzonych do 1935 z takimi informacjami że można sporządzić odpis skrócony aktu urodzenia. Są ogólnodostępne...Sroczyński_Włodzimierz pisze:"spisy" nie są niezbędne do indywidualnych poszukiwań
a gdyby były (dostępne bez ograniczeń), to wszyscy wiedzielibyśmy o Twojej żyjącej mamie
której imienia i nazwiska nie podajesz (co zrozumiałe - właśnie po to, by nie wszystko wszyscy o żyjących osobach mogli wiedzieć w pięć minut)
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zbyt ogólnie, albo za wysoki poziom dla mnie. Nie rozumiem.
Nie dopytuję o szczegóły bo się skolapsujemy w nich.
Odpis sporządza się z dokumentu.
Czy dane osób tj żyjących (poza wyjątkami), w tym wrażliwe (Warszawa 1933 to m.in, wyznanie) zgodnie z prawem mogą być dostępne?
Owszem - bywają (i moim zdaniem -nie jest to zgodne z prawem - jeśli to działanie świadome i "jednostkowo wiadomo").
Ale nie powinny być, szczególnie jeśli to ASC. Spis, coś do wnioskowania dalszego, niepełne dane, niejednoznaczne, niepełne..nawet odpis (ten dokument żyje pół roku jako urzędowy;)
Tu (jeśli w ogóle coś pomoże) nawet odpis za mało - by na coś była szansa - pełne kopie potrzebne.
Ogólnie to ja nie widzę żadnych przesłanek do hipotezy o "adopcji", ale rozumiem ograniczenia w podawaniu argumentów ewentualnie za nią stojących. Może są, ale zostały wszystkie wyraźnie wyłożone, może zostały ale ich nie zauważyłem. Z tego co zostało zaprezentowane ja nie widzę dlaczego miałaby by adopcja, skąd "wiedza" (przypuszczenie?) relatywnie niedawno nabyta etc.
Zapomnieć można, ale można mieć też fałszywe wspomnienia.
Nie dopytuję o szczegóły bo się skolapsujemy w nich.
Odpis sporządza się z dokumentu.
Czy dane osób tj żyjących (poza wyjątkami), w tym wrażliwe (Warszawa 1933 to m.in, wyznanie) zgodnie z prawem mogą być dostępne?
Owszem - bywają (i moim zdaniem -nie jest to zgodne z prawem - jeśli to działanie świadome i "jednostkowo wiadomo").
Ale nie powinny być, szczególnie jeśli to ASC. Spis, coś do wnioskowania dalszego, niepełne dane, niejednoznaczne, niepełne..nawet odpis (ten dokument żyje pół roku jako urzędowy;)
Tu (jeśli w ogóle coś pomoże) nawet odpis za mało - by na coś była szansa - pełne kopie potrzebne.
Ogólnie to ja nie widzę żadnych przesłanek do hipotezy o "adopcji", ale rozumiem ograniczenia w podawaniu argumentów ewentualnie za nią stojących. Może są, ale zostały wszystkie wyraźnie wyłożone, może zostały ale ich nie zauważyłem. Z tego co zostało zaprezentowane ja nie widzę dlaczego miałaby by adopcja, skąd "wiedza" (przypuszczenie?) relatywnie niedawno nabyta etc.
Zapomnieć można, ale można mieć też fałszywe wspomnienia.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 855
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
Proboszcz parafii sporządzał na żądanie magistratu kwartalne spisy osób urodzonych, zaślubionych i zmarłych. Są tam.dane rodziców, data zdarzenia, gdzie zapisany do ksiąg ludności. I te wykazy są udostępnione.Sroczyński_Włodzimierz pisze:Zbyt ogólnie, albo za wysoki poziom dla mnie. Nie rozumiem.
Nie dopytuję o szczegóły bo się skolapsujemy w nich.
Odpis sporządza się z dokumentu.
Czy dane osób tj żyjących (poza wyjątkami), w tym wrażliwe (Warszawa 1933 to m.in, wyznanie) zgodnie z prawem mogą być dostępne?
Owszem - bywają (i moim zdaniem -nie jest to zgodne z prawem - jeśli to działanie świadome i "jednostkowo wiadomo").
Ale nie powinny być, szczególnie jeśli to ASC. Spis, coś do wnioskowania dalszego, niepełne dane, niejednoznaczne, niepełne..nawet odpis (ten dokument żyje pół roku jako urzędowy;)
Tu (jeśli w ogóle coś pomoże) nawet odpis za mało - by na coś była szansa - pełne kopie potrzebne.
Ogólnie to ja nie widzę żadnych przesłanek do hipotezy o "adopcji", ale rozumiem ograniczenia w podawaniu argumentów ewentualnie za nią stojących. Może są, ale zostały wszystkie wyraźnie wyłożone, może zostały ale ich nie zauważyłem. Z tego co zostało zaprezentowane ja nie widzę dlaczego miałaby by adopcja, skąd "wiedza" (przypuszczenie?) relatywnie niedawno nabyta etc.
Zapomnieć można, ale można mieć też fałszywe wspomnienia.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ale mam zająć jakieś stanowisko?
Np wysnuć z tego, że i ASC powinny być?
Jak wspominałem - znam USC i APy, które "z premedytacją" aktu urodzenia osób żyjących przekazywały i publikowały. I co w związku z tym?:)
W związku z wątkiem: jakiś AU przecież jest. Żaden spis nic więcej nie wniesie - przynajmniej bezpośrednio. A sądzę, że jeśli w ogóle, to tylko z takiego "bezpośredniego zapisu" byłoby coś wnioskowane.
Nie abstrahujmy od tematu za daleko:)
Np wysnuć z tego, że i ASC powinny być?
Jak wspominałem - znam USC i APy, które "z premedytacją" aktu urodzenia osób żyjących przekazywały i publikowały. I co w związku z tym?:)
W związku z wątkiem: jakiś AU przecież jest. Żaden spis nic więcej nie wniesie - przynajmniej bezpośrednio. A sądzę, że jeśli w ogóle, to tylko z takiego "bezpośredniego zapisu" byłoby coś wnioskowane.
Nie abstrahujmy od tematu za daleko:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
-
Piotr_Romanowski

- Posty: 855
- Rejestracja: ndz 14 cze 2009, 17:53
- Lokalizacja: Płock
To była raczej moja uwaga do tego co napisałeś o dostępności sposów choć może miałeś na myśli sumariusze ksiąg stanu cywilnego a nie takie spisy o jakich ja napisałem...Sroczyński_Włodzimierz pisze:Ale mam zająć jakieś stanowisko?
Np wysnuć z tego, że i ASC powinny być?
Jak wspominałem - znam USC i APy, które "z premedytacją" aktu urodzenia osób żyjących przekazywały i publikowały. I co w związku z tym?:)
W związku z wątkiem: jakiś AU przecież jest. Żaden spis nic więcej nie wniesie - przynajmniej bezpośrednio. A sądzę, że jeśli w ogóle, to tylko z takiego "bezpośredniego zapisu" byłoby coś wnioskowane.
Nie abstrahujmy od tematu za daleko:)
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Miałem na myśli przede wszystkim ASC-ki, ale też wszystkie "spisy" pozwalające jednoznacznie, bez większych wysiłków zidentyfikować żyjącą osobę szczególnie z wyznaniem, w którym się rodziła.
Ja (subiektywnie?) nie widzę problemu w przypadku dużych parafii "rok, imię i nazwisko", szczególnie jeśli wiele ich w mieście - tzn jak Warszawa 1933.
Ba! nie sprzeciwiłbym się czynnie , a po co cichu cieszył:) z zapowiedzi nawet A.D. 2024:) - z definicji publiczne
Ale "Imię, nazwisko, rodzice, 1933" - IMO za daleko idzie. A tu to jeszcze byłoby mało, taki zestaw o niczym nie przesądza dla celów testowania hipotezy o przysposobieniu.
Przesunąłbym w ogóle granicę o kilka lat ze 100 , (nawet i o dziesięc) i z kijem wtedy stał, by najpóźniej 31 stycznia roku zgodnie z nową cezurą udostępniać/publikować.
Ja (subiektywnie?) nie widzę problemu w przypadku dużych parafii "rok, imię i nazwisko", szczególnie jeśli wiele ich w mieście - tzn jak Warszawa 1933.
Ba! nie sprzeciwiłbym się czynnie , a po co cichu cieszył:) z zapowiedzi nawet A.D. 2024:) - z definicji publiczne
Ale "Imię, nazwisko, rodzice, 1933" - IMO za daleko idzie. A tu to jeszcze byłoby mało, taki zestaw o niczym nie przesądza dla celów testowania hipotezy o przysposobieniu.
Przesunąłbym w ogóle granicę o kilka lat ze 100 , (nawet i o dziesięc) i z kijem wtedy stał, by najpóźniej 31 stycznia roku zgodnie z nową cezurą udostępniać/publikować.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Pomału ten twój wątek zaczyna się zamieniać w pole jakiejś odrealnionej dysputy z której nic dla ciebie nie wynika bo przypuszczam, że niewiele ci pomoże dywagowanie czym się różni pojęcie przysposobienia od pojęcia adopcji itd, a praktycznej rady brak. Nie napisałaś skąd u mamy przypuszczenie, że nie jest rodzonym dzieckiem rodziców bo rozumiem, że wprost i jasno jej tego nie zakomunikowali? Fakt, że matka była leciwa to trochę za mało. Pytam bo jeżeli powiedział jej o tym ktoś z krewnych to może warto podrążyć, przycisnąć człowieka, może wie coś więcej. I w ogóle warto porozmawiać z rodziną, zwłaszcza że starszym pokoleniem, może jednak jakaś wiedzą się zachowała. Na twoim miejscu zwróciłabym się do USC po odpis zupełny aktu urodzenia choć nie łudziłabym się zbytnio, że coś to da. Przeglądanie spisów urodzeń to raczej bezowocny wysiłek bo ani nie znasz pierwotnego nazwiska, ani nie masz pewności, że urodziła się w Warszawie. A tak swoją drogą to z kim porównywaliście DNA mamy? Jeśli chodzi o ślub dziadków to zacznij może od przejrzenia ksiąg z ich rodzimych parafii. Określ czas w jakim mogli zawrzeć związek małżeński, powiedzmy od 18 roku życia babki do momentu wyemigrowania i te lata przejrzyj. Można też sprawdzić metryki chrztu czy nie mają adnotacji o ślubie.WiesławaM pisze:To może jednak się nie poddam. Zacznę w takim razie od Archieum Akt Nowych.
Ostatnio zmieniony wt 21 maja 2024, 21:49 przez Ewafra, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35480
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Dysputa jest realna, w związku z tematem z tytułu jak najbardziej.
A że post jest jaki jest...to kolejny temat z cyklu "temat poruszany ale nie poszukam" jest pretekstem do szerszych rozważań,
A że post jest jaki jest...to kolejny temat z cyklu "temat poruszany ale nie poszukam" jest pretekstem do szerszych rozważań,
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz