Wywód przodków - metryki sprzed 1808 r. - prośba o poradę

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Awatar użytkownika
Tadeusz_Wysocki

Członek PTG
Posty: 1058
Rejestracja: pt 23 lut 2007, 10:23
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Tadeusz_Wysocki »

Szymonie,

Spójrz co może leżeć w parafii, oto przykład z Kunowa, księgi od 1592 roku, był taki jeden przyjaciel pasjonat, który jeszcze przed akcją indeksowania (a któż to przypuszczał, że taka piękna będzie), dla ich ratowania przez zapomnieniem, wszystko co można sfotografował (jak najostrożniej) i opublikował, nazywał się Krzysztof Fornalski, oto jego praca:

https://narodowa.pl/exhibits/ksiegi-par ... od-r-1592/


_______________
Tadeusz
Awatar użytkownika
Bozenna

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 2479
Rejestracja: pn 07 sie 2006, 16:03
Lokalizacja: Francja
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Bozenna »

"To nic mnie chyba już nie zdziwi :D"
Oj! wiele faktów Cię jeszcze zdziwi.
Zaczynasz, nie masz doświadczenia. Odczekaj, wróć do poszukiwań genealogicznych jak będziesz miał czas i cierpliwość. Do zobaczenia za 10 lat.
Serdeczności,
Bożenna
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

Może rzeczywiście jestem zbyt w gorącej wodzie kompany :) Ale nie powiedziałbym, że dopiero zaczynam, genealogią interesuję się prawie od zawsze, a drzewo w programie FTB tworzę od 2009 roku, tyle że dopóki nie odkryłem Skanoteki i Geneteki opierałem się głównie na przekazach ustnych i nagrobkach. Wiem, że to było nieprofesjonalne, ale już to wystarczyło mi do zbudowania pokaźnego drzewa, tyle że rozrośniętego bardziej wszerz niż wzwyż :) Ale z metryk też korzystam już kilka ładnych lat.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Życzę ci cierpliwości i powodzenia w poszukiwaniach, ale mam też ochotę szczypnąć cię w tyłek.
probantem będzie moja roczna córeczka
(...) Może czas zawęzić poszukiwania do określonego pokolenia i określonej linii (patrylinearnej)
Córka dorośnie i o męskich szowinistach da ci popalić :P
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

Krystyna.waw pisze:Córka dorośnie i o męskich szowinistach da ci popalić :P
Dobre :lol: Ale z z męskim szowinizmem nie ma to nic wspólnego, po prostu szukanie po swoim nazwisku jest najciekawsze, przynajmniej dla mnie, co nie oznacza, że w innych liniach nie jest ciekawe.
Miło byłoby kiedyś zarazić córkę swoimi pasjami, a ona dokończyłaby moje dzieło :D
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

Tedesco pisze:Ale z z męskim szowinizmem nie ma to nic wspólnego, po prostu szukanie po swoim nazwisku jest najciekawsze, przynajmniej dla mnie,
Interesujące... czemu uważasz, że w tej linii jest najciekawsze?
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

diabolito pisze:Interesujące... czemu uważasz, że w tej linii jest najciekawsze?
Dziwne pytanie... Z wielu powodów. Choćby dlatego, że poznaję zmiany w pisowni własnego nazwiska w ciągu wieków? Że docieram do informacji, z jakich rejonów ono pochodzi? Jaka była jego pierwotna forma, kto był protoplastą?
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

Tedesco pisze:z męskim szowinizmem nie ma to nic wspólnego, po prostu szukanie po swoim nazwisku jest najciekawsze
Tiaaa... :P
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Awatar użytkownika
diabolito

Członek PTG
Posty: 1167
Rejestracja: pt 22 mar 2019, 21:36
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: diabolito »

Tedesco pisze:poznaję zmiany w pisowni własnego nazwiska w ciągu wieków? Że docieram do informacji, z jakich rejonów ono pochodzi? Jaka była jego pierwotna forma, kto był protoplastą?
No ale z tych powodów robisz to dla siebie, a nie dla córki.
Jaką wymowę będzie miało drzewo tak stworzone gdy pokażesz je córce?
"Patrz córeczko na historię naszego nazwiska. Jakbym miał syna to by je kontynuował, a tak na tobie się skończy"

Nigdy nie wiesz na co trafisz w swoich poszukiwaniach.
W moim przypadku linia ojcowska to historia chłopów.
Tymczasem w linii matczynej się działo. To muzyk w armii pruskiej, burmistrz miasteczka w Czechach, (najprawdopodobniej) ofiara morderstwa, przełożony elektorskiej fabryki prochu strzelniczego w Ziegelhausen czy też dzieci chrzczone przez twórcę Kaplicy Czaszek w Czermnej. A przede wszystkim tkacze, którzy zakładali przemysłową Łódź.
Pozdrawiam serdecznie,
Robert
Tedesco

Sympatyk
Posty: 108
Rejestracja: sob 09 mar 2024, 18:28

Post autor: Tedesco »

diabolito pisze:No ale z tych powodów robisz to dla siebie, a nie dla córki.
Jaką wymowę będzie miało drzewo tak stworzone gdy pokażesz je córce?
"Patrz córeczko na historię naszego nazwiska. Jakbym miał syna to by je kontynuował, a tak na tobie się skończy"
Ech... Może wyjaśnię pewne sprawy, bo chyba się nie rozumiemy. Drzewo tworzę od wielu lat we wszystkich liniach, takie było od początku jego założenie. Jeszcze przed zawarciem związku małżeńskiego uzupełniłem je o wszystkich znanych krewnych mojej przyszłej żony. Tym samym po przyjściu na świat córki to ona stała się automatycznie probantem.

Jednak z biegiem lat znalezionych informacji jest coraz więcej, a wolnego czasu coraz mniej. Dlatego w pokoleniach dalszych niż moi (i żony) 2xpradziadkowie koncentruję się głównie na samych przodkach, bez większego zagłębiania się w linie boczne. Póki co dokończę wyszukiwać do 1808 r. (ponad 200 lat wstecz to naprawdę dużo przodków, a luk w urodzeniach/małżeństwach/zgonach wciąż jest wiele), a potem trzeba będzie ustalić priorytety. Dlatego prawdopodobnie w dalszych pokoleniach zawężę poszukiwania do linii męskich nie tylko swojej, ale również i swojej żony (może przede wszystkim żony, bo jak wcześniej pisałem, w swojej natrafiłem na ścianę). A jeśli czasu i życia starczy, przejdę do innych gałęzi.

Przepraszam, ale nie zakładałem tego tematu po to, aby dyskutować o tym, która linia jest ważniejsza, a która mniej ważna. Szukanie po nazwisku jest dla mnie (i chyba nie tylko) najciekawsze, wzbudza najwięcej emocji, nic na to nie poradzę (choć zdecydowanie do tego się nie ograniczam). A jeśli ktoś ma inne zdanie, niech szuka po swojemu. To jest hobby i chyba o to właśnie chodzi, żeby czerpać z tego przyjemność. Nie rozumiem, po co dorabiać do tego ideologię.

P.S. A może się zdarzyć, że któryś z przodków po mieczu był dzieckiem nieślubnym, odziedziczył nazwisko po matce i wtedy linia po nazwisku nie będzie już linią patrylinearną :) Wtedy będę szedł po linii męskiej tejże matki. Ale to tylko teoretyzowanie.
Pozdrawiam,
Szymon

Mój blog:
https://promemoria25.blogspot.com/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”