Doniesienie o narodzinach dziecka
Moderatorzy: kaphis, elgra, maria.j.nie
-
mikola.piatek.gorzow.wlk

- Posty: 62
- Rejestracja: pt 26 kwie 2024, 11:02
Doniesienie o narodzinach dziecka
Dzień dobry,
czy spotkaliście się Państwo kiedyś z tym, aby ktoś obcy zawiadamiał o narodzinach dziecka w czyimś domu? Kiedy tak się działo? Chodzi tu głównie o tereny zaboru pruskiego. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Mikołaj
czy spotkaliście się Państwo kiedyś z tym, aby ktoś obcy zawiadamiał o narodzinach dziecka w czyimś domu? Kiedy tak się działo? Chodzi tu głównie o tereny zaboru pruskiego. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Mikołaj
Doniesienie o narodzinach dziecka
Narodziny dziecka zgłaszał ojciec.
Ale nie zawsze ojciec był obecny.
Nie zawsze też ojciec był ujawniony.
Wtedy zgłaszały inne osoby.
Pozdrawiam
Janusz
Ale nie zawsze ojciec był obecny.
Nie zawsze też ojciec był ujawniony.
Wtedy zgłaszały inne osoby.
Pozdrawiam
Janusz
Doniesienie o narodzinach dziecka
Czasami ojca nie było, bo był nieznany, nie żył, był w wojsku, wyjechał itd, wtedy zgłaszali krewni matki, pracodawca jeżeli była służącą i u niego rodziła, akuszerka, albo właściciel domu, w którym urodziła. Kto mógł ten zgłaszał, to samo ze zgłoszeniem zgonu.
Katarzyna W.
-
sbasiacz

- Posty: 2691
- Rejestracja: śr 11 lut 2015, 16:06
- Lokalizacja: Warszawa i okolice
- Podziękował: 14 times
- Otrzymał podziękowania: 21 times
Doniesienie o narodzinach dziecka
spotkałam się z "doniesieniami" przez wójta lub innego urzędnika, urodzeń dzieci, których ojciec nie chciał zgłaszać z przyczyn religijnych (był grekokatolikiem, a działo się to po kasacie unii brzeskiej w 1875 r)
pozdrawiam
BasiaS
BasiaS
- Krzysztof_Wasyluk

- Posty: 764
- Rejestracja: śr 02 kwie 2008, 22:51
- Podziękował: 1 time
Doniesienie o narodzinach dziecka
Wójt został zobowiązany do tego ukazem carskim w 1881 r.
Krzysztof Wasyluk
-
mikola.piatek.gorzow.wlk

- Posty: 62
- Rejestracja: pt 26 kwie 2024, 11:02
W przypadku mojego wujka (brat mojej prababci) o narodzinach doniósł dyrektor kliniki dla kobiet ciężarnych w Poznaniu, co według mnie było dość nietypowe, szczególnie, że praprababcia była służącą, a mimo to zadbano o to, żeby rodziła w dobrych warunkach. Czy może mieć to jakieś drugie dno?
Mikołaj
Mikołaj
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35465
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 5 times
-
MichalskiMichał

- Posty: 38
- Rejestracja: wt 13 lut 2024, 10:32
Faktycznie za każdym razem, z tego co się spotykałem, to w przypadku dziecka nieślubnego zgłaszającym była akuszerka. Raz trafił mi się przypadek zgłoszenia dziecka przez akuszerkę, ale z powodu tego, że ojciec został wzięty do wojska w czasie I wojny światowej. W innej sytuacji zgłoszenie dziecka w 1918 r. także dokonała akuszerka bowiem mąż (ale nie ojciec dziecka) był na wojnie już od czterech lat... (ciekawe czy wrócił z wojny i był zaskoczony małym bobaskiem?)
Michał
Michał