Nawet nie zaglądając do tego aktu, można podejrzewać, że to nie ona: a) Radzyń Chełmiński nie leżał w tamtym czasie w pobliżu granicy; b) nazwisko to Ville (nie de Ville).
Co trzeba zrobić, że by sprawdzić, czy to mimo wszystko nie Anna de Ville?
1. Zalogować się na Familysearch:
https://www.familysearch.org/
2. W wyszukiwarkę miejscowości wpisać Radzyń Chełmiński
https://www.familysearch.org/search/catalog
3. Spośród Church records wybrać: Księgi metrykalne, 1674-1942:
https://www.familysearch.org/search/cat ... %20Library
4. Kliknąć ikonę aparatu fotograficznego przy skanach oznaczonych jako „Indeks urodzeń 1674-1870 -- Akta urodzeń 1679-1703, 1726-1792 -- Konwersja 1726-1811 -- Bierzmowania 1778”
„Items 1 - 2” oznacza, że są to 2 pierwsze jednostki spośród zespołu skanów.
5. Na początku jest indeks, należy w nim odszukać literę W. Znajduje się w nim (pod datą podaną w Genetece)
Anna Ville (chyba poprawione z Wille)
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=295333
Na tym etapie jeszcze mniej prawdopodobne jest, żeby to była Anna de Ville, ponieważ widać, że w tamtej parafii było mnóstwo osób o nazwisku: Vill, Ville, Will, Wyll, Willa, Wylla i podobnych.
6. Odszukujemy akt chrztu w samej księdze:
https://www.familysearch.org/ark:/61903 ... cat=295333
I potwierdza się to, czego się można było od początku spodziewać: nie jest to Anna de Ville (bo jej rodzice to Jan i Sara Marksin, niekatolicy).
Aredhelaa pisze:To, że dziadek Karola mógł przyjechać do Polski to tylko moje przypuszczenia. Równie dobrze mógł to być jego ojciec lub nawet sam Karol mógł urodzić się w innym kraju. Moje przypuszczenia opieram na tym, że podpisywał się dwoma imionami polskimi Karol Józef (zawsze istnieje możliwość, że zostały spolszczone).
Z faktu, że ktoś występuje w polskojęzycznych metrykach jako Karol Józef, w żaden sposób nie wynika, że miał jakiegokolwiek polskiego przodka. Na takiej samej zasadzie można by twierdzić, że skoro w łacińskich metrykach jego imiona zapisano po łacinie (Carolus Josephus), to pochodzi on z Rzymu. (Zresztą chociażby ojciec Fryderyka Chopina podpisał się na jego akcie urodzenia jako Mikołaj, nie Nicolas, chociaż nie miał polskich przodków). Ten trop prowadzi donikąd.
Mając tylko samo nazwisko „de Ville” można z pewnym prawdopodobieństwem przypuszczać, że jest to nazwisko francuskie. Ale czy rzeczywiście Karol (albo któryś z jego przodków) był Francuzem, na to nie ma jak na razie dowodu. Teoretycznie rzecz biorąc, mogło być i tak, że pierwotne nazwisko było inne, a tylko później upodobniono je do francuskiego.
Moim zdaniem podstawowa sprawa to dotarcie do AZ Karola de Ville. Można się spodziewać, że będzie tam podane skąd pochodził (jeśli nie miejscowość, to przynajmniej kraj).
Aredhelaa pisze:Jakich jeszcze dokumentów powinnam szukać (i gdzie można je znaleźć), żeby dowiedzieć się czegoś więcej o mojej rodzinie - nie chodzi mi jedynie o status społeczny? Nie mam niestety doświadczenia w szukaniu dokumentów innych niż metryki i publikacje w gazetach.
Jeżeli są, to można przeglądać księgi ludności stałej z danej miejscowości.
Aredhelaa pisze:Co do indygenatu - dziękuję, że o tym wspomniałeś. Niestety nie wiem, gdzie i w jakich latach powinnam go szukać.
Np. tutaj:
Zygmunt Wdowiszewski,
Regesty przywilejów indygenatu w Polsce (1519-1793), [w:]
Materiały do biografii, genealogii i heraldyki polskiej: Źródła i opracowania, t. 5, Buenos Aires-Paryż 1971, ss. 11-78.
Album armorum nobilium Regni Poloniae XV-XVIII saec.: Herby nobilitacji i indygenatów XV-XVIII w., wstęp, opracowanie i edycja Barbara Trelińska, Lublin 2001.
Materiały genealogiczne, nobilitacje, indygenaty w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie, opracowanie katalogu Anna Wajs, Warszawa 2001.
---
Ale uważam, że skoro Karol Józef de Ville był urzędnikiem pruskim, to całkiem możliwe jest, że nie urodził się w Kcyni (czy też w ogóle w Polsce) przed I rozbiorem, tylko został tam skierowany przez władze zaborcze. Urodzić mógł się więc poza Polską: jeśli w Prusach, to np. w Prusach Wschodnich, Brandenburgii, na Śląsku, Pomorzu. Tak samo niewykluczone jest, że urodził się gdzieś we Francji, a np. w dzieciństwie przybył z rodziną do Prus.