Awaria serwera. Problemy z działaniem strony
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Awaria serwera. Problemy z działaniem strony
Dotychczas wydawało mi się niemożliwym aby strona mogła zniknąć na tak długo z internetu. Awaria która miała miejsce na livenet miała być szybko (w parę godzin) usunięta. Niestety pojawiały się kolejne trudności i termin się przesuwał. Na szczęście chyba wszystko wróciło do normy po wymianie dysków serwera i wgraniu kopii zapasowej. Więcej info tutaj
- Kaminska_Ewa

- Posty: 96
- Rejestracja: ndz 25 cze 2006, 12:14
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Goś_Edmund

- Posty: 984
- Rejestracja: ndz 17 wrz 2006, 13:17
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Właśnie skończyła się kolejna (miejmy nadzieję że ostatnia) przerwa w pracy serwera. Miejmy nadzieję że ostatnia. Testuję inne serwery rozważając możliwość przeprowadzki. Niestety w każdemu coś brakuje. Albo niezawodności albo szybkości lub transferu za rozsądne pieniądze albo niektórych narzędzi administracyjnych.
- Peter_Pawel

- Posty: 32
- Rejestracja: pn 17 lip 2006, 22:33
Problemy z działaniem strony
Od pewnego czasu genealodzy.pl jest kilka razy na dobę niedostępna. Czy ktoś mógłby poinformować użytkowników serwisu: jak długo te niedogodności będą jeszcze trwały?
tomek
tomek
Problemy z działaniem strony
Świszcze w szparach wiatr jesienny,
Wdziera się do domu słota,
Człowiek taki jakiś... senny,
Klepie rymy jak z Or-Ota.
Smutek pełznie po twej duszy,
Żre tęskonta - nie tak mała,
Uśmiech się jak ciastko kruszy,
Nasze forum znów nie działa!
Cyt! To bije już godzina!
Kurant dźwięczną arię pieje!
Nasze forum się zacina,
Pada martwe i sztywnieje...
Próżno wduszasz ciągle enter,
Rozpacz! Jakbyś dostał w mordę!
I do krwi zagryzasz wargę -
Musisz znów odwiedzać forgen...
Ślesz wiadomość do admina,
I zadajesz mu pytanie:
"Czemu forum się zacina?
Ach, odpowiedz możny panie!"
Tylko echo ci odpowie,
Stukot kopyt gdzieś na bruku...
A to, o czym teraz myślisz,
Nie nadaje się do druku.
pozdrawiam - tomek
Wdziera się do domu słota,
Człowiek taki jakiś... senny,
Klepie rymy jak z Or-Ota.
Smutek pełznie po twej duszy,
Żre tęskonta - nie tak mała,
Uśmiech się jak ciastko kruszy,
Nasze forum znów nie działa!
Cyt! To bije już godzina!
Kurant dźwięczną arię pieje!
Nasze forum się zacina,
Pada martwe i sztywnieje...
Próżno wduszasz ciągle enter,
Rozpacz! Jakbyś dostał w mordę!
I do krwi zagryzasz wargę -
Musisz znów odwiedzać forgen...
Ślesz wiadomość do admina,
I zadajesz mu pytanie:
"Czemu forum się zacina?
Ach, odpowiedz możny panie!"
Tylko echo ci odpowie,
Stukot kopyt gdzieś na bruku...
A to, o czym teraz myślisz,
Nie nadaje się do druku.
pozdrawiam - tomek
Ostatnio zmieniony czw 12 lis 2009, 07:34 przez Tomek1973, łącznie zmieniany 3 razy.
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Problemy z działaniem strony
Witam Panie Tomaszu,
do wierszyka a za wierszyk
Dodam, że mam "to samo"... , często około godziny 20.
Przekażę Jackowi "wieść o poezji" na Forum.
Pozdrawiam serdecznie
Maria
Dodam, że mam "to samo"... , często około godziny 20.
Przekażę Jackowi "wieść o poezji" na Forum.
Pozdrawiam serdecznie
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Problemy z działaniem strony
Ktoś moje myśli przelał na papier.I to tak pięknie!
Ciekawe czy będzie na to jakaś reakcja, czy jak zwykle-cisza.
Nadworny Poeto -dziękuję!
Danka
Ciekawe czy będzie na to jakaś reakcja, czy jak zwykle-cisza.
Nadworny Poeto -dziękuję!
Danka
- maria.j.nie

- Posty: 2736
- Rejestracja: pn 19 mar 2007, 23:36
- Lokalizacja: Lubuskie
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Problemy z działaniem strony
Witam
Szanowni Państwo
Przepraszamy za wszelkie niedogodności,
jakie występują w związku z przerwami w pracy serwera.
Problemy... z działaniem strony Genealodzy.pl, zgłoszono
Administratorowi serwerowni, niestety sprawa jest poważna,
dlatego też prosimy Państwa o wyrozumiałość i cierpliwość.
Pozdrawiam serdecznie
Z wyrazami szacunku Maria
Szanowni Państwo
Przepraszamy za wszelkie niedogodności,
jakie występują w związku z przerwami w pracy serwera.
Problemy... z działaniem strony Genealodzy.pl, zgłoszono
Administratorowi serwerowni, niestety sprawa jest poważna,
dlatego też prosimy Państwa o wyrozumiałość i cierpliwość.
Pozdrawiam serdecznie
Z wyrazami szacunku Maria
- Młochowski_Jacek

- Posty: 1725
- Rejestracja: wt 20 cze 2006, 19:41
- Lokalizacja: Radom
- Kontakt:
Problemy z działaniem strony
Gdyby nie tragedia Jana Kochanowskiego spowodowana śmiercią Urszuli nie powstałyby Treny. Gdyby nasz serwis się nie zacinał, być może nigdy nie przeczytalibyśmy poezji na naszym forum.
A tak na poważnie. Serwis zacina się okresowo i nie wiem który jego element przeciąża serwer MySQL-owy. W tej chwili nie ma problemu. Ponieważ nie wiem więc trudno mi odpowiedzieć, niemniej za informacje o pojawiających się problemach dziękuję. Liczę, że w końcu znajdę i usunę przyczynę.
A tak na poważnie. Serwis zacina się okresowo i nie wiem który jego element przeciąża serwer MySQL-owy. W tej chwili nie ma problemu. Ponieważ nie wiem więc trudno mi odpowiedzieć, niemniej za informacje o pojawiających się problemach dziękuję. Liczę, że w końcu znajdę i usunę przyczynę.
Pozdrawiam serdecznie
Jacek Młochowski
Jacek Młochowski
Re: Problemy z działaniem strony
Jeśli to MySQL to można to w miarę prosto zlokalizować:Młochowski_Jacek pisze:Gdyby nie tragedia Jana Kochanowskiego spowodowana śmiercią Urszuli nie powstałyby Treny. Gdyby nasz serwis się nie zacinał, być może nigdy nie przeczytalibyśmy poezji na naszym forum.
A tak na poważnie. Serwis zacina się okresowo i nie wiem który jego element przeciąża serwer MySQL-owy. W tej chwili nie ma problemu. Ponieważ nie wiem więc trudno mi odpowiedzieć, niemniej za informacje o pojawiających się problemach dziękuję. Liczę, że w końcu znajdę i usunę przyczynę.
MySQLAdministrator -> Startup Variables -> zakładka log files
Potem trzeba włączyć logowanie do pliku wolnych zapytań ustawiając wartości do wyłapania (np. powyżej kilku sekund): "Long query log times". Dzięki temu może uda się wychwycić wąskie gardło. Mi się dzięki temu i użyciu indeksów na tabelach udało zwiększyć wielokrotnie szybkość wielu różnych systemów
Po tuningu lepiej wyłączyć logi bo zajmują dość dużo miejsca...
Pozdrowienia
Arek
Problemy z działaniem strony
Mądrość ludowa głosi, że nie ma tego złego…
Tomek odkrył nam swój talent do strof i umiejętność subtelnego wyrażania frustracji.
Natomiast dzięki Arkowi („Po tuningu lepiej wyłączyć logi bo zajmują dość dużo miejsca...”) zrozumiałam, że nawet proza ojczystego języka może być dla mnie za trudna. Najwidoczniej sytuacja kulturowa zmieniła się diametralnie. W czasach szkolnych musiałam zgadywać tylko co autor „wiązanego słowa” miał na myśli
.
Wracając do problemu wyrażonego poetycką formą.
Mam swój sposób na unikanie frustracji, jaką rodzi pajęcza sieć WWW. Natomiast, gdy po pięciu, sześciu sekundach jakieś forum (lub inna witryna), nie chce się „załadować”, zapominam o nim i wędruję sobie spokojnie na inne, gdzie szeroko otwarte są dla mnie wrota.
Faktem jest też, iż mam coraz mniej zrozumienia dla „genealodzy.pl”. Przez wędrówki owe nabieram, niestety, do tego forum coraz większego dystansu. No bo i po co się tu dobijać i cokolwiek pisać? Jak już uda mi się na forum dostać i napiszę wiadomość, to i tak nie wiadomo, czy lub kiedy będę miała okazję dostać się tu ponownie, aby zobaczyć odpowiedź.
Pozdrowienia dla Poety, trybuna geologicznej społeczności –
Lidia
P.S.
Tam gdzie wędruję, zastając zaryglowane drzwi do „genealodzy.pl”, jest Fabrica Poetica. A moim ulubionym poetą jest baron Coor Vichon (w nazwaniu prawda
).
Virg@
Tomek odkrył nam swój talent do strof i umiejętność subtelnego wyrażania frustracji.
Natomiast dzięki Arkowi („Po tuningu lepiej wyłączyć logi bo zajmują dość dużo miejsca...”) zrozumiałam, że nawet proza ojczystego języka może być dla mnie za trudna. Najwidoczniej sytuacja kulturowa zmieniła się diametralnie. W czasach szkolnych musiałam zgadywać tylko co autor „wiązanego słowa” miał na myśli
Wracając do problemu wyrażonego poetycką formą.
Mam swój sposób na unikanie frustracji, jaką rodzi pajęcza sieć WWW. Natomiast, gdy po pięciu, sześciu sekundach jakieś forum (lub inna witryna), nie chce się „załadować”, zapominam o nim i wędruję sobie spokojnie na inne, gdzie szeroko otwarte są dla mnie wrota.
Faktem jest też, iż mam coraz mniej zrozumienia dla „genealodzy.pl”. Przez wędrówki owe nabieram, niestety, do tego forum coraz większego dystansu. No bo i po co się tu dobijać i cokolwiek pisać? Jak już uda mi się na forum dostać i napiszę wiadomość, to i tak nie wiadomo, czy lub kiedy będę miała okazję dostać się tu ponownie, aby zobaczyć odpowiedź.
Pozdrowienia dla Poety, trybuna geologicznej społeczności –
Lidia
P.S.
Tam gdzie wędruję, zastając zaryglowane drzwi do „genealodzy.pl”, jest Fabrica Poetica. A moim ulubionym poetą jest baron Coor Vichon (w nazwaniu prawda
Virg@
Re: Problemy z działaniem strony
Przepraszam za nowomowę, ale niestety część terminologii, szczególnie dotyczącej tzw. "nowych technologii" w języku polskim jest albo nieobecna, albo zupełnie nie oddaje treści...
Ciekawostka - parę lat temu rozmawiałem ze znajomym (dla którego j.angielski jest ojczystym) właśnie na różne tematy mniej lub bardziej związane z informatyką. Rozmowie przysłuchiwał się jego ojciec (zna tylko angielski). Po dobrych 15 minutach skomentował - "myślałem, że znam angielski, ale próbowałem się przysłuchiwać i rozumiałem jedynie co 3 słowo."
Ot czas nie stoi w miejscu, język również. Dzisiaj już nie rażą nikogo terminy "komputer", "kliknąć", "haker", "laptop" itd. - a niedawno tych słów w ogóle nie było. Pomyśleć, że jeszcze kilkaset lat temu prozaiczne słowo "kobieta" było uznawane za obraźliwe...
Arek
Ciekawostka - parę lat temu rozmawiałem ze znajomym (dla którego j.angielski jest ojczystym) właśnie na różne tematy mniej lub bardziej związane z informatyką. Rozmowie przysłuchiwał się jego ojciec (zna tylko angielski). Po dobrych 15 minutach skomentował - "myślałem, że znam angielski, ale próbowałem się przysłuchiwać i rozumiałem jedynie co 3 słowo."
Ot czas nie stoi w miejscu, język również. Dzisiaj już nie rażą nikogo terminy "komputer", "kliknąć", "haker", "laptop" itd. - a niedawno tych słów w ogóle nie było. Pomyśleć, że jeszcze kilkaset lat temu prozaiczne słowo "kobieta" było uznawane za obraźliwe...
Arek
