Zagadkowe śluby

Wzajemna pomoc w problemach natury genealogicznej. Przed wysłaniem zapytania proszę sprawdzić podforum tematyczne : Tłumaczenia metryk: łacina, niemiecki, rosyjski, ukraiński, angielski, francuski ; także tematy : Poszukiwania lub Stronę Główną Forum

Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech

Awatar użytkownika
Talos

Sympatyk
Posty: 296
Rejestracja: śr 14 kwie 2021, 00:11
Lokalizacja: Gdańsk

Zagadkowe śluby

Post autor: Talos »

Dzień Dobry,

Zwracam się z prośbą do forumowiczów, obeznanych z obrządkami czasów PRL-u o wyjaśnienie nurtującej mnie zagadki. Czy w naszym kraju mogłaby zaistnieć odwrotna kolejność zawierania małżeństwa? Otóż w cywilnym akcie narodzin mojej dalszej krewnej znalazłem wpis o jej powtórnym zamążpójściu (pierwszy mąż zmarł w roku 1954) z dnia 27.01.1962 (odnotowany przez USC w Bydgoszczy), natomiast w parafialnym akcie narodzin jej świeżo poślubionego męża widnieje wpis o ich ślubie w szwederowskiej parafii w Bydgoszczy z dnia 25.02.1957...
Obie uroczystości dzieli więc prawie 5 lat. Co mogłoby być tego przyczyną?
Pozdrawiam - Wiesław
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Zagadkowe śluby

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Marcinie: tu jest inna kolejność

Wiesławie: a to na pewno te same osoby? jakieś odpisy masz? nie ma błędów zapisu/odczytu?
ksiądz związku nie powinien wpisać/pobłogosławić ale...
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Talos

Sympatyk
Posty: 296
Rejestracja: śr 14 kwie 2021, 00:11
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zagadkowe śluby

Post autor: Talos »

[quote="Sroczyński_Włodzimierz"]...to na pewno te same osoby? jakieś odpisy masz? nie ma błędów zapisu/odczytu?[/quote]

Tak, to są na pewno te same osoby. Na dole aktu urodzenia z USC jest tradycyjna pieczątka "Zawarł... związek małżeński dnia ... (tutaj inna pieczątka z datą) i odręcznym dopiskiem z numerem aktu i danymi osobowymi małżonka. Natomiast na skanie aktu urodzenia "pana młodego" wyraźny wpis skryby kościelnego w kolumnie "Data ślubu"...
Aktów ślubów niestety nie posiadam; nie upłynęło jeszcze 80 lat.
Pozdrawiam - Wiesław
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Re: Zagadkowe śluby

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

"tradycyjna pieczątka" to "zawarł(a) zw. małżeński dn. ...w ..."
bez "z kim zawar(ł)"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Lukas1212

Sympatyk
Adept
Posty: 183
Rejestracja: pn 08 lut 2010, 14:01

Re: Zagadkowe śluby

Post autor: Lukas1212 »

Talos pisze:Dzień Dobry,

Zwracam się z prośbą do forumowiczów, obeznanych z obrządkami czasów PRL-u o wyjaśnienie nurtującej mnie zagadki. Czy w naszym kraju mogłaby zaistnieć odwrotna kolejność zawierania małżeństwa? Otóż w cywilnym akcie narodzin mojej dalszej krewnej znalazłem wpis o jej powtórnym zamążpójściu (pierwszy mąż zmarł w roku 1954) z dnia 27.01.1962 (odnotowany przez USC w Bydgoszczy), natomiast w parafialnym akcie narodzin jej świeżo poślubionego męża widnieje wpis o ich ślubie w szwederowskiej parafii w Bydgoszczy z dnia 25.02.1957...
Obie uroczystości dzieli więc prawie 5 lat. Co mogłoby być tego przyczyną?
Miałem taki przypadek. U mnie to była pomyłka urzędnika. Późniejsza data to była data śmierci, a urzędniczka użyła pieczątki ze "ślubem"

Pozdrawiam, Łukasz
Awatar użytkownika
Talos

Sympatyk
Posty: 296
Rejestracja: śr 14 kwie 2021, 00:11
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Zagadkowe śluby

Post autor: Talos »

[quote="Sroczyński_Włodzimierz"]bez "z kim zawar(ł)"[/quote]

No widzisz, Włodek, ... a tutaj (jak pisałem) ręcznie dopisano z kim był ten związek. Natomiast informacja o śmierci jest również na tym akcie, ale bez pieczątki - wpis odręczny. I są to zupełnie inne, nie pasujące do siebie daty.
Pozdrawiam - Wiesław
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Pomyłki się zdarzają chyba częściej niż "nieuprawnione" śluby.
Tj nie można wykluczyć scenariusza sakramentu bez związku cywilnego, ale dopiski to tylko budowanie scenariusza, nie dowód:)

A co "widzę"?:)
Oprócz tradycyjnych są i nietradycyjne :) Ale tradycyjna to informacje o fakcie, bez informacji o współmałżonku

na szczęście - bo nie wymusza dodatkowego (poza "ozgonnieniem ") warunku badania ksiąg urodzeń w USC przed przekazaniem - sprawdzeniem czy ujawniony małżonek też już zszedł
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Janiszewska_Janka

Sympatyk
Adept
Posty: 1130
Rejestracja: sob 28 lip 2018, 05:34
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Janiszewska_Janka »

Jeśli chodzi o tę parafię na bydgoskim Szwederowie to widać niezwykłą częstotliwość zmian kapłanów pracujących w tej parafii w tamtych latach:
http://www.ugory.bydgoszcz.pl/index.php/historia
Księża w niektórych parafiach nie zgadzali się na przepisy USC w PRL i mogło dojść do takiej sytuacji, że udzielono ślubu kościelnego bez wcześniejszego cywilnego ślubu. Być może ta sytuacja została ujawniona kilka lat później i dlatego zawarto wymagany ślub cywilny. Jeśli ksiądz był "winny" tej sytuacji to musiał być odwołany z danej parafii. W okresie powojennym było wiele bigamii wynikających z takiej sytuacji, że księża dawali ślub kościelny jednej parze, a następnie któreś z nich brało z inną osobą ślub cywilny.
Mój dziadek w czasie robót w Niemczech, w latach okupacji hitlerowskiej poznał znacznie młodszą kobietę i w 1945 r wziął z nią ślub, zamieszkał na tzw. ziemiach odzyskanych i urodził się im syn ( mój rówieśnik). Rodzina uważała, że moi dziadkowie mieli rozwód, ale po śmierci dziadka w 1953 roku okazało się, że był bigamistą. I właśnie w Bydgoszczy odnotowano na ich wspólnym akcie ślubu zawartego w Kaliszu w 1907 r, że babcia zmarła jako mężatka i to jej mąż wówczas poślubiony w kościele cały czas pozostawał jako prawnie poślubiony. Nowa rodzina dziadka używała i nadal używają jego potomkowie nazwiska wynikającego ze ślubu.
Może warto poprosić w tej parafii szwederowskiej o zagadkowy akt ślubu z 1957 r.?

Pozdrawiam
Janka
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

to nie są "przepisy w PRL"

Od pruskich władz w 1874 nieprzerwanie. W II RP tam (Bydgoszcz?) też: cywilny warunkiem religijnego.

Wyjątki raczej wymuszane przez wiernych, tłumaczone jakąś niezwykłością (zagrożenie życia/nagłość; niemożność ślubu cywilnego pod prawdziwą, jawną tożsamością - jakby jawna tożsamość w kościele bardzo tajną była:)

nie widać istotnych, skokowych zmian tj by coś się w 1962 się zmieniło ("ujawnienie się")..chociaż..kto wie? może akurat tak było w tym przypadku?

tak czy inaczej - ciekawe, warte zbadania, zamknięcia konkluzją , dowodem jakimś, rozwiązaniem:)

i warte do działu "dzielenia się doświadczeniami"
na ogół przeciwnie - większość postów otwierających wątki stamtąd do "pomocy!"
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Awatar użytkownika
Talos

Sympatyk
Posty: 296
Rejestracja: śr 14 kwie 2021, 00:11
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Talos »

[quote="Janiszewska_Janka"]Jeśli chodzi o tę parafię na bydgoskim Szwederowie...[/quote]

Dzień Dobry,

To jest wielce interesujące domknięcie tego tematu. Tak mogło być, Janko, a w każdym bądź razie jest to bardzo prawdopodobne. Niestety sprawy raczej nie rozwiążę,... bo raz, że raczej nie dożyję do 1957+80 roku (chyba, że jakimś szczęśliwym trafem dorwę mormoński mikrofilm 2352019...), a dwa - nie jestem najbliższą ich rodziną (chodziło o teściów mojego zmarłego brata).
Wszystkim, którzy próbowali wyjaśnić tę zagadkę, serdecznie dziękuję.
Pozdrawiam - Wiesław
magdalena72

Sympatyk
Ekspert
Posty: 303
Rejestracja: pt 09 gru 2011, 18:18

Post autor: magdalena72 »

jest jeszcze jedna możliwość
Pani miała jakąś rentę po mężu pierwszym i dlatego ślub tylko kościelny i coś się wydarzyło, że potem już ślub urzędowy?
Moja niania, już w lepszych, czasach też brała ślub kościelny, by mieć nadal rentę rodzinną po śmierci ojca i dopiero po wielu latach przed śmiercią wzięła ślub urzędowy

Magdalena
Cuervez805

Sympatyk
Posty: 73
Rejestracja: śr 06 maja 2020, 17:29
Otrzymał podziękowania: 2 times

Post autor: Cuervez805 »

Dopiero od podanej niżej ustawy w 1958 roku wprowadzono zakaz ślubu religijnego przed cywilnym i kary za udzielenie takiego ślubu. W latach 1946-58 takie śluby zdarzały się niejednokrotnie, zwłaszcza na wsi. https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/downl ... 580358.pdf
Paweł
magdalena72

Sympatyk
Ekspert
Posty: 303
Rejestracja: pt 09 gru 2011, 18:18

Post autor: magdalena72 »

Moi rodzice w 1970 roku zawarli pierw ślub kościelny (co prawda po kryjomu) a dopiero następnego dnia cywilny - tato był żołnierzem
Moja niania ślub kościelny brała w latach 90-tych
Magdalena
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Pawle: nie.
:)
Wcześniej - przed wydaniem tej bzdury, potworka nowelizacyjnego było (poza karą) tak samo. Choć i kara...trzeba byłoby sprawdzić co w zaborze pruskim

Tylko ślub cywilny miał skutki prawne - od dekretu z 1945 na terenie całej Polski.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Andrzej75

Sympatyk
Posty: 15141
Rejestracja: ndz 03 lip 2016, 00:25
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Andrzej75 »

Sroczyński_Włodzimierz pisze:Choć i kara...trzeba byłoby sprawdzić co w zaborze pruskim
W XX w. było tak:

§ 67. (w brzmieniu art. 46 nr. III ustawy wprowadczej do kodeksu cyw.)
Duchowny lub inny sługa religii, który przystępuje do religijnej uroczystej formy zawarcia małżeństwa, zanim mu udowodniono, że zawarto małżeństwo przed urzędnikiem stanu cywilnego, ulega grzywnie do trzystu marek albo karze więzienia do trzech miesięcy.
Przestępstwo nie ma miejsca, jeżeli duchowny lub sługa religii przystępuje do religijnej uroczystej formy zawarcia małżeństwa w wypadku śmiertelnego i niedopuszczającego zwłoki zachorowania jednego z narzeczonych.


https://www.wbc.poznan.pl/dlibra/public ... 73/content
Pozdrawiam
Andrzej
PS. Na znak, że moje tłumaczenie zostało zaakceptowane, proszę edytować pierwszy post, dopisując w temacie – OK (dotyczy działu tłumaczeń).
https://genealodzy.pl/PNphpBB2-viewtopic-t-59525.phtml
ODPOWIEDZ

Wróć do „Potrzebuję pomocy”