Dzień dobry,
jestem nowy, próbowałem wyszukać już odpowiedzi na nurtujące mnie zagadnienie, ale może złych wyrazów użyłem, więc jeśli taki wątek istnieje proszę o podlinkowanie.
Jak wygląda sytuacja z małżeństwami zawartymi w Rosji w latach 1918-1939?
Czy po powrocie do kraju (tj. do Polski) w tym okresie małżonkowie ponownie musieli sobie ślubować w polskim USC, czy przedstawiali jakiś świstek z Rosji?
Pozdrawiam
Jan
Czy trzeba było ponownie ślubować? RU -> PL
Moderatorzy: elgra, maria.j.nie
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Zacznij może od podstaw, bo się przyda.
Co to było ślub cywilny (a jeśli był, to gdzie), ślub cywilno-religijny (i jakie wyznania), co to sakrament małżeństwa (dla części wyznaniowych związków).
Poza kwestią "co oznacza polski USC" (formalnie poprawna nomenklatura, ale czy to miałeś na myśli, co napisałeś?) to alternatywa źle sformułowana
tj "albo świstek albo ponownie ślubować" nie broni się.
Dużo wątpliwych założeń, trudno rozplątać.
Krótko: nie, nie musieli.
Czy można było zarejestrować w Polsce związek zawarty za granicą? Jak dziś - można, nie trzeba.
P.S. Rosja to chyba do 1922?
Co to było ślub cywilny (a jeśli był, to gdzie), ślub cywilno-religijny (i jakie wyznania), co to sakrament małżeństwa (dla części wyznaniowych związków).
Poza kwestią "co oznacza polski USC" (formalnie poprawna nomenklatura, ale czy to miałeś na myśli, co napisałeś?) to alternatywa źle sformułowana
tj "albo świstek albo ponownie ślubować" nie broni się.
Dużo wątpliwych założeń, trudno rozplątać.
Krótko: nie, nie musieli.
Czy można było zarejestrować w Polsce związek zawarty za granicą? Jak dziś - można, nie trzeba.
P.S. Rosja to chyba do 1922?
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
- Tomasz_Lenczewski

- Posty: 2251
- Rejestracja: ndz 26 wrz 2010, 14:41
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
- Kontakt:
Potwierdzanie dokumentów urodzenia itp. z Rosji odbywało się w Polsce międzywojennej w różny sposób. Dopuszczano dowód w postaci zaświadczenia podpisanego np. przez Komitet Polaków Ziemi Podolskiej, jako dowód. Ale również starano się o ściągnięcie oryginalnych dokumentów z ZSRR. Sam mam taki wyciąg z księgi pozostałej w ZSRR podpisany przez jakiś komitet sielsowietu … Dla potwierdzenia stopnia oficerskiego w armii rosyjskiej przedrewolucyjnej wymagano już zaświadczenia z archiwum w ZSRR. Znam równieź wypadek powojenny potomka książęcego rodu, który wrócił po 1956 ze swoją żoną z zesłania. Ponieważ dowodu nie było to ich oźeniono na wszelki wypadek, a ja ochrzczono profilaktycznie. Jakbym sięgnął pamięcią i pogrzebał to tych wypadków by się moźe więcej znalazło, ale nie na każdy mam jakiś papier.
-
Sroczyński_Włodzimierz

- Posty: 35479
- Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
- Lokalizacja: Warszawa
- Otrzymał podziękowania: 1 time
Ciekawym byłoby przejrzenie cywilnych USC II RP, a coraz więcej dostępnych pod kątem wpisów o zagranicznych związkach cywilnych tj takich 'umiejscowień" , z sowieckich ZAGSów, francuskich USC i innych niewyznaniowych.
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Bardzo ciekawe informacje i gratuluję zdobycia wyciągu z księgi! Dziękuję za podzielenie się tą historią i własnymi doświadczeniami. Chyba należy skierować się do USC w celu odnalezienia ponownych zaślubin bądź rejestracji zagranicznego. Czy taki ściągnięty zza granicy dokument można znaleźć w USC [jako dowód do zarejestrowanego zagranicznego aktu], czy tylko w rodzinnych archiwach, jeśli się zachowały? [totalnie nie wiem, jak wygląda ten zarejestrowany, czy to jest powtórzenie tego "oryginalnego" itd.]
Spróbuję podpytać się w USC, czy takie coś mają i najwyżej jak coś się odnajdzie to podzielę się doświadczeniem dla przyszłych/innych genealogów ;D
Pozdrawiam
Jan
Spróbuję podpytać się w USC, czy takie coś mają i najwyżej jak coś się odnajdzie to podzielę się doświadczeniem dla przyszłych/innych genealogów ;D
Pozdrawiam
Jan