Dzień dobry
Czy spotkali się Państwo z taką sytuacją: kiedy Polska była w niewoli zaborczej czy możliwe było wydanie zezwolenia na pobyt obywatelowi Austro-Węgier poddanymu Imperium Rosyjskiego.
Będę wdzięczny
Piotr
Moderacja choirek
- Przykład dobrego tytułu to: "Wiśnicz, jaka to Parafia". Fatalne tytuły to np. "Pomocy!!!", "WAŻNEEE!", "PROBLEM...", "CO TO JEST?", "Ratunku". Tematy o takich tytułach mogą zostać zamknięte przez Moderatora do czasu podania właściwego tytułu lub zostaną zmoderowane.
Proszę o poprawę tytułu wątku
Proszę o informację
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
-
Wiśniowiecki_Marek

- Posty: 255
- Rejestracja: pn 16 kwie 2007, 11:28
- Lokalizacja: Wrocław
Proszę o informację
Jak najbardziej (pomijając czas konfliktów). Mam w rodzinie dwie takie persony, koniec XIX w.
Marek Wiśniowiecki
---------------------------
Poszukuję- akt urodzenia Joseph Steinbach Czerniowce ok. 1789r.
---------------------------
Poszukuję- akt urodzenia Joseph Steinbach Czerniowce ok. 1789r.
Proszę o informację
Spotkałam się z kilkoma takowymi przypadkami w końcówce XIX w. kiedy całe rodziny z dziećmi, pochodzące z zaboru austro-węgierskiego przebywały na terenach zaboru rosyjskiego. Rodziły się im tam także kolejne dzieci. W jednym z aktów chrztu zapisano, że ojciec jest "włościaninem, austriackim poddanym, tymczasowo za paszportem mieszkający w .... ". Wśród nich byli rolnicy, kowale itp. Po kilku latach wracali do swoich dawnych parafii w zaborze austro-węgierskim.
Wspomina o tym również Jan Słomka w "Pamiętnikach włościanina" na str. 181-184. Podaje, że na tereny zaboru rosyjskiego udawali się na zarobek lub kupowali ziemię, a nawet gospodarstwa. Ziemia w zaborze rosyjskim była tańsza i niższe podatki.
Pozdrawiam
Ela
Wspomina o tym również Jan Słomka w "Pamiętnikach włościanina" na str. 181-184. Podaje, że na tereny zaboru rosyjskiego udawali się na zarobek lub kupowali ziemię, a nawet gospodarstwa. Ziemia w zaborze rosyjskim była tańsza i niższe podatki.
Pozdrawiam
Ela