Mam przodków z tychże okolic.Adrian_1606 pisze:Coś sporo tych Antonich. albo śmiertelność była w tej rodzinie jakaś wysoka (nie patrzyłem jeszcze w metryki zgonu z Liberca) albo imię Anton/Antoni było w tej rodzinie bardzo popularne. Swoją drogą poszukiwany przeze mnie Antoni Kloß/Kloss miał w linii prostej syna, wnuka i prawnuka o takim imieniu (którzy byli moimi bezpośrednimi przodkami).
Z mojego doświadczenia z wertowania udostępnionych internetowo ksiąg wynika, że aż do mniej więcej połowy XiXw. często stosowaną praktyką było nadawanie dzieciom dwóch (a czasem nawet trzech) imion. Przy czym pierwsze imię było zwykle w danej rodzinie takie samo. U moich: Jan. Tak więc rodzili się: Joannes Antonius, Joannes Josephus, Joannes Franciscus, Joannes Florianus, Joannes Wenceslaus, itd.
Dziewczynkom jako pierwsze imię nadawano zwykle Maria lub Anna.
W późniejszych zapisach o ślubach i zgonach przywoływano już tylko jedno imię, to drugie, czyli faktycznie wyróżniające daną osobę.
Być może w rodzinie, której dotyczy niniejszy wątek, też była taka tradycja?
