Interpretacja metryki chrztu z 1879r. Mazowieckie/Grabiny

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Czernek

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 14 mar 2023, 20:46
Podziękował: 13 times

Post autor: Czernek »

:)

Ok!

To w tym przypadku "to się nazywa wnuczek" , :)
Super za pomoc, moze rzeczywiście są jakieś dodatkowe zapisy w metryce chrztu lub nawet orginalne inne dokumenty . Wydaje mi się , ze USC w Węgrowie nie ruszyłem, "no bo jak mam metrykę z parafii to co innego moze byc w USC!".
A jednak byc może, moze!

Zobaczymuy co mi powie jutro USC no i pewnie +30 dni.
Pozdr Krzysztof
Awatar użytkownika
Krystyna.waw

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 5533
Rejestracja: czw 28 kwie 2016, 17:09
Podziękował: 10 times
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Krystyna.waw »

joanna_lorentz pisze:Ciekawe dlaczego Genowefa była też Eugenią..... :)
Eugenia to zdrobniale Gienia
Genowefa to zdrobniale Gienia
Tak więc była to Gienia :)
Krystyna
*** Szarlip, Zakępscy, Kowszewicz, Broczkowscy - tych nazwisk szukam.
Czernek

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 14 mar 2023, 20:46
Podziękował: 13 times

Post autor: Czernek »

I tak zawsze było w domu!
pozdr, Krzysztof
Awatar użytkownika
joanna_lorentz

Sympatyk
Posty: 39
Rejestracja: pn 07 paź 2024, 10:34

Post autor: joanna_lorentz »

Krystyna.waw pisze:
joanna_lorentz pisze:Ciekawe dlaczego Genowefa była też Eugenią..... :)
Eugenia to zdrobniale Gienia
Genowefa to zdrobniale Gienia
Tak więc była to Gienia :)
No tak, zdrobnienie wiele wyjaśnia, lecz @Czernek załączył linki do bardziej oficjalnych dokumentów jak świadectwo/zaświadczenie ukończenia etapu kursu. Zakładam, że aby się zapisać trzeba było okazać jakiś dokument tożsamości, skoro kurs dawał jakieś uprawnienia lub kończył się świadectwem. Chyba, że za bardzo przykładam dzisiejszą miarę do lat 30-tych. Pewnie to już na zawsze zostanie tajemnicą Genowefy vel Eugenii...

Pozdrawiam

Joanna Lorentz
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Jaki dokument tożsamości? Co to takiego? I po co?:)
Do dziś w wielu państwach nieznana rzecz, i to nie w państwa trzeciego świata.
Dokumenty tożsamości na terenie Polski (w rozumieniu obowiązkowe dokumenty dla ustalenia tożsamości okaziciela..i to często z obowiązkiem noszenia i okazywania) to okupanci wprowadzili. I zawsze okupanci wprowadzali:)
1915/1916
1939
1945
1981

taka przejściowa moda..nie wszędzie się to przyjęło:)
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Czernek

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 14 mar 2023, 20:46
Podziękował: 13 times

Post autor: Czernek »

Dobry Wieczór ,
Dajecie mi nadzieję, iz idąc drogą zaproponowaną przez P. Sroczyńskiego odnajdę jakis dokument, o którym pisała P. Joanna ! Czyli jakis orginalny papier z imieniem Eugenia!!! (Albo powrót do Parafii, ale to później, najpierw USC (moze te alegata itd. są w USC?). Chyba to lepsza droga niż atakowanie kolejnych archiwów w Meklenburgii. Jak taki dokumet sie znajdzie, to wtedy moze on wskaże co dalej! Bo teraz to nawet nie wiem czego szukam: akt chrztu? Przeciez chrzest był dopiero 21 lat później !!!
Ja jakoś przyjąłem że Eugenia to po Niemiecku/Łacinie a po Polsku Genowefa i już. Jak pisałem w metrykach z Pokucia dosć powszechne.
Pozdr, Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

Przeciez chrzest był dopiero 21 lat później !!!

no niekoniecznie własnie chyba
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
Czernek

Sympatyk
Posty: 77
Rejestracja: wt 14 mar 2023, 20:46
Podziękował: 13 times

Post autor: Czernek »

Ok, są wątpliwosci.
Ale może imigrant w Meklenburgii musiał może miec jakąś "Nameskarte" ?
Może jego dzieci też, albo cenzurki ze szkoły powszechnej i taka cenzurka np. zaginęła w II WŚ ! Zostało tylko zaswiadczenie o szkoleniu w Warszawie. Tak mi teraz przszło do głowy, że może nawet taka Niemiecka cenzurka nie byłaby super dokumentem do chwalenia się podczas okupacji.
Ale przynajmniej na dzisiejszą noc pozostanę z jakąś nadzieją !! :)
Pozdr, Krzysztof
Sroczyński_Włodzimierz

Sympatyk
Nowicjusz
Posty: 35480
Rejestracja: czw 09 paź 2008, 09:17
Lokalizacja: Warszawa
Otrzymał podziękowania: 1 time

Post autor: Sroczyński_Włodzimierz »

może musiał, ale podejrzewam że to miejscowy junkier decydował bez oglądania się na ustawy
jak potrzebował ludzi, to działało na ślinę
jak byli zbędni, to okazywało się, że tony papierów są konieczne i policaje ścigają
Bez PW. Korespondencja poprzez maila:
https://genealodzy.pl/index.php?module= ... 3odzimierz
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”