Szanowni Panowie, najmocniej przepraszam - napisałem post ale nie zaznaczyłem funkcji jego śledzenia, stąd opóźnienie w odpowiedzi z mojej strony.
Serdecznie dziękuję za dotychczasowe zgromadzone informacje.
Otóż, nie chcąc zabierać cennego czasu, przytoczę najważniejsze punkty z tego, co udało mi się ustalić.
Pieczęć pochodzi z dokumentu stanowiącego allegaty do aktu ślubu syna sygnatariusza i został podpisany i opieczętowany wyłącznie przez autora, co sam podkreśla.
https://www.foteczkowo.pl/03e1rq656FCRW2l
Jest to dokument z 1822 roku, a sam Piotr służył w Słupii do końca swoich dni, tj. 25.12.1831 roku.
Warto dodać, że przed ślubem w 1789 roku sudiował na Akademii Krakowskiej. Pochodził od Józefa i Reginy, którzy częstokroć są określani jako Magnificus, Dominus, Generosus czy Nobiles (i którzy wynajmują od Morsztynów kamienicę u zbiegu ulic Sławkowskiej ze Szczepańską w Krakowie, 1791 rok), natomiast sam Józef dwukrotnie określany jest mianem "notarius" (przy okazji bycia świadkiem i chrzestnym), co interpretuję jako pisarz, którym (nota bene) był zarówno Piotr (jego syn) jak i Ezekiel Leon Józef (jego wnuk).
Intuicja podpowiada mi, że może być on krewnym Jacka Żurkowskiego, ekonoma zamieszkałego w Miroszowie,(
https://metryki.genbaza.pl/genbaza,detail,477258,56) zmarłego w Racławicach.
O Kacprze Żurkowskim przyznam, że pierwsze słyszę. Rodzinne przekazy do których dotarłem wspominają o Kajetanie, który miał być szambelanem Poniatowskiego, niemniej póki co zdaje się to mitem, przede wszystkim biorąc pod uwagę jego stopień pokrewieństwa z pozostałymi członkami familii podany w tychże.
Nitka z Nieszawy na dzień dzisiejszy zdaje się nie być spokrewniona z "moimi" Żurkowskimi, jakkolwiek jeden z nich się wywodzący w latach 30 XX wieku był burmistrzem Ciechocinka i wespół z żoną posiadał tam kilka pensjonatów.