Zakładając (bo przecież dokumentów nie widzimy..bo z nich nic nie wynika), że fakty w poście są przedstawione poprawnie, tj choć przecież wszyscy kłamią ale nie wszyscy kłamią cały czas:piotr_nojszewski pisze: W tym wypadku wziąłbym pod uwagę nawet wariant, że to było dziecko z Niemcem. I ktoś mógł po prostu matkę odesłać w bezpieczniejsze miejsce,
żeby nie narażać jej i siebie na poważne konsekwencje. A przyznanie po wojnie, że "miałam dziecko z Niemcem" byłoby delikatnie mówiąc odważne.
Ale tu tylko autosomalneDNA może pomóc.
Jasne, że dziecko które wiosną 1945 miało rok mogło być z Niemcem. Mogło być też z Francuzem, Włochem, Rosjaninem z dobrowolnego związku.
Jednak niezależnie od motywów "odesłania matki z dzieckiem" nie mogło być powodem (to, które miało rok wiosną 1945 roku) odesłania na przełomie 1942 i 1943 roku.
Jeśli jest jakiś związek (choć nie przyczynowo-skutkowy), to koniec prac na przełomie 1942 i 1943 miało przełożenie na ciążę w 1943 i urodzenie w 1944 i bycie matką rocznego dziecka na wiosnę roku 1945 .
Czy to jest jakoś głęboko ukryte czy znika, gdy się chce pisać scenariusze i tym gorzej dla faktów?
"Znaczna cześć osób była "delegowana" przez polskie władze lokalne, które miały przymusowy kontyngent."
Nie, nie istniały polskie władze lokalne. Nawet w GG - istniała jedynie niemiecka lokalna administracja, w której (pod przymusem) czasem/często pracowali Polacy. o ziemiach włączonych do reichu nie mówiąc, podobnie z komisariatem wschodnim.
To nie "Wolna Francja" z lokalnymi francuskimi władzami, parlamentem etc
To Polska, gdzie wójt wypełniał pod groźbą kary śmierci niemieckie okupacyjne zarządzenia. Nikt urzędników lokalnych nie wybierał, nikt z władz legalnego polskiego rządu ich nie mianował.
"Polnische Polizei im Generalgouvernement" nawet w dokumentach nie była polską policją.
Państwo Podziemne nie karało za bycie urzędnikiem w niemieckim systemie prawnym. Karało (albo tylko skazywało) za bycie nadgorliwym urzędnikiem.
Trochę inaczej (ale to techniczny aspekt) było po czerwcu 1941 na terenie II RP poprzednio okupowanej przez Sowietów czy Litwinów. Tam, w większości ciągłości personalnej nie było. Niemcy w 1941 czy 1942 nie kazali stawić się do pracy w powiecie czy policji ludziom, którzy służyli/pracowali na tych stanowiskach w VI 1939. Nie mieli dylematu byli polscy pracownicy urzędów co robić. Nie było ich w większości.
