Galicjana - rusticus czyli kto?

Wszystkie sprawy związane z naszą pasją, w tym: FAQ - często zadawane pytania

Moderatorzy: elgra, maria.j.nie

Czy prowadzisz badania w Galicji?

Tak, we wschodniej części (znajdującej się poza aktualnymi granicami Polski)
4
21%
Tak, w zachodniej cześci (administracyjnie woj małopolskie)
9
47%
Tak, w środkowej części (administracyjnie woj podkarpackie)
2
11%
Tak, tereny pogranicza śląska i małopolski
1
5%
Nie, nie prowadzę badań w Galicji
3
16%
 
Liczba głosów: 19
Awatar użytkownika
azielik

Sympatyk
Posty: 76
Rejestracja: śr 28 sty 2009, 10:10

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: azielik »

Następujące, trochę zamotane pytanie. Po lekturze pewnej książki mnie to nurtuje.

Klasyfikacja statusów pańszczyźnianych w Galicji przed rozbiorami i w pierszych latach rozbiorowych przedstawiała się następująco:

Kmieć - Cmeto do 14 morgów ziemi, 6 dni na pańszczyźnie w tygodniu do odrobienia
Zagrodnik - Hortulanis (chyba) do 3 morgów, 3 dni na pańszczyźnie do odrobienia

I dalej jest część z pytaniami:

1) Kolejni wg. statusu to:

Chałupnik i komornik a pytanie jest jak ONI byli określani po łacinie w księgach metrykalnych?

2) Czy hortulanis stawał się komornikiem z punktu widzenia prawa austyjackiego w momencie przepisania swego gospodarstwa na swojego syna (zakładam że syn go z domu nie wyrzucił).

3) Czy mogę zakładać że wobec poprzedniego pytania w księgach metrykalnych ex-hortulanis był wpisywany nadal jako hortulanis?

4) Dla kogo według wymienionej klasyfikacji był przypisany rusticus?

5) Jak określane w łacinie w ksiegach były np osoby na utrzymaniu gospodarza (bez pokrewieństwa) np. na mocy aktów obsygnacji (teoretycznie typowy komornik)?

Mam nadzieje że znajdzie się ktos na tym forum kto będzie miał cos do powiedzenia w tym temacie. Odnosze nieodparte wrażenie że mało jest wśród genealogów osób na tyle dociekliwych aby móc porozmawiać nie tylko o swych przodkach lecz też o austyjackiej rzeczywistości w jakiej żyli. A może tylko garstka ludzi z Galicji zachodniej zajmuje się genealogią, szkoda :(

Pozdrawiam,

Andrzej
Awatar użytkownika
zmad

Sympatyk
Posty: 479
Rejestracja: pn 05 sty 2009, 02:35
Lokalizacja: Melbourne. Au

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: zmad »

Andrzeju, moze tutaj znajdziesz odpowiedz.
Dotyczy to wprawdzie XVI w. ale zmiany w warsztwach spolecznych nie nastepowaly gwaltownie ( z wyjatkiem rewolucji ).

Slownik lacinsko- angielski podaje:

rusticus: peasant (chlop, wiesniak ), landless laborer (robotnik rolny bez ziemi)

Zbyszek Maderski
Jawoszek_Elzbieta

Sympatyk
Posty: 151
Rejestracja: pn 30 sie 2010, 16:23

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Jawoszek_Elzbieta »

Witaj
Poruszyłeś temat, który i mnie od dawna nurtuje. Nie wiem czy trochę pomogę, może raczej troszkę „pomieszam”.

Przeglądam akurat księgi metrykalne wsi pod Tarnowem. Zanim do nich sięgnęłam zapoznałam się z dosyć obszerna publikacją tej wsi, w której były załączone wyszukane w różnych archiwach inwentarze powinności poddanych z lat: 1753, 1777, 1784. W inwentarzach tych (sporządzanych po polsku) występowały takie określenia jak kmieć, chałupnik, zagrodnik, komornik. Przeglądając te metryki próbowała to dopasowywać ale czegoś brakuje.

Metryki są od 1774 roku, na początku spisywane „jak leci” na kartce bez rubryk. Do 1776r. nie ma określeń, jest jedynie „incola de” (mieszkaniec) i nazwa wsi. Od 1776r. występuje określenie „rusticus” u wszystkich (no może u organisty nie), czasem pojawia się „cmetho”. Od 1779 pojawia się (rzadko) określenie dodatkowe „hortulanus” . Mniej więcej od 1786r. (akta elegancko spisywane w rubrykach) pojawiają się nowe określenia (w przypadku akt chrztu wyłącznie przy chrzestnych): „cmetho”, „hortulanus”, „inquilinus”. Ja to odczytuję tak: „cmetho” to kmieć, „hortulanus” zarówno zagrodnik jak i chałupnik (właściciel i dzierżawca gruntu to rozróżniali a proboszcz nie), „inquilinus „ to komornik (ktoś kto mieszka u kogoś).

W przypadku tej wsi kmieć ma co najmniej 6 prętów ziemi– określenie z inwentarza, aczkolwiek w inwentarzu był też raz wymieniony jako kmieć ktoś kto miał cztery i pół pręta. Komornik to dla proboszcza zarówno ktoś kto zdał ziemię na dzieci i u nich zamieszkiwał (albo na tzw. „wycugu” albo miał w „umowie” zapisane, że będzie u dzieci mieszkał i miał opiekę) ale też np. zamężne już dzieci kmiecia, które pracowały u ojca. Ja do tego doszłam poprzez analizę jednej linii moich przodków. Ojciec zmarł w 1800r., syn w 1792 już żonaty i „dzieciaty” był „inqulinus” a w 1802 był już „cmetho”.

Mniej więcej po 1850r. (po uwłaszczeniu) pojawia się dodatkowe określenie „agricola” i być może tu jest dopiero rozróżnienie na chałupników i zagrodników ale nie mam tu już odniesienia do innych dokumentów.

Elżbieta
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Temat jest obszerny, bo było duże zróżnicowania warunków bytu chłopskiego na terenach galicyjskich. Aby jakieś sensowne wnioski poznawcze z tej dyskusji wypłynęły, warto na wstępie przyjąć zasadę rzetelnego podawania danych liczbowych podawanych w postach, ze szczególnym zwracaniem uwagi w jakich miarach były podawane. Uniknie się błędów, być może wtórnie powtarzanych, czy przepisywanych.
Rozumiem, że inicjator tematu opracuje i opublikuje na forum (w pierwszym rzędzie) analizę wyników, jemu więc przypada funkcja nadzoru merytorycznego nad tematem (coś w rodzaju moderacji) co oznacza, że powinien poprosić uczestników o trzymanie się pewnych zasad, do których wg mnie należy odnoszenie się do stosowanego w materiałach systemu miar, głównie powierzchni gruntów (ogrodów, roli, wspólnych łąk, obszarów leśnych). Na badanym terenie można mówić o kilku systemach miar, które różniły się między sobą:
1. Staropolski (1 stopa=29,3 cm, 1pręt=15stóp, 1morga=300 prętów kwadr.= ok. 0,6ha)
2. Nowopolski (1 stopa=28,8 cm, 1pręt=15 stóp, 1 morga=300prętów kw.= 0,56 ha )
3. Austriacki (1stopa= 31,60cm, 1 morga=0,5755ha)
Równolegle z oficjalnymi miarami, powszechnie stosowano regionalne. Dlatego w miarę możliwości należy podawać w jakim systemie jesteśmy.
Jak pisze się o 6 prętach ziemi dla kmiecia, a nawet 4,5 pręta, to powinno się najpierw dodać, że chodzi o pręty kwadratowe, a potem uzmysłowić sobie, że to na pewno nie ziemia orna czyli rola, tylko ogród przydomowy o powierzchni kwadratu o długości boku 26 metrów (przy podanych 6 prętach). A ile miał kmieć roli? Czy o tym nic w źródłach niema? Ile krów, ile koni i wołów, świń, kóz, itd. A jakie były powinności?
Porównać wyniki można z inwentarzami wsi i Kreis-ów ( józefińska metryka i franciszkańska metryka) - dane są dostępne.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jawoszek_Elzbieta

Sympatyk
Posty: 151
Rejestracja: pn 30 sie 2010, 16:23

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Jawoszek_Elzbieta »

Witam
Nie jestem w tej kwestii fachowcem, przyznaję. Też liczyłabym na jakieś fachowe porady.

Mój wcześniejszy wpis i te „nieszczęsne” pręty wnikał z tego, że dysponuję dwoma fachowymi opracowaniami o tej wsi i z nich czerpię moja wiedzę. Jeżeli powołuję się na jakieś inwentarze to sama ich w archiwach nie widziałam, polegam na tym co ustalili i opisali autorzy tych opracowań. Autorów jest dwóch i obydwaj są naukowcami, mieli dostęp zarówno do archiwów państwowych jak też i kościelnych. Zebrany materiał jest bardzo obszerny i rzetelny.

Poniżej zamieszczam mały fragment z jednego z tych opracowań:
„…inwentarz wsi z około 1675r. Najbardziej uderza w nim jednak to, że we wsi mieszkało wtedy 41 kmieci, którzy gospodarowali na 186 prętach, co stanowiło odpowiednik około 18,5 łana”. I dalej „…gdyż z owych 41 kmieci 3 posiadało 7-prętowe gospodarstwa, 12 było półłanowych (po 6 prętów), a pozostali uprawiali od 3 do 5 prętów. Wójt … posiadał 4 pręty, tj. 1/3 łanu.” Kolejny cytat: „Z dalszej analizy tego źródła wynika, że nie uległ zmianie wymiar pańszczyzny w stosunku do roku 1650. Kmiecie dalej bowiem odrabiali 40 dni robocze, w tym 20 dni sprzężajem i 20 dni pieszo oraz płacili czynsz w wysokości 4 groszy z pręta, a ponadto uiszczali jeszcze różne daniny w naturze. … Charakteryzowany dokument podaje jeszcze, że we wsi było wtedy 5 zagrodników, 48 chałupników oraz bliżej nieokreślona liczba komorników, a także rzemieślników…”.”

I fragment z drugiego opracowania:
„W 1536r. w Lustracyjnym Rejestrze Poborowym odnotowano 65 kmieci, posiadających 31 łanów (1 łan = ok. 25 ha = 12 prętów)…” I dalej „W poznaniu naukowym przyjęło się stanowisko, że wielkość wsi określało się liczba łanów kmiecych. … Pojęcie łanu było płynne i różnie się określało te same role w rozmaitych latach i źródłach.”
W inwentarzach wspomnianych przeze mnie w poprzednim poście, występują pręty, są to inwentarze spisane po polsku i w jednym z w/w opracowań jest zamieszczona kserokopia takiej strony (czytam tam właśnie „pręty"). Nie wiem jaka miarą posługiwali się dzierżawcy wsi spisujący te inwentarze ale najbogatszy kmieć w 1784r. miał 12 prętów.

Też chciałabym ten problem jakoś rozwiązać :)
Elżbieta
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Oczekuje Pani ode mnie zbyt wiele, a ja sam im więcej o tych miarach, inwentarzach czytam, tym bardziej jestem zdezorientowany, tyle tych systemów było. Dlatego wniosłem uwagę, aby zawsze podawać w jakim systemie, roku i miejscu dana wielkość występowała. A najlepiej podawać wielkości już przeliczone na jednostki współcześnie w Polsce używane (hektary, ary, kilometry metry).
Polecam:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Systemy_mi ... h_polskich
a także ciekawe hasło z Z. Glogera "Encyklopedia Staropolska" http://literat.ug.edu.pl/glogers/
A więc, przepraszam, jeśli uraziłem, ale nie podała Pani źródła i cytatu, stad nieporozumienie.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Jawoszek_Elzbieta

Sympatyk
Posty: 151
Rejestracja: pn 30 sie 2010, 16:23

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Jawoszek_Elzbieta »

Panie Jerzy
Nie czuję się urażona tylko trochę zdezorientowana w temacie. Chciałabym wiedzieć (już, natychmiast), a nie mogę bo brak mi pełnych danych.
Czasem odnoszę wrażenie, że wspomniane przeze mnie inwentarze są niepełne, a nie wiem jeszcze czy niepełne tylko w publikacjach czy niepełne też w dokumentach archiwalnych (i dlatego nie podaję źródła). Nie chcę wdawać się w szczegóły ale poza tymi „nieszczęsnymi” prętami, wyszczególnieniem wysokości czynszu i dni roboczych żadnych danych więcej (ani miar polskich ani danych dot. inwentarza – bydła).
Dziękuje za podane linki. Mam jeszcze trochę wynotowanej literatury dot. tego tematu (i ogólnie zaboru austriackiego), z którą chcę się zapoznać, ale wszystko po kolei. Na razie „wyciskam” co się da z metryk a potem biblioteki i archiwa. A największy problem to coś o co na pewno wszyscy się potykają … wolny czas. :)
Pozdrawiam
Elżbieta
Awatar użytkownika
Aftanas_Jerzy

Sympatyk
Posty: 3287
Rejestracja: śr 15 kwie 2009, 15:52

Galicjana - rusticus czyli kto?

Post autor: Aftanas_Jerzy »

Witam!
Polecam Państwu wyszukanie w bibliotece fundamentalnego dzieła w 2 tomach Romana Rozdolskiego "Stosunki poddańcze w dawnej Galicji" wyd. PWN 1962. Jest tam bardzo dużo interesujących danych i zestawień wg sumariuszy Metryki Józefińskiej (str. 345 - 406). Opracowano na podstawie dokumentów z Archiwów w Wiedniu i we Lwowie.
Serdeczne pozdrowienia
Jerzy Aftanas
Awatar użytkownika
azielik

Sympatyk
Posty: 76
Rejestracja: śr 28 sty 2009, 10:10

Post autor: azielik »

Jurku,

Niestety w ten weekend wybrałem inną formę wypoczynku niż przeglądanie forum, toteż nie byłem w stanie moderować dyskusji tak jak to zasugerowałeś. Zarzuciłeś mi nie podawanie się na źródła a oto i one wraz z dokładnym cytatem (wcześniejsze liczby były ciut zmienione ale nie o nie przecież chodziło w poście). Pochodzi on ze wspomnień Jana Słomki włościanina z Dzikowa pod Tarnobrzegiem przytoczonych w książce "W królestwie Galicji i Lodomerii" Stanisława Grodziskiego.

"Kmiecie mieli 18 morgów gruntu i odrabiali pańszczyznę po 6 dni w tygodniu zaprzęgiem, to jest końmi albo wołami i narzędziami rolniczymi: pługiem, broną, radłem itd... Zagrodnicy mieli 6-morgowe zagrody i z tego odrabiali pańszczyznę po 3 dni w tygodniu pieszo, swoimi narzędziami ręcznymi: cepami , sierpem, motyką radłem itp. Komornicy, czyli chałupnicy posiadali tylko chałupy, nie byli zobowiązani do żadnej robocizny pańszczyźnianej*. Chodzili oni na zarobek do gospodarzy, którzy byli zajęci odrabianiem pańszczyzny i swego czasem nie mogli odrobić.... "


(*) J. Putek stosuje tu osobno podział na komorników i chałupników w książce "Miłościwe pany i krnąbrne chłopy włościany". Jednakże Putek prowadził badania nad pańszczyzną na terenie byłego księstwa zatorskiego i okolic. Należy zwrócić uwagę że przytaczając to rozróżnienie odnosi się do czasów przedrozbiorowych.
Mniej więcej od 1786r. (akta elegancko spisywane w rubrykach) pojawiają się nowe określenia (w przypadku akt chrztu wyłącznie przy chrzestnych): „cmetho”, „hortulanus”, „inquilinus”
To "zasługa" Józefa II i jego dekretu cesarskiego chyba z 1782 r, regulującego zapisy w księgach metrykalnych.
ale też np. zamężne już dzieci kmiecia, które pracowały u ojca
Takie dzieci nie pracowały u ojca tylko szły z nim odrabiać pańszczyznę.

Dziękuję Jurku za literaturę niestety mam już dwie, a właściwie dwie i pół książki w kolejce na podobny temat i jeśli pozwolisz dopiszę sobie podane książki na dalszych miejscach mojej listy.

Podsumowując mamy w księgach: cmetho, hortulanis, incola de tu status osoby jest jasny. Nadal jednak nie wiem czy rusticus był wpisywany okazjonalnie jak się księdzu przypomniało czy też dotyczył się szczególnej grupy poddanych o szczególnym statusie pańszczyźnianym ściśle jakby nie było związanym ze stanem majątkowym. Pewne światło klasyfikujące chałupników i komorników (w ujęciu Putka) może rzucić na temat cytat przytoczony przez Zbyszka (dziękuję), czy mamy kogoś kto mógłby jakoś potwierdzić to w oparciu o swoje doświadczenia? Aby nie wprowadzać "rzeki" do tematu ograniczmy się tylko do czasów od "rewindykacji" Spisza (chyba najbardziej absurdalne pojęcie jakie ostatnio spotkałem) przez Austrię (1769) do czasów powiedzmy Wiosny Ludów czyli połowy XIX w.

Pozdrawiam,

Andrzej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ja i Genealogia, wymiana doświadczeń”