Ale nawet jakby nie były to i tak nie eliminuje to sprawstwa (vie ofiara śmiertelna wypadku drogowego spowodowanego przez kogoś kto złych zamiarów nie miał)
Tu nie ma żadnego sporu
Mam nadzieję.
Nie ma chyba strony, która twierdzi, ze Niemcy, sowieci, Słowacy, Litwini (i ew. inni okupanci) ponoszą odpowiedzialność za nadmiarowe zgony?
Spór to może być o zgony osób, które poniosły śmierć na Węgrzech, Rumuni, okupowanej Francji . Morzu Śródziemnym etc - czyli na terytoriach na które nikt ich jakoś specjalnie nie zapraszał i nie obiecywał się nimi zająć (co robi każdy okupujący obce terytorium).
Okupant zawsze ponosi odpowiedzialność. Nie zawsze za zbrodnie, nie zawsze za ludobójstwo, ale zawsze za śmierć. Tym bardziej nadmiarową (gdy np nie zorganizował opału czy opieki medycznej) jako zarządzający terytorium.
Nie ma potrzeby próbować iść inną ścieżką niż uznaną i przed II wojną.
naziści a co to?
nie wszyscy sprawcy zgonów z 1 IX 1939 i później byli członkami narodowosocjalistycznej partii niemiec
za to niewielu z nich nie było Niemcami
owszem zdarzały się i inne narodowości
trochę Belgów (nie wiem czy nazistów), Holendrów, Norwegów, Żydów, Francuzów, Włochów, Słowaków, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Rosjan, Azerów..z tych bardziej licznie reprezentowanych, pamiętanych ale członkami NSDAP byli ? Myślę, że wątpię. Myślę, że większość z nich "mojejdrogi" w rękach nie miała
