Dokumentacja pracownicza, ZUS
Moderatorzy: maria.j.nie, elgra, Galinski_Wojciech
Anetko!
Chciałbym odnieść się do części Twojego komentarza dotyczącej wydawania przez ZUS oryginałów dokumentacji pracowniczej.
Kilka lat temu po złożeniu prośby otrzymałem swoją oryginalną dokumentację pracowniczą a ZUS po prostu skserował dla siebie te dokumenty. Przy okazji chciałem również zabrać oryginały dokumentów dotyczące moich rodziców. Pani która mnie obsługiwała powiedziała, że nie byłoby z tym problemu gdybym miał zgodę swojego rodzeństwa. Wytłumaczyła mi, że w innym przypadku mogłoby dojść do sytuacji iż ktoś z mojego rodzeństwa również wystąpiłby w przyszłości o te dokumenty i ZUS miałby problem.
Nie wiem jakie przepisy są teraz więc nie będę się wymądrzał ale jeśli nic się nie zmieniło to jest szansa na odzyskanie oryginałów. Dodam tylko, że prośbę składałem w głównym urzędzie ZUS na ul. Senatorskiej w W-wie bo to mój rejon.
Pozdrawiam, Tadeusz.
Chciałbym odnieść się do części Twojego komentarza dotyczącej wydawania przez ZUS oryginałów dokumentacji pracowniczej.
Kilka lat temu po złożeniu prośby otrzymałem swoją oryginalną dokumentację pracowniczą a ZUS po prostu skserował dla siebie te dokumenty. Przy okazji chciałem również zabrać oryginały dokumentów dotyczące moich rodziców. Pani która mnie obsługiwała powiedziała, że nie byłoby z tym problemu gdybym miał zgodę swojego rodzeństwa. Wytłumaczyła mi, że w innym przypadku mogłoby dojść do sytuacji iż ktoś z mojego rodzeństwa również wystąpiłby w przyszłości o te dokumenty i ZUS miałby problem.
Nie wiem jakie przepisy są teraz więc nie będę się wymądrzał ale jeśli nic się nie zmieniło to jest szansa na odzyskanie oryginałów. Dodam tylko, że prośbę składałem w głównym urzędzie ZUS na ul. Senatorskiej w W-wie bo to mój rejon.
Pozdrawiam, Tadeusz.
- Kaczmarek_Aneta

- Posty: 6301
- Rejestracja: pt 09 lut 2007, 13:00
- Lokalizacja: Warszawa/Piaseczno
- Podziękował: 1 time
- Otrzymał podziękowania: 7 times
Dzień dobry Tadeuszu,
myślę, że ta kwestia na przestrzeni lat mogła ulec zmianie.
Moje doświadczenia z ZUS (także przy Senatorskiej) sięgają 16 lat wstecz.
Mogłam wówczas jedynie wskazać interesujące mnie dokumenty, które urzędniczka następnie skopiowała. Pamiętam nawet taki incydent, kiedy przeglądając dokumentację mojego dziadka, natknęłam się na dwa oryginalne (takie same) zdjęcia i zapytałam, czy mogę jedno z nich zatrzymać. Urzędniczka nie wyraziła zgody, mimo że bardzo prosiłam i argumentowałam to faktem, że "za chwilę" i tak wszystko ulegnie zniszczeniu a dla urzędu fotografie te przecież nie stanowią żadnej wartości.
Widziałam zrozumienie w jej oczach i nawet wykonała pewien "zachęcający" gest, wychodząc z pokoju i pozostawiając mnie na chwilę samą. Oczywiście nie skorzystałam z "okazji" i owe zdjęcia tam pozostały.
Szkoda!
Takie oto to wydarzenia miały miejsce w roku 2008 - ech, jak ten czas leci...
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
myślę, że ta kwestia na przestrzeni lat mogła ulec zmianie.
Moje doświadczenia z ZUS (także przy Senatorskiej) sięgają 16 lat wstecz.
Mogłam wówczas jedynie wskazać interesujące mnie dokumenty, które urzędniczka następnie skopiowała. Pamiętam nawet taki incydent, kiedy przeglądając dokumentację mojego dziadka, natknęłam się na dwa oryginalne (takie same) zdjęcia i zapytałam, czy mogę jedno z nich zatrzymać. Urzędniczka nie wyraziła zgody, mimo że bardzo prosiłam i argumentowałam to faktem, że "za chwilę" i tak wszystko ulegnie zniszczeniu a dla urzędu fotografie te przecież nie stanowią żadnej wartości.
Widziałam zrozumienie w jej oczach i nawet wykonała pewien "zachęcający" gest, wychodząc z pokoju i pozostawiając mnie na chwilę samą. Oczywiście nie skorzystałam z "okazji" i owe zdjęcia tam pozostały.
Szkoda!
Takie oto to wydarzenia miały miejsce w roku 2008 - ech, jak ten czas leci...
Pozdrawiam serdecznie
Aneta
- Rafael

- Posty: 994
- Rejestracja: wt 29 kwie 2008, 14:05
- Lokalizacja: Kozietuły/Łomianki
- Podziękował: 1 time
Post na temat dokumentacji ZNTK w Poznaniu i FSO w Warszawie
https://www.facebook.com/share/p/7oKCXvesiCTz88CG/
https://www.facebook.com/share/p/7oKCXvesiCTz88CG/
Pozdrawiam
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Rafał
Poszukuję wszelkich informacji i kontaktu z krewnymi rodzeństwa pradziadków:
Warszawa - Bańkowscy, Kabot.
https://genealodzy.pl/index.php?name=PN ... art=4&ez=2
Dokumentacja pracownicza, ZUS
Podzielę się tutaj swoim doświadczeniem z Centralą ZUS w Warszawie.
Otóż, odważyłem się napisać do szanownego Zakładu wbrew braku nadziei na powodzenie. Rozchodziło się o pochodzącą z czasów powojennych dokumentację mojego dalekiego Krewnego (zm. 1953 r.), który był pracownikiem ZUS. W swoim wysłanym za pośrednictwem ePUAP piśmie zaznaczyłem, że nie tyle zależy mi na jej pozyskaniu, jak to miało miejsce w przypadku bezpośrednich przodków, a weryfikacji faktu jego zatrudnienia oraz występowania w dotyczącej go dokumentacji zdjęcia, które stanowiłoby jedyną podobiznę tegoż Krewnego.
Na skrzynkę ePUAP została mi udzielona odpowiedź, że w rozumieniu przytoczonych przez nich rozporządzenia i ustawy nie jest to moja rodzina, i mimo zadeklarowanej przeze mnie chęci wywiedzenia pokrewieństwa, do rozpatrzenia wniosku niezbędne jest pełnomocnictwo bezpośrednich potomków (których de facto nie znam, ale przypuszczam, że byłyby to co najmniej prawnuki, które i tak nie są Rodziną w rozumieniu tychże przepisów).
W rozmowie telefonicznej z osobą prowadzącą sprawę (dzięki trudem i cudem zdobytemu numerowi telefonu do niej) bardzo uprzejmie (tak, to nie ironia) poinformowano mnie, że nie ma nawet możliwości wstępnej weryfikacji, czy owa dokumentacja istnieje gdyż proces ten jest sformalizowany i wymaga wystąpienia z zapytaniem do poszczególnych komórek Zakładu ze stosownym zapytaniem.
Dodatkowo, w przesłanym piśmie poinformowano, że uzupełnienie braków formalnych opisanych powyżej może zostać wniesione na kilka sposobów, lecz nie za pomocą ePAUP (co uważam za brednie i przejaw "przerostu formy nad treścią" wobec istniejącego portalu PUE, który Zakład uważa za jedyny elektroniczny środek komunikacji.
Zastanawiam się teraz, czy pismo-prośba o jedynie wgląd/ kserokopie dokumentacji, wziąwszy pod uwagę iż brak jest żyjących krewnych spełniających kryteria bycia Rodziną ma w ogóle jakikolwiek sens, znając nastawienie i praktykę szanownego Zakładu....
Kamil
Otóż, odważyłem się napisać do szanownego Zakładu wbrew braku nadziei na powodzenie. Rozchodziło się o pochodzącą z czasów powojennych dokumentację mojego dalekiego Krewnego (zm. 1953 r.), który był pracownikiem ZUS. W swoim wysłanym za pośrednictwem ePUAP piśmie zaznaczyłem, że nie tyle zależy mi na jej pozyskaniu, jak to miało miejsce w przypadku bezpośrednich przodków, a weryfikacji faktu jego zatrudnienia oraz występowania w dotyczącej go dokumentacji zdjęcia, które stanowiłoby jedyną podobiznę tegoż Krewnego.
Na skrzynkę ePUAP została mi udzielona odpowiedź, że w rozumieniu przytoczonych przez nich rozporządzenia i ustawy nie jest to moja rodzina, i mimo zadeklarowanej przeze mnie chęci wywiedzenia pokrewieństwa, do rozpatrzenia wniosku niezbędne jest pełnomocnictwo bezpośrednich potomków (których de facto nie znam, ale przypuszczam, że byłyby to co najmniej prawnuki, które i tak nie są Rodziną w rozumieniu tychże przepisów).
W rozmowie telefonicznej z osobą prowadzącą sprawę (dzięki trudem i cudem zdobytemu numerowi telefonu do niej) bardzo uprzejmie (tak, to nie ironia) poinformowano mnie, że nie ma nawet możliwości wstępnej weryfikacji, czy owa dokumentacja istnieje gdyż proces ten jest sformalizowany i wymaga wystąpienia z zapytaniem do poszczególnych komórek Zakładu ze stosownym zapytaniem.
Dodatkowo, w przesłanym piśmie poinformowano, że uzupełnienie braków formalnych opisanych powyżej może zostać wniesione na kilka sposobów, lecz nie za pomocą ePAUP (co uważam za brednie i przejaw "przerostu formy nad treścią" wobec istniejącego portalu PUE, który Zakład uważa za jedyny elektroniczny środek komunikacji.
Zastanawiam się teraz, czy pismo-prośba o jedynie wgląd/ kserokopie dokumentacji, wziąwszy pod uwagę iż brak jest żyjących krewnych spełniających kryteria bycia Rodziną ma w ogóle jakikolwiek sens, znając nastawienie i praktykę szanownego Zakładu....
Kamil
Dokumentacja pracownicza, ZUS
Tak przejrzałem ostatnie posty i wniosek jest jeden - dużo się zmieniło na niekorzyść. Ja ok. 2007 roku uzyskałem bez większych problemów kserokopie bezcennych dokumentów, które pozwoliły na ruszenie stojącego w miejscu (od lat) wątku moich poszukiwań. A jak ostatnio wysłałem zapytanie, to czekam już drugi rok - mimo wysłania przypomnienia i uzyskania informacji, że kwestia jest "procesowana".
Pytanie nieco mało genealogiczne - a ktoś próbował "odwołania się" od takich postanowień ZUS? Do jednostki sprawującej nad nim nadzór, czyli MP?
Tak mi to wpadło do głowy, ale sszanse powodzenia (a więc i sens...) pewnie nikły...
Pozdrawiam,
Markus
Pytanie nieco mało genealogiczne - a ktoś próbował "odwołania się" od takich postanowień ZUS? Do jednostki sprawującej nad nim nadzór, czyli MP?
Tak mi to wpadło do głowy, ale sszanse powodzenia (a więc i sens...) pewnie nikły...
Pozdrawiam,
Markus
Szukam aktu urodzenia Augustyna Cichockiego, syna Jana i Brygidy - ur ok. 1757 - 1763 (najbardziej prawdopodobne: 1762/1763) w ??? oraz aktu małżeństwa Augustyna Cichockiego z ??? - przed 1802 rokiem, a także innych ASC dotyczących Augustyna Cichockiego.
Dokumentacja pracownicza, ZUS
Interesująca mnie osoba zmarła będąc pracownikiem. Zakład pracy istnieje i przechowuje dokumentację pracowniczą, mimo że minęło już 50 lat. Lata życia pracownika: 1903-1961. Czy mam prawo starać się o dostęp do dokumentacji mimo że nie jestem bezpośrednim potomkiem?
pozdrawiam
Teresa
pozdrawiam
Teresa
Dokumentacja pracownicza, ZUS
Właśnie otrzymałem odpowiedź odmowną, po prawie trzech miesiącach czekania. Prosiłem o wydanie, w postaci oryginałów, dokumentacji emerytalno-rentowej (oprócz dokumentacji o charakterze płacowym) swoich pradziadków i prapradziadków. Jako podstawę prawną podałem § 28 ust. 2 i 3 Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 11 października 2011 r. w sprawie postępowania o świadczenia emerytalno-rentowe. Do pisma dołączyłem skany aktów stanu cywilnego w celu udowodnienia pokrewieństwa.
Poniżej zamieszczam część otrzymanej odpowiedzi:
W myśl w § 28 ust. 3 ww. rozporządzenia przepis powyższy stosuje się odpowiednio do członków rodziny zmarłego świadczeniobiorcy. Na potrzeby rozporządzenia emerytalno- rentowego, termin "członkowie rodziny" został najszerzej określony w art. 77 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W katalogu tym znajdują się: małżonek (wdowa i wdowiec), rodzice, ojczym, macocha oraz osoby przysposabiające, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka, dzieci przysposobione i dzieci umieszczone w rodzinie zastępczej, przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności, inne dzieci niż wymienione w pkt 3 ww. ustawy, rodzeństwo, dziadkowie, wnuki, osoby, nad którymi została ustanowiona opieka prawna. Prawnuk oraz praprawnuk zmarłego świadczeniobiorcy nie został wymieniony w zamkniętym katalogu.
W oparciu o powyższe prawnuk i praprawnuk zmarłego świadczeniobiorcy nie jest uprawniony do uzyskania dokumentacji znajdującej się w zasobie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Oskar
Poniżej zamieszczam część otrzymanej odpowiedzi:
W myśl w § 28 ust. 3 ww. rozporządzenia przepis powyższy stosuje się odpowiednio do członków rodziny zmarłego świadczeniobiorcy. Na potrzeby rozporządzenia emerytalno- rentowego, termin "członkowie rodziny" został najszerzej określony w art. 77 ust. 2 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W katalogu tym znajdują się: małżonek (wdowa i wdowiec), rodzice, ojczym, macocha oraz osoby przysposabiające, dzieci własne, dzieci drugiego małżonka, dzieci przysposobione i dzieci umieszczone w rodzinie zastępczej, przyjęte na wychowanie i utrzymanie przed osiągnięciem pełnoletności, inne dzieci niż wymienione w pkt 3 ww. ustawy, rodzeństwo, dziadkowie, wnuki, osoby, nad którymi została ustanowiona opieka prawna. Prawnuk oraz praprawnuk zmarłego świadczeniobiorcy nie został wymieniony w zamkniętym katalogu.
W oparciu o powyższe prawnuk i praprawnuk zmarłego świadczeniobiorcy nie jest uprawniony do uzyskania dokumentacji znajdującej się w zasobie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Oskar
Zlikwidowany zakład pracy
Proszę o pomoc, gdzie zostały przekazane dokumenty z zakładu Intermoda z Ostrowa Wlkp, który został zlikwidowany? W tym tygodniu dostałem dokumenty mojej babci z ZUS-u i otrzymałem tylko cztery dokumenty. Podejrzewam, że nie przekazali dokumentów mojej babci do ZUS-u. Babcia pracowała tylko w tym zakładzie w latach 1951 - 1981.
Pozdrawiam
Marek
Marek
Zlikwidowany zakład pracy
Do końca 1998 roku zakłady państwowe same prowadziły dokumentację ubezpieczeniową i rozliczały się z ZUS zbiorowo. ZUS w momencie przejścia na emeryturę otrzymywał wykaz zarobków z wymaganego okresu i wykaz okresów zatrudnienia a papiery zostawały w zakładzie.
Pozdrawiam
Janusz
Pozdrawiam
Janusz
Zlikwidowany zakład pracy
W takim razie czy jest możliwość, a jak tak, to jak uzyskać dokumenty babci?
Pozdrawiam
Marek
Marek
-
Wiśniowiecki_Marek

- Posty: 255
- Rejestracja: pn 16 kwie 2007, 11:28
- Lokalizacja: Wrocław
Zlikwidowany zakład pracy
Zapytaj w miejscowym AP. Kwestionariusze osobowe tam mogły zostać odesłane.
Pozdrawiam, Marek
Pozdrawiam, Marek
Marek Wiśniowiecki
---------------------------
Poszukuję- akt urodzenia Joseph Steinbach Czerniowce ok. 1789r.
---------------------------
Poszukuję- akt urodzenia Joseph Steinbach Czerniowce ok. 1789r.
Zlikwidowany zakład pracy
Zakład Usług Archiwalnych Składnica 57-500 Bystrzyca Kłodzka ma u siebie dokumenty z ostrowskiej Intermody z lat 1974-2007. (znalezione w necie).
Pozdrawiam
Janusz
Pozdrawiam
Janusz
-
Pstragowski_Beata

- Posty: 51
- Rejestracja: czw 23 sty 2025, 19:28
Zakład Usług Archiwalnych Składnica Bystrzyca Kłodzka
Wystąpiłem do Składnicy o dokumenty mojej babci. Chciałbym się dopytać czy ktoś korzystał już z ich usług? Czy warto wnioskować o odpisy dokumentów z zakresu pracy z tego źródła?
Pozdrawiam
Marek
Marek
Re: Dokumentacja pracownicza, ZUS
Witam wszystkich -
a czy ktoś miał jakiekolwiek sukcesy w poszukiwaniu dokumentacji pracowniczej ze spółdzielni? Ja poszukiwałem dokumentacji pracowniczej ze Spółdzielni Przemysłu Metalowego "Gal-Metal" (Plac Trzech Krzyży 10, Warszawa) - przeszedłem dokładnie ścieżkę opisaną na stronie AP i nie udało mi się znaleźć kompletnie nic. Co ciekawe, niektóre instytucje, z którymi kontakt AP zalecało, odpowiadały "my żadnej dokumentacji nie przechowujemy" (w sensie ogólnym, nie tylko odnośnie mojego zapytania).
Ta spółdzielnia to w ogóle jakaś ciekawostka - nie znalazłem nic nawet w internecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Markus
a czy ktoś miał jakiekolwiek sukcesy w poszukiwaniu dokumentacji pracowniczej ze spółdzielni? Ja poszukiwałem dokumentacji pracowniczej ze Spółdzielni Przemysłu Metalowego "Gal-Metal" (Plac Trzech Krzyży 10, Warszawa) - przeszedłem dokładnie ścieżkę opisaną na stronie AP i nie udało mi się znaleźć kompletnie nic. Co ciekawe, niektóre instytucje, z którymi kontakt AP zalecało, odpowiadały "my żadnej dokumentacji nie przechowujemy" (w sensie ogólnym, nie tylko odnośnie mojego zapytania).
Ta spółdzielnia to w ogóle jakaś ciekawostka - nie znalazłem nic nawet w internecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Markus
Szukam aktu urodzenia Augustyna Cichockiego, syna Jana i Brygidy - ur ok. 1757 - 1763 (najbardziej prawdopodobne: 1762/1763) w ??? oraz aktu małżeństwa Augustyna Cichockiego z ??? - przed 1802 rokiem, a także innych ASC dotyczących Augustyna Cichockiego.